Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Otwartość na doświadczenia-zamknięcie na doświadczenia

Rekomendowane odpowiedzi

Czynnik otwartości na doświadczenia jest jednym z dwubiegunowych czynników Wielkiej Piątki. Zastanawiam się, jak jest u Was z gotowością do poszukiwania nowych rozwiązań, doznań, doświadczeń? Jesteście na to otwarci, czy może raczej macie wysoki poziom w skali zamknięcia na doświadczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobre pytanie.

Ja jestem z tych zamkniętych, od jakiegoś czasu.

 

Przed chorobą czytałem różne rzeczy w internecie, oglądałem filmy, grałem w gry. Ciągle czegoś szukałem. Wraz z rozwojem problemów stawałem się coraz bardziej zamknięty. Częściową winę ponosi naznaczenie po psychozie. Ta charakterystyczna dla tego stanu cecha braku ufności, szukanie spisków, itd. Ogólnie wrażenie świata jako czegoś co zagraża. Teraz nie leżę w łóżku całymi dniami, ale nie karmię się treściami jak kiedyś. Mało filmów, bo boję się tego jakie zmiany może film we mnie odblokować. Podobnie z książkami. Może dałoby się to jakoś przełamać, żebym był uczestnikiem kultury jak kiedyś, ale najpierw musiałbym mieć ochotę na to oraz widzieć jakiś pożytek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem raczej zamknięta na nowe doświadczenia. Bardzo ciężko przychodzi mi podejmowanie czegoś nowego, co skutkuje tym, że wiele rzeczy niestety mnie omija. Może to skutek lęków, może lenistwa, może niechęci do pewnych określonych zmian? Trudno powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobry temat w kontekście moich ostatnich doświadczeń i pewnej znajomości ... spotkałam się z całkowitym oporem i ścianą :?

Ja z kolei jestem spontaniczna i mimo wielu ograniczeń życiowych chciałabym pewnych nowych rzeczy doświadczyć ... także relacji z kimś zupełnie ode mnie innym ;)

 

Natomiast są rzeczy, których nawet za dopłatą nie zdecydowałabym się zrobić ( np. lot samolotem, rejs statkiem ... brr :zonk: co oczywiście poniekąd wynika z mojej fobii, ale także tego, że zwyczajnie mnie do tego nie ciągnie ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się przed "nowym" broniłem, jak tylko się dało. Jednak widzę, że ostatnio jakoś to się zmienia, bez mojej świadomej pracy nad sobą. Ale czemu? Cholera wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem otwarta na nowe doświadczenia w wielu sferach. Jednak zawsze kieruję się etyką. Są "rzeczy", które mijają się z moim "światopoglądem etycznym", tych rzeczy czy działań nie podejmuję.

Doświadczenia można rozpatrywać w wielu kategoriach, dlatego jest to obszerny temat. Doświadczamy czegoś przecież cały czas. Jeśli doświadczenie kojarzone jest ze słowem "coś nowego" może wzbudzać moim zdaniem lęk u niektórych ludzi. Wiąże się ta sytuacja z podejmowanym ryzykiem. Każdy z nas ma coś do stracenia. Jest jeszcze drugi koniec kija... możemy "coś" zyskać. Myślę, że powinno podejmować się wyzwania, aby rozwijać w sobie ciekawość świata. Tak na prawdę to nowe doświadczenia... te "in plus" i "in minus" wzbogacają nas wewnętrznie. Słowo "doświadczenie pozytywne" czy "negatywne" należałoby najpierw wystandaryzować, żeby móc się odnieść, aby znaleźć przyczynę zamykania się czy otwierania na nie.

Czy zamykanie się na nowe jest dobre w każdym przypadku? Czy może jest złe w niektórych przypadkach?

Myślę, że wszystko uzależnione jest od indywidualnego przypadku i sytuacji każdego człowieka. Liczą się tu czynniki dotyczące nawet sytuacji materialnej i zdrowotnej.

Ale, żeby nie popadać w skrajności, myślę, że permanentne zamykanie się na nowe, z którego może wyniknąć zmiana na lepsze (okiem obiektywnym) jest na pewno niekorzystne i "chorobowe". Wysoki poziom lęku sprzyja zamykaniu się na nowości. W niektórych przypadkach wysoki próg lęku może zadziałać zbawiennie na człowieka, może uniknąć nieszczęścia, tragedii, kataklizmu.

Można tu podawać wiele przykładów, np. zmiana miejsca zamieszkania, wyjazd na inny kontynent, rozwód... Czy każda osoba jest w stanie zaryzykować i wyjechać do Australii, rozwieść się? Odpowiedzi będą różne, bo każdy z nas jest inny i rozpatruje wyzwania pod swoim kątem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewne rzeczy jestem otwarta i to aż za bardzo,na niektóre zamknięta i tak już chyba pozostanie raczej.Także u mnie tak pół na pół

Każda nowa rzecz jest inna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Każdy z nas ma coś do stracenia. Jest jeszcze drugi koniec kija... możemy "coś" zyskać. Myślę, że powinno podejmować się wyzwania, aby rozwijać w sobie ciekawość świata. Tak na prawdę to nowe doświadczenia... te "in plus" i "in minus" wzbogacają nas wewnętrznie. .....

Bardzo często są to straty urojone. Straty wynikające z niekontrolowanych emocji prowadzących do zranienia własnego ego.

Najprostszy przykład faceta bojącego się zagadać do dziewczyny. Co ma do stracenia? Nic. (Co do zyskania chyba wiekszość wie. ;))

Czyli z racjonalnego punktu widzenia zawsze się opłaca do panny zagadać. (Pomijając studium najgorszych przypadków)

Skąd więc lęki przed podejmowaniem ryzyka? Z nadwrażliwości?

 

Tak pojętej własnej nadwrażliwości wypowiedziałem wojnę już dawno. Można powiedziećć, że jestem otwarty na zmiany. Ryzykuję, obrywam po rzyci i nie żałuję. Zyski kompensują straty z nawiązką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam kiedyś robiony ten test, całego wyniku niestety nie pamiętam, jednak wiem, że wymieniony wskaźnik wskazywał na otwartość na doświadczenie.

Jak jest w rzeczywistości? Pewnie się potwierdza, ale nigdy się właściwie nad tym nie zastanawiałam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, pewnie tak. Wraz z identyfikacją i odblokowaniem złości (to chyba największa zasługa terapii) łatwiej mi próbować nowych rzeczy bo wiem, że zawsze znajdę siłę żeby się w razie czego obronić przed potencjalnymi zagrożeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, i to jest bardzo dobre podejście. Przynajmniej nie będziesz żałował, że zamknąłeś się na nowe i niczego nie przeżyłeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×