Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

NERWICA NATRĘCTW-pytania do psychologa

Rekomendowane odpowiedzi

Z racji tego, że bardzo często pojawiają się prośby o wypowiedź psychologa odnośnie podejrzeń nerwicy natręctw, objawów i tak dalej, zakładam temat, który umożliwi bezpośrednie zadanie pytania forumowej Ekspert.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie w życiu niczego mi nie brakuje. Mam kochającego męża, rodzinę, dobrą pracę. Jestem szczęśliwa i na prawdę doceniam to co mam, ALE mam też zespół natręctw...I to paraliżuje całe moje życie. Blokuje w działaniu, jest udręką dla najbliższych, krzywdzi mojego męża, który wobec mojej choroby czuje się bezradny. Już pogodziłam się z myślą, że tego nie wyleczę, bo mam skłonności do tej choroby i już. Ale chcę nauczyć się z tym żyć, nauczyć ignorować chorobę. Odrzucać natrętne myśli, a natrętne czyny kontrolować. Niestety nie wiem jak. Próbuję stopować myśli, ale nie zawsze to pomaga. A nawet jeśli pomaga, to i tak natrętna myśl wraca. I uderza ze zdwojoną siłą. Często więc przegrywam.

Nie chcę wiecznie brać leków. Chodzę na terapię, leczę się również farmakologicznie, ale przecież nie mogę tego robić całe życie.

Co robić żeby powiedzieć chorobie stop?

Dla mnie sporą ulgę przynosi rozmowa z mężem na temat tego co mnie trapi. Ale to działa na dzień, góra dwa. To oczywiście jest też sporym ciosem nie tylko dla mnie, ale i dla mojego męża. Bo chciałby mi pomóc, ale nie wie jak. I nie zawsze chce rozmawiać, bo uważa, że to nie tędy droga. Sądzi, że rozmawiając z nim, prosząc go tym samym o przemówienie mi do rozsądku, daję pole działania mojej chorobie, która karmi się takimi sytuacjami i rozwija w najlepsze.

Mąż mnie często pyta, co może dla mnie zrobić. Co może zrobić, by mi pomóc. Czy mają Państwo jakieś porady dla partnerów osób dotkniętych zespołem natręctw? Może trzeba z nami jakoś inaczej rozmawiać? Może już istnieją sprawdzone techniki? Proszę o odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj elmalia88!

 

Leczysz się farmakologicznie i korzystasz z psychoterapii - bardzo dobrze. Wspomniałaś, że pomaga Ci rozmowa z mężem o Twojej chorobie i problemach, ale mąż nie zawsze chce rozmawiać i czuje się bezradny w obliczy nerwicy. Myślę, że powinniście oboje skorzystać z terapii - Ty, by bardziej zaakceptować NN i nauczyć się z nią żyć, a Twój mąż, by nauczyć się słuchać Ciebie i dawać Ci wsparcie, na jakim Ci zależy. Nie ma metod wytrychów, które zastosowane z miejsca pomogą Wam jako rodzinie żyć z nerwicą natręctw. Tutaj potrzeba zaangażowania z Twojej strony jako pacjentki i dobrej woli ze strony męża, a wierzę, że taka jest. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Mam bardzo stresującą pracę (budżetówka, zostało parę lat do emerytury więc zmiana nie wchodzi w grę) która wyniszcza mnie od środka. Praca stresuje mnie od samego początku lecz kiedyś tylko trochę a teraz już coraz bardziej. Kuje mnie w brzuchu, ściska, mam biegunki. Przed świętami tego roku po stresującym tygodniu doszło do tego, że tak bolało, że wymiotowałem krwią. Skurcze brzucha były tak silne ze wylądowałem na pogotowiu - w ciągu roku byłem już tam ze dwa razy, podawali za każdym razem leki rozkurczowe w brzuch. Lekarz zlecił kompleksowe badania, łącznie z gastroskopią. Porobiłem i czyściutko, myślał lekarz też, że to może wrzody ale okazało się, że nie. Teraz leczy mnie na nerwice Xydroksyzyną w syropie - łyżeczka przy ataku.

 

Gdy mam stresujące kilka dni to pewnie jak w banku, że brzuch będzie bolał i że będzie potężny atak migreny. Z migreną jakoś sobie radzę, przy ataku mam tabletki biorę i po godzinie jest spokój. Z brzuchem jeszcze nie udało mi się dojść do porządku.

