Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jurecki

... marzy mi się ...

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, Lunaa napisał:

Skoro już są to domniemuje, że nie zarabiasz mało. Czy nie obawiasz się, że Twoi pseudokoledzy znikną gdy (czego oczywiście Ci nie życzę) będziesz miał mniejsze dochody? Wiesz jaka dopiero może Cię depresja spotkać?

Zakładam, że moje dochody nie będą mniejsze. W zeszłym roku dwie podwyżki, w tym jedna, całkowity wzrost o 45%. Kolejna niestety dopiero za dwa lata ale to akurat prosta matematyka, wolałem 5% mniejszą od ręki niż dwie małe co roku, sumarycznie zarobię więcej. Jedyne co może mi się teraz powinąć to problem zdrowotny, jeżeli poważny to rozwiązaniem będzie samobójstwo. Jeżeli nie, działam dalej tak jak jest. Mam w tej chwili zapchany kalendarz na minimum półtorej roku, do tego szef wspomina coraz częściej o czterech budynkach do wybudowania tak więc odpukać będzie dobrze. Nie ma we mnie uczuć innych niż smutek i znudzenie, nie ogranicza mnie sumienie, jego wyrzuty, nie przejmuję się innymi ludźmi, za to świetnie radzę sobie z cyframi, są lepsze od ludzi, prostsze.

Jak znikną koledzy to znikną, jestem samotnikiem od zawsze, ludzie są dla mnie dodatkiem kiedy ich potrzebuję. Poza tym ludzie są wymienni, jedne znajomości mijają, zaczynają się nowe. Wiem, że umrę samotny i zgorzkniały ale pocieszam się tym, że coś tam w tym życiu widziałem i zobaczę jeszcze więcej, mam nadzieję.

Wiem, że takie sytuacje pogłębiają depresję, gdy się człowiek do czegoś przyzwyczai, cóż, można tylko piąć się w górę albo umrzeć, nie widzę innych opcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.11.2018 o 17:59, SarkastyczneSerce napisał:

Jedyne co może mi się teraz powinąć to problem zdrowotny, jeżeli poważny to rozwiązaniem będzie samobójstwo.

Serio tak się poddasz? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Lunaa napisał:

Serio tak się poddasz? 

Zależy przy jakim problemie. Rak? Oczywiście. Kilka miesięcy dobrego życia aż wydam oszczędności, później kulka. Nieuleczalna choroba - natychmiastowa kulka. Inwalidztwo - to samo. Za dużo wymagam od życia by jeździć na wózku albo rzygać w szpitalu przez resztę życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

szóste masowe wymieranie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być szefem kogoś skrajnie delikatnego psychicznie, żeby go tak opier... "z góry na dół", taką mu awanturę zrobić, żeby "zapomniał, jak się nazywa"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brak anhedonii, apatii, zmulenia z rana, niechęci do życia 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie marzy mi się tylko jedno - zbawienie duszy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam marzenie, żeby nie wychodzić z domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczucie szczęścia, nic więcej 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marzy mi się spokój myśli, być bez natłoku myśli, spokój wewnętrzny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałabym mieszkać w Hiszpanii, tam może lepiej byłoby z psychiką i może byliby lepsi faceci, tacy którzy mi się podobają, bo w Polsce nie spotkałam takich w moim guście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×