Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

SCHIZOFRENIA-pytania do psychologa

Rekomendowane odpowiedzi

Jak w temacie. W związku z tym, że w tym dziale nie ma możliwości tworzenia tematów przez Użytkowników, zakładam wątek zbiorczy, który umożliwi zadanie pytania forumowej Ekspert.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy ze schizofrenii można się wyleczyć? Bo mam dziwne wrażenie że się wyleczyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doberman, masz schizofrenie a w podpisie masz F 84.5 zamiast F 20 ... i jeszcze leków nie bierzesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Doberman, masz schizofrenie a w podpisie masz F 84.5 zamiast F 20 ... i jeszcze leków nie bierzesz

F 84.5 też mam. Co do schizofrenii to też podobno mam (miałem) ale nie jestem przekonany co do diagnozy. Leków nie biorę, bo czuję się lepiej bez nich niż z nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy ze schizofrenii można się wyleczyć? Bo mam dziwne wrażenie że się wyleczyłem.

Doberman, odpowiedź na powyższe pytanie zależy w dużym stopniu od sposobu definiowania i oceniania powrotu do zdrowia. Genetyczna hipoteza schizofrenii wskazuje, że całkowite wyleczenie choroby nie jest możliwe. Niemniej jednak można wyróżnić kilka postaci wyzdrowienia:

- objawowe (kliniczne) - rozumiane jako remisja lub brak objawów pozytywnych,

- pełne - remisja lub brak objawów pozytywnych oraz powrót do poziomu funkcjonowania sprzed choroby,

- społeczne - niezależność zawodowa i społeczna,

- psychologiczne - cechujące się brakiem trudności przystosowania wynikających z lęku, depresji, poczucia beznadziejności i traumatycznych doświadczeń.

Ta ostatnia postać wyzdrowienia została bezspornie uznana za najtrudniejszą do osiągnięcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja już nie słyszę głosów, nie mam zamiaru do nikogo strzelać i podjąłem pracę. A to wszystko bez leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doberman, cieszę się, że jest lepiej. W Twoim przypadku można zatem mówić o wyzdrowieniu objawowym i społecznym. Mam nadzieję, że rzut choroby już nigdy nie nastąpi, czego Ci z całego serca życzę. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kilku dni miewam straszne lęki przed wyrostkiem robaczkowym , byłem już u lekarza wykonano wszystkie badania wyszły w normie ale ja nadal odczuwam ból , lekarz mówił że to będzie 100% naciągnięcie mięśni po kilku dniach ból ustąpił ale znów niekiedy czuję ten ból i od razu zaczynam panikować mierzę gorączke itd. czy to może być schizofrenia ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od kilku dni miewam straszne lęki przed wyrostkiem robaczkowym , byłem już u lekarza wykonano wszystkie badania wyszły w normie ale ja nadal odczuwam ból , lekarz mówił że to będzie 100% naciągnięcie mięśni po kilku dniach ból ustąpił ale znów niekiedy czuję ten ból i od razu zaczynam panikować mierzę gorączke itd. czy to może być schizofrenia ?

DamianS97, nie, nie sądzę, aby to była schizofrenia. Raczej lęk o swoje zdrowie, doszukiwanie się przyczyn dolegliwości, mimo iż badania wychodzą w porządku, bardziej świadczą o zaburzeniach z grupy nerwic. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od kilku dni miewam straszne lęki przed wyrostkiem robaczkowym , byłem już u lekarza wykonano wszystkie badania wyszły w normie ale ja nadal odczuwam ból , lekarz mówił że to będzie 100% naciągnięcie mięśni po kilku dniach ból ustąpił ale znów niekiedy czuję ten ból i od razu zaczynam panikować mierzę gorączke itd. czy to może być schizofrenia ?

 

 

żeby mieć stan zapalny wyrostka wcale nie trzeba miec gorączki oraz ból nie musi być zlokalizowany dokładnie w miejscu gdzie jest wyrostek.Bynajmniej ja tak nie miałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Raczej hipochondria to jest

Laura1234, możliwe, że jest to hipochondria (zaburzenie hipochondryczne), bo hipochondria należy do szerszej grupy - nerwic, ale diagnozę różnicową powinien postawić lekarz psychiatra. Drogą internetową nie da się ustalić precyzyjnie diagnozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Choruję na schizofrenię paranoidalną. Niedawno miałam nawrót choroby, dosyć szybko ogarnięty dzięki pomocy terapeuty i lekom. Z terapeutą przerabiałam najpierw temat PTSD, później różnych problemów wynikających z dzieciństwa. Teraz myślę o zakończeniu terapii, bo w zasadzie nie ma już nad czym pracować. Tylko że ja nie czuję się całkiem dobrze. Mam doła po tej psychozie, nie czuję się gotowa, żeby wrócić do pracy i ogólnie normalnej aktywności. Jednak sytuacja finansowa zmusza mnie do tego, więc aktualnie szukam pracy.

 

Nie wiem, czy to moje zagubienie jest wystarczającym powodem, żeby jednak nie kończyć już terapii. Czy w ogóle w mojej chorobie potrzebna jest terapia? Proszę o poradę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sailorka, sama musisz podjąć decyzję, czy nadal chcesz być w terapii, bo jej potrzebujesz i daje Ci wsparcie, wzmacnia Cię, czy raczej powoli wychodzić z terapii i próbować porządkować swoje życie, np. w kwestiach zawodowych. Może porozmawiaj o tym ze swoim terapeutą, co on o tym myśli, czy sugeruje, żebyś jeszcze korzystała z psychoterapii, czy jesteś już gotowa na zakończenie terapii? On Ciebie lepiej zna, wie, jakie masz problemy, czy jesteś na tyle silna, by poradzić sobie po zakończeniu terapii. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzięki. :)

 

-- 31 paź 2014, 16:19 --

 

Dzięki. Na ostatniej terapii po prostu powiedziałam, że chyba przepracowaliśmy już wszystko i spytałam, czy jego zdaniem zostało coś jeszcze do pracy. Powiedział, że to ja powinnam wiedzieć i zdecydować. Raz czuję się lepiej, a raz gorzej. Zastanowię się jeszcze.

