Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Co myślicie o takiej formie reakcji na to, co się dzieje? Ostatnio aż nazbyt często słyszę o biernej agresji i zastanawiam się, jak Wy byście się do tego pojęcia odnieśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto tylko kilka typowych sytuacji biernej agresji:

 

- Nie spełnianie obietnic i przerzucanie winy na innych (miał znaleźć tanie bilety na weekendowy wyjazd, ale nie zrobił tego. Kiedy wypomniałaś mu to, stwierdził, że ciągle narzekasz i on stracił już ochotę, żeby jechać gdziekolwiek. "Bo ty zawsze musisz wszystko zepsuć" to często powtarzane słowa. On zawalił, siedzicie w domu, a tym masz poczucie winy, że to przez ciebie).

- Uporczywe milczenie, kiedy sytuacja wymaga wyjaśnienia (on wie, że to będzie dla ciebie bardzo trudne).

- Obrażanie, a potem stwierdzenie, że to tobie brakuje poczucia humoru ("Tylko żartowałem" – może doprowadzić do furii, gdy następują po obrażającej uwadze, czy złośliwym komentarzu. A to tego zamyka drogę do obrony).

- Ignorowanie drugiej osoby (nie powie "nie zrobię tego, bo...", ale "już idę!", "już to robię!" i będzie siedział w fotelu z gazetą. Ciągle się spóźnia. Nie dotrzymuje słowa).

- Umniejszanie osiągnięć, dyskredytowanie.

- Niewyrażanie emocji ("Nie jestem zły, obrażony, zdenerwowany”, chociaż gołym okiem widać, że aż się w nim gotuje. Zaprzeczenie złości w sytuacji, gdy złość jest przeżywana, to klasyczny przejaw biernej agresji. Tym samym w tobie wywołuje negatywne emocje i nie daje możliwości, żeby je rozładować poprzez rozmowę).

- Unikanie odpowiedzialności (on coś zawalił, a ty masz poczucie winy – każdy partner biernego – agresora przechodził przez to setki razy).

- Obwinianie innych za wszelkie zło tego świata i jego osobiste porażki, ustawianie się w roli ofiary nawet wtedy, kiedy ewidentnie coś zawalił.

- Odtrącenie (unika bliskości, często odmawia seksu albo manipuluje seksem na zasadzie – będzie, jak spełnisz moje oczekiwania).

- Częste kłamstwa (nawet w sytuacji, kiedy bez nieprzyjemnych konsekwencji może powiedzieć prawdę, ale kłamstwo daje poczucie władzy nad drugą osobą).

 

 

Bierna agresja najczęściej wiąże się z problemem okazywania złości. Ludzie boją się lub nie umieją komunikować otwarcie, że coś im się nie podoba, że na coś się nie zgadzają. Zamiast tego robią na złość, obrażają się i nie odzywają bez komunikowania, o co tak naprawdę chodzi. Często zupełnie nie uświadamiamy sobie, że jesteśmy jej sprawcami.

 

Stosowanie biernej agresji najczęściej świadczy o trudnościach w przeżywaniu złości, otwartym wyrażaniu swoich emocji, niskiej samoocenie, ale też lęku przed zranieniem. Bierni agresorzy jak ognia unikają bliskości, intymności i szczerości.

 

Często stosują takie zachowania osoby, których rodzice byli bierno-agresywni. Przykładowo, kiedy zrobili coś źle, matka przestawała się odzywać. W dzieciństwie było to dla nich ogromną traumą. Bali się, że nie będą akceptowani i kochani przez rodzica, jeżeli nie spełnią jego oczekiwań. Tego typu doświadczenia mogą owocować tym, że powielamy takie zachowania w życiu dorosłym, bo inaczej nie umiemy wyrażać niezadowolenia.

