Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Księga myśli i refleksji

Rekomendowane odpowiedzi

niektóre korporacje chyba nie mają już za bardzo potrzeby większych zysków, skoro podejmują działania, które mogą ostro odpychać klientów. No albo przyjmują na stanowiska osoby, które nie znają się na zachęcaniu klientów do przynoszenia im większych zysków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jarać, jarać i się starać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim odczuciu praca na pełen etat, w tym przy różnorakich zaburzeniach np. u mnie to depresja/zespół deficytowy, nie ma sensu.

Co z tego że siedzę 6:30h w robocie, skoro nie mam czasu na samorozwój zainteresowań i czuję się zdechły. Akurat korzystam z internetu w robocie swobodnie, piszę na discordzie, facebooku, piję energetyki w budynku i nikt się nie czepia.

Nie wyobrażam sobie pracy od 8 do 16, kiedy jeszcze trzeba wrócić do domu i pojechać. Przecież to zjada 10h doby. Zostaje jeszcze godzina na umycie się i ogarnięcie, oraz jedzenie. 2h na jakikolwiek samorozwój w jakimkolwiek kierunku.

Takie 1/2 etatu jest spoko, szczególnie przy ~1000-1400zł pensji.

 

Chyba odstawiam leki i wracam do programowania, bo mnie takie życie nie satysfakcjonuje i prędzej sobie strzelę kulę w łeb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Etanol w tabletkach mógłby zastąpić benzo. Ważne, aby łatwo dawkować i aby nie było odoru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie da się nie być choć odrobinę antyspołecznym i zarazem inteligentnym w dzisiejszym świecie, kiedy masz świadomość które produkty konsumenckie są lepsze.

 

Tak, chodzi o hejtowanie sprzętu Apple (wbrew pozorom i mimo iż zarabiam blisko minimalnej stać mnie na iPhone X 256gB, więc ten najdroższy model, i starczyło by jeszcze na akcesioria...).

Chodzi też o hejtowanie Intela, w sumie chodzi o każde marnotrawienie pieniędzy. Nie wiem czemu ludzie zaczęli traktować biznes jako coś związanego z popkulturą lub empatią.

Tak to nie działa.

 

Ale przynajmniej mam coś 2-3 razy taniej co działa lepiej, i mogę srać do dupy hipsterom XD

 

Tak, iMac za 64 tysiące jest przepłacony o conajmniej 20 tysięcy złotych, bo można złożyć podobny komputer na ThreadRipperze 1950x.

A ludzie walą konia że to dobry sprzęt i polaków nie stać xddd Ciekawię się co za firmy się na niego decydują.

Widać i tak po Apple że wyjątkowo zaniedbało rynek swoich PC, zajmując się tabletami i telefonami.

 

A i tak muszą leakować BootRomy iPhone by ludzie robili jailbreaki, i sztucznie wzmacniać pozycję na rynku. No SUPER FIRMA XDDD

 

Boli mnie dupsko gdy ktoś kupuje bezsensowny sprzęt, nie dlatego, że ma kasę, ale dlatego że ma kasę i mógł kupić coś lepszego, ale nie "wzmocniło to" by jego statusu społecznego, ergo nikt nie wie co to za sprzęt bo zwykle wszystko co bardziej popularne - więcej kosztuje. Dodatkowo nie potrafi w żaden "RACJONALNY" sposób argumentować kupna sprzętu.

Zwykle gdy zaczynałem się rozpisywać we flamewarach na facebooku to nikt nie odpisywał, albo odpisywał że mam rację i "ja tylko korzystam z tego sprzętu i tyle", najgorsze jak mnie zaczęli wyzywać nowobogaccy ludzie od dzieciaków xD

 

Chyba jestem częściowo podobny do Elliota z Mr Robota, ale nie w zupełności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiedyś była moda na Zespół Downa, teraz jest moda na Zespół Aspergera. Kiedyś rodziły się dzieci z Zespołem Downa, teraz nie rodzą się, bo są zabijane. Czy dzieci z Zespołem Aspergera w przyszłości czeka to samo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Raz na jakiś czas muszę się upodlić. Muszę poczuć się źle, jak szmata, jak najgorsza ściera. Przeżyć jakiś zjazd, tragedie, dotkliwą porażkę, albo aby mnie ktoś poniżył, opluł czy porządnie skopał. Nie może być przez dłuższy czas stabilnie i za dobrze, bo wpadam wtedy w marazm, beznadzieję, pustkę i bardzo bolesną ‘nudę’ wymieszaną z lękiem. Organizm domaga się swego i tak czy siak doprowadzi do rozpieprzenia czegoś, abym poczuł się źle. Dopiero po takim bolesnym epizodzie, po jakimś czasie mogę dalej kontynuować swoje życie czując się dobrze, aż do kolejnego upodlenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niedawno sobota wbiła, mamy 2 w nocy, osoby w moim wieku w tym czasie jeszcze bawią się w klubach, ale niedługo zaczną wychodzić z nich na czworaka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świat mógłby być trochę lepszy, gdyby rządziły nim kobiety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczynam rozumieć rodziców którzy stosowali/stosują przemoc wobec swoich dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im więcej RAM-u na komputerze, tym bardziej RAMożerne stają się aplikacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Im więcej RAM-u na komputerze, tym bardziej RAMożerne stają się aplikacje.

 

Wolny RAM to zmarnowany RAM xd

Ale zależy, bo jak masz aplikacje z systemem która wykorzystuje 4gB z maksymalnych 4gB, to wiadomo że jak dołożysz kolejne 4gB to będzie ciągnąć więcej pamięci w celu optymalizacji.