 

Pozdrawiam również. Fajnie, że jest tu ktoś taki jak Pan/Pani ekspert. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Odrazu przejde do pytania. Wczoraj gdy próbowałem zasnąć stało sie cos dziwnego. Zawsze jak zasypiam to sobie mysle, paradoksalnie pomaga mi to szybciej zasnac. No i tak sobie mysle o duperelach jakies 10 min leże i nagle slysze w glowie głos niczym Danny z "Lśnienie" gdy rozmawiał z Tonnym. "ZIMNO" wystraszyłem sie. Pomyslalem Ja bo kto inny ale jak to mogłem usłyszeć skoro Ja tego nie pomyślałem. Zimno mi nie było, a tez o zimnie nie myślałem. Mam 19 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

matriks52, rozumiem, że to dziwne doświadczenie bardzo Cię niepokoi i obawiasz się, czy przypadkiem nie jest to objaw schizofrenii albo innej choroby. Trudno jednak zaocznie postawić diagnozę, tym bardziej tylko na podstawie Twoich kilku zdań. Czy takie "słyszenie głosu" przydarzyło Ci się pierwszy raz? Czy już wcześniej miałeś takie doświadczenia? Czy miałeś wrażenie, że to jest głos pochodzący do Ciebie, z wnętrza, czy może głos spoza Ciebie? Być może to nie są żadne omamy słuchowe, tylko zwykłe "przesłyszenie", a Ty za bardzo się tym przejąłeś. Czy ktoś z rodziny cierpi na jakieś choroby psychiczne? Czy aktualnie zażywasz jakieś leki? Czy oprócz opisanego doświadczenia zauważyłeś u siebie inne niepokojące objawy? Odpowiedzi na te pytania są ważne, bo mogłyby rzucić więcej światła na Twoją sytuację. Jeżeli "słyszenie głosów" będzie się powtarzało, wówczas radziłabym skonsultować się z lekarzem. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak pierwszy raz, nie przypominam sobie podobnej sytuacji. Głos wyraźnie usłyszałem w swojej głowie, tak jak teraz zastanawiam sie nad wyrazem ktory napisze i nad tym panuje, tak wtedy poprostu usyszałem ten wyraz. Z rodziny raczej nikt nie miał takich objawów innych problemów przynajmniej nic o tym nie wiem. Leków nie zażywam. Aby bardziej zwizualizować ta sytuacje, prosze sobie wyobrazić. Leżysz w łóżku ciemno wszystkie swiatla zgaszone prawie zasypiasz i nagle spada dlugopis z biurka. Podobnie było u mnie tylko zamiast spadajacego długopisu, usłyszałem, cos w glowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

matriks52, jeżeli było to jednorazowe zdarzenie i dotychczas nic takiego się nie powtórzyło, to nie widzę większych powodów do obaw. Sądzę, że za bardzo się nad tym zastanawiasz i analizujesz, myśląc, że to zwiastun jakiejś choroby. Niepotrzebnie. Postaraj się przejść z tym do porządku dziennego. Mam nadzieję, że nic podobnego nie będzie Cię już niepokoić. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam że nie mam schizofrenii a jedynie PTSD - lekarz mógł się pomylić ze względu na PTSD oraz fakt że strach zawsze przybiera postać paranoiczną?

 

Podobno też popełnił błąd psychologiczny, przyjmując najpierw inną osobę z którą rozmawiał o mnie, potem nas oboje a na koniec znowu rozmawiał z osobą której leczenie nie dotyczyło, tak się nie robi prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nez, owszem zawsze istnieje ryzyko, że lekarz może postawić błędną diagnozę, ale wydaje mi się, że psychiatra raczej nie ma większych problemów z odróżnieniem schizofrenii od PTSD, bo to zupełnie inny rodzaj zaburzenia. PTSD należy do zaburzeń lękowych, schizofrenia to psychoza, a myślę, że psychiatrzy potrafią różnicować nerwice od psychoz. Strach nie zawsze przybiera postać paranoiczną - tutaj akurat nie do końca się zgodzę.

 

Podobno też popełnił błąd psychologiczny, przyjmując najpierw inną osobę z którą rozmawiał o mnie, potem nas oboje a na koniec znowu rozmawiał z osobą której leczenie nie dotyczyło, tak się nie robi prawda?

Nie wiem, czemu służyła rozmowa lekarza z drugą osobą na Twój temat. Chodziło o to, by wywiedzieć się o Twój stan zdrowia, kondycję psychiczną? Bo zdajesz się coś takiego sugerować. Nie wiem, jak dokładnie wyglądała cała sytuacja, ale lekarz ma prawo porozmawiać z rodziną o stanie swojego pacjenta, jeżeli widzi konieczność, by powiadomić najbliższych o tym, co dzieje się z jego pacjentem. Może to była zwyczajna konsultacja. Jak wyglądało Wasze spotkanie, kiedy w gabinecie byłeś Ty i ta druga osoba?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.Chodze do psychologa na terapie behawioralno poznawcza laczona z terapia humanistyczna chodze od okolo roku 4 razy w tygodniu.Mam pytanie po jakim czasie terapia zaczyna dzialac , po jakim czasie moze byc poprawa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×