Skocz do zawartości
Nerwica.com

Egzamin ustny


bedzielepiej

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie dowiedziałam się, że niedługo czeka mnie egzamin ustny. Egzaminatorem jest człowiek którego się panicznie boję (kiedy na zajęciach podchodzi bliżej trzęsę się ze strachu, telepią mi się kolana i ręce, nie mogę nic z siebie wykrztusić). Osoba ta jest bardzo krytyczna i surowo ocenia, potrafi naprawdę zjechać studentów bez litości. Na samą myśl o egzaminie dostaje trzęsawki i chce mi się płakać. Dodam, że to nie jest moja subiektywna opinia, dużo osób z mojego roku boi się tego prowadzącego. Jak sobie poradzić z tym lękiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-Znowu ustny egzamin? - domyślił się Peter.

-Zamknij się.

-Trochę luzu, nie przejmuj się. Mogło być gorzej.

-Nie wiem, w jaki sposób.

-To mógłby być egzamin analny.

 

tyle z dobrych cytatów z Gry Endera, kurde i oni to dzieciom każą czytać ;p

 

Co zrobisz, nic nie zrobisz, chyba, że ktoś tu ma nazwę cudownych pigułek na mega stres, które jednocześnie nie zrobią z Ciebie totalnego tumana albo wymyślą czarodziejską relaksację możliwą do wykonania na 5 min przed w uczelnianym kibelku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzielepiej, co on poza zjechaniem czy skrytykowaniem może Ci zrobić? NIC...mi zawsze pomagało w takich sytuacjach takie powiedzonko, które sam sobie wymysliłem:

Jeżeli mi powie, że jestem tępy albo coś podobnego, to poproszę go grzecznie, żeby się wysilił i powiedział mi coś, czego jeszcze nie wiem...;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzielepiej, co on poza zjechaniem czy skrytykowaniem może Ci zrobić? NIC...mi zawsze pomagało w takich sytuacjach takie powiedzonko, które sam sobie wymysliłem:

Jeżeli mi powie, że jestem tępy albo coś podobnego, to poproszę go grzecznie, żeby się wysilił i powiedział mi coś, czego jeszcze nie wiem...;)

 

Może mnie uwalić, przez co pożegnam się ze studiami.

 

Problem w tym że jak sie stresuję to mam pustkę w głowie, więc mimo przygotowania się, mogę nie być w stanie nic zaprezentować.

Poza tym będzie mi się trząsł głos, i egzaminator zobaczy że się go boję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzielepiej, i co z tego, że zobaczy, że się go boisz? Pewnie doskonale i tak wie, że się go boją studenci a skoro jest takim sadystą jak piszesz, możliwe że Twój strach łechta jego ego, czyli poprawisz mu humor i zaliczysz :P

 

chyba, że ktoś tu ma nazwę cudownych pigułek na mega stres, które jednocześnie nie zrobią z Ciebie totalnego tumana albo wymyślą czarodziejską relaksację możliwą do wykonania na 5 min przed w uczelnianym kibelku.

Propranolol nie otumania. Nie jest to może cudowna pigułka, ale powinna uspokoić na tyle, żeby móc wykrztusić z siebie słowo ;)

a co do techniki możliwej do wykonania na 5min przed w uczelnianym kibelku to nie będę pisać, bo to samo w sobie jest wymowne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×