 

Miałem teraz operacje na kolano i dostałem leki przeciwbólowe -apopatram (tramal). Pierwszy raz od kilku lat czuje się fantastycznie. Brzuch nie boli, jest pięknie. Na co dzień jestem bardzo nerwowy i wybuchowy - denerwuje mnie żona która je jabłko i mlaska, denerwuje mnie dziecko które płacze. Wiem, że to złe ale to jest silniejsze ode mnie i rozwala mnie od środka. Po apoatramie takie coś nie występuje, chęć do życia super, żona już nie denerwuje. Wiem , że ten lek to zło, nie chce go brać bo strasznie uzależnia.

 

Lekarz rodzinny przepisał mi kiedyś ELICEA lecz wziąłem tylko kilka tabletek bo przeczytałem, że to psychotrop i trochę się bałem. Brałem po jednej tabletce dziennie. Czy to nie za mało? Zastanawiam się czy nie zrobić jednak tej kuracji z ELICEA bo czuje się fatalnie. Stresuje mnie wszystko, nawet myśl ze mam zrobić śniadanie, gdzieś pojechać, kolejny dzień w pracy. Mam nieustanne bóle brzucha, momentami aż coś buzuje, często chodzę na toaletę.Czytałem coś o nerwicy żołądka. Może to to? Błagam o pomoc, chce normalnie żyć. POMOCY

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sergioramos na podstawie opisu Twoich objawów i tego, jak bardzo stresujesz się pracą, można stwierdzić z dużą dozą prawdopodobieństwa, że cierpisz na nerwicę, która objawia się w sposób somatyczny - właśnie migrenami i boleściami brzucha. Przez Internet jednak diagnozy nie postawię, dlatego odsyłam do specjalisty. Nie jest to na pewno nerwica natręctw, ale inny rodzaj zaburzeń nerwicowych. Elicea to lek należący do grupy leków SSRI. Jest to dość dobry środek używany w leczeniu zaburzeń nerwicowych, np. zespołu lęku uogólnionego, ale wiadomo, że każdy reaguje na leki indywidualnie. Leki powinno brać się zgodnie z zaleceniem lekarza i najlepiej sprawdzić, czy efekty leczenia są na tyle dobre, że warto brać lek nawet pomimo ewentualnych skutków ubocznych. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy przez natrętne myśli dotyczące pedofilii może pojawić się sztuczne podniecenie? U mnie przy takich myslach mam identyczne objawy jak przy prawdziwym podnieceniu! Jestem przerażona! Czy to normalne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podniecenie, o którym mówisz, prawdopodobnie mylisz z podnieceniem emocjonalnym. Podniecenie seksualne nie równa się podnieceniu emocjonalnemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mylę podniecenia seksualnego z emocjonalnym. Pojawia się ono przy natrętnych myślach i jest prawie takie samo jak zwykłe( mrowienie w brzuchu i miejsc intymnym, śluz) tylko połączone z lękiem, poczuciem winy i obrzydzeniem. Czy nerwica może tak wpływać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica natręctw może generować różne obsesje, również te dotyczące sfery seksualnej. Napisałaś, że pojawiają się u Ciebie natrętne myśli dotyczące pedofilii, pod wpływem których pojawia się u Ciebie podniecenie, ale jednocześnie lęk, poczucie winy czy obrzydzenie. Czy nerwica może tak wpływać? Może, ponieważ myśli i obrazy w głowie o charakterze seksualnym pobudzają ośrodek seksualności w mózgu, który znajduje się dokładnie w podwzgórzu. Podwzgórze zawiaduje czynnościami seksualnymi, popędem seksualnym, ale też reakcjami emocjonalnymi. U kobiet podwzgórze reaguje na wysoki poziom hormonów, powodując dalsze ich wydzielanie. Więcej o natręctwach seksualnych można przeczytać tutaj: https://portal.abczdrowie.pl/natrectwa-seksualne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam problem dotyczący natrętnych myśli ten problem trwa mniej więcej od konca 2015 roku i w tym czasie tematyka tych natręctw była rózna ale skupię sie na natrętach które dokuczają mi obecnie. Przede wszystkim mam myśli o tym ze mogę być pedofilem z tego co tutaj wyczytałem duzo osób odczuwa sztuczne podniecenie ja czegoś takiego nie mam. Po prostu pojawia sie czasami taka myśl w mojej głowie i bardzo trudno jest mi sie jej pozbyć. Najczęściej wkręcam sobie ze jestem z moją dziewczyną tylko dlatego ze młodo wygląda i z tego powodu jestem pedofilem tylko ze ona ma 23 lat a mimo tego ta myśl i tak mnie prześladuje. Ale unikam tez oglądania filmów jeśli występują w nich dzieci bo wiem ze będzie mnie to stresować. Drugi natręt polega na tym ze jadąc samochodem bardzo często wkręcam sobie ze kogoś mogłem potrącić i tego nie zauwazyć. Tłumaczę sobie sobie ze to jest nie mozliwe takiego wypadku nie zauwazyć czasami takie tłumaczenie mi pomaga a czasami nie. Czy to moze być nerwica natręctw czy coś innego ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

