Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Psychiczne zmęczenie

Rekomendowane odpowiedzi

Co robić, kiedy przychodzi czas, że jesteśmy strasznie zmęczeni ciągłym szarpaniem się z rzeczywistością i sobą samym? Pojawia się moment, kiedy przychodzi coś w rodzaju załamania, totalnego zmęczenia, osłabienia, braku chęci do działania i dalszego życia. Sen nie daje wytchnienia, coraz ciężej jest wstawać z łóżka. Niby wszystko jest w porządku, życie jakoś się toczy, nie ma nowych zmartwień, a z samopoczuciem i energią jest coraz gorzej. Co wtedy zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś tak miałam i wtedy uciekałam od rzeczywistości. Niby na wierzchu byłam obojętna, chłodna na to co się dzieje, a w głębi płakałam. Potem pomogły leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabrzmi to banalnie, ale to prawda: zmęczenie jest sygnałem wzywającym do odpoczynku.

 

Jednak wg mnie w tym temacie chodzi nie tylko o zmęczenie, ale może przede wszystkim o zniechęcenie i rezygnację. A te odczucia pojawiają się wtedy, gdy ma się wrażenie, że podejmowane wysiłki nie są zwieńczone sukcesem. :?

A czym jest 'sukces' w 'kręgu zachodniej cywilizacji' (do której należymy lub aspirujemy)? - Dotarciem do celu, osiągnięciem 'szczytu'. To okrutne podejście zero-jedynkowe: osiągnąłeś - jesteś gość, nie dałeś rady - jesteś 'nikim'. :shock: Biorąc pod uwagę, że ta poprzeczka celu/szczytu będzie co trochę podnoszona (niczym marchewka wisząca przed oczami osiołka), to jest to droga do samozniszczenia. :?

Jakże inaczej pod tym względem 'sukces' pojmuje filozofia dalekiego wschodu - sukcesem jest świadome i aktywne uczestniczenie w drodze, wytrwałe dążenie do celu (często ze świadomością tego, że nigdy nie ujrzy się efektów), wspinanie się na szczyt - pokonywanie własnych słabości, stawanie się coraz doskonalszym/ą 'tu i teraz', a nie dopiero na końcu 'drogi'. :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jednak wg mnie w tym temacie chodzi nie tylko o zmęczenie, ale może przede wszystkim o zniechęcenie i rezygnację. A te odczucia pojawiają się wtedy, gdy ma się wrażenie, że podejmowane wysiłki nie są zwieńczone sukcesem.
Niekoniecznie. Psychiczne zmęczenie pojawia się nawet, gdy osiągnęło się bardzo wiele. To coś w rodzaju załamania formy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem zmeczona swoja choroba, powinnam w tym miesiacu pronic prace magisterska ale nie czuje sie gotowa i na silach. Czy myslicie, ze takie zmeczenie psychiczne m.in. terapia i odstawieniem lekow moze tlumaczyc moje ponowne przelozenie egzaminu dyplomowego? Bardzo chcialabym miec juz go za soba ale jestem bardzo slapa i staniecie przed komisja budzi we mnie ogromny lek. Powiedzcie prosze, co robic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak wg mnie w tym temacie chodzi nie tylko o zmęczenie, ale może przede wszystkim o zniechęcenie i rezygnację. A te odczucia pojawiają się wtedy, gdy ma się wrażenie, że podejmowane wysiłki nie są zwieńczone sukcesem.

Jestem za.

Człowiek czuje się tak jakby stanął w miejscu. Już ma dość tego, że jest tym przysłowiowym Syzyfem i się zatrzymuje. Nie ma siły iść dalej. Wszelka energia została już wyczerpana, a co będzie teraz ? To już bez znaczenia.

Jakże inaczej pod tym względem 'sukces' pojmuje filozofia dalekiego wschodu - sukcesem jest świadome i aktywne uczestniczenie w drodze, wytrwałe dążenie do celu (często ze świadomością tego, że nigdy nie ujