Skocz do zawartości
Nerwica.com

Moja własna nachalność.


dida12314

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry. Jestem pierwszy raz na forum, więc nie wiem czy w dobrym dziale piszę. Ale do rzeczy : dzisiaj moja koleżanka zerwała ze mną kontakt po 2 latach. Uznała, że przyczyną tego jest moja nachalność (z tym niestety muszę się zgodzić). Chciałbym jednak walczyć sam z tą nachalnością. Jakie metody byłyby najlepsze do tej walki? Jestem gotów na każde poświęcenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie znajomość dzisiaj się skończyła. Chciała bym do niej nie pisał. Sama chce mnie zablokować na FB, więc postąpiłem tak samo. Ogólnie było tak, że na FB kilka wiadomości mogłem wysłać dziennie. Jednak nie udawało mi się tego powstrzymywać. Chcę na tą chwilę ograniczać z nią kontakt do życzeń na swięta. Najgorsze jest to, że pracuje tylko 7 numerów dalej od numeru domu w którym ja mieszkam i boję się, że ta nachalność może się nawrócić. Mieliśmy przez 2 lata kilka takich spraw, sam ją blokowałem, później odblokowywałem by złożyć życzenia, ale zawsze kończyło się to tak, że rozmowy były przez kilka dni, później przez dłuższy czas ona nie odpisywała i ta nachalność powracała. Mówiła, że jestem nachalny i to ignorowałem. Dopiero dzisiaj, kiedy mi oznajmiła, że na zawsze chce ze mną zerwać kontakt, postanowiłem walczyć z nachalnością, bo wiem, że kiedy pójdę na studia i poznam wiele koleżanek (i kolegów tudzież) i ewentualnie wpadnie mi któraś w oko to to może wrócić. Chciałem zacząć stopniowo od odpoczynku od nowych znajomości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. A może to ona jest przewrazliwiona? A może to, a może tamto? Możliwości jest więcej, zawsze, a póki co mamy tylko 1 subiektywna opinie i ogrom wiary w nią. Wyjaśnij te nachalnosc. Inaczej jesteśmy skazani na rozmowę o ideach i ogolnikach i domyslach: słowem o niczym. Taka zabawa w zgadywanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówisz, że Ty też urywałeś kontakt, czyli potrafiłeś na jakiś czas sam się powstrzymać. Twoja nachalność miała też cielesny wymiar czy tylko była to silna potrzeba odezwania się do tej osoby? Bo kilka wiadomości na Fb jeszcze o niczym złym nie świadczy przecież.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam tę rozmowę i nie mam pojęcia czego nie rozumiecie :) Nachalność w takim sensie, że zbyt dużo do niej pisał mimo tego, że ona tego nie chciało i dość jasno wyraziła swoje zdanie. No, definicyjna nachalność.

 

Ja mam dokładnie to pytanie, co poprzednik. Czy to jest taka mocno cielesna potrzeba? W jakim sensie nie mogłeś się powstrzymać? Co chciałeś uzyskać? Zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoje kolejne wiadomości tylko pogłębiają dystans między wami, czy w momencie wysyłania wydaje Ci się, że ta konkretna wiadomość polepszy relację? Tylko z tą koleżanką tak masz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to wyglądało tak, że z tą osobą mogłem porozmawiać praktycznie na luzie. Wiem, źle robiłem. Dawała mi znaki, ostrzeżenia i je ignorowałem. Chcę z tym absolutnie skończyć. Czasem było tak, że jak nie odpisywała to lekko się denerwowałem. Chcę z nią mieć kontakt, ale tak jak mówiłem : ograniczony do życzeń na święta i urodziny. Nic po za tym... (tak nawiasem mówiąc, to dziwię się jej, że nie zgłosiła tego na policję, bo jakby nie patrzeć, to jest nękanie, czyli stalking, do którego absolutnie się przyznaje, jednak jest to już po fakcie...)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Nie jest to mocno cielesna potrzeba. No niestety, ale nigdy bym jej nie pobił, tylko dlatego, że nie chce ze mną rozmawiać.