 

Jeśli jest się ofiarą tego typu agresji to kluczem jest rozpoznanie mechanizmu. Osobie bierno-agresywnej satysfakcję sprawia nasz ból, frustracja, złość. Uświadomienie sobie "gry" pomaga w zachowaniu spokoju. Mówienie sobie: "to jest zachowanie pasywno-agresywne, nie dam się w to wciągnąć" ... czasem można problem zwyczajnie zignorować. Jeśli natomiast sprawa dotyczy osoby, z którą ma się do czynienia na co dzień to warto zachowania takie demaskować i ucinać, nazywając po imieniu: "To się nazywa zachowanie bierno-agresywne i to twój problem, a nie mój".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jest strasznie wyniszczająca, zwłaszcza dla osoby bierno-agresywnej. Ilekroć mi się to przydarzało, byłam tak sfrustrowana, że często zamykałam się w łazience i płakałam. To skomplikowana sprawa, bo jednocześnie trudno jest usprawiedliwiać takie działania.

 

Popełniłam kiedyś artykuł, a nawet dwa o biernej agresji, wrzucam: http://cloudymind.pl/bierna-agresja/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
- Nie spełnianie obietnic i przerzucanie winy na innych (miał znaleźć tanie bilety na weekendowy wyjazd, ale nie zrobił tego. Kiedy wypomniałaś mu to, stwierdził, że ciągle narzekasz i on stracił już ochotę, żeby jechać gdziekolwiek. "Bo ty zawsze musisz wszystko zepsuć" to często powtarzane słowa. On zawalił, siedzicie w domu, a tym masz poczucie winy, że to przez ciebie).

- Uporczywe milczenie, kiedy sytuacja wymaga wyjaśnienia (on wie, że to będzie dla ciebie bardzo trudne).

- Obrażanie, a potem stwierdzenie, że to tobie brakuje poczucia humoru ("Tylko żartowałem" – może doprowadzić do furii, gdy następują po obrażającej uwadze, czy złośliwym komentarzu. A to tego zamyka drogę do obrony).

- Ignorowanie drugiej osoby (nie powie "nie zrobię tego, bo...", ale "już idę!", "już to robię!" i będzie siedział w fotelu z gazetą. Ciągle się spóźnia. Nie dotrzymuje słowa).

- Umniejszanie osiągnięć, dyskredytowanie.

- Niewyrażanie emocji ("Nie jestem zły, obrażony, zdenerwowany”, chociaż gołym okiem widać, że aż się w nim gotuje. Zaprzeczenie złości w sytuacji, gdy złość jest przeżywana, to klasyczny przejaw biernej agresji. Tym samym w tobie wywołuje negatywne emocje i nie daje możliwości, żeby je rozładować poprzez rozmowę).

- Unikanie odpowiedzialności (on coś zawalił, a ty masz poczucie winy – każdy partner biernego – agresora przechodził przez to setki razy).

- Obwinianie innych za wszelkie zło tego świata i jego osobiste porażki, ustawianie się w roli ofiary nawet wtedy, kiedy ewidentnie coś zawalił.

- Odtrącenie (unika bliskości, często odmawia seksu albo manipuluje seksem na zasadzie – będzie, jak spełnisz moje oczekiwania).

- Częste kłamstwa (nawet w sytuacji, kiedy bez nieprzyjemnych konsekwencji może powiedzieć prawdę, ale kłamstwo daje poczucie władzy nad drugą osobą).

Mam około połowę z tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie to bardzo zależy od osoby. Potrafię mieć wszystko, a przy niektórych jestem najlepszym i najbardziej szczerym człowiekiem na świecie^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja matka jest bierno agresywna , oprocz przykladow podanych prze Monike moge dorzucic kilka wspomnien z dziecinstwa, najczestsza kara wobec mnie bylo ignorowanie, potrafila calymi dniami udawac ze nie istnieje - nie odzywala sie do mnie , nie patrzyla na mnie jakbym nie istniala. Ojciec uciekal z domu na delegacje za graanice a rodzenstwa nie mam, wiec bylam calkowicie skazana na pastwe jej zachowania. Nigdy nie wiedzialam za co byla ta kara i jak dlugo potrwa, kiedy pytalam sie co zrobilam zle dowiadywalam sie /ale najczesciej udawala ze mnie nie slyszy/ " gdybys byla dobra corka to bys wiedziala".

