Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

"Prawdziwa kobiecość" i "prawdziwa męskość"

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Luktar, no skoro nie mówił, to nic nie masz, nie chciałam Cię zmartwić o niie :-|

ja też nic nie mam i chce o to dbać bardzo, bo jeśli bym się nie leczyła to byłoby gorzej i gorzej, a wyciąć tarczycy sobie nie pozwolę, cały układ hormonalny chyba szlag by trafił

jakie miałaś najwyższe TSH?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luktar

Dla mnie to chore, to już zakrawa o faszyzm - żebyśmy wszystkie miały wyglądać jak dziewczyny z okładek no.

Niech mnie buk i wszyscy terapeuci bronią przed twarzami w stylu Górniak :shock:

Ja nie mam nic przeciwko pięknym dziewczynom, wolę patrzeć na ładnych ludzi i to chyba jest naturalne, ale to co się nam wciska jako piękne zakrawa na dobry żart.

Nie jestem zwolenniczką ani otyłości ani przesadnej chudości (fakt, że teraz ciężko określić gdzie zaczyna się chudość, gdzie otyłość bo wsio się pomieszało, grube nazywają się normalnymi "prawdziwymi kobietami", a normalne będą przez nie nazywane wieszakiem, chude nazwą te normalne grubasami itd itp), dla mnie i szczupłe i te o pełniejszych kształtach mogą (bez skrajności w żadną stronę) trafić do worka "ładne/atrakcyjne" o ile nie będą miały kilograma cementu wstrzykniętego w twarz i nie będą straszyć koczkodanim dziobem.

 

skoro np. chłopak tej dziewczyny nie akceptuję ją przy normalnym rozmiarze to co będzie jak ona zajdzie w ciąże a później będzie karmić?

Wątpię żeby dotrwali do tego etapu, dziewczyna w końcu się wkurzy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UnityMitford, TSH miałam powyzej 700 (nie pamietam, ale to chyba mozliwe bo maks przy zdrowej powinno byc 500?) A Ty jakie mialas najwyzsze.

 

A juz wiem o czym mowisz. Mialam USG i nie mam zadnych guzek, tylko delikatny stan zapalny. Mojej znajomej wycieli i ma sie dobrze, rodzi dzieci, jest w koncu szczupla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
UnityMitford, TSH miałam powyzej 700 (nie pamietam, ale to chyba mozliwe bo maks przy zdrowej powinno byc 500?) A Ty jakie mialas najwyzsze.

 

A juz wiem o czym mowisz. Mialam USG i nie mam zadnych guzek, tylko delikatny stan zapalny. Mojej znajomej wycieli i ma sie dobrze, rodzi dzieci, jest w koncu szczupla.

ah to ja miałam całkiem inne normy

najwyższe TSH miałam chyba 8,8 (norma 4,5)

a ostatnio 6,5

więc nie ma tak źle :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna.anakaia, ona póki co twierdzi, ze go kocha więc dla niego się wychudzi. Poświęci się jak matka Teresa. Kurde no, współczuje jej. A jego bym wysłała na terapie (on brał jakieś antydepresanty rok).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Męskość polega na tym, że umiesz trzymać gada w gaciach a nie ślinisz się jak bulldog, bez honoru do każdej co ładniejszej emot-clint.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luktar kurde, dziwię się i jej i jemu. Jej bo zmienia siebie pod czyjeś dyktando, jemu bo widać typ prawdopodobnie ma z czymś problem, a odreagowuje na niej. Rozumiem żeby jej zaproponował jakieś zmiany, ale kontrola jej ćwiczeń etc to lekki terrorek. Tym bardziej jeśli się z nią związał to chyba akceptował to jak wygląda, bo ciężko byłoby stworzyć im związek bez obopólnej akceptacji wyglądu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna.anakaia, ale on twierdzi, że pierw angażuje się mentalnie w kobiecie. Co to w ogóle znaczy? Ktoś wie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
UnityMitford, no jak Ci spadlo do 6,5 to super. Ale nadal masz problem ze zruceniem kg?

8,8 było z 2-3 lata temu

rok temu 4,5 a teraz nagle 6,5

dziwactwo :mrgreen:

miałam, ale przez nerwice mam troche problemów z jedzeniem i ostatnimi czasy dość dużo jak na mnie schudłam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UnityMitford, a no jak się nic nie jada to jednak spada. Ale to bardzo niezdrowo tak się głodzić. Nie masz apetytu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luktar,

że pierw angażuje się mentalnie w kobiecie.

 

Najpierw charakter potem wygląd, choć jakoś ciężkawo mi w to uwierzyć. Wg mnie to możliwe przy poznaniu przez internet a potem na żywo.

Przynajmniej ja rozumuję ten sposób, że jeśli na żywo się sobie nie podobamy to marne szanse na związek.

