Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mam Dosyć Wszystkiego...:(


lili95

Rekomendowane odpowiedzi

Witam .

Pomyślałam , że tu napisze chociaż nie wiem czy dobrze robię :(.

Mam dosyć swojego życia . Praktycznie mało co mi się układa w życiu .

Jestem niska dziewczyna (mam 137cm ) nie jest mi łatwo z tym żyć .

Dosyć często mało sie dogaduje z rodzicami , czasem wybucha miedzy nami kłótnia .

Jestem sama nie mam z kim pogadać , w miłości też mi nic nie wychodzi moze przez ten wzrost . Mam dosyć wszystkiego. Najlepiej bym sie zamkła w 4 ścianach i nigdzie nie wychodziła . :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lili95,

a leczenie hormonalne nie wchodziło u Ciebie w grę :?: ,

siostra mojej kolezanki tez miała ten problem w trakcie dojrzewania, intensywnego wzrostu miała chyba hormon wzrostu podawany, jesli dobrze pamietam to chyba przysadka jej nie funkcjonowała i dorosla do 1,50 wiec niska ,ale spokojnie się miesci juz w społeczeństwie, ale to była robota jej opiekunki a nie jej w sumie ,

Twoi rodzice powinni o to zadbać teraz chyba za późno juz, ale popytaj lekarzy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko mam w normie . Lekarze mi powiedzieli , że zostało jedyne rozciąganie kości ale do 18 rodzice się nie zgadzali i powiedzieli ze po 18 ja mam już decydować czy chce mieć rozciąganie kości. Ale nie chce jak narazie bo to jest dużo bólu cierpienia itp. :( A nic innego mi już nie mogą dać lub zrobić .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lili95, nikt kto ma 1,37 nie ma w normie, musiałas miec jakiies zaburzenie hormonalne w normie to jednak wiecej 1,37 to wzrost dziecka i jest to uzawane za karłowatosc, rodzice powinni jednak bardziej przycisnac lekarzy kiedys teraz pewnie juz moze i masz w normie ,ale za duzo juz, napisz jakie mialas specjalistyczne bbadania w dzieciństwie , wieku nastoletnim, cos mi sie to nie widzi

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101580,11169458,Karlowatosc.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy z nas genetycznie otrzymał dany wygląd czy wzrost i na to zwykle wpływu nie mieliśmy, grunt w tym to zaakceptować siebie i przekuć coś co odbierasz jako słabość w siłę. Nie myśl, że w miłości nie wychodzi ci przez wzrost, ludzie są różni i mają różne gusta

jedni wolą wysokie kobiety drudzy niskie a dla innych wzrost jest bez znaczenia. Nie masz z kim porozmawiać? Sam znam ten ból, to chyba najbardziej wyniszczająca rzecz przy takowym samopoczuciu. Możesz napisać do mnie jeśli chcesz, spokojnie wysłucham jak i pewnie zahaczam o zainteresowania, chcesz z kimś porozmawiać, to polecam napisanie postu w odpowiednim dziale, myślę, że na pewno ktoś się zgłosi. Postaraj się zamienić niski wzrost w twój atrybut to MY czynimy SIEBIE a nie nasz wygląd czy wzrost.

A i więcej uśmiechu, nawet taki bez przyczyny podnosi nasze samopoczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×