Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pomocy.


Nie_Wymyslaj

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim, jestem tu nowa. Mam 20 lat.

 

To zaczęło się na początku grudnia. Od ponad miesiąca jestem chodzącym widmem.

Prawie nic nie jem, śpię po kilka godzin na dobę. Rano nie mam odwagi wstać. Nie ma nic, co sprawia mi przyjemność. Czuję ciągły, nieustający lęk. On nie odchodzi. Nigdy. Zawsze jest, zawsze czai się gdzieś w moim umyśle. Staram się jak tylko mogę żeby nikt tego nie zauważył, ale powoli nie wytrzymuję. Zaczynam wariować. Strach mnie niszczy, zjada.

Studiuję. Napady lęku zazwyczaj dzieją się gdy jestem sama, a tu niespodzianka - kilka dni temu zdarzył się na uczelni. Wyszłam do łazienki w środku zajęć i płakałam w kabinie. Czułam się żałośnie. Ty głupia, obrzydliwa, słaba istoto. Jesteś nikim. Patrzyłam na swoje dłonie i miałam ochotę je odciąć. Czy ktoś zna to uczucie?

 

Ludzie tego nie widzą. Mam 20 lat, uchodzę za ładną, szczupłą dziewczynę. Mam dużo znajomych, chłopaka którego bardzo kocham, wcześniej często wychodziłam na imprezy, wyjeżdżałam ze znajomymi i tak dalej. Pewnie pomyśleliby że jestem zupełnym czubkiem. Bo czego mi brakuje?

Uwierzcie mi, sama się za to nienawidzę. Nienawidzę swojej twarzy z rozmazanym makijażem po kilkugodzinnym płaczu. Nienawidzę siebie za to że nie potrafię być szczęśliwa.

Bardzo kocham mojego chłopaka, ale boję się wyznać mu prawdy o moim stanie psychicznym, nie chce go tym obarczać, boję się że uzna mnie za wariatkę.

 

Straciłam całą radość życia. Nic nie przynosi ulgi. Nie wiem już co mam robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że przepaść między tym, jak się teraz czujesz, a tym, jak chcesz żeby inni cię widzieli niepotrzebnie wszystko pogłębia. Lepiej by było, gdybyś zaufała komuś ze swojego najbliższego otoczenia i mogła porozmawiać szczerze nie bojąc się "oceny". Jeśli się nie da, to "popisaj" na forum, zastanów się na czym może polegać problem i co możesz zrobić, żeby sobie pomóc.

Jeżeli za jakiś czas nic się nie zmieni i nie będziesz w stanie normalnie funkcjonować to zdecydujesz, czy zgłosić się do specjalisty.

 

P.S. Skądinąd przemawia do mnie jakoś twój nick.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie za jakiś czas, tylko do lekarza lub terapeuty proszę iść:) Od razu. Jak wpadniesz w te koło myśli lękowych to będzie coraz gorzej. Im wcześniej tym lepiej a to na co cierpisz to pewnie tylko nerwica lub jakaś lekka depresja. Nic czego nie da się wyleczyć z powodzeniem w każdym razie. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musisz iść do lekarza ja też tak zamykałam się w sobie i starałam sama sobie z tym poradzić aż któregos razu będąc w pracy zamknęłam się w łazience i myślałam,że już nigdy z niej nie wyjdę.Od dwóch miesięcy jestem na lekach i czuję taką poprawę o jakiej nawet nie miałam odwagi marzyć bo myślałam,że już zawsze będzie tak beznadziejnie a teraz żyje jak wszyscy inni ludzie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×