Skocz do zawartości
Nerwica.com

witam serdecznie towarzyszy niedoli


mlotkos

Rekomendowane odpowiedzi

Nie specjalnie wiem od czego zacząć więc się przywitam. Cześć, chorujè na nerwice, możliwe że teraz doszła depresja. Jestem świeżo po rozstaniu, pogodzilem się z tym, ale wpędziło mnie to w kłopoty. Wczesniej już chorowalwm na nerwice, jestem po kilku próbach samobójczych, w tym jednej prawie udanej. Jedyną podporą jest moja byla dziewczyna, ale poza nią żyje tylko dla rodziny i z obawy "kary" po śmierci. Cały czas udaje że jest wszystko ok przed rodziną. Dodam że ojciec był schiizofrenikiem, 18 lat temu "skończyły" się jego męki, już nie żyje. Mam prace, niby niczego mi nie brakuje, a czuje się kompletnie martwy i zmęczony życiem mimo,że mam 22 lata. Ciągle wali mi serce, mam problemy z oddychaniem i snem. Leczę się psychiatrycznie. To narazie tyle z mojej strony. Chciałem się wyzalić trochę i pomoc innym. Jeszcze raz witam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontakt jest bardzo dobry. Z tym wyjściem z sytuacji to nie wiem jak. Niby mam leki, a dokładnie xanax ale już na mnie nie działa, a nie chce brać "końskich" dawek, bo się uzaleznie. Samobójstwo może i byłoby rozwiązaniem, ale tylko dla mnie. Niby nie dopuszczam do dezoeganizacji życia, ale nic mnie nie cieszy. Jedynie papierosy mi smakują. Mało jem, śpię maksymalnie 5 godzin. Nie mam problemów z koncentracja i pamięcią, jedynie ostry ból w klatce i uczucie lęku które czuję cały czas. Poza tym wszystko widzę w czarnych barwach. Liczę na jakiś cud, że kiedyś z tego wyjde. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×