Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zamrozone uczucia


cesaria

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

mam problem z asertywnoscia, mysle, ze jedna z przyczyn sa "zamrozone uczucia".

Kiedy jestem z ludzmi, automatycznie przyjmuje poze uprzejmej osoby, ktora nie sprawia problemow, zalezy mi na dobrym samopoczuciu mojego rozmowcy.

Zdarza mi sie nie zauwazac czyjegos negatywnego zachowania w stosunku do mnie, bo tkwie jakby w roli "uprzejmej osoby".

Dopiero kiedy jestem w domu, zauwazam spadek nastroju, depresje, dopiero wtedy odmrazaja mi sie uczucia i dochodzi do mojej swiadomosci, ze nie zareagowalam znowu na czyjes przekraczanie moich granic, ze w sumie zle sie czulam podczas tego spotkania.

I jestem zla na siebie, ze znowu nie bylam asertywna i nie zdobylam sie na konfrontacje z ta osoba.

 

Jestem DDD. Bylam w dziecinstwie autorytatywnie wychowywana, musialam sie zawsze podporzadkowac, nikt nie liczyl sie z moimi uczuciami. Zostalam wytresowana, nie dopuszczono do glosu moja tozsamosc.

Mialam spelniac oczekiwania, nic wiecej.

 

Prowadze dziennik uczuc od jakiegos czasu, ale na razie niewiele zmienia sie na lepsze.

Bardzo chcialabym byc swiadoma swoich uczuc w obecnosci innych ludzi! Nie wylaczac uczuc!

Mam wrazenie, ze tak naprawde nie wiem, kim naprawde jestem.

Jak dotrzec do prawdziwej siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jetodik, nie chodze.

Dosc dawno temu sprobowalam terapii, bylam na kilku posiedzeniach u mlodej psycholog, spotkania odbywaly sie u niej w domu.

Zniechecila mnie do terapii, te spotkania mi tylko zaszkodzily.

Zdalam sobie sprawe z tego, ze nie jest latwo trafic na madrego, dobrego terapeute.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo wszystko - warto próbować! Rozumiem, że tamta psycholog mogła mocno Cię zniechęcić, sama przeżyłam coś podobnego. Ale trzeba szukać. Masz rację, trudno trafić na dobrego terapeutę. Jednak, tacy istnieją. Głęboko Cię zachęcam do poszukiwań. Może tutaj ktoś Ci kogoś poleci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zelda Sayre, na pewno masz racje, trzeba probowac dalej, moze trafie kiedys na dobrego terapeute.

 

Wracajac do tamtego doswiadczenia z mloda pania psycholog - poszlam do niej wtedy, bo mialam depresje.

Opowiadalam jej m.in. o ex-partnerze, z ktorym sie wtedy rozstalam.

Byl to bardzo toksyczny zwiazek, on byl niezrownowazony psychicznie. W ciagu tych dwoch lat chcialam wiele razy zerwac, ale wracalam, bo grozil mi ciagle, ze popelni samobojstwo jak odejde. Trzy razy po zerwaniu okaleczyl sie dosc powaznie, to byl horror. Sledzil mnie tez czesto, byl autentycznym stolkerem.

Bylam przez niego strzepem nerwow.

 

Pani psycholog natomiast miala o nim jak najlepsze zdanie, dala mi do zrozumienia, ze nie docenilam wartosciowego faceta..

W sumie doswiadczylam z nia tego, co z rodzicami - oni tez zawsze byli po stronie innych, nigdy po mojej.

To bylo bardzo frustrujace. Zero zrozumienia i wsparcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×