Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Relacje w pracy

Rekomendowane odpowiedzi

Jak wyglądają Wasze relacje ze współpracownikami i z szefostwem? Jaka panuje atmosfera w Waszym miejscu pracy? Czy w stosunku do współpracowników kontakt ogranicza się jedynie do miejsca pracy, czy spotykacie się również i w innych okolicznościach? Co chcielibyście zmienić w tych relacjach a co pozostawić bez zmian?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie zawsze praca będzie pracą a nie kółkiem towarzyskim. Jestem psychiczny więc i bardziej narażony na wykopanie więc raczej nie należy się przyzwyczajać do ludzi(nie znam nikogo kto wytrzymał nawet max 2 lata w jednej robocie). Wiem że to może niektórych zbulwersować takie podejście ale praca jest po to by zarabiać a nie się otwierać. Pamiętajmy że jesteśmy z tymi samymi ludźmi wciąż na tej samej powierzchni więc mały zonk i może być problem przez długi czas. Trzeba oddzielać życie towarzyskie od zawodowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Semir, a nie chodzi o to, by praca służyła do zarabiania pieniędzy i jednocześnie, by nie było w niej atmosfery typu "wbić innym nóż w plecy"? Nie chodzi o kółka towarzyskie i otwieranie się, ale o to, by móc iść do pracy bez stresu, że przez x godzin będzie się musiało znosić czyjąś obecność, cudze fochy lub inne tego typu rzeczy. Życie towarzyskie to jedno, a praca to drugie. Z tym się zgadzam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, OK tylko ja nie należę ostatnio do ludzi którzy znoszą przebywanie na dłużej w czyimś gronie z tym że nie mogę temu zapobiec bo praca ze względu na to że nie mam na kogo liczyć jest wyznacznikiem mojej przyszłości będąc wśród zdrowych zawsze mam obawy że coś odwalę robota pali mi się w rękach ale kontakty międzyludzkie których nie da się ominąć nie za bardzo. Więc moje relacje odnośnie ludzi w pracy będą wystawione na wielką próbę tym bardziej że cały czas jestem wśród ludzi bez minuty ciszy i codziennych awantur. I to mnie najbardziej niepokoi być tym razem ze zdrowymi w pracy z namalowaną tarczą na tyłku by się wystawiać na odstrzał wiedząc doskonale że te różnice zawsze będą aż nadto widoczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Semir, relacje z ludźmi są konieczne, ale tak ja napisałeś, nie muszą być zażyłe. Być może różnice są widoczne, ale można spróbować je nadrobić uprzejmością. Wiem, że ciężko przykleić sobie uśmiech do twarzy, ale może warto spróbować? Od czasu do czasu można też okazać zainteresowanie drugiej stronie i temu, co mówi, by nie sprawiać wrażenia odludka. To może ocieplić trochę relacje w pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, Wiem choć w mojej ostatniej pracy zawsze miałem okazję by przenieść się na drugi koniec terenu(plus bycia pr.gospodarczym) ale jednak nie jest dla mnie to takie łatwe zawsze miałem problemy w tym kontekście a to co się dzieje wokół mnie ciągle to potęguje. Wielkim minusem w moim życiu jest to że nie mam cichego konta by się wyciszyć i podtrzymanie tego chaosu w pracy to już nawet nie chce mi się myśleć jak to się może skończyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Poprzednia robota na produkcji to kilkanaście osób przy stołach non stop gadających do siebie, jeszcze radio wyło-nie szło się skupić. Zależało mi przede wszystkim żeby mieć święty spokój, ale w takich warunkach się nie da jak jesteś non stop przez tyle godzin w jednym pomieszczeniu. Jakoś to szło chociaż mnie zawsze dużo kosztowało. Najgorsze były przerwy na jedzenie. Wtedy wszyscy rozsiadali się w stołówce-mała i ludzie pościskani na kilku kanapach. Zawsze byłem ostatnim, który tam wchodził ( że niby sprawdzam czy na hali wszystko ok) i pierwszym który wychodził. Żadnej z tych tzw relacji nie przekładałem na znajomość poza pracą tym bardziej że staram się nie utrzymywać jakichkolwiek kontaktów. Niestety ludzie sami się do mnie doczepiają co dla takiego odludka-samotnika jak ja jest sporym problemem. Jak słyszę słowa wyjazd integracyjny-czyli tak naprawdę wspólne picie, to się odechciewa. Czasem kogoś znajomego spotkam z czasów szkolnych to wtedy jeżeli miałem z nim dobre relacje to można chwilę pogadać. Jakoś wspólne wypady na popijawę po robocie nigdy mnie nie interesowały. Niestety nawet jak sam staram się nie udzielać to jednak jestem zmuszony słuchać tego jak opowiadają o sylwestrach, rodzinie itd. Nie lubię takiego gadania o ciekawym życiu bo od razu załącza mi się zazdrość i wkurza mnie wtedy sam widok innych pracowników. Na szczęście maska na twarz i robiłem za bardzo spokojnego, małomównego, ale zajętego pracą człowieka-niesamowicie dużo kosztuje coś takiego, ale wyboru nie było. Ten zgiełk, nieustanne gadanie kilkunastu ludzi, były zbyt przytłaczające dla umysłu, nie szło się skoncentrować na robocie. Co do zmian to chciałbym być bardziej towarzyski, nie reagować tak na innych i jakieś kontakty utrzymywać, ale nie jestem do tego zdolny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do rozmów to z większością ludzi z pracy nie ma o czym za bardzo gadać chyba że kogoś plotki kręcą bo na to chętni zawsze są aby obsmarować komuś dupę. Z kobietami nie pogadam bo seriali nie oglądam i domem się tez nie zajmuje a z facetami też nie bardzo bo na motoryzacji się nie znam a sportem czy polityką nikt się nie interesuje. Zostają tylko rozmowy o pracy bo te o życiu to się wstydzę i zmuszony jestem do ściemniania :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z kobietami nie pogadam bo seriali nie oglądam i domem się tez nie zajmuje
Z kobietami nie tylko o tym się rozmawia :mrgreen: Jak zaczniesz jakiś interesujący Ciebie temat, to nagle może się okazać, że koleżanka z pracy też się tym interesuje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z kobietami nie pogadam bo seriali nie oglądam i domem się tez nie zajmuje
Z kobietami nie tylko o tym się rozmawia :mrgreen: Jak zaczniesz jakiś interesujący Ciebie temat, to nagle może się okazać, że koleżanka z pracy też się tym interesuje ;)