Ja jako dziecko nie mialam sie komu wyzalic zreszta na co ? Przeciez ani mnie nie bila ani nie krzyczala. Nie potrafilam nawet nazwac tego jej zachowania.Co ciekawe matka do tej pory sie tak zachowuje ale cieszy sie swietnym samopoczuciem, to ja mam depresje i bole psychosomatyczne i zaburzenia, ona jest w swietnej formie i nie ma sobie nic do zarzucenia.W zlym stanie widzialam ją raz , kiedy ojciec nas zostawil, zreszta sie nie dziwie - wobec niego miala ten sam schemat co do mnie. Ale nie zauwazylam zeby sie chciala czy probowala kiedykolwiek zmienic. W koncu wg niej to inni sa problemem, nie ona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet, Doskonale opisałaś zachowanie bierno agresywnej matki. Moja zachowuje się dokładnie tak samo od zawsze. Milczenie najlepszą karą i metodą wychowawczą, zero rozmowy, wyjaśnień, nauki tylko cisza. A potem nagle, np. następnego dnia wieczorem jakby nigdy nic zaczyna się odzywać. Nie biła, nie krzyczała - matka idealna. Mój ojciec chyba też trochę trenował się w biernej agresji bo potrafił milczeć przez całe wspólne wakacje, wykluczając mnie ze swojego pola widzenia. Gdy dorośli nie potrafią mówić to młody człowiek czuje się naprawdę dziwnie. Szczerze cieszę się, że taka postawa nie przeniosła się na mnie i przyznam że do dzisiaj mam wstręt do tego typu zachowań. Nie lubię milczącej złości, ignorowania uczuć i nie znoszę zimnych kobiet. A i ja też nie widziałam żeby moja matka kiedykolwiek chciała to zmienić, ona uważa że to zaleta, problem ma ten kto nie potrafi kontrolować swoich emocji, kto się unosi, kto mówi o uczuciach, kto zapłacze - to furiat.

 

Czy wiecie co jest przyczyną? Taka natura? Tak skryta czy tak złośliwa? Na ile dzieje się to świadomie? Np. agresja werbalna jest często niekontrolowana, jest i obroną i słabością. W tym wypadku może być podobnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bierną agresję uświadomiłem sobie bardzo niedawno.

U mnie w rodzinie oprócz mnie raczej nie ma biernych agresorów. Przyczyną w moim przypadku jest albo natura, albo zakaz złości w dzieciństwa oraz służąca postawa matki i babci wobec mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temat.

Artemizja, brawo za wprowadzanie tematów zgodnych z tematyką forum. Ja się staram poruszać tematy, które lubię, np. szachy i potem odnieść się do psychologii. Czysta psychologia jest ciekawa, jakże praktyczna. Ale też pokazuje człowieka w złym świetle i odbiera mu boski pierwiastek. Tak to czuję, dlatego unikam rozpraw psychologicznych. Pewnie dużo tracę, chyba wolę się oszukiwać, że człowieka nie obowiązują prawa nauki. Że nie można go badać tak jak robi się to z bakteriami w probówce czy atomami w materiale. To mój problem.

 

Odnośnie biernej agresji. Na pewno mój tata coś wie na ten temat. Od niego nauczyłem się pewnie częściowo takiego "stoicyzmu". A przynajmniej tak to wygląda. Nie krzyczysz, nie biegasz jak w jakiś programie na TVN czy Polsat. Nie okazuje się emocji, zamieniając w chłodnego tyrana. Mój tata rzadko w późniejszym czasie poświęcał mi czas, grał rolę obrażonego. Odbijała się sytuacja rodzinna w domu. Więcej nie piszę, bo nie chcę na siłę wyciągać, brudów, nie wiem czy coś by to dało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lenka30, mysle ze przyczyna biernej agresjii mojej matki lezy w jej dziecinstwie, z tego co wiem jej ojciec ja pral a matka byla choleryczka. Prawdopodobnie byla dotkliwie karana za okazywanie negatywnych uczuc czy nieposluszenstwa, stad maskowanie agresji. Zreszta mnie tez karala za okazywanie jakichkolwiek emocji/uczuc/postaw/zachowan ktore nie byly w 100% zbiezne z jej oczekiwaniami - jedyna akceptowalna przez nia postawa z mojej strony bylo slepe posluszenstwo. Kiedy sie wylamywalam wywolywalo to bierna agresje , czyli obrazanie sie, dosrywanie, wywolywanie poczucia winy, odtracanie emocjonalne. Oczywiscie uwaza sie za supermatke /tlumaczenie : przeciez Cie nie bilam/ a mnie za niewdzieczna rozpieszczona gowniare /no przeciez wszystko mialas, w glowie Ci sie poprzewracalo i wymyslasz sobie problemy i wmawiasz psychiatrom/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy zdarzyło się komuś z Was kierować jakąś formę biernej agresji na siebie/swój organizm ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet, wyobraziłem sobie całą sytuację bardzo dokładnie. Ktoś kto myśli, że jest super i więcej od siebie nie wymaga. Tak jak u mnie. Moja mama też nie ma sobie wiele do zarzucenia. Uważa, że jak mnie wychowała, pomagała mi w szkole, zapewniła materialny byt to wszystko jest okej. Nie potrafiła się dogadać z ojcem i ciągle była atmosfera obrażenia się w powietrzu. Do konfrontacji i eskalacji emocjonalnej przemocy dochodziło tylko wtedy, gdy tata wypił i wracał pijany. Mama chciała żeby chodził do AA i rzucił picie. Z tym, że to nie takie proste. Tata to ktoś kto "ma swoją godność" i nie płaszczy się przed psychologiem czy innymi specjalistami. To fakt, jest inteligentny, dlatego trudno mu prosić o pomoc. Teraz rodzice się rozwiedli, miłości było w domu mało. Był materialny spokój. Była atmosfera do umysłowego wzrostu. Nie było tego najcenniejszego aktualnie surowca jakim jest miłość.

