Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siemaneczko


JednakToNieSen

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Wszystkich.

 

Proszę niech ktoś przeczyta i najlepiej odpowie. ;-)) Wiem że długie ale chciałem żeby ktoś zrozumiał moją historię.

Może na początek coś krótko o mnie... Mam 18 lat, mieszkam w niewielkim ''mieście'' ;d jestem samotny (z powodu braku relacji z innymi osobami) troszkę zamknięty w sobie, małomówny, mam problemy z nawiązywaniem nowych znajomości, kontaktów - za chwilkę wyjaśnię dlaczego.

Nie wiem od czego zacząć :/... o i jeszcze te problemy z wysłowieniem się ;( <<< postaram się żebyście zrozumieli ;D

To tak, zaczęło się jak pojechałem z dwoma kumplami na pizze, zjadłem 1 kawałek i strasznie zachciało mi się wymiotować i tak już przez cały dzień aż do wieczora. Następnego dnia to samo, wytrzymałem 2 dni jeszcze,

I nadszedł ten dzień którego już nie zapomnę. Wiem jak to zabrzmi.. heheh ;D Południe godzina 12 WAKACJE Lato 40 stopni na słońcu a mi odwaliło, że obiorę ogórki na obiad

Po wyjściu ze szpitala czułem się źle, do końca wakacji nie wyszedłem z domu. Skończyły się wakacje, Szkoła !!!! Do szkoły poszedłem początkiem października, dopiero za trzecim podejściem wytrzymałem całe 7 lekcji. Pewnego dnia dostałem ''ataku'' na lekcji, wróciłem do domu znowu to samo i znowu na pogotowie, tym razem w szpitalu spędziłem 1 tydzień 4 dni, Nikt nie wiedział co mi jest, dwie pielęgniarki mówiły że to na pewno nerwica. Skierowali mnie innego szpitala i innym mieście 60km od domu tam leżałem 6 dni ? może 7. ZDROWY ! Do domu.. Mieli różne podejrzenia wszystko jednak OK było. Mój ''stan'' się nie poprawiał, lekarz rodzinny skierował mnie do szpitala do Katowic, horror 8 piętro ciągle myślałem o tym że przez nie wyskakuję, wkurwi**y jak 150 poszedłem do lekarza prowadzącego i poprosiłem o rozmowę z psychologiem < psychologa nie było, ale był oddział w tym szpitalu psychiatryczny, przyszedł Pan psychiatra, Po rozmowie z nim stwierdził zaburzenia ''depresyjno lękowe'' przepisał lek 'paraxinol' powiem że troszkę zaczął działać, ale się skończył, więc poszedłem do psychiatry tutaj na miejscu i dał mi ''Arketis'' kur** przez pierwszy tydzień to myślałem że już po mnie, miałem pisać list pożegnalny... Mam jeszcze ''pramolan'' czy coś takiego, nie biorę go bo się strasznie cykam ;p.

To jeszcze może dwa słowa o tym jakim byłem chłopakiem przed tym wszystkim. Byłem spokojnym, koleżeńskim chłopcem ;d Chętnie wychodziłem z domu do znajomych, czy na boisko no gdzie się tylko dało, tylko żeby nie siedzieć w domu.. Dobrze się dogadywałem z innymi potrafiłem rozśmieszać, rozwijać rozmowę< gadać godzinami.. itd itp...

A teraz ? Biegunki przed wyjściem z domu, ciągle chce mi się rzygać, częste bóle żołądka, ciągłe uczucie strachu, lęku, ataki paniki, no mnóstwo tego, ale zauważyłem że od jakiś 3 lat zacząłem ''przygasać'' i rodzice koledzy i inni tak samo to zauważyli i tak zgasłem że się tego cholerstwa nabawiłem. Ciągnie się to wszystko już 5 miesięcy, wiem że to coś może trwać znacznie ale to znacznie dłużej, więc szukam tutaj pomocy, gdyż psycholog mi nie pomógł, bo stwierdził że chyba padłem ofiarą pedofila...