logan1993, objawy, o jakich napisałeś, przypominają myśli natrętne (obsesje) i wzbudzają w Tobie lęk, dlatego starasz się unikać bodźców, które mogłyby inicjować u Ciebie owe obsesje. Niestety, drogą wirtualną nie da się postawić diagnozy, dlatego zachęcam Cię do konsultacji u lekarza psychiatry albo psychologa. Twoje symptomy jednak mocno korespondują z nerwicą natręctw z przewagą myśli natrętnych. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
logan1993, objawy, o jakich napisałeś, przypominają myśli natrętne (obsesje) i wzbudzają w Tobie lęk, dlatego starasz się unikać bodźców, które mogłyby inicjować u Ciebie owe obsesje. Niestety, drogą wirtualną nie da się postawić diagnozy, dlatego zachęcam Cię do konsultacji u lekarza psychiatry albo psychologa. Twoje symptomy jednak mocno korespondują z nerwicą natręctw z przewagą myśli natrętnych. Pozdrawiam!

 

Równiez pozdrawiam i dziękuje za odpowiedz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój problem zaczął się na początku stycznia ,po porodzie choć przypuszczan,że nerwica lub inne zaburzenia są obecne a moim życiu od zawsze. Pochodzę z rodziny,w którym znęcanie się fizyczne i psychiczne było metodą wychowawczą. Miało to wpływ na moją samoocenę i relacje z rodziną. Do tej pory jednak umiałam sobie radzić. Od kilku miesięcy zamiennie prześladują mnie myśli dotyczące chorób,śmierci i nieszczęść. Przez niekończące się godziny rozmyślam o tym,kto w moim otoczeniu jest zakażony HIV, HCV lub innym niebezpiecznym wirusem. Każde zwierzę -łącznie z moimi,które są szczepione przeze mnie osobiście-podejrzewam o wściekliznę. Boję się wychodzić z domu z obawy przed zagrożeniem. Do domu najchętniej też nikogo bym nie wpuszczała. Podejrzewam o możliwość zakażenia mnie i syna pozostałe dzieci i męża,przecież chodzą do szkoły i do pracy a tam nie brakuje możliwości podłapania któregoś w wirus. Godzinami czytam o możliwości zakażeń. Nie pozwalam zbliżać się do syna nikomu obcemu,córkom również ograniczam zbyt bliski kontakt. Żyję w ciągłym napięciu i kontroli wszystkiego,co mnie otacza. Setki razy dziennie myję ręcę i po kilka razy piorę te same ubrania by skutecznie wyeliminować zagrożenie. Resztki zdrowego rozsądku podpowiadają mi,że to wszystko jest wytworem mojej wyobraźni i na chwilę potrafię odsunąć te myśli jednak zaraz wracają ze zdwojoną siłą. Proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amandi75, opisane przez Ciebie objawy: lęk o zdrowie swoje i najbliższych, przeświadczenie, że inni stanowią zagrożenie dla zdrowia, izolowanie się od ludzi, napięcie psychiczne, stres, czytanie w Internecie o chorobach, mogą świadczyć o rozwoju zaburzeń nerwicowych. Przez Internet jednak nie da się postawić diagnozy, dlatego zachęcam Cię do konsultacji u specjalisty. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Mam ogromny problem z nagminnym i długim myciem rąk. trwa to już od 8 miesięcy. na początku po toalecie myłam same dłonie ok 5-8 min i do łokci ok 5 min czyli mniej więcej myję sie po toalecie ok 10-13 min i tak zostało do tej pory. później zaczełam tak myć ręce po wszystkim tzn po jedzeniu, po dotknieciu sie czegokolwiek, po wstawieniu prania itp. chciałam z tym skończyć już dawno ale nie mogę . boję się że jak wyjdę z łazienki i umyję sie w 2 min to wszystko czego sie dotknę bedzie brudne i do mycia :why: mąż już nie daje rady ze mną ciągle mi powtarza żebym przestała ale ja nie mogę z tym skończyć. jak wchodzę do toalety zrobić siusiu to wychodzę po pół godz :why: (samo wytarcie zajmuje mi ok 10 min problem jest też w tym że podcieram sie strasznie długo żeby być czystym ,bo jak wytre się przykładowo 4 papierkami to myślę że bedzie ode mnie czuć moczem :bezradny: ) . Gdyby ktoś mi powiedział i przemówił do rozsądku że wszystko bedzie czyste po dotknięciu przy umyciu dłoni przez 2 min spełniłoby sie moje najwieksze marzenie. mąż mi tak przemawia non stop i juz nie ma siły a do mnie to i tak nie dociera. Proszę o pomoc .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marysiak,

