Skocz do zawartości
Nerwica.com

wyrzuty sumienia.


trust_me

Rekomendowane odpowiedzi

zacznę od tego, że ponoć choruję na chad i ponoć mam teraz epizod depresji.

mało robię, nie mam energii, nie jestem kreatywna, a tego wymaga ode mnie przygotowywanie pracy dyplomowej.

mam za to ogromne wyrzuty sumienia, że mało robię, że pewnie jestem leniwa. zabiera mi to dużo energii, ale nie umiem myśleć inaczej. czuję się bezużytecznym zerem... może nie jestem chora, a leniwa, jak to rozpoznać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam za to ogromne wyrzuty sumienia, że mało robię, że pewnie jestem leniwa. zabiera mi to dużo energii, ale nie umiem myśleć inaczej. czuję się bezużytecznym zerem... może nie jestem chora, a leniwa, jak to rozpoznać?

Też czasem tak się czuję bezwartościowy ale no jednak czasem jak są ważne wyzwania i zadania to jednak zwlekam się łóżka i się robi to co trzeba zrobić. Deprecha deprechą, CHAD nie CHAD ale trza jakoś żyć. Czasem wszystkiego się odechciewa ale trzeba czasem coś działać na tyle na ile starcza nam w takim stanie sił i energii. Nie jest wtedy dobre tkwienie w łóżku i zasmucanie się choć czasem zdarzał mi się taki stan na większą część dnia ale raczej już na ten drugi i kolejny trzeba było nadrobić zaległości czy w pracy czy co inne. No samo się nie zrobi niestety. Mus to mus. :P Zmusza się człowiek myśląc: "O kurde ale mi się nie chce dzisiaj nic i najchętniej zamknąłbym się w 4-ech ścianach na 2 dni co najmniej" :Pale z czasem znajomi motywują mnie do działania bo tak jakoś nie wypada ciągle komuś marudzić (zwłaszcza koleżance :P ). Jak mam h...owy nastrój to wtedy izoluję się od znajomych bo wolę z nimi dopiero pogadać jak mi się poprawia bo nie chcę być nieprzyjemny do zaprzyjaźnionych osób choć czasem mi się niestety zdarza ale naprawdę staram się być miły nawet wtedy. ;) I nie jest to myślę objaw lenistwa a zwyczajnie skutek deprechy. Jeśli wiem, że odzyskuję super formę to wtedy sam widzę, że się chyba z deko lenię ale jak jestem zdołowany to nie myśli się wtedy w ten sposób. Wszystko ci jedno ale mimo to trzeba się mobilizować. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie spinaj, bo to pogorszy sytuację w której jest Ci źle. Masz to wszystko czego Ci trzeba, tylko nie rozumiesz jak to działa. Musisz tylko poznać swoją wartość i zmienić myślenie. Skoro ja mogłam, to nikomu nie uwierzę, że się nie da napisać jakiejś pracy:-) Co cię interesuje i na jaki temat piszesz? Trzeba ciągle pytać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem na wizażu i charakteryzacji. muszę zainspirować się danym obrazem i stworzyc stylizację i charakteryzację. muszę też do tego napisać pracę o tym dlaczego akurat to i jak wszystko powstaje (30-60 stron). ciekawie, ale kreatywność mi ktoś zabrał. siedzę i nie umiem nic wymyślić poza tym co mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdemu z nas zabrano kiedyś kreatywność, ale to jest do odzyskania, tylko potrzeba więcej wspólnej energii i prawdy i współpracy. Trzeba wyjść z siebie do ludzi, nie z mieszkania, tylko najpierw z siebie samego.

 

Mi ostatnio się spodobał klimat takiego człowieka, który się nazywa Chris Berens - co myślisz? (nie wiem jak tu obrazki wrzucać, macie szczęście w swym nieszczęściu;-)

 

Jak Ci się nie podoba to napisz mi dlaczego? Jestem ciekawa każdej refleksji:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w obrazach które mi się wyświetliły jest coś zagadkowego, nie ma przekazu oczywistego, jest intrygująca mroczność. fajny klimat :)

 

ja za to będę miała obraz salvadora dali "królowa motyli" i zrobię królową motyli (takie oczywiste!), no dobra, zrobię motyla dopiero przeradzającego się z poczwarki i na tyle wpadłam. tępa jestem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w obrazach które mi się wyświetliły jest coś zagadkowego, nie ma przekazu oczywistego, jest intrygująca mroczność. fajny klimat :)

 

ja za to będę miała obraz salvadora dali "królowa motyli" i zrobię królową motyli (takie oczywiste!), no dobra, zrobię motyla dopiero przeradzającego się z poczwarki i na tyle wpadłam. tępa jestem.

 

 

Sama wybrałaś taki obraz? Albo chociaż masz ładną modelkę? Czasem nic tak kobiecie nie pomoże jak uroda innej kobiety;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trust_me, Wszystko jest na dobrej drodze, tylko trzeba pytać, każdym pytaniem i o wszystko:-) To zmienia perspektywe i wiele tłumaczy.

 

Liczy się to, że wybrałaś go sama - to zawsze przejaw zdrowia:-) Mniej ufaj swoim oczom w tej chwili, a więcej Sercu, tylko Twoja interpretacja jest dla Ciebie słuszna w tym momencie. Ja rzucam swoje skojarzenia, tak jak Ty podzieliłaś się ze mną swoimi, za co serdecznie dziękuję:-)

 

I proponuję się skupiać na tym co łączy:-)

 

Moja pierwsza próba wizualizacji jakiejś charakteryzacji na twarzy (Królowej Motyli) to kolorowymi skrzydłami motyla zasłonić twarz, zrobić maskę na twarzy, skrzydłami do środka a nie na zewnątrz, poukrywać, zasłonić Własną Twarz ((twarz siostry) w postaci grubej warstwy skrzydeł "odwróconych" "do wewnątrz". Bardzo kolorowych i krzykliwych. Nie przyczepiać motyli na zewnątrz głowy, tylko robić maskę. Nie bez powodu wybrałaś właśnie ten obraz.

