Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

"Osłabienie" psychiczne

Rekomendowane odpowiedzi

Co zrobić z poczuciem osłabienia, spadku energii, wrażenia wypalenia, zmęczenia? Jak podbudować siebie i powrócić do formy? Macie jakieś pomysły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nefertari, nastymulować się :bezradny::bezradny:

 

to brak katecholamin w oun dopaminy i noradrenaliny

 

leki no i wypocząć jeśli to możliwe

 

dieta bogata w witaminy i cukry złożone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, co do diety, to pewnie ma to dużo do rzeczy. U mnie dieta jest nieodpowiednia do kwadratu :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nefertari, dieta to odrobina w porównaniu do leków

ale fakt jest żywienie ważne bardzo więc ciężko wyobrazić sobie jak leki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nefertari, wiem

kawę pijesz?

odstaw na jakiś czas na kofeinę uodpornisz się w 4 dni wiem że pijesz rób detoksy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zen szen jest swietny, ale na krotki okres czasu. nie zaleca sie zazywania tego w czasie wycienczenia organizmu, bo to jednak stymulant, chociaz pewnie najzdrowszy, ale on tez wykorzystuje zasoby organizmu, ktore nie sa nieskonczone :roll: takze polecam to w okresie duzego wysilku, potem zrobic przerwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, bez kawy nie dam rady w pracy :?

 

Ahma, żeń-szeń biorę w końskich dawkach od jakichś dwóch miesięcy.

 

Powietrzny Kowal, czyli rzucić pracę, studia, iść na bruk albo do zakonu? :shock: No way :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale nie taki zwykly rzen- szen ktory nic nie daje , tylko BODY MAX PLUS , ja wyprubowalam, po miesiacu mi sie nawet spac nie chcialo tyle mialam energii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zieloną herbatę zamiast kawy polecam...a dla osłody i energii- zabieloną słodką kawę Inkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mikra78, o to to, prawdziwa, lisciasta, mocna zielona herbata pobudza wiele osob (w tym mnie) mocniej i lepiej, niz kawa, a przy tym nie wyplukuje magnezu i mikroelementow. a kawa na chwile pobudzi, rece sie trzesa, a pozniej i tak mul.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powietrzny Kowal, :mrgreen:

 

mikra78, a jakaś inna herbata oprócz zielonej? Akurat zielonej pić nie mogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, wszystko, co wymieniłeś sobie kupiłam, ale nadal czuję się osłabiona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
żeń szeń to pic na wodę

wiekszosc tego w sklepach tak, zwietrzaly towar jakis. ale jak trafi sie dobry- czuc ewidentna stymulacje, swietna rzecz.

Nefertari, inne herbaty nie pobudzaja za bardzo, chyba, ze Yerba Mate. To tez jest nawet niezle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NieznanySprawca, muszę poszukać i spróbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

roznych ciekawych wynalazkow mozna szukac pod fraza:

https://www.google.pl/search?q=adaptogeny&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&ei=eORFUoC0JqXV4gSUrYHADg

ale to jest irytujaca zabawa, bo wielu producentow suplementow to oszusci, albo nawet jakies smymulujace ziola traca wlasciwosci, bo za dlugo stoja (wygladaja normalnie, ale substancje czynne sie rozkladaja).

Pozostaje jeszcze tylko wczesnie wstawac, i wczesnie klasc sie spac (nie siedziec po nocach, to rozwala rytm dobowy i ilosc hormonow aktywnosci w dzien), cwiczenia aerobowe (nie za duzo, ale systematycznie, efekt dlugotrwaly po paru tygodniach)

 

wykończony- tak, ale innego quasi-herbacianego pomyslu juz nie mam :D a tolerancja tak na prawde rosnie na wszystko, co stymulujace :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z innej beczki.

 

[videoyoutube=2x30M1mP40U][/videoyoutube]

 

"Czuwaj wiara i wytężaj słuch

Pręż swój młody duch

Pracując za dwóch"

 

Jednym słowem nie rozczulać się tylko, być ponad to.

 

Traktuję to jako ostateczną metodę, gdy nic już nie da się zrobić, bo tak zakładam, że jest u ciebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na chwilowy spadek energii fizycznej i psychicznej dobrych będzie kilkanaście lub kilkadziesiąt ( kto jak wydoli :D ) szybkich przysiadów z równoczesnym wymachem rąk: rączki wyprostowane przed sobą, ciało stojące i myk: w dół z pośladkami do poziomu kolan z jednoczesnym rozłożeniem rąk w poziomie na wysokości barków. Nie wiem czy mój opis w pełni oddał nieskomplikowanie tego pobudzającego ćwiczenia, ale ono działa w sytuacjach tzw. przymulenia ze zmęczenia ;) Alernatyw herbaty zielonej niestety nie znam :( , choć podobno woda z miodem czyni cuda ( poza pewnie tymi, którzy na miód mają uczulenie). Swoją drogą ten miód to chyba takie powracające jak bumerang panaceum, moda na niego przychodzi, odchodzi, ale może warto spróbować...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakon jednak odpada. Ale na ciepłą, bezludną wyspę bym się chyba wyniosła. Zima pozbawia mnie całkowicie energii. Czuję się zmęczona, wymęczona, zniechęcona i najchętniej nie wychodziłabym z łóżka ( nie, żebym w cieplejsze dni miała palącą potrzebę wychodzenia z domu). Dawno nie czułam się tak zmęczona. Nie wszystkim oczywiście. Męczą mnie ludzie w realu ( poza najbliższymi osobami ). Kontakt z ludźmi, ich roszczeniowością, intrygami z Bożej łaski, sknerstwem, nakręcaniem się, uprzedmiotawianiem innych - osłabia mnie. Jestem po prostu tym zmęczona. Nie mogę nie mieć z nimi kontaktu, bo niestety, ale rzeczywistość nie rozpieszcza. Czuję jednak, że wysysają całą moją energię - to jest dokładnie to, co nazywa się wampiryzmem emocjonalnym. Widzę to wszystko, widzę, co robią, jak się zachowują i wiem, że powinnam pracować nad olewaniem. Problem polega jednak na tym, że jak nabieram dystansu, to świetnie to wyłapują i dbają, żebym się zagotowała. Nie sądzę, żeby robili to w sposób świadomy. To raczej już nawyk. A, że moja pozycja jest taka, jaka jest, to są niestety górą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że wszystko jest po coś. Twój organizm sygnalizuje Ci, że coś się dzieje złego. Nie zawsze da się z tym, oczywiście, coś zrobić. Na pewno szczera rozmowa "w realu" z kimś bliskim pomaga, bo daje poczucie, że się nie jest osamotnionym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×