Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć wszystkim.


tereska5678

Rekomendowane odpowiedzi

Potrzebuje wsparcia no i chciałam się przywitać. Mam 20 lat, studiuję na pierwszym roku. Mam chłopaka, jest nam ciężko, właściwie to nie ma już "nas". Mieszkam z rodzicami i co się z tym wiąże wszystkimi traumami. Od pół roku zmagam się z przeszłością i codziennością, czyt. psychoterapia. Przy okazji terapii wylazła depresja, niska samoocena, tak niska, że zrodziła nienawiść i zawiść do ludzi "szczęśliwych" i "normalnych", czuje się nierozumiana, ale to nowe uczucie. Od dziecka jestem osamotniona, przeszłam wiele traum, niektóre moje zachowania pasują do fobii społecznej, ale może to po prostu depresja. Dopiero czeka mnie wizyta u psychiatry i ewentualna diagnoza. Mam nadzieję, że znajdzie się dla mnie trochę miejsca na tym forum.

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chciałam się przywitać.
Witaj na forum :D
zawiść do ludzi "szczęśliwych" i "normalnych",
Z reguły szczęście i normalność to jedynie sztucznie idealizowany odczyt. Każdy dźwiga na swym barku jakieś problemy/troski. Niejednokrotnie po bardziej dogłębnym/szczegółowym poznaniu życia poszczególnych osób obserwatorzy są bardzo zaskoczeni ilością negatywnych doświadczeń/sytuacji w ich życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chciałam się przywitać.
Witaj na forum :D
zawiść do ludzi "szczęśliwych" i "normalnych",
Z reguły szczęście i normalność to jedynie sztucznie idealizowany odczyt. Każdy dźwiga na swym barku jakieś problemy/troski. Niejednokrotnie po bardziej dogłębnym/szczegółowym poznaniu życia poszczególnych osób obserwatorzy są bardzo zaskoczeni ilością negatywnych doświadczeń/sytuacji w ich życiu.

 

 

zdaję sobie z tego sprawę dlatego w cudzysłowie te określenia, jednak moje postrzeganie świata jest silnie zakrzywione pomimo tego że staram się myśleć racjonalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jednak moje postrzeganie świata jest silnie zakrzywione pomimo tego że staram się myśleć racjonalnie.
Może właśnie zbyt bardzo koncentrujesz się na innych ludziach zamiast analizować/poznawać swoje podwórko i czerpać z tej wiedzy siłę do zmian.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może właśnie zbyt bardzo koncentrujesz się na innych ludziach zamiast analizować/poznawać swoje podwórko i czerpać z tej wiedzy siłę do zmian.

 

W ogóle nie czerpie siły w tej wiedzy, ona po prostu jest, chyba czeka na lepsze czasy. Poznawanie mojego podwórka jest dla mnie ciężkie, tym bardziej, że trauma trwała trwa i trwać będzie i niestety nie mam na to wpływu, na tyle, żeby móc to zmienić i się odciąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poznawanie mojego podwórka jest dla mnie ciężkie, tym bardziej, że trauma trwała trwa i trwać będzie i niestety nie mam na to wpływu, na tyle, żeby móc to zmienić i się odciąć.
Walka z tak trudnym przeciwnikiem jest często bolesna i długotrwała, ale im lepiej wroga się pozna tym łatwiej potem odszukać jego słabe punkty. Myślę, że lepiej jest się czasami zmierzyć z traumą niż do końca życia przed nią uciekać, wzmagając tym samym strach/bezradność i ogólne przygnębienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walka z tak trudnym przeciwnikiem jest często bolesna i długotrwała, ale im lepiej wroga się pozna tym łatwiej potem odszukać jego słabe punkty. Myślę, że lepiej jest się czasami zmierzyć z traumą niż do końca życia przed nią uciekać, wzmagając tym samym strach/bezradność i ogólne przygnębienie.

 

Dokładnie ucieczka jest tym co mnie załatwiło, w dokładnie taki sposób jak piszesz. Dziękuję, że ktoś odpowiedział na mój post :)

p.s. nie najlepiej radzę sobie z odpowiedziami, ups...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tereska5678, cześć. Życzę wszystkiego najlepszego. Czasem się ucieka, gorzej jak już jest tak źle, że to niemożliwe. Sądzę, że duże znaczenie ma środowisko. Mało kto lubi tych, którzy są ciężarem. Z drugiej strony opieka nad słabszymi to okazja na zrobienie czegoś pożytecznego i zwyczajne stanie się lepszym człowiekiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej monk.2000 i dziękuje, każda odpowiedź jest dla mnie ważna. Jest mi ciężko wrócić po ucieczce i jakoś sobie urządzić przestrzeń dookoła siebie, dodatkowo borykam się z niską samooceną, unikam wszelkich przejawów dobroci, bo boję się, że ktoś zwróci mi na to uwagę... Dlatego myślę, że najpierw głowa a potem cała reszta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×