 

bittersweet, imponował mi na spotkaniu twój "stoicki spokój". Lekko znudzony głos. Nie wiem, czy mocno grzebiesz w przeszłości, ale fakt, że analizujesz zachowanie matki pokazuje, że zależy ci na zdrowych relacjach. Ktoś inny zerwałby relacje i udawał, że matka nie istnieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie matka też obrażała się na ojca, ale zawsze było to w miarę krótkotrwałe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy zdarzyło się komuś z Was kierować jakąś formę biernej agresji na siebie/swój organizm ?
Jak miałoby to Twoim zdaniem wyglądać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monk.2000, u mnie w domu tez bylo dostatnio, ale brakowalo ciepla, radosci, zaufania , poczucia bezpieczenstwa... byla za to wiecznie napieta i podminowana atmosfera tak ciezka, ze mozna bylo w powietrzu siekiere zawiesic. Nic nie bylo wyjasnione w normalny sposob , wprost , pytania budzily zlosc bo rodzice nie uwazali za stosowne sie "tlumaczyc "przede mna. Stad zapewne "spokoj " ktory pokazuje swiatu - po latach ukrywania emocji i tlamszeniu w sobie to moja stala twarz.Te maski staja sie druga natura.... ja przez przypadek dowiedzialam sie, ze mam problemy psychiczne bo zostaly tak gleboko ukryte, ze ujawnialy sie jako schorzenia psychosomatyczne. Te okazaly sie objawami depresji maskowanej a ona z kolei maska zaburzenia osobowosci. To skutki wieloletniego wypierania stresow i traum.

 

Faktycznie uwazam , ze powinnam zerwac stosunki z matka , ona do tej pory mnie zatruwa. Ale nie potrafie bo ja kocham , mimo ze jest egoistycznym potworem. Oprocz tego szkoda mi jej , wiem ze jej zachowanie to nie jej wina, tak samo jak moje zaburzenie nie jest moją. Wiem , ze moje odejscie z jej zycia by ja zalamalo , ale prawdopodobnie niczego nie nauczylo.

Z tego co piszesz podobnie dzialaja Twoi rodzice, nie chca , czy tez nie stac ich na to zeby przyznac sie do bledu i cos zmienic.

 

Ja swoja matke postrzegam na poziomie emocjonalnym kilkuletniego dziecka, skoncentrowanego na wlasnych potrzebach ale pozbawionego empatii i wgladu w siebie. Nota bene jest bardzo inteligentna kobieta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak miałoby to Twoim zdaniem wyglądać?

Poprzez potraktowanie narządów w organizmie jako osobne byty z osobowością, emocjami. Przykład: chce mi się jeść (w moim przypadku akurat nie dotyczy to jedzenia, podaję tylko przykład) i powstrzymuję się długo przed jedzeniem, żeby zrobić żołądkowi na złość, żeby zadać mu cierpienie.