2. Nie mogłem się powstrzymać, ponieważ zawsze miło i szczerze z nią rozmawiało.

3. Chciałem uzyskać chęć szczerej i miłej rozmowy.

4. Do tamtego czasu brak odpowiedzi od niej mnie smucił, kiedy napisała, byłem z lekka zadowolony.

5. Tylko z nią tak miałem.

 

Odpowiedzi padły : wiem dziwne i głupie.

 

-- 04 sie 2014, 18:46 --

 

Nachalność to element twojego charakteru, nie zmienisz tego ale możesz panować nad tym, odsuwając to. Użyj silnej woli.

 

Dlatego chcę z tym walczyć, bo przede mną najważniejszy etap życia : praca i studia (o ile się na nie dostanę :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli tylko z nią tak miałeś, to nie martw się o studia, widocznie wyzwalała w Tobie takie zachowania. Może to dziwny sposób, ale myślę, że napisanie do siebie krótkiej notki przypominającej "nie pisz więcej niż wiadomość na dwa dni, daj jej czasem napisać z własnej woli, to Ci nie pomaga" i zostawienie jej w pobliżu komputera da Ci bardzo dużo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zamierzam studiować prawo w Poznaniu. Wiesz z kompa korzystam codziennie :) ale jeśli chodzi o nią no to jest już definitywne finito : życzenia na święta, urodziny. Zresztą, wiele razy miałem ją na bloku na FB. Kiedy wysyłałem jej życzenia na urodziny no to podziękowała w pierwszej kolejności za pamięć, że mimo jak było między nami (z tą znajomością) to o niej pamiętałem i pamiętać będę nadal, tylko ograniczenia będą...

 

-- 04 sie 2014, 19:02 --

 

Jeśli tylko z nią tak miałeś, to nie martw się o studia, widocznie wyzwalała w Tobie takie zachowania. Może to dziwny sposób, ale myślę, że napisanie do siebie krótkiej notki przypominającej "nie pisz więcej niż wiadomość na dwa dni, daj jej czasem napisać z własnej woli, to Ci nie pomaga" i zostawienie jej w pobliżu komputera da Ci bardzo dużo ;)

 

Ale ja już do niej nie napiszę. To koniec, po za tym ona mnie prawdopodobnie zablokowała, uczyniłem to samo, by zapomnieć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panikujesz zatem pewnie, że sytuacja się powtórzy. Ale przecież jesteś mądrzejszy o doświadczenie z tą dziewczyną. Wiesz już, że nachalność często jest odczuwana jako osaczanie i reakcją na to jest zamknięcie się na daną nachalną osobę. Pisanie, pisanie, pisanie - niestety tylko pogarsza sprawę. Chociaż wiem, jak ciężko zaakceptować własną bezradność wobec obojętności drugiej osoby. Zaakceptowanie tego, że ktoś ma wobec nas odmienne oczekiwania i mniejsze zaangażowanie to trudna sztuka. Dobra jednak. Dla zdrowia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś Cię do niej ciągnie - nie zakochałeś się w niej przypadkiem? ;)

Tak się blokujecie, później dalej ze sobą rozmawiacie - coś jak stare, interaktywne małżeństwo.

Ale rozumiem, jesteś z pokolenia komp-non stop.

 

Miałeś wobec niej pewne oczekiwania, dlatego się wkurzałeś, gdy nie odpowiadała lub jej odpowiedź była za słaba.

 

Albo zacznij się z nią normalnie umawiać, albo wyprowadź się na studia do innego miasta. Może tam będziesz miał więcej szczęścia z potencjalnymi dziewczynami ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czułem coś do niej (tu się przyznam), ale od pół roku, kiedy się dowiedziałem, że ma chłopaka to już zaprzestałem dalszej walki o nią...

Po prostu miło mi się z nią pisało (nie bez przyczyny używam tutaj czasu przeszłego)...

 

Nie chodzi o przeprowadzkę do innego miasta. I tak planuję studia zaoczne oraz (mam nadzieję) pracę. Minął ok. tydzień i do tego się pomału zaczynam przyzwyczajać. Do tej całej sytuacji :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×