Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Problemy w sferze seksualnej

Rekomendowane odpowiedzi

Temat stanowi wstęp do działu seksuologia. Na razie trzeba poczekać z utworzeniem całego działu, więc zacznę od pojedynczego tematu. Można w nim opisywać problemy, które dotyczą sfery seksualnej. Wciąż jest to temat delikatny i drażliwy. Ponadto, nie wszyscy chcą się dzielić swoimi problemami, mają odwagę, by się z nimi ujawnić, porozmawiać o rzeczach, które bolą i martwią. Sfera seksualna jest niewątpliwie bardzo ważną częścią związku i bardzo wpływa na relacje partnerów. Zachęcam, żeby spróbować powiedzieć, jeśli ma się problem, ponieważ może cudze rady okażą się pomocne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

to jest szafa ktorej wole publicznie nie otwierac ;d

 

(ciekawe czy temat sie rozkreci ;ppp)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autodestrukcja, zobaczymy. Między innymi na tej podstawie stwierdzę, czy tak naprawdę jest zapotrzebowanie na dział "seksuologia".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jako hmm zbokol z lekko wyższej półki niż przeciętnie tu na forum przełamię trochę tabu. Miałem na pewno problem z za wczesnym orgazmem w pierwszym roku współżycia, tj. 19-20 lat, bo dla mnie 5 min seksu i bum! to zdecydowanie nie to. Nie wiem na ile to naturalna sytuacja a na ile masturbacja nastawiona jednak głównie na przyjemność a nie trening ramion ;p ratowałem się wówczas wcześniejszym szlifowaniem stalagmitu, albo i razy 2. Ale jest też dobra wiadomość dla tych, których dotyka ten problem- po około roku dopiero postanowiłem trenować mięśnie Kegla, no i nie napalać się tak na cipkę jak szczerbaty na suchary. Trening m. Kegla naprawdę usuwa tą dolegliwość, choć jest to niełatwe, na pewno równie dobre jest też regularne współżycie ale tu wiadomo, że trzeba stałej partnerki. A na SSRI to już w ogóle, można startować w zawodach na tytuł uber kochanka wsi, to była chyba wenla kiedy musiałem zejść z pozycji bez oddania strzału po kilku godzinach walk ;o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nefertari, ja bym chętnie zobaczyła i poczytała wątek o obniżonym libido, a lekach. Wiadomo, że większość leków to libido obniża, więc jestem ciekawa jak Panie /sama jestem kobietą, więc interesują mnie wypowiedzi Pań/ sobie z tym radzą. Czy może są sposoby na zwiększenie popędu? Nie chodzi mi tu o osoby z natury bardziej chłodne, tylko konkretnie o osoby, które widzą wyraźnie, że przyczyną są leki. Zauważam to u siebie i trochę mnie niepokoi taki stan rzeczy, wolałabym, żeby było normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

macie 36 lat i jesteście prawiczkami to są problemy.

moja siostra jest lepsza od Ciebie , skończone 38 iii problemu nie widzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lux24, wątek "leki a sex" istnieje już od dawna na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O,poprawię sobie tu herezji parę.

 

Jako singiel (jak zakładam,raczej permanentny),ta sfera życia mnie cholernie irytuje,jest zbędna,do niczego nie potrzebna,dekoncentruje żywot w innych tematach,które są ważniejsze,mają większe znaczenie,na szczęście jako tako obecnie moje "potrzeby" są dosyć przytępione (nie będę się wdawał w szczegóły),jednak 3-4 miesiące temu "ciśnienie" było takie że niewiele czasu by minęło a zacząłbym łazić mówiąc wprost - na k**wy,byle mechanicznie tą potrzebę spacyfikować,wyzbyć się i mieć święty spokój,jednak na szczęście owe reakcje/potrzeby organizmu czy mózgu się uspokoiły,jednak byłoby znacznie wygodniej,gdyby jako tako popęd,czy libido całkowicie z mojego życia wyparowało.

Denerwuje mnie też "wszędobylskość" owego tematu,gdzie człowiek się czasem nie obejrzy,tam aluzje,podteksty i inne bzdury,odechciewa się,czasem to wręcz to wygląda tak,że ludzie mają jądra,nie mózgi w głowach,albo że mózg mieści się tam poniżej,w gaciach.

No cóż,z czasem jednak liczę że owe potrzeby zanikną do cna,ewentualnie trzeba będzie szukać rozwiązania w chemii czy lekach,lolz.

Mimo że to i tak jest u mnie temat,czy raczej potrzeba mocno przytępiona.

 

 

 

to jest szafa ktorej wole publicznie nie otwierac ;d

 

(ciekawe czy temat sie rozkreci ;ppp)

Jeśli poleci w stronę OT, i debilizmu,sam zadbam by się rozkręciło w kierunku kosza i banów,no worries :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ciekawi, czy pojawi lub ujawni się kiedyś na forum osoba z tak pokręconą seksualnością, jak moja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie jak Kestrel. Ja również uważam, że seksualność jest człowiekowi zbędna. To dla mnie chory instynkt na podstawie którego często wybieramy swojego oprawcę, tracimy majątki, swoje ja, lądujemy u psychiatry. Trzeba to niestety przyznać, ale życie w "parach" jest zdominowane nieświadomie przez instynkt prokreacji, który nieodłącznie wiąże się z seksem. Ale od kiedy jestem na lekach mam ten problem z głowy, seks może nie istnieć, nawet nie ma chwili żebym o tym myślała, kompletnie wyłączona potrzeba. I bardzo mi z tym dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Od długiego czasu nie mam problemów w tym temacie (na samym początku były lekkie - wina wcześniejszych przeżyć) ale... no właśnie.... łaskotki.

