Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Księga myśli i refleksji

Rekomendowane odpowiedzi

Im mniej analiz - tym lepiej. Im więcej działania - tym bardziej pozytywne myślenie. Tak banalne - a tak niejednokrotnie trudne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UWAGA! NIE CHCĘ NIKOGO GORSZYĆ TYMI TREŚCIAMI!

 

"O ile dwa półpupki zawsze tworzą całą pupę, o tyle dwa półgłówki nie tworzą całej głowy" - autor poszukiwany 🙂

 

Wydalanie kału to czynność, która upokarza i poniża tego, kto ją wykonuje bardziej niż tego, na którego jest ona wykonywana [rzadko kiedy defekuje się na kogoś]. 

 

Mam "urojenie", że kobiety nie "s*ają" i nie "pier**ą", zwłaszcza śmierdzącymi substanacjami i mogę myśleć, że to nie urojenie, a szczera prawda.

 

Myślę, że nic nie jest śmieszniejsze od ludzkiej pupy i tego, co się z niej wydobywa. 

 

Nawet z pupy Kim Kardashian wychodzi co jakiś czas śmierdzące "g***o".

Edytowane przez take

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe ile dni przeżyłaby "pod mostem" osoba niepełnosprawna intelektualnie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osoby z lekką niepełnosprawnością intelektualną powinny mieć orzeczenia o niepełnosprawności, nie zawsze w stopniu lekkim, ale może nawet i wyższym.

 

Gdyby liczbowe i literowe "cuda" Koranu były tylko matematycznym zbiegiem okoliczności, to byłby to największy zbieg okoliczności w dziejach ludzkości.

 

Dla katolika najprawdopodobniejszym wyjaśnieniem obecności liczbowych i literowych zależności w Koranie może być działanie złego ducha lub wielu złych duchów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby przepisy prawa we wszystkich krajach na świecie były normalne, z połowa ludzkości miałaby w swoim życiu przynajmniej jeden epizod pobytu w zakładzie karnym. Oczywiście ludzkość byłaby bardzo nieszczęśliwa przy normalnym systemie prawnym, bo ludzie chcą, by prawo pozwalało na szkodzenie innym, przynajmniej w sposób finansowy.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak narządy w organizmie mogą produkować truciznę dla samych siebie, to niemożliwe; a jednak możliwe. W skrajnych przypadkach można się zatruć na śmierć nie spożywając trucizny.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podziały wśród monoteistów jawią mi się jako coś bardziej niebezpiecznego niż politeizm czy ateizm.

 

Moja psychika doszła do wniosku, że w ogóle nie powinno istnieć coś takiego jak piekło, zwłaszcza w nieskończoność i że po śmierci nie ma żadnego większego cierpienia (np. tortur fizycznych) czy anihilacji. Te wnioski jednak w oczywisty sposób przeczą dogmatyce katolickiej, a także zdecydowanej większości interpretacji Biblii czy Koranu. Według religii natywnej dla mojej psychiki nie trzeba się trudzić, aby być zbawionym, nie można stracić łaski uświęcającej. Moja natura może w pewien sposób przyjmować tę doktrynę - nie chcę być heretykiem i jej promować, bo mam lepsze samopoczucie psychiczne i mniej przeżywam lęk przed karą bożą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozchoruj się, złam nogę, bądź niezdolnym do wykonywania standardowych zajęć - dowiesz się wtedy, jakie mendy masz w swoim otoczeniu i  kto naprawdę jest Twoim przyjacielem. Gwarantuję - wszystko wyłazi na światło dzienne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozchoruj się przewlekle, a dowiesz się, że masz w rodzinie osoby, które na to czekały, a teraz mocno modlą się, by choroba szybko postępowała i żebyś się wykończył.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mojej psychiki największym kłamstwem w dziejach ludzkości jest Koran, nie Biblia czy teoria, według której Szatana nie ma.

 

Myślę, że żadna "koincydencja" nie przebije liczbowych i literowych "cudów" Koranu. Czy tylko Bóg byłby w stanie stworzyć tekst tak "naszpikowany" matematycznymi prawidłowościami, jak arabski Koran? A może aniołowie (nawet ci upadli) są znacznie bystrzejsi, niż to sobie wyobrażamy i napisanie księgi wypełnionej liczbowymi prawidłowościami nie było dla nich takie trudne?

 

Nic nie zachwiało moją wiarą katolicką tak, jak liczbowe i literowe cuda Koranu.

 

Stwórca znaczy nieporównywalnie więcej niż rodzic.

 

Bóg jest jeden, Bóg jest tylko jeden. Nie ma boga poza Bogiem!

