Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witajcie


AllexzJ

Rekomendowane odpowiedzi

Weszłam na to forum, zeby znalezc ludzi, ktorzy bedą umieli mi pomoc. Wstydze sie i boje prosic o nią osoby z mojego otoczenia. Musze sie przyznac ze nie przewertowałam jeszcze tej strony w poszukiwaniu odpowiadających tematów, ale do rzeczy. Mam 16 lat i od jakiegos czasu nie radze sobie ze stresem i lękiem. Zaczęło sie od tego, ze czułam strach przed kazdym przyjsciem do szkoly, przed spotkaniem z ludzmi z klasy. W podstawowce bylam takim outsiderem: zadnych przyjacioł i raczej wrogo nastwiona klasa, a ludzie potrafią byc okrutni.. W te wakacje zaczęłam obawiac sie snu, bo czułam, jakbym nigdy miala sie nie obudzic, jakbym miala umrzec. Takie przepelniajace uczucie strachu, ogromny stres, odretwienie ciała i drgawki i te najgorsze mysli. Często nie mogłam tego wytrzymac i płakałam. Nie spalam po kilka nocy, zeby w koncu pasc z wycienczenia. Kiedy wrocilam do szkoly bylo troche lepiej. Znalazłam się wsrod przyjacioł, znajomych ktorzy mnie akceptuja. W gimnazjum sie odnalazłam. Niesety lęki o smierc wrociły, ale o wiele silniejsze. Boje sie przebywac przy oknie (mieszkam w bloku), bo wydaje mi sie ze ktos z sąsiedniego budynku moze czyhać na moje zycie. Kłąde sie do spania tak, zeby moja głowa nie byla widoczna z okna z tego samego powodu. Do tego zdarzyłam juz przywyknąc- po prostu unikam okien, ale gorszy jest kazdy dzien w szkole. Musze spotkac wielką grupe młodziezy, ktora mnie przeraza. Wydaje mi sie, ze wszyscy o mnie mowią, smieją się, krytykują, plotkują. Wydaje mi sie ze jestem najlepszym obiektem do drwin. Czuje sie gorsza od wszystkich, boje sie zostawac sama, bez najlepszych przyjaciol na przerwach, chociaz ich tez sie obawiam, ale troche mniej niz Tych Innych. Czuje strach przed wszystkimi ludzmi miedzy 10 a jakims 30 rokiem zycia. Potrafie wydluzyc sobie dwukrotnie droge z domu do szkoly, byle tylko uniknąc ludzi. Ale szkola nie jest dla mnie straszna tylko ze wzgledu na uczniow. Stresuje sie przed kazdą lekcją- nawet religią czy wf-em chociaz nie cwicze ze wzgledow zdrowotnych. Boje sie tego, ze ktokolwiek moze mnie zapytac o cos czego nie wiem, zaskoczyc pytaniem, obnazyc moją niewiedzę, a poznije wypominac mi to i smiac się. Tak samo bardzo boję sie KAZDEJ krytyki. Potrafie przez tygodnie, a nawet miesiące rozpatrywac to ze w zartach z moją najlepszą kumpela mowiłysmy na siebie per Wariatko. Tak samo rozpatruje moj kazdy bład. Wydaje mi sie, że nie jestem warta przyjazni (odnalazłam ją w gimnazjum), bo nie jestem idealna, bo nie umiem pocieszac, bo potrafie palnąc jakąs gafę, mam inne poczucie humoru, ogolnie raczej mało sie smieje tak naturalnie.

Mogłabym tak wymieniac jeszcze bardzo długo, ale za bardzo sie rozpisałam. I tak mam poczucie winy, ze mam czelnosc zawracac Wam głowę i jeszcze prosic o pomoc. A chcialam dodac, ze rozmowa z rodzicami na temat moich lękow nie ma sensu. Mam z nimi swietny kontakt i zawsze tak bylo, ale czuje, ze mogą powiedziec, ze wyolbrzymiam, albo boje sie ze puszcza mimo uszu co mowie, albo jeszcze gorzej powiedza, ze sobie wymyslilam. Takie słowa przeczą ich naturze, ale heh... boje sie ze tak powiedza. Z gory dziekuje za komantarze.

