Skocz do zawartości
Nerwica.com

witam


smuteczek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie, właśnie od dzisiaj jestemz Wami, i oczywiście ze ... swoją depresją, która nie odpuszcza już drugi rok... ale pozostała we mnie jeszcze jakieś odrobinka nadziei... chociaż czasami i ją tracę, ale wszyscy na tym forum pewnie wiedzą jak to jest. Dzisiaj miałam jakiś szczególny "dołek", ale już jest troszkę lepiej...

Pozdrawiam serdecznie

Smuteczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj smuteczku na forum !

Mówią że nadzieja jest matką głupich, ale to tylko takie powiedzonko.

Nadzieję trzeba mieć zawsze i nie załamuj się.

Na pewno nadejdą i dla ciebie jeszcze lepsze dni iwypędzisz

tę chorobę z twojego życia.

Napisz coś więcej na temat twojej depresji.

Może bę dziemy mogli na ten temat więcej porozmawiać.

Pozdrawiam i życzę samych ,,słonecznych dni'' w życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się, że zostałam tak miło powitana. Dzieki serdeczne. Depresję leczę już ponad 2 lata, najpierw miałam kłopoty natury osobistej, więc łatwiej mi było zrozumieć jej przyczynę, ale teraz, kiedy w moim życiu nareszcie znowu się układa, ja nie umiem poradzić sobie z sobą; mam lęki przed "jutrem", zwiazane z praca, czasami nic mi się nie chcę, i jeszcze te wszystkie "symptomy somatyczne" (kołatania serca, "klucha w gardle", ...); brałam rexetin - bez skutku, potem anafranil - ostrzegam wszystkich, przed tym lekiem (coś strasznego!!!!), a później prawie rok - lexapro - i po tym leku rzeczywiście było dużo lepiej, ale tylko przez jakiś czas, niestety krótki...(we wrześniu go odstawiłam ubiegłego roku); a teraz od miesiąca biorę zoloft i narazie nie czuję się lepiej, jeszcze na noc xanax, ale jakoś też mi nie pomaga; i tyle o historii... mojego smutku; czasami jest tak ciężko....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smuteczku, Twoja historia jest mi bardzo bliska. Można powiedzieć, że dwa lata temu wyleczyłam się i moje życie, tak jak Twoje, od tamtej pory układa się coraz lepiej, niestety ja radzę sobie coraz gorzej.

Myślę, że zbyt dużo uwagi poświęcasz lekom. Owszem, odpowiednie leki są bardzo ważne i pomocne, ale są też inne - równie istotne - sposoby dążenia do pomocy sobie.

Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, którą poruszyłaś w poście, a mianowicie Twoje ostrzeżenie przez lekiem Anafralin. Napisz coś więcej proszę na ten temat. Jakieś dwa miesiące temu zaczęłam go stosować i mam mieszane uczucia co do tego leku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×