Ja wiem, że to się może wydawać błahe i głupie ale cholera jasna, u mnie to jest coś co utrudnia sytuację. Na co dzień nie jestem fanką przesadnie delikatnego seksu itd no ale czasem bym tak chciała, tylko nie za bardzo mogę. Jak mnie facet zacznie kiziać, miziać to zamiast czerpać z tego przyjemność to zaczynam kwiczeć i się śmiać :shock: Wiem jak to brzmi i że to nie jest jakiś poważny problem, ale kurde ma tak ktoś jeszcze?

Jakieś porady jak się tego pozbyć? Da się jakoś uniewrażliwic ciało żeby to nie przeszkadzało, bo to serio mało komfortowe :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam taki problem że za bardzo lubię seks :)

wszystko mi się kojarzy, tak jak kiedyś w temacie o facetach było, jak widzę faceta to oceniam go pod względem seksualnym od razu

generalnie cały czas prowokuje, kokietuje, gadam zboczone rzeczy eee? przez to jestem źle odbierana

poza tym zatraciłam już dawno coś takiego jak 'chęć seksu z miłości' zezwierzęciłam się

lubie tzw. rape - ale to chyba akurat nie jest nienormalne, tylko fetysz jak każdy inny

wydaje mi się że cały świat kręci się wokół seksu :hide:

seks z mężczyznami, z kobietami, whatever ... lubię i już.

 

do tego pojawia się zaje*iste poczucie winy ze wzgl. na moją osobowość paranoiczną, boję się oceny, boję się poniżenia, wstydu itp itd.

szkoda, że większość ludzi jest tak bardzo zamknięta w tym temacie

nad tym też pracuję ze swoim psychoterapeutą. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie śmieszną rzeczą w seksie jest to że technicznie rzecz biorąc, chodzi w nim jedynie o płodzenie dzieci. A tu wokół tego wielka otoczka. Człowiek kuszony jak ćma do żarówki. Oczywiście nic mu się nie dzieje zazwyczaj. Taki ogólnie podstęp matki natury, żeby przekazywać życie dalej. Jak widać na przykładzie rozwiniętych społeczeństw niezbyt się sprawdza. Bo jak życie mami orgazmami, tak człowiek był bardziej chytry i wymyślił antykoncepcję. Kto teraz jest górą? Obyśmy potem nie żałowali, księża biją na alarm. :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja w zasadzie to jednak nie mam problemow

 

monk.2000, przestales wierzyc w Mikolaja, przestan wierzyc w matke nature ;D w orgazmy mozesz wierzyc ;D:D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jazzowa, Mam podobnie-ale tera jak mnie ostro dopadło... To myślę już tak często-pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja myślałam że dla zdrowia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

comaton, cóż zrobić ? smucić się czy cieszyć? ;) jak dla mnie to trochę zmora.

 

detektywmonk, katolikiem nie jestem to fakt, ale żeby od razu tylko się bawić? :mrgreen: eeeee...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Te wszystkie zakazy seksualne, to nie Bóg wymyślił tylko ludzie.

 

tak :brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

anna.anakaia,

Jak mnie facet zacznie kiziać, miziać to zamiast czerpać z tego przyjemność to zaczynam kwiczeć i się śmiać :shock:

I jak on na to reaguje? Pewnie konsternacja totalna? Mi chyba by się od razu odechciało, bo bankowo bym pomyślał, że dziewczyna śmieje się ze mnie. Kwiku nie potrafię sobie wyobrazić. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Katolicy uprawiają sex tylko dla prokreacji.Ateusze dla zabawy.

czyli co? :D Ateisci sie nie rozmnazaja czy jak? A Katolicy nie czerpia przyjemnosci z seksu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

rotten soul,

I jak on na to reaguje? Pewnie konsternacja totalna?

Był zdziwiony na początku, ale wytłumaczyłam od razu co chodzi. Cieszy to się z tego nie cieszy bo cholera to jest totalne zabójstwo romantyzmu, nastroju etc...

Mi chyba by się od razu odechciało, bo bankowo bym pomyślał, że dziewczyna śmieje się ze mnie.

To chyba byś spytał o co chodzi, nie? :D Czy od razu uznałbyś akcję za spaloną? :shock:

Kwiku nie potrafię sobie wyobrazić. :shock:

A to lepiej dla Ciebie :D Uwierz na słowo, że nie chciałbyś tego słyszeć ;)

 

Candy14 mnie bardziej zastanawia, czy: skoro katolicy uprawiają seks tylko w celu prokreacji, to jeśli mają dwójkę dzieci oznacza to, że uprawili seks tylko dwa razy? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

, to jeśli mają dwójkę dzieci oznacza to, że uprawili seks tylko dwa razy? :P

 

o to to.... nawet jak maja 8 to kurcze tylko 8 razy w ciagu zycia? suaboooo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×