Ja mam 16gB w stacjonarce a wykorzystuję max 10gB, wiem że to śmieszne ale no.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na laptopie z 4 GB RAM Firefox przy otwartych ponad 100 kartach zajmował około 2 GB RAM. Na laptopie z 8 GB RAM, przy otwartych zaledwie 30 kartach potrafi zjeść prawie 5 GB RAM.

Tymczasowo przeszedłem na Chrome i zobaczę, jak będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na początku przyszłego tygodnia idę na rozmowę kwalifikacyjną do pracy na której mocno mi zależy. Dawno nie byłem na rozmowie kwalifikacyjnej i wczoraj w nocy rozmyślałem o swoich poprzednich doświadczeniach w tym temacie. Moja ostatnia rozmowa, która miała miejsce prawie rok temu, poszła mi średnio. Aplikowałem na stanowisko biurowe w firmie, która ma związek z medycyną. Byłem przepytywany przez 2 rekruterki. Pamiętam, że gdy zapytano mnie jakie mam zainteresowania, to odpowiedziałem, że interesuję się psychodelikami, które poszerzają moją świadomość, leczą moją duszę i ogólnie widzę w nich potencjał. Pani odpowiedziała mi, że substancje psychoaktywne nie przydadzą się w tej pracy. Byłem z nimi szczery, wtedy faktycznie miałem takie zainteresowania, a ze względu, iż na rozmowę nie przyszedłem na trzeźwo (chyba byłem po Alprazolamie i Kodeinie, ale nie jestem pewien), to do głowy wpadł mi głupi pomysł, że jeżeli rekruterki zobaczą, że interesuję się jakąś chemią, to może będę miał większe szanse na zatrudnienie, bo to w końcu firma związana z medycyną. Później bardzo żałowałem tego, że im o tym powiedziałem i było mi wstyd. Myślałem, że nie dostanę tej pracy. Jednak ku memu zaskoczeniu po kilku dniach zadzwonił telefon i otrzymałem tą pracę. Byłem w szoku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wybucham jak coś mi nie pasuje ,ale staram się robić to ostrożnie,bo trzymanie w sobie nie jest dobre,lepiej powiedzieć nawet jak zaboli,niż trzymać w sobie , nieraz musze sobie poradzić w niektórych sytuacjach,kiedyś z humorem trudne sprawy załatwialam,ale to nie zawsze się sprawdzało więc doszłam do wniosku że czasem trzeba uderzyć pięścią w stół i powiedzieć czego sobie nie życzę ,co mi nie pasuje, w końcu do tego dojrzałam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W moim odczuciu praca na pełen etat, w tym przy różnorakich zaburzeniach np. u mnie to depresja/zespół deficytowy, nie ma sensu.

Co z tego że siedzę 6:30h w robocie, skoro nie mam czasu na samorozwój zainteresowań i czuję się zdechły. Akurat korzystam z internetu w robocie swobodnie, piszę na discordzie, facebooku, piję energetyki w budynku i nikt się nie czepia.

Nie wyobrażam sobie pracy od 8 do 16, kiedy jeszcze trzeba wrócić do domu i pojechać. Przecież to zjada 10h doby. Zostaje jeszcze godzina na umycie się i ogarnięcie, oraz jedzenie. 2h na jakikolwiek samorozwój w jakimkolwiek kierunku.

Takie 1/2 etatu jest spoko, szczególnie przy ~1000-1400zł pensji.

 

Chyba odstawiam leki i wracam do programowania, bo mnie takie życie nie satysfakcjonuje i prędzej sobie strzelę kulę w łeb.

 

a czemu chcesz ostawic leki?

 

wiesz, jak tak cie czytam, to brakuje mi w twoim zyciu sportu,jaskiejs aktywnosci fizycznej.moze pomysl o tym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy interes nie idzie, to zdaniem pracodawców zawsze jest to wina pracowników. Szkoda tylko, że absurdalność Ich niektórych decyzji aż poraża i pracownicy nie mają z tym nic wspólnego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

poraża mnie naiwność ludzka, a bezmyślność tychże ludzi, jest zatrważająca! Wierzą w co? zamknięty umysł na ramy i wierząc w wyimaginowany świat który dostaniemy na tacy, jest przezabawny! :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz być najgrzeczniejszym człowiekiem na świecie, jednocześnie chcesz wykazać się asertywnością aby nikt nie nasrał Ci na głowę. I co, i zawsze znajdzie się jakaś kurva, która chce nasrać Ci na głowę, pomimo wszystko. Eutanazja dla takich kurev... Zero litości, eutanazja szmato...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze zwykłym zaburzeniem psychicznym można coś zrobić, z kalectwem psychicznym nie. Zaburzenie psychiczne charakteryzuje się dysfunkcją psychiki, natomiast kalectwo psychiczne uszkodzeniem psychiki, żadne terapie, żadna praca nad sobą, żadne leki nie pomogą, a teksty kierowane do psychicznego kaleki idź na terapię, pracuj nad sobą, bierz leki, są głupotą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabawne, w jakim czasie przychodzą czasami zmiany...

Ani się człowiek obejrzy, a jest już w zupełnie innym miejscu niż miesiąc temu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak naprawdę jestem wartościową istotą, tylko po prostu na wskutek jakiegoś błędu w czasoprzestrzeni moja dusza nie weszła w ciało na planecie, na której któreś z moich cech osobowości mogłyby przez kogoś być uznane za wartościowe.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie, czy mój guzek na płucu wytworzył się w wyniku przejścia odmy, czy to "aktywność" guzka spowodowała odmę, czy też obie rzeczy są całkiem niezależne od siebie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Lilith napisał:

@mark123a nie zapytałeś lekarza?

No właśnie nie, a byłem u niego wczoraj. Oczywiście wcześniej planowałem zapytać. Jakby nie moja niezdarność interpersonalna i lęk społeczny, to pewnie bym zapytał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×