Akurat te się niczym innym nie interesują co nie znaczy że wszystkie kobiety takie są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
(nie znam nikogo kto wytrzymał nawet max 2 lata w jednej robocie).

Pracuję w tej samej instytucji od 9 lat, w tym dwa pobyty w szpitalu psychiatrycznym - łącznie 5 miesięcy (w ciągu 4 lat) i urlop zdrowotny - 6 miesięcy, obecnie 3 miesiąc jestem na zwolnieniu lekarskim (ale nie psychiatrycznym). Szefostwo jakoś to toleruje, więc jest ok.

Kontaktów towarzyskich z ludźmi z roboty nie utrzymuję (tzn. skończyły się jak pierwszy raz trafiłem do szpitala - właśnie tak). Generalnie wszystko wygląda tak, że idę do pracy, siadam przy komputerze i robię swoje (rzadko się muszę do kogoś odzywać, czy z kimś konsultować).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nicholas1981, czyli rozumiem, że w pracy wiedzą w jakim szpitalu byłeś i dlatego się odsunęli?

Niestety tak, ale to jest związane z tym, co robiłem zanim trafiłem do szpitala :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obserwuję od jakiegoś czasu zachowanie niektórych osób i woła to o pomstę do nieba. Intrygi, niedomówienia sa na porządku dziennym. Wolę się od tego trzymać z boku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus

Wiem, jak to jest, niestety.

Jak ja pracowałem, w moim mieście, w ZAKŁADZIE PRACY, nie miałem dobrych relacji z kierowniczką. Ale, co ciekawe, ja tam byłem zatrudniony tylko na okres próbny, ale już, przez ten czas, nie zyskałem sympatii u kierowniczki.