 

Dla mnie jest w nim dużo więcej lęku i oba wychodzą z krainy snów i marzeń. Berens wyszedł za niej dalej, bo pewnie musiał trafić na jakąś mądrą kobietę która nauczyła go kochać - jest tu i "efekt motyla" i wyrwanie za snu, nagłe i szybkie przebudzenie, dobra energia, właświwy kierunek...(ale to tylko moje zdanie;-)

 

Dali jest bardziej "zagniewany", wbrew historii dużo młodszy Duchem, nie znam jego biografii, więc posłużę się wyobraźnią i tym, że widzę tu więcej lęku i władczych ambicji. Nie wiem czy to jest jego wcześniejszy czy późniejszy obraz, ale jest tu rodzaj agresji, której ja nie mam, to co Ci musi wytłumaczyć jakiś Mądry Mężczyzna. Teraz mi się przypomniało, że Dali to jeden z tych, którzy dorośli do tego by przeżyć drugą młodość (tak czytałam)(w dobrej książce o liderstwie)...więc dużo cierpiał i długo. W tym obrazie widzę tylko Lęk i chorą ambicję, ślepotę...za mało Prawdziwej Nauki (mały motyl w głowie) i Wielki Motyl jak berło. Instynkt zdobywcy przy deficycie Sera i "defizyce", którą staram się zrozumieć i pojąć. To taki pierwszy ciąg...Kojarzy mi się tylko z psychologią indywidualną...rywalizacją - polecam poczytać Adlera.

 

Uwierz w Siebie.

 

-- 20 kwi 2014, 04:31 --

 

trust_me, Wszystko jest na dobrej drodze, tylko trzeba pytać, każdym pytaniem i o wszystko:-) To zmienia perspektywe i wiele tłumaczy.

 

Liczy się to, że wybrałaś go sama - to zawsze przejaw zdrowia:-) Mniej ufaj swoim oczom w tej chwili, a więcej Sercu, tylko Twoja interpretacja jest dla Ciebie słuszna w tym momencie. Ja rzucam swoje skojarzenia, tak jak Ty podzieliłaś się ze mną swoimi, za co serdecznie dziękuję:-)

 

I proponuję się skupiać na tym co łączy:-)

 

Moja pierwsza próba wizualizacji jakiejś charakteryzacji na twarzy (Królowej Motyli) to kolorowymi skrzydłami motyla zasłonić twarz, zrobić maskę na twarzy, skrzydłami do środka a nie na zewnątrz, poukrywać, zasłonić Własną Twarz ((twarz siostry) w postaci grubej warstwy skrzydeł "odwróconych" "do wewnątrz". Bardzo kolorowych i krzykliwych. Nie przyczepiać motyli na zewnątrz głowy, tylko robić maskę. Nie bez powodu wybrałaś właśnie ten obraz.

 

Dla mnie jest w nim dużo więcej lęku i oba wychodzą z krainy snów i marzeń. Berens wyszedł za niej dalej, bo pewnie musiał trafić na jakąś mądrą kobietę która nauczyła go kochać - jest tu i "efekt motyla" i wyrwanie za snu, nagłe i szybkie przebudzenie, dobra energia, właświwy kierunek...(ale to tylko moje zdanie;-)

 

Dali jest bardziej "zagniewany", wbrew historii dużo młodszy Duchem, nie znam jego biografii, więc posłużę się wyobraźnią i tym, że widzę tu więcej lęku i władczych ambicji. Nie wiem czy to jest jego wcześniejszy czy późniejszy obraz, ale jest tu rodzaj agresji, której ja nie mam, to co Ci musi wytłumaczyć jakiś Mądry Mężczyzna. Teraz mi się przypomniało, że Dali to jeden z tych, którzy dorośli do tego by przeżyć drugą młodość (tak czytałam)(w dobrej książce o liderstwie)...więc dużo cierpiał i długo. W tym obrazie widzę tylko Lęk i chorą ambicję, ślepotę...za mało Prawdziwej Nauki (mały motyl w głowie) i Wielki Motyl trzymany jak berło. Instynkt zdobywcy przy deficycie Serca i "defizyce", którą staram się zrozumieć i pojąć. Ciekawa wyobraźnia.To taki pierwszy ciąg...Kojarzy mi się tylko z psychologią indywidualną...rywalizacją - polecam poczytać Adlera.

 

Uwierz w Siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mi pomogłaś swoją interpretacją, dziękuję!

 

Co do motyla na twarzy, nie widzę tego. Może dlatego, że w swojej poprzedniej pracy wykorzystywałam motyw maski.

Widzę za to pomalowane ciało i makijaż przerysowany pastelowymi barwami.

Od pasa w dół kokon, bo przecież motyl przeobraża się z poczwarki. Chcę to ukazać mimo, że na obrazie tego nie widać. Myślę, że poczwarka może być zwiastunem tej niepewności i lęku, którym kipi obraz. Skrzydła będą zrobione z płyt cd. Nie wiem, tak to na razie widzę, ale wszystko wydaje się być płytkie i niesamowicie banalne, a dziś muszę napisać przedstawienie postaci na tle nurtu, czyli surrealizmu...

Nie mam pojęcia jak się za to zabrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×