Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Czynniki stresogenne

Rekomendowane odpowiedzi

Co wzbudza u Was stres? Jak sobie z tym radzicie? Czy macie swoje sprawdzone sposoby na radzenie sobie z przyczynami stresu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi sie, że powinnismy sami sobie uzmysłowic czy poziom stresu, w którym zyjemy jest ponad nasze siły czy nie. Ważne jest takze podejscie, niektórzy potrafia z presji czerpać siły, tacy, moim zdaniem podpisali pakt z diabełm- ale czemu nie? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie stres wzbudza "konfrontacja" z nawet bardzo błahymi problemami; unikam mierzenia się z problemami, by uniknąć stresu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z przyczynami? Jakiś czas temu pod zalewem stresu wypisałam okoliczności, które wtedy mnie stresowały i sprawdziłam, czy którąś da się wyeliminować. W zasadzie nie dało się ale o jednych postanowiłam mniej myśleć [przestać się zamartwiać] a do innych przygotowywć [dyplom].

Nooooo trochę to późno zaczęłam ogarniać więc nadal jestem pod stresem ale już lepiej sobie z nim radzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie każda rzecz, z którą się codziennie zmagam wywołuje u mnie mniejszy lub większy stres. Kilka lat temu reagowałem na niego bardzo źle, teraz też nie jest idealnie, ale mam wrażenie że człowiek z biegiem lat przestaje się aż tak emocjonować niektórymi rzeczami, zwłaszcza takimi na które nie ma wpływu. Czasami lepiej po prostu odpuścić. Dla zdrowia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co wzbudza u Was stres? Jak sobie z tym radzicie? Czy macie swoje sprawdzone sposoby na radzenie sobie z przyczynami stresu?

 

Dobre .

Pies sąsiada ,który zjebaniec na wszystko szczeka ,,, na szczęście skurw-iel zdechł . Tyle razy mu mówiłem ,że bokiem mu wyjdzie ta pasztetowa lux ze sromotnikiem :lol::lol::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co wzbudza u Was stres? Jak sobie z tym radzicie? Czy macie swoje sprawdzone sposoby na radzenie sobie z przyczynami stresu?

Radzę sobie rozkładając sytuację na czynniki pierwsze i staje się ona mniej groźna po przeanalizowaniu. Bo stres rośnie albo maleje tylko w naszej głowie - wyłączając sytuację jak goni nas LEW ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie stres wzbudza jak ktoś mnie olewa z góry do dołu, jak jakiegoś zgniłego paszteta

 

jak sobie z tym radzę... jeszcze nie wiem...

 

to na teraz

bo ogólnie bardzo dużo rzeczy wzbudza we mnie stres, ale nie mam w tym momencie z nimi do czynienia.

 

jak sobie z nimi radzę ?

ostatnio jak siedzę w domu i nic więcej nie robię to właśnie tak sobie z nimi poradziłam. tak ich przechytrzyłam ;-) a masz !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stres u mnie wywołują sytuacje, w których boję się, że sobie z czymś nie poradzę, gdy inni mają wobec mnie wysokie wymagania. Jak sobie z tym radzę? Próbuję uwierzyć, że sobie poradzę i że strach jest rzeczą naturalną. Staram się olać to, jakie będą konsekwencje, gdybym jednak sobie nie poradziła i działać bez presji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim źródłem strachu jest myślenie, że cos co mam zamiar zrobić napewno, z całą pewnością mi się nie uda. To chyba jakiś rodzaj fobii lub choroby, z którą sobie nie radzę.. Inna rzeczą, która mnie stresuje zawsze jest rozmowa z nieznajomą osobą, jestem bardzo nieśmiała i zawsze z góry zakładam, że coś pójdzie nie tak w rozmowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lalka123, to jest strach przed tym, że sobie nie poradzisz. Brak wiary w siebie, mała pewność siebie. Mi pomogła trochę książka "Nie bój się bać". :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stres się u mnie pojawia gdy robię coś co mi nie wychodzi pod presją a mi akurat w dodatku zależy żeby to wyszło ;)