Odpisałam Ci w tamtym temacie ale sie nie wyświetliło to napisze tu jeszcze raz.

Miałam identycznie jak Ty. Musiałam umyć rece bardzo dokładnie, kilka razy i długo. Za każdym razem jak dotknełam czegoś "brudnego" leciałam myć rece. Partner mi tłumaczył i wysyłał mnie z bezradności do lekarza albo psychologa. A ja uważałam że to nie ja mam problem tylko on.

Gdy partner wyjechał na 3 dni do rodziców na wieś i zostałam sama w mieszkaniu straciłam kontrole nad tym. Woda sie lała całe 3 dni a rachunek to 500zł. Dostałam wtedy psychozy i trafiłam do szpitala psychiatrycznego.

Dopiero za 5 pobytem w szpitalu udało sie dobrać leki które mi pomogły.

W tej chwili musze umyc rece 2 razy dokładnie ale całość zajmuje mi ok 8min i 1-2 razy dziennie.

Tego sobie nie przetłumaczysz. Ja ci radze pedzić do psychiatry po leki. Terapia długo trwa. Ja chodze na terapie od 2011r i niewiele pomogła.

Idź do lekarza bo bedzie tylko gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gdyby ktoś mi powiedział i przemówił do rozsądku że wszystko bedzie czyste po dotknięciu przy umyciu dłoni przez 2 min spełniłoby sie moje najwieksze marzenie

Marysiak, przemawianie do Twojego rozsądku nic tutaj nie da, ponieważ to nie o rozsądek tutaj chodzi, a o Twoje emocje. Podejrzewam, że masz nerwicę natręctw z silnym przymusem mycia rąk. Konieczna jest wizyta u lekarza psychiatry i podjęcie leczenie (leki i/lub psychoterapia). Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam niedawno opisałem dokładniej w dziale "witam" co czuje i co myślę. Jednak chciałbym oceny kogoś kto się na tym zna. Poniżej coś czego jestem pewny i nęka mnie od lat. Reszta to sprawy zależne od samopoczucia, dnia i tego co danego dnia myślę.

1. Sprawdzanie czy wszystko w pokoju stoi na swoim miejscu codziennie przed snem, łącznie z rzeczami na szafkach itd.

2.Zależnie od tego czy jestem zdenerwowany i zmęczony, sprawdzam po kilkanaście razy czy zablokowałem telefon i ustawiłem budzik/// wiem głupie xd

3.Informatycy mają swoje ustawienia w kompie, ale ja nie wpuszczam nikogo "na" swój komputer, ciągle wycieram biurko i okolice kompa.

4.Jeśli byłem się załatwić przed snem otwieram książkę czytam 5 stron i wiem, że zaraz zasnę to idę jeszcze raz do wc i znów sprawdzam wszystko od nowa

5.Dywanik na podłodze musi być zawsze tak samo, fotel, biurko itd co do mm...

6.Jak gram w strategie to często bardziej skupiam się nad tym czy ustawiam coś symetrycznie niż nad tym czy będzie to odpowiednio ustawione taktycznie.

7.Dziś po powrocie z pracy sprawdzałem z 10 razy czy nie zgubiłem gdzieś dokumentów albo czegoś.

8.Wszystko muszę robić po swojemu, jeśli się na czymś znam i widzę jak ktoś to robi inaczej niż ja bym to zrobił to jest kiepsko.

9.Robiąc kanapki rozkładam symetrycznie pomidora, albo cokolwiek co na nich jest.

Często przez to, że robię coś i sprawdzam wielokrotnie co z tego wyszło robienie prostych czynności trwa "długo".

Czy to może być to ?