Na zasadzie "liczy się tylko charakter" to z kumplem, z którym się dobrze dogadujemy możemy się hajtnąć, a potem mu gderać, żeby schudł, ubierał się inaczej i skarpetek do połowy łydki nie naciągał. Zdarza się, że ludzie którzy się kumplują zaczynają się sobie podobać ale to chyba rzadkość.

W związku ma grać wszystko i pociąg fizyczny i dopasowanie charakterów, przy czym wg mnie to drugie po czasie napędza to pierwsze.

To tłumaczenie Twojego kolegi dla mnie trochę kulawe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Luktar, wiem, wcale nie jest mi to na rękę, ale lęki czasem mnie pokonują

apetytu nie mam i często po jedzeniu mam różne, bardzo nieprzyjemne i mocne dolegliwości

nie jest tak, że nie jem nic. jem po prostu znacznie mniej. ogólnie czuję się dobrze, ale mama mówi, że wybiedniałam strasznie :mrgreen:

ku.rwa, zawsze chciałam schudnąć, ale czemu w taki sposób :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna.anakaia, słuszne i mądrze mówisz. Jeśli pociąga nas fizycznie ta druga osoba to nawet jak założy worek po kartoflach będzie nas "grzać". Poza tym nigdy nie wiadomo przy kim nam odbierze zdrowe myślenie - ja pożądałam i łyzych i owłosionych, szczupłych i z brzuszkiem, niskich i wysokich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
brak gustu zmniejsza atrakcyjność.
A czymże jest ów gust? :smile: Siedzi sobie jakiś znany pedzio z lampką wina w ręce i nagle wpadnie mu do głowy pomysł, że w tym sezonie zimowym najmodniejszymi kolorami będą turkus i popiel przedstawione na ubraniach o bardzo prostym, symetrycznym kroju. W innym dużym mieście siedzi kolejny pedzio i on dla odmiany wymyślił sobie, że najmodniejszy trend zimowy to wszystkie kolory pastelowe i krój geometryczny. Zbierze się tak do kupy kilkadziesiąt skrajnie różnych od siebie opinii z wszystkich dostępnych mediów i w konsekwencji okaże się, że w sezonie zimowym modne są wszystkie kolory i kroje i bez względu co kobieta na siebie założy to będzie to z gustem.

IMO ludziom, którzy muszą wzorować się na innych, bo nie są w stanie wypracować sobie własnego stylu( bez względu na to czy dotyczy to ubioru, makijażu, czy wystroju wnętrz itp.) należy tylko współczuć. Natomiast ludziom, którzy oceniają gust innych na podstawie tychże mediów, lub na podstawie swojego własnego stylu należy współczuć jeszcze bardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion[/b],

Aha i potwerdza się po raz setny to, że o gustach się nie dyskutuje. :P

Gdyby o gustach wszelakich się nie dyskutowało nastąpiłaby wszechobecna cisza ;) O czym innym jak nie o gustach się dyskutuje? ;)

Beyonce emanuje kobiecością.

Może fani masywnych babek się nią zachwycają i na pewno w pewnym typie ubrań będzie się prezentowała dobrze. Ale typ urody taki dość wulgarny mym zdaniem skromnym.

 

"o gustach się nie dyskutuje"- to takie powiedzenie ;) przecież wiadomo, że każdy ma inne preferencje i można wyrażać jedynie swoje, (MI się podoba, JA lubię)

 

Ja ogólnie jestem fanką jej twórczości zatem widziałam ją w wielu wydaniach. MI się podoba :P

 

-- 21 lis 2013, 08:23 --

 

Ale typ urody taki dość wulgarny mym zdaniem skromnym.

Nie chciałem używać tego słowa, ale skoro już padło. 8) Dodałbym jeszcze, że w jakiś sposób prosta, nudna.

Oj będzie BAN :P:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
brak gustu zmniejsza atrakcyjność.
A czymże jest ów gust? :smile: Siedzi sobie jakiś znany pedzio z lampką wina w ręce i nagle wpadnie mu do głowy pomysł, że w tym sezonie zimowym najmodniejszymi kolorami będą turkus i popiel przedstawione na ubraniach o bardzo prostym, symetrycznym kroju. W innym dużym mieście siedzi kolejny pedzio i on dla odmiany wymyślił sobie, że najmodniejszy trend zimowy to wszystkie kolory pastelowe i krój geometryczny. Zbierze się tak do kupy kilkadziesiąt skrajnie różnych od siebie opinii z wszystkich dostępnych mediów i w konsekwencji okaże się, że w sezonie zimowym modne są wszystkie kolory i kroje i bez względu co kobieta na siebie założy to będzie to z gustem.