A tak w ogóle to chciałem tylko prosić żeby ktoś podał gg

Dzięki że przeczytaliście, nie mam talentu do pisania, ale mam nadzieje że to nie brzmi jak wypowiedź 10 latka hehe ;pp Dzięki, aż poczułem się lepiej ;))

A no i trochę to skróciłem, nie napisałem tu moich wszystkich objawów i tego co się ze mną dzieje ... Dziękówa za przeczytanie, się powtarzam, pisałem to tak na szybkiego, ten brak skupienia i te straszne myśli ciągle ... nie można nic zrobić w spokoju...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, hej :)

 

''gdyż psycholog mi nie pomógł, bo stwierdził że chyba padłem ofiarą pedofila... ''<--stwierdził to od razu, rozmawiając z Tobą jeden raz? ;/ Boże, strzeż nas od takich ''specjalistów''!

Tak jak poprzednik radze jak najszybciej do psychologa. Tym bardziej, że jak piszesz, nie było żadnego wydarzenia, które mogło spowodować tą dziwną reakcję organizmu. A nie wydaje mi się, żeby to było przez ten upał, ew. gorąc tylko sprawę pogorszył.

I powiedz mu o tych lekach, jak reagujesz.

 

Masz wsparcie rodziny?

Jakby coś to pisz, jesteśmy w podobnym wieku. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U psychologa byłem 3 razy, była to Pani psycholog, troszeczkę ''wiekowa'' z 35 letnim ''doświadczeniem''. Na każdej wizycie było to samo, zadawała te same pytania, nie pamiętała poprzednich rozmów i szczerze jeszcze bardziej mnie zdołowała tymi swoimi wypowiedziami...

Tak, mam wsparcie rodziny jak najbardziej, jakby nie oni to chyba bym się zabił.. ;p ale chciałbym pogadać z kimś kto ma to samo co ja..

Jeszcze mieszkam na takim zadupiu gdzie nie ma żadnego dobrego specjalisty :/ ale muszę coś wykombinować bo zwariuję... zresztą już zwariowałem ... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie masz tu tyle ludzi, poczytaj forum może w jakiś wątku okaże się że nie jesteś sam. Ale cieszy mnie że masz wsparcie rodziny :-D bo wiele osób są sami z chorobą..

A psychologa zmień.

Szukaj na wątku ludzi z podobnymi problemami, bo te reakcje jak piszesz ma mnuuustwo ludzi, ja nawet sąsiadów! ale są na lekach i jest super :-) pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Ja mam fobie społeczną i lęki. Mam problemy z pójściem do np.pizzeri, kawiarni, bo cały czas mam wrażenie,że ludzie mnie obserwuja i śmieja się ze mnnie. I nie wejde do lasu, za żadne pieniądze.A mieszkam właściwie w lesie, wiec mało co wychodzę z domu. Zaczęłam brac Mozarin(escitalopram) i tez mam zwiększone lęki, ale pisali w ulotce,że tak moze być na ppoczątku. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej...Jednaktoniesen.....Nie napisałes czemu wychodziłeś z domu..cyt...byle tylko nie być w domu..Co takiego się się działo w tym domu? Czy była nerwowa atmosfera ? czy coś innego .Wygląda na to ze nie było za dobrze.Mysle że Twoje objawy to odreagowanie jakiegoś stresu...pewnie długotrwałego , bo dużo tego...Jeżeli pomagał Ci Paraxinol ..to popros o niego , nie musisz sie męczyć , zażywając coś, po czym sie żle czujesz..Wszystko sie poukłada , trzymam kciuki ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JednakToNieSen po pierwsze to nie rezygnuj i szukaj specjalisty! Może w jakimś mieście niedaleko Ciebie? Na pewno kogoś znajdziesz, poczytaj w necie opinie o nim i wybierz się, bo z pewnością tego potrzebujesz.

Też kiedyś trafiłam na taką Panią "Psycholog", która jak mówiłam "wrzeszczę na męża" odp. "jest Pani zestresowana i ma Pani prawo wrzeszczeć na męża" i tak się okazało, że mam prawo na wszystko co robiłam złego ... już nigdy do niej nie poszłam.

Dobrze, że masz wsparcie rodziny to bardzo ważne i pamiętaj żeby z nimi o tym rozmawiać i nie zamykać się w sobie.

 

3 mam kciuki :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×