Dodam, że wizyta u psychiatry może być problemem-raczej nie powiem tego wszystkiego tak jak opisałem to tutaj do tego będę się wstydził i postaram się go zbyć i wrócić do domu, a już na bank połowę rzeczy ominę, raczej celowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kazashi, opisane przez Ciebie objawy są dość sugestywne i mogą jak najbardziej sugerować zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, zwane popularnie nerwicą natręctw. Jeśli wiesz, że nie jesteś w stanie powiedzieć o wszystkim lekarzowi podczas wizyty, możesz spisać wszystko na kartce albo wydrukować to, co tutaj napisałeś. Zatajając prawdę, lekarz nie będzie mógł Ci skutecznie pomóc. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry, mam nadzieję, że Pan/Pani odpowiada jeszcze na pytania, bo widzę, że ostatnie posty w tym wątku były dość dawno :( Bardzo proszę o kilka słów, bo trudno mi wytrzymać. Odstawiałam leki dosyć spokojnie przez ostatnie trzy miesiące ale w swoim nastawieniu niestety za bardzo kozakowałam uznając, że kolejne powracające natręctwa pokonam sama i nie muszę nikogo martwić moimi problemami. Niestety, w niedzielę coś we mnie pękło, rodzina się dowiedziała i już z powrotem wracam do brania większej dawki leku. Moje pytanie brzmi, jak długo mogę czekać na wchłonienie leku i pierwsze oznaki poprawy? To nie jest mój pierwszy raz kiedy próbowałam odstawiać i się nie udało ale już nie pamiętam jak to wtedy wcześniej było i ogólnie bardzo mi smutno, myśli są tak silne, że bardzo się boję, że nie dam rady się im dłużej opierać i im ulegnę co jest dla mnie końcem świata. Strasznie dużo płaczę, nie potrafię się powstrzymać. Rodzina oferuje mi pomoc, wysłuchanie ale ja zaraz płaczę jak o tym mówię, więc ciężko mi się zwierzać, żeby w domu nie wprowadzać grobowej atmosfery. Miałam przedwczoraj dobry dzień a od wczoraj równia pochyła już. Tak naprawdę odpoczywam tylko gdy śpię. Jak mogę sobie pomóc w tym okresie czekania na ponowne działanie leku? Brałam 4 tabletki fevarinu, zeszłam do 1,5 i teraz biorę od nowa dwie od niedzieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

happyme,

Ja też tak kozakowałam i odstawiłam leki. Pierwsza poprawa przyszła po miesiącu. Jest jeszcze źle Ale już nie tak jak na początku.

U mnie nerwica natrectw wróciła po miesiącu od odstawienia leków:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

happyme, zwiększona dawka leku powinna zacząć dawać widoczne efekty po 2-3 tygodniach zażywania najwcześniej. Ale może warto rozważyć konsultację u lekarza i zmianę leku, a nie tylko dawki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odkąd pamiętam wyciskam,tłamszę,drapię i skubię wszystko co pojawi się na mojej twarzy,szyji i plecach (a mam tendencję do wyprysków na moje nieszczęście). Zdrapuję strupki do momentu pojawienia się krwi,gdy strupek zaczyna się goić,znów go zdrapuję i tak w kółko. Oprócz tego od jakiegoś czasu mam łupież i co za tym idzie cały czas rozdrapuję go na całej głowie,po czym robią mi się strupki na głowie oraz małe czerwone ranki. Nie potrafię przestać tego robić. Wiele razy obiecywałam sobie,że przestanę,ale NIE POTRAFIĘ. Gdy tylko nie mam rąk zajętych czymś innym,od razu drapię twarz,co w efekcie wygląda fatalnie i nic nie chce się goić. Doszło już do tego,że dziewczynie również skubię łupież przez co też zrobiły jej się strupki. Przez długi czas nie pozwalała mi na drapanie jej głowy,ale gdy w końcu się zgodziła buszowałam w jej głowie jak zahipnotyzowana,jakby tylko to się liczyło i było najważniejsze. Dodam,że moja mama również cierpi na tego typu natrętną czynność. Czy to jest nerwica natręctw? Czy powinnam gdzieś się z tym w końcu udać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

switchblade, jeśli czynności, które wykonujesz, mają charakter kompulsywny, to znaczy pojawia się impuls, któremu nie możesz się przeciwstawić i po prostu czujesz, że musisz zacząć coś drapać, to można mówić, że jest to nerwica natręctw. Niestety przez Internet nie da się postawić diagnozy, dlatego zachęcam Cię do konsultacji u psychiatry. Pozdrawiam i powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×