 

Koraniści to stosunkowo niewielka, ale i najbardziej zróżnicowana pod względem doktryny grupa muzułmanów. A właśnie ich doktryna jawić się może mojej naturze jako ultymatywna Prawda. Dla katolicyzmu koranizm jest jawną herezją.

 

Monoteizm jest dobry i słuszny, moralność jest dobra i słuszna, czystość seksualna jest dobra i słuszna, wiara w życie pozagrobowe jest dobra i słuszna.

 

Mentalność mówi: semickie monoteizmy są ZŁE! Dla niej islam czy chrześcijaństwo niewyobrażalnie bluźnią przeciwko Jedynemu i w jaskrawy sposób przeinaczają Jego obraz, przedstawiając Go jako bezdusznego, okrutnego sędziego i mściciela. Dla niej wiara w możliwość wiecznego potępienia (zwłaszcza związanego z niekończącą się torturą) jest ciężkim grzechem (ale nie śmiertelnym, bo dla niej nie ma możliwości utraty łaski uświęcającej). Dla niej nie sztuką uwierzyć w jedynego Boga, ale sztuką jest wierzyć w Jego dobroć, miłość i przebaczenie oraz głosić tę wiarę. Moja psychika stworzyła własną religię! Nazwałem ją moraunizm lub mruizm (od frazy "monoteistyczny radykalny uniwersalizm"). Nie ma w niej karania torturami bądź unicestwieniem, według tej religii nawet najgorszy człowiek po śmierci trafia do LEPSZEGO świata, nigdy do Piekła. Oto, co we mnie głęboko siedzi! Mimo wszystko nie wierzę w tę wiarę, chociaż na ludzki rozum wydaje się ona logiczna i słuszna. Na LUDZKI rozum. Jest sprzeczna z Objawieniem, czy to chrześcijańskim, czy to muzułmańskim.

 

Myślę, że nikt w Polsce nie ma takiej wiedzy o cudach Koranu jak ja i nikt w Polsce nie doświadczył tylu "koincydencji" co ja... Kolejny przypadek? Dlaczego ktoś, kto przez kilkadziesiąt miesięcy przeżywał dziwne zjawisko "zbiegów okoliczności", ma tak dużą wiedzę o "koincydencjach" związanych z Koranem (a niekiedy też z Biblią)? "Koincydencje" to mój konik!

 

Ciekawe, dlaczego nie mam książkowego autyzmu i książkowej schizofrenii. Może po to, żeby trochę "pocierpieć"? OCD to mam książkowe... Od ponad 10 lat. 

 

W Internecie czuję się jak ryba w wodzie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubie sobie zajrzeć na to forum od czasu do czasu, poczytać jak się ludziska czują, co porabiają, jak sobie radzą, długo jest to forum, nie wiem już nawet ile lat, jakoś po 2000 roku chyba powstało 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami potrzeba, żeby stało się coś złego, żeby zrozumieć, co powinno się doceniać, a co powinno się wywalić z życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przypodobanie się komuś na siłę jest powszechne i nagminne, obierając miejsce obserwatora i przyglądaniu się temu "procederowi" z boku, nachodzi mnie tylko jedna myśl, co jest warty człowiek bez własnego JA, bez własnych zasad, bez własnego zdania?! Czasami myślę, że prawdziwa odwaga to być szczerym w stosunku do siebie i się tego nie wstydzić, nie grać, nie udawać kogoś kim się nie jest. Powielanie schematów i zachowań to fabryka bezmózgich klonów, bez wyrazu. Nie akceptuję i nigdy nie zaakceptuję zachowań pod publiczkę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam tysiące myśli na sekundę ale najczęściej mam że ktoś u mnie w pokoju jest i obserwuje. Może dlatego bo kiedyś byłem nawiedzony przez ducha wujka co chciał mi łóżko rozwalić kiedy mówiłem mu żeby mnie nie dotykał i nie łaskotał tylko się ukazał tyle że wtedy nie wiedziałem że to wujek bo dopiero z rana był telefon że umarł a on z końca Polski mieszka daleko ode mnie .Ogólnie myślę jak umieram, widzę się w trumnach i często jak idę widzę jak zaraz coś mnie przejedzie.Czasem w myślach tak się zamyślę że mogę powodować niebezpieczeństwo na mieście kiedy idę i czasem mam kuszenia żeby dać się rozjechać. Myślę że to nie jest przypadek i dba o mnie Lucyfer albo jest jakaś siła co kieruje mym życiem. Wiem jedno rzeczy paranormalne istnieją i ich energia. Myślę też jak by to było fajnie jak bym znów się urodził i miał szanse na inny start ,albo wrócił się do przeszłości żeby naprawiać swoje problemy z młodości żeby charakter się inaczej ukształtował. Dalej nie potrafie zrozumieć po co się taki jak ja urodził ale jak mówiłem zaczynam się z tego śmiać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×