Skocz do zawartości
Nerwica.com

Blog o pracy nad sobą


bedzielepiej

Rekomendowane odpowiedzi

Życzę powodzenia w tej pracy nad sobą, aczkolwiek myślę, że skutki odstawienne będą przez jakiś czas o sobie znawać.

Myślę też sobie, że skoro pracujesz i studiujesz, to jeszcze nie jesteś taka całkowicie "wirtualna" :D Tylko nie miej pretensji, jeśli ten "rzeczywisty" świat, do drzwi którego próbujesz się dobić, również okaże się pustą bańką mydlaną... Czy dzisiaj jeszcze cokolwiek jest takie, na jakie wygląda ?

 

PS Talent do pisania widać masz. Może pisanie tego bloga faktycznie pomoże Ci na większą koncentrację uwagi, nie rozbieganie się na kilka rzeczy równocześnie. Warto spróbować ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja stosuję zasadę słuchania innych. Mieszkam w domu z mamą. Często miała do mnie pretensje o to, że: nie pomagam jej, nie gaszę świateł w pokoju, zostawiam otwarte drzwi do łazienki, nie zakręcam kranu, czy zostawiam nóż i okruszki na blacie. Postanowiłem, że w końcu zmienię te złoszczące mamę nawyki. Efekt jest taki, że można porozmawiać o czymś konstruktywnym zamiast ciągle przekomarzać się o totalne głupoty. Sądzę, że wymaga to trochę pokory, często z przekory nie robi się tego o co się nas prosi.

 

Dodam jeszcze, że fajne metody na pracę nad sobą, to np. praca nad charakterem pisma, a w epoce komputerów to bezwzrokowe, szybkie czytanie. Nie robię na razie treningów, ale może się zabiorę za jakiś czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam w domu z mamą. Często miała do mnie pretensje o to, że: nie pomagam jej, nie gaszę świateł w pokoju, zostawiam otwarte drzwi do łazienki, nie zakręcam kranu, czy zostawiam nóż i okruszki na blacie. Postanowiłem, że w końcu zmienię te złoszczące mamę nawyki. Efekt jest taki, że można porozmawiać o czymś konstruktywnym zamiast ciągle przekomarzać się o totalne głupoty.

A to zależy od mamy. Gdybyśmy odgadli myśli mojej (bo ona często nie mówi wprost) i robili to co jej się wydaje na właściwe w danym momencie, to znalazłaby sobie inny problem.

 

Dodam jeszcze, że fajne metody na pracę nad sobą, to np. praca nad charakterem pisma

Żeby usłyszeć, że znowu coś tam ściubię w tych zeszytach i może to jakiś objaw :roll:

 

Dygresja dygresją, blog fajny :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×