Przepraszam, jezeli umiesciłam ten temat w złym dziale, albo zrobilam cos zle... nawet teraz to wieczne poczucie winy nie daje mi spokoju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AllexzJ witaj:) nie maretw się o dział-bo jesli jest w złym to zostanie przeniesiony.Wspaniale że wybrałaś to forum:)Super że się tu odezwałaś-doskonale cię rozumiem bo też mam lęki nocne:(tzn boję się zasnąc kiedy jestem sama,sa też tak banalne powody-oczywiście dla innyc a nie dla mnie-a napisz czy mas też te lęki kiedy ktoś śpi obok albo jeśli z kimś śpisz?czy one się objawiają tylko wtedy gdy jesteś sama?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spie w pokoju z bratem, a w pokoju obok sa rodzice (ach te PRL-owskie przestrzenie..), ale mimo wszystko sie boje. czasami gdy nie moge wytrzymac zgramalam sie na doł i do mojego malego braciszka. Wtedy czuje sie lepiej, ale nie odstrasza to moich wszystkich lekow. Najgorzej jest kiedy spie w jakims duzym domu: jestem sama w pokoju, czasami sama na pietrze. Tak jest na działce. Do tego nie mam tam zadnych znajomych (bo unikam mlodziezy) i jestem sama z babcia. To od wakacji, ktore tam spedzałam wszystko sie zaczeło....

Dzieki, ze napisałas, ze mam sie nie zamartwiac. Poczucie winy mam zawsze i z kazdego powodu i odjełas mi jeden problem do rozpatrywania w nocy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem tu na forum od wczoraj ,ale z lękiem mam do czynienia od bardzo dawna. Dlatego bardzo Cię rozumiem. Kiedyś uczestniczyłem w psychoterapii grupowej i indywidualnej z tego powodu ,że miałem nerwicę (lękową).Sugeruję Ci abyś się zainteresowała , taka terapią bo na lęki mi bardzo pomogło. Już sam fakt ,że znalazłem się u lekarza i psychologa ,że coś zacznie się dziać już mi pomogło . Zobaczysz będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AllexzJ hmm to zle że nawet kiedy brat jes w pokoju też się boisz-ja kiedy jest ktoś obok to nie jest tak zle,ale ja nigdy w życiu nie zasnę w obcym domu,działka tak jak napisałaś odpada od razu:)więc mamy ten sam problem i wiem co czujesz-powiem krótko-żaden psychiarta ci nie pomoże-przeszłam to już-tylko i wyłącznie terapia u psychologa bo to jest pewnien rodzaj fobii i tego nie leczy się lekami tylko terapia:)i jest do wyleczenia tak więc wybierz się do psychologa i będzie lepiej a jesli chcesz się całkowicie wyleczyć to potrzeba czasu...jedyne co działa na naszą niekorzyść bo długo się to leczy-ale warto by się wreszcie wyspać.Sciskam cie mocno:)życzmy sobie dobrej nocy :mrgreen: jak coś to jestem tam z tobą-nie bój się:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mowiac bardzo boje sie isc do psychologa... Boje sie ze nie dostane wsparcia rodzicow, kiedy powiem im co sie ze mna dzieje. Jeszcze nie moge zniesc mysli ze rozniosłoby sie to po szkole.. Mialabym tylko dodatkowy powod zeby jej unikac. Z tego wzgledu pedaog szkolny odpada, a ja sama nie mam pieniedzy, zeby isc na spotkanie z psychologiem... Wydaje mi sie ze nawet nie chce. Nie chce sie przyznac przed sama soba ze cos mi jest. I tak uwazam za akt heroizmu z mojej strony to, ze zdecydowałam sie tu napisac. Chciclam tylko wiedziec, ze nie jestem sama i ze moge o tym powiedziec osobom, ktore zrozumieja...

Wzajemnie dobrej nocy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej jestem kasia milo mi cie poznac tez mam podobne leki, przed szkola do ktorej juz nie uczeszczam na razie przed ludzmi przyjaciol tez nie mam i nie przejmuj sie bo ty chociaz masz jak chcesz to mozesz mi pisac meile moze jakos cie pociesze chociaz nie jestem w tym dobra, a moze sie zakolegujemy nawet kto to wie. Pozdrwiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poszukaj w swoim mieście Poradni Zdrowia Psychicznego, tam wszyscy są anonimowi. Terapia na prawdę pomaga. Poproś rodziców o jakieś zwierzątko (ja mam królika i kota) i kiedy nadejdą lęki przytul się do niego, sprawdziłam na sobie , to świetna terapia. I pamiętaj że masz nas, ludzi z forum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×