IMO ludziom, którzy muszą wzorować się na innych, bo nie są w stanie wypracować sobie własnego stylu( bez względu na to czy dotyczy to ubioru, makijażu, czy wystroju wnętrz itp.) należy tylko współczuć. Natomiast ludziom, którzy oceniają gust innych na podstawie tychże mediów, lub na podstawie swojego własnego stylu należy współczuć jeszcze bardziej.

trendy to jedno, a gust, wyczucie smaku i estetyki to drugie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
brak gustu zmniejsza atrakcyjność.
A czymże jest ów gust? :smile: Siedzi sobie jakiś znany pedzio z lampką wina w ręce i nagle wpadnie mu do głowy pomysł, że w tym sezonie zimowym najmodniejszymi kolorami będą turkus i popiel przedstawione na ubraniach o bardzo prostym, symetrycznym kroju. W innym dużym mieście siedzi kolejny pedzio i on dla odmiany wymyślił sobie, że najmodniejszy trend zimowy to wszystkie kolory pastelowe i krój geometryczny. Zbierze się tak do kupy kilkadziesiąt skrajnie różnych od siebie opinii z wszystkich dostępnych mediów i w konsekwencji okaże się, że w sezonie zimowym modne są wszystkie kolory i kroje i bez względu co kobieta na siebie założy to będzie to z gustem.

IMO ludziom, którzy muszą wzorować się na innych, bo nie są w stanie wypracować sobie własnego stylu( bez względu na to czy dotyczy to ubioru, makijażu, czy wystroju wnętrz itp.) należy tylko współczuć. Natomiast ludziom, którzy oceniają gust innych na podstawie tychże mediów, lub na podstawie swojego własnego stylu należy współczuć jeszcze bardziej.

 

o, to, to! :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
detektywmonk, a ktora kobieta chcialaby utrzymywac darmozjada :shock:

Czyli facet, który siedzi na garnuszku kobiety, to żaden facet.Ja bym chciał być w taki związku.No, ale ja nie mam godności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
detektywmonk, a ktora kobieta chcialaby utrzymywac darmozjada :shock:

Czyli facet, który siedzi na garnuszku kobiety, to żaden facet.Ja bym chciał być w taki związku.No, ale ja nie mam godności.

 

To sie nazywa szczerość 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trendy to jedno, a gust, wyczucie smaku i estetyki to drugie

Żeby ocenić, czy ktoś jest gustownie ubrany trzeba się najpierw na czymś wzorować. Na jakiej podstawie bowiem wyznaczysz skalę? Skąd wiesz, że ktoś jest gustownie ubrany? Skąd wiesz, że Ty jesteś gustownie ubrana? Skąd wiesz, że mijająca Cię na ulicy osoba ma wyczucie smaku? Ubiorę się w czyste brązowe jeansy rybaczki, czystą różową bluzkę z satyny i do tego założę na stopy nowe białe skarpetki bawełniane i brokatowe srebrne szpilki. Nałożę na twarz mocny złoty makijaż, a na głowę założę chustkę z motywem filmowym np. Piraci z Karaibów. Będę gustownie wyglądać? Mam wg. Ciebie wyczucie estetyki? Bez względu na odpowiedź zadaj sobie pytanie dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

EmInQu, Jeżeli ma to spójną całość i nie będzie obrazem auto upodlenia, to jak najbardziej. Ale w takim zestawieniu nie masz poczucia estetyki, bo ono jest stałe, dobór kolorów przez mózg i oko człowieka jest stały, tylko nie u wszystkich jest to na tyle rozwinięte, żeby umieli się tym bawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EmInQu, Jeżeli ma to spójną całość i nie będzie obrazem auto upodlenia,
Kiedyś starsza Pani uznała dredy u jednego chłopaka wysiadającego z autobusu za całkowity brak poczucia estetyki doprowadzający ją wręcz do torsji. Ja również nie przepadam za dredami . Czy zatem podążając Twoim tokiem rozumowania mogę śmiało uznać dredy za auto upodlenie? Wg. mnie nie tworzą spójnej całości z bojówkami , które ten chłopak miał na sobie.
w takim zestawieniu nie masz poczucia estetyki,
Dlaczego? Jestem mniej estetyczna niż np. modelki na wybiegu odziane w sukienki z kauczukowego recyklatu, czy strój kąpielowy zrobiony z surowego mięsa?
bo ono jest stałe
Skoro jest stałe to wyznacz ramy. Chętnie je poznam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

EmInQu,a slyszalas o czyms takim jak subiektywne postrzeganie? :3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EmInQu,a slyszalas o czyms takim jak subiektywne postrzeganie? :3
Gust/estetyka to nie jest emocja/proces czysto psychiczny. To pierwszoplanowo inicjowane porównawcze wrażenie wzrokowe.

Nie wytworzysz oceny bez bazy/wzorów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×