Jak sobie radze? Sam nie wiem. Ja chyba ogólnie mam wyjebane trochę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stres motywuje do działania; specjalnie nawet dla tego biore amfetamine czasem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbyt duży ładunek stresu powoduje paraliż działań. Długotrwały stres jest wręcz szkodliwy dla organizmu. Owszem, stres na pewnym poziomie i do pewnego momentu mobilizuje, ale zbyt duży i długi stres działa wręcz odwrotnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A niektórych nawet lekki stres demotywuje, a brak stresu motywuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ważną też kwestią odnośnie stresu jest tolerancja psychiczna na stres. Im ta tolerancja jest wyższa, w tym większym stresie jest człowiek w stanie "konstruktywnie" funkcjonować. W przypadku braku tolerancji psychicznej na stres, nawet drobny stres będzie dla danego człowieka destrukcyjny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie głównie stresują interakcje z niektórymi ludźmi, wystąpienia publiczne, problemy rodzinne, natłok obowiązków. Obecnie mam o wiele mniej stresu niż gdy byłem w wieku 10-18, wtedy to była istna tragedia. Jednak czasami jeszcze pojawia się silne napięcie i wtedy kiepsko to znoszę, na ogół wydaje mi się iż jest to kompletnie ponad moje siły. No ale jakoś sobie dawałem radę i jeszcze daję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dzisiejszym świecie jest dużo czynników stresogennych, nawet oglądanie telewizji wiadomości jest stresogenne, gdy przemawiają Politycy ;). Dużo czynników stresogennych jest na drodze: wariatów na drogach nie brakuje, trzeba szybko coś załatwić, nie wiadomo że miejsca będzie na parkingu. W Polsce jest bardzo dużo fotoradarów, jeżeli człowiek zamyśli się nad czymś innym a nie na drodze, pojedzie szybciej, to mandat dostanie. Człowiekowi spieszy się, a tutaj dziadek jedzie 30 km/h. Jeżeli ktoś ma dziecko zepsuje coś przypadkiem, np. potrąci telefon i on zepsuje się

Samo życie w Polsce jest stresogenne, gdzie pracę można dostać tylko po znajomości, człowiek musi brać kredyty żeby normalnie żyć. Tych czynników mógłbym wymieniać cały czas. Ja próbuję nie przejmować się tym wszystkim, ale to się nie da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie sporym czynnikiem stresogennym jest zmiana pracy. Nowe, miejsce, nowi ludzie, nowe zasady i system pracy. Z jednej strony czuję, że zmiana wychodzi na plus, ale z drugiej wiadomo - nerwówka, czy się sprawdzę jest nadal...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno we wczesnym dzieciństwie na czynniki stresowe byłem znacznie bardziej odporny niż moje obecne ja. Przydałoby się na terapii uzyskać dostęp do tamtego ja i dowiedzieć, jak radził sobie z czynnikami stresowymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, wiesz...w dzieciństwie czynniki stresogenne też są innego rodzaju. Niby stres, to stres, a jednak...Trochę inne jest również postrzeganie dziecka niż dorosłego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, wiesz...w dzieciństwie czynniki stresogenne też są innego rodzaju. Niby stres, to stres, a jednak...Trochę inne jest również postrzeganie dziecka niż dorosłego.

Część z tych czynników były "tej samej grupy", co obecnie, a dodatkowo teoretycznie sporo silniejsze, a radziłem sobie z tym lepiej przy czynnikach teoretycznie słabszych "tej samej grupy".

Metaforycznie można by to było ująć tak, że w dzieciństwie umiałem normalnie funkcjonować bez dużego stresu pośród kilku zwierząt, duży stres i zaburzenie funkcjonowania powodowało dopiero stado zwierząt. Dziś wystarczy jedno zwierzę do dużego stresu i sporego zaburzenia funkcjonowania.

Tak więc jeśli uda mi się kiedyś wznowić terapię (bo musiałem przerwać z pewnego powodu) to przydałoby się dokopać do wczesnego dzieciństwa i dowiedzieć jakie sposoby radzenia sobie z czynnikami stresogennymi miał "tamten ja".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie dość dużym czynnikiem stresogennym okazała się...bariera językowa. Niestety, ale mimo, że obecnie angielski jest językiem międzynarodowym, to nie wszyscy go znają. Przyjeżdżają osoby z innego państwa - np. z Węgier, z Francji, Z Finlandii. Nie znają słowa po polsku, po angielsku czy po niemiecku. A Ty stoisz jak to cielę i nie wiesz, jak przekazać to, co masz do przekazania. Ciężko jest znać choćby podstawy wszystkich języków. Trzy, to i tak sporo. Zabawnym odczuciem z mojej strony jest to, że jak Polak jedzie za granicę, to raczej szybciej niż później uczy się przynajmniej podstawowych słów i zwrotów. A jak obcokrajowcy przyjeżdżają do Polski i bywa, że są w niej od miesięcy, to jakoś przejawia się u Nich odporność na wiedzę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie moim głównym czynnikiem stresogennym są rodzice, to może być dopiero początek problemów z rodzicami, jest niemałe prawdopodobieństwo, że będzie coraz gorzej, za parę lat może nawet będę bity, no chyba, że jeszcze przed tym zejdę na zawał

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×