Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dziwna bezsenność


Mareczekpolo

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Czy miał ktoś z Was podobnie? Jakiś czas temu przeżyłem ogromny stres. Po tygodniu stres minął. Niestety, po dwóch tygodniach od tego czasu, paradoksalnie kiedy zaczął się u mnie okres spokojny i bezproblemowy, zaczęła się też bezsenność. Do dziś męczę się z bezsennością, pomimo że absolutnie nie mam powodów ani do stresu, ani tym bardziej nie pojawiają się w mojej głowie natarczywe myśli. Już 8 miesięcy! Po prostu kładę się w nocy i nie wiem, czemu mój organizm nie czuje senności, albo kiedy odczuwa senność, to mimo to nie zapada w sen. Tak jak mówię: nie mam aktualnie żadnych stresów, już od dłuższego czasu. Przeszedłem nawet przez 3 miesiące psychoterapii, ale nie udało się wyciągnąć z mojej podświadomości jakichś problemów, które by mi uniemożliwiały sen. Teraz leczę się prywatnie, dostaję 2/3 tabletki trittico na 2 godziny przed snem. Biorę to już 2 miesiąc. Raz ten lek działa, innym razem jakoś nie.

 

Czy ktoś miał podobne problemy? Że cierpiał na bezsenność po przejściu dużego stresu, choć w trakcie bezsenności nie pojawiały się u niego złe, uporczywe myśli? (Mam zamiar zapytać o to mojego lekarza, ale wizytę mam dopiero za 3 tygodnie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz odpowiednio dotleniony organizm?

 

Raczej tak. Śpię przy uchylonym oknie. Zresztą, z lekarzem załatwiliśmy sprawę higieny snu.

A jak u Ciebie z wysiłkiem fizycznym?

 

To również mam unormowane. Codziennie nad ranem oraz koło 16-18 wykonuję trzy serie pompek, przysiadów i brzuszków. Codziennie od ok. 8-9 do ok. 16-18, albo 20-21 spędzam poza domem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm... a czy ta bezsenność dotyka Cię także, gdy jesteś padnięty po całym dniu? Widzisz ja mam czasami np. tak, że pomimo, iż prawie przysypiam pod koniec dnia(ziewam, oczy mi się same zamykają), to w momencie położenia się do wyra nagle ożywam, zaczynam myśleć, rozkminiać i tak mija mi godzina za godziną na de facto wypoczynku. :mrgreen: Dotyczy to dni bardziej schematycznych. Natomiast w momencie, gdy odbiegam znacznie od standardów i ledwo dowlokę się do łóżka wówczas zasypiam nie wiedząc nawet kiedy.

Kiedyś kolega powiedział mi, że zlikwidował swoje problemy z zasypianiem zmianą trybu życia tuż przed snem tzn. ok godziny przed położeniem się nie wylegiwał się na kanapie przed telewizorem, nie siedział przed kompem(nie robił nic spoczynkowego). Tzn. nie odpoczywał przed snem. Efekty nie przyszły od razu, ale stopniowo zasypiał potem coraz szybciej. Musisz chyba wyczuć swój organizm. Wypróbować kilka wersji. Odszukać swój bodziec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×