Była to osoba, niezbyt miła, nie bardzo przyjemna, i być może, dzięki niej nie przedłużyli mi dalszej umowy o pracę tam. Może i bym pracował tam, chociażby kilka lat, ale, przez tą kierowniczkę, pozbyli się mnie. Było to już kilka lat temu, ale wtedy i pensja była niższa niż obecnie. Bo tam dali mi tą najniższą krajową. Ja, w ogóle nie miałem jakoś szczęścia do pracy, a teraz pracuję u znajomego, który ma firmę-leśną. No jest to ciężka praca, bo wykonywana w lesie, ale i za marną kasę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje relacje to porażka; ciągle się jąkam; nie umiem nic nikomu wytłumaczyć, gdy coś tłumaczę jakiemuś pracownikowi, to raczej niewiele rozumie; nie orientuje się, komu już mówiłem dzień dobry, a komu nie; w "pogmatwany" sposób przekazuję kierownikowi to, co zrobiłem, raczej niełatwo mu mnie zrozumieć; gdy chodzę po pokojach urzędu, mam postawę ciała i mimikę twarzy "ratunku".

Pewnie sporo współpracowników domyśla się, albo niedługo domyśli się, że jestem poj.ny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... nie orientuje się, komu już mówiłem dzień dobry, a komu nie...

Tym akurat w ogóle nie powinieneś się przejmować. Lepiej jest powiedzieć dzień dobry dwa razy, niż wcale ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez nie potrafię się dogadywać z ludźmi w pracy, a jest to konieczne. Albo czegoś nie robię, bo nie dają mi możliwości, potem mają pretensje, ja nie chcę się narzucać, nie jestem kreatywna i chętna do robienia czegokolwiek ponad normę, więc jest to źle odbierane. Nie lubię być wykorzystywana, ale musze miec jasno sprecyzowane oczekiwania i zorganizowane warunki do tego, inaczej nie zrobię, nie będe sama zabiegać o to. I nie chce utrzymywać relacji ze współpracownikami poza pracą, a oni często tego chcą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I nie chce utrzymywać relacji ze współpracownikami poza pracą, a oni często tego chcą.
W mojej aktualnej pracy też tego nie robię. Jedyny kontakt poza pracą, to przekazywanie informacji dotyczących pracy. Jeśli to naprawdę konieczne. Jakoś nie jestem skora do tego, żeby zacieśniać więzy poza zakładem pracy. I chodzi konkretnie o tę pracę, bo wcześniej było inaczej. Z ludźmi z poprzedniej pracy do tej pory utrzymuję kontakt i wszystko jest w porządku. Ale tutaj mam jakiś dystans i po wyjściu z pracy po prostu chcę się całkowicie odciąć. Nie chcę żyć pracą. A to się wiąże również z ograniczeniem kontaktów poza pracą, bo siłą rzeczy, jeśli spotykam się z osobami, z którymi pracuję, to głównym tematem rozmowy jest praca. Nie chcę się niepotrzebnie nie nakręcać i zbyt szybko nie wypalić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbliża się, dzień w którym mój opiekun stażu mnie znienawidzi, to nieuniknione przeznaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mark123, dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, dlaczego?

Bo dojdzie do afery z komputerami dyrekcji i komputerem głównej księgowej. Dał mi polecenie zrobienia aktualizacji oprogramowania na komputerach dyrekcji. Niedługo dyrektor i w-ce dyrektor wracają z urlopu i się wtedy okaże, że zniknęły jakieś ważne dokumenty lub nie działają ważne programy. Będę jeszcze aktualizował w tym tygodniu komputer głównej księgowej i również dojdzie do problemów z danymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, ty to przewidujesz czy już coś się zdążyło zchrzanić i nie wiesz jak to naprawić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewne po aktualizacji coś się schrzaniło, tylko to coś takiego, co mi nie przyszło do głowy, żeby sprawdzić i to dopiero wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×