 

-- 13 lis 2014, 12:53:41 --

 

Faktycznie uwazam , ze powinnam zerwac stosunki z matka , ona do tej pory mnie zatruwa. Ale nie potrafie bo ja kocham , mimo ze jest egoistycznym potworem.

Tak się teraz zastanawiam, czy przypadkiem to, że nie kocham swoich rodziców nie jest elementem mojej biernej agresji, może podświadomie stosuję bierno-agresywne odtrącenie wobec nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Poprzez potraktowanie narządów w organizmie jako osobne byty z osobowością, emocjami. Przykład: chce mi się jeść (w moim przypadku akurat nie dotyczy to jedzenia, podaję tylko przykład) i powstrzymuję się długo przed jedzeniem, żeby zrobić żołądkowi na złość, żeby zadać mu cierpienie.

 

Ja czasami tak mam, najczęściej za karę. W sumie jak to piszę to dopiero teraz widzę jak to jest bardzo absurdalne o.o

 

Ale to nie jest bierna agresja. Jej najważniejszą cechą jest fakt, że ukrywasz nawet po części przed sobą, że robisz coś na złość. Osoba bierno-agresywna zawsze potrzebuje mieć furtkę wyjścia gdyby ktoś próbował ją "odkryć". Jeśli na przykład nie jesz cały dzień i mówisz sobie, że masz dużo pracy i po prostu nie masz czasu, a w rzeczywistości jesteś na siebie zły albo na swoje ciało, to wtedy to bierna agresja. Jak ktoś Ci powie, że tak robisz, najpewniej odpowiesz coś w stylu "nie no, naprawdę nie zdążyłem". Tak też czasami mam;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli na przykład nie jesz cały dzień i mówisz sobie, że masz dużo pracy i po prostu nie masz czasu, a w rzeczywistości jesteś na siebie zły albo na swoje ciało, to wtedy to bierna agresja. Jak ktoś Ci powie, że tak robisz, najpewniej odpowiesz coś w stylu "nie no, naprawdę nie zdążyłem". Tak też czasami mam;p

Ja w trakcie tego typu sytuacji z początku tłumaczę sobie w stylu, że nie mam czasu, a później czuję jawną złość na narząd i mam ochotę mu zadać cierpienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sobie zadawałam ból właśnie z takimi intencjami kilka miesięcy temu, ale w miarę mi przeszło. Pozostały epizody, najczęściej bardzo automatyczne. Mi strasznie pomogły ćwiczenia z self-compassion, wyobrażanie siebie i swojego organizmu jako przyjaciela, któremu jest smutno i którego należy pocieszyć a nie dobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Często stosują takie zachowania osoby, których rodzice byli bierno-agresywni. Przykładowo, kiedy zrobili coś źle, matka przestawała się odzywać. W dzieciństwie było to dla nich ogromną traumą. Bali się, że nie będą akceptowani i kochani przez rodzica, jeżeli nie spełnią jego oczekiwań. Tego typu doświadczenia mogą owocować tym, że powielamy takie zachowania w życiu dorosłym, bo inaczej nie umiemy wyrażać niezadowolenia.

Myślę, że przyczyną biernej agresji może być także nadmiernie dobra atmosfera w doma. Może to czasem spowodować nadmierne przyzwyczajenie do spokoju i na przyszłość silną niechęć do jawnej komunikacji, że coś się nie podoba i w efekcie powstania biernej agresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak myślicie, czy celowe ignorowanie drugiej osoby, kiedy ta aż nadto pragnie kontaktu, może być niekiedy wykorzystywane jako forma biernej agresji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak myślicie, czy celowe ignorowanie drugiej osoby, kiedy ta aż nadto pragnie kontaktu, może być niekiedy wykorzystywane jako forma biernej agresji?

Oczywiście, że bywa. Przypadkiem miałem nawet okoliczność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja kiedyś czasami stosowałam bierną agresję, a teraz już nawet nie mam na kim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

greg666, Twoje posty nie wnoszą w dyskusję totalnie niczego. Jeśli nie masz nic sensownego do napisania, to w ogóle się nie odzywaj, bo jak tak dalej pójdzie, to Twoje posty będą lecieć do kosza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×