Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Hierarchia wartości

Rekomendowane odpowiedzi

Jakie wartości są dla Was najważniejsze? Czy Wasze postępowanie w codziennym życiu jest zgodne z tymi wartościami? Czy mieliście sytuację, że na nowo musieliście zbudować swój system wartości i określić priorytety?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze wartości dla mnie to spokój, poczucie bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg badań socjologicznych największą wartością w Polsce i chyba większości krajów jest zdrowie i szczęście rodzinne, a nie pieniądz jak by się wydawało albo po prostu ludzie ściemniają bo z tego co widzę to w Polsce wiele osób przedkłada pieniądze, prace zawodową nad rodzinę i pracuje całymi dniami a rodzinę widzi od święta, no i przecież młode pokolenie często owych rodzin nie zakłada.

 

A co dla mnie jest najważniejsze tez jak w przypadku Marka123 spokój i bezpieczeństwo, ale to typowe u osób bojących się życia, zresztą przygody i tzw kariera wbrew temu co sączy się z mediów są drugorzędną wartością dla większości ludzi, większość woli spokojną pracę za przeciętne ale godziwe pieniądze niż stresujące kariery pełne przygód i pieniędzy. Przecież tęsknota za PRL-em jest wciąż bardzo silna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pieniądze przede wszystkim, gdybym był bogaty, ale taki dziko bogaty - powiedzmy 1 miliard euro, to reszta moich problemów skończyłaby się nadzwyczaj szybko. Zdrowie to mam końskie, nie ma na mnie rady. Dobrze jest mieć się do kogo odezwać i zachować higienę psychiczną, ale nie wiem czy to możliwe, żeby wrócić do stanu sprzed pierwszego ataku depresji, bo żyje się ze świadomością np. swoich zaburzeń już do końca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, tylko że hierarchia wartości jest bardziej przyziemna niż 1 mld dolarów, na którego szanse są daleko mniejsze niż zdrowie, rodzina, poczucie bezpieczeństwa, zresztą pieniądze jednak bezpieczeństwo w dużej mierze zdrowie też gwarantują. No i ludziom wstyd się przyznać że kasa jest najważniejsza, to że rodzina lepiej brzmi. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To bezpieczeństwo finansowe jest u mnie na pierwszym miejscu, a potem zaczynają się schody, bo fajnie by było mieć partnerkę, bardziej, żeby było z kim pogadać niż do seksu, fajnie by było spełniać się w pracy lub mieć własny biznes i robić coś co się lubi itd. Ciężko zdecydować co lub kto jest ważniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej chwili duże znaczenie ma dla mnie zdrowie psychiczne, gdybym zapałał entuzjazmem to być może i pieniądze by się pojawiły i przyjaciele.

Jeśli chodzi o rodzinę to chciałbym by miała dla mnie znaczenie, z tym że albo ja jestem mało rodzinny, albo po prostu moja rodzina nie jest w stanie zachęcić mnie do tego, bym o niej częściej myślał.

Od czasu gdy wróciłem ze szpitala i widziałem, że jedynym człowiekiem który na prawdę się przejął była moja mama, staram się okazywać jej większy szacunek i staram się doceniać to, że się o mnie troszczy. Bo właściwie gdybym zmarł to pewnie nikt dłużej niż miesiąc by mnie nie opłakiwał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po pierwsze własne życie zdrowie

po drugie nie krzywdzić innych by dostać chwilowy kaprys szczęście

 

-- 20 kwi 2014, 19:42 --

 

co innego gdy trzeba zrobić coś złego by ratować własne życie

 

-- 20 kwi 2014, 19:46 --

 

najgorzej gdy człowiek uważa że można wykorzystywać i traktować innych przedmiotowo dla własnej przyjemności

a uważa za złe ratowanie własnej dupy mimo wszystkiego

on krzywdzi dla własnego kaprysu i się z tym obnosi, a dla uratowania życia własnego się nie posunie do zła hipokryci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przyjaźń, zaufanie, lojalność, robienie tego w co się wierzy. nie dogaduję się z ludźmi którzy myślą inaczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co dla mnie jest najważniejsze tez jak w przypadku Marka123 spokój i bezpieczeństwo, ale to typowe u osób bojących się życia,

Ogólnie chyba za zdrowa taka hierarchia nie jest, bo w jej przypadku to często jakiekolwiek działanie burzy najwyższe wartości.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jakie wartości są dla Was najważniejsze? Czy Wasze postępowanie w codziennym życiu jest zgodne z tymi wartościami? Czy mieliście sytuację, że na nowo musieliście zbudować swój system wartości i określić priorytety?

Najważniejsze dla mnie wartości to moja rodzina i mój spokój psychiczny

Moje postępowanie niestety nie jest zgodne z tymi wartościami bo nie raz izoluje się od rodziny, a spokoju psychicznego nie umiem u siebie wypracować.

Ciągle mam takie sytuacje, że na nowo musze budować swój system wartości i określić co teraz jest najważniejsze, wszystko winny jest mój chory umysł i moment jak się czuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje postępowanie prawie zawsze jest zgodne z moimi wartościami, w miarę możliwości dążę do nic nie robienia i unikania stresów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezależność.

Jedna, jedyna wartość, która u mnie nie ulegała zmianom.

Nienawidzę, jak ktoś mnie zmusza do robienia czegoś z ludźmi, nienawidzę, jak ktoś wpieprza się w moje życie w jakikolwiek sposób, nienawidzę, jak ktoś wymaga ode mnie, żebym robiła coś dla ludzi. Żyję sobie sama i jak mi się zachcę, to spędzę z kimś czas ale nic na siłę.

Z tego powodu nigdy nie będę miała faceta. Nie znoszę kontroli,ograniczeń, gdy jakiś człowiek mówi mi o której mam wracać, z kim mam się spotykać i poprzez łzy, smutek manipuluje moją osobą.

 

A dalej to nie ma sensu pisać, bo ja jakoś tak bardzo nie przywiązuje do niczego wagi, nie potrafię stwierdzić, jakie mam jeszcze wartości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niezależność.

Jedna, jedyna wartość, która u mnie nie ulegała zmianom.

Nienawidzę, jak ktoś mnie zmusza do robienia czegoś z ludźmi, nienawidzę, jak ktoś wpieprza się w moje życie w jakikolwiek sposób, nienawidzę, jak ktoś wymaga ode mnie, żebym robiła coś dla ludzi. Żyję sobie sama i jak mi się zachcę, to spędzę z kimś czas ale nic na siłę.

Z tego powodu nigdy nie będę miała faceta. Nie znoszę kontroli,ograniczeń, gdy jakiś człowiek mówi mi o której mam wracać, z kim mam się spotykać i poprzez łzy, smutek manipuluje moją osobą.

 

A dalej to nie ma sensu pisać, bo ja jakoś tak bardzo nie przywiązuje do niczego wagi, nie potrafię stwierdzić, jakie mam jeszcze wartości.

czyli nie masz wartości

żal mi ciebie skoro tak wyobrażasz sobie związek

po prostu chcesz robić co chcesz to nie wolność nawet a samowola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnimi czasy moja hierarchia wartości uległa potężnej zmianie. Na ostatniej sesji terapeutka powiedziała, że wygląda na to, że są to teraz właściwe proporcje. W pełni się z Nią zgadzam, ponieważ już jakiś czas temu sama doszłam do wniosku, że coś jest w tym zakresie bardzo nie tak. Każdy ma inny system wartości, więc porównania nie mają sensu. Aczkolwiek mój własny mały system wartości wreszcie jest dla mnie satysfakcjonujący i czuję się dobrze po zmianie priorytetów. Całkiem możliwe, że między innymi właśnie dzięki temu czuję się dobrze i jak na mój nos całkiem nieźle radzę sobie z rzeczywistością ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marimorena, określenie "właściwe proporcje" jest określeniem mojej terapeutki i oznacza, że w Jej rozumieniu mam aktualnie "poprawne" priorytety, czyli na pierwszym miejscu relacje z ludźmi, związek, własne zdrowie i samopoczucie, na drugim praca i uczelnia, a reszta gdzieś dalej. Oczywiście nie ma w tym sztywno ustalonych granic i nie są to skrajności. Są rzeczy ważne, są ważniejsze, ale nie skupiam się na jednym. Staram się rozkładać swoją energię na kilka aspektów, oczywiście mając na uwadze to, na które chcę poświęcić więcej, a na które mniej uwagi. Kiedyś na pierwszym miejscu znajdowała się jedna rzecz i przeważnie była to szkoła bądź praca, które stawały się totalną skrajnością, wręcz czymś w rodzaju obsesyjnego utrzymania perfekcjonizmu w tych kategoriach. Było tylko to i nic więcej. Oczywiście przyniosło to ogromne szkody, co dotarło do mnie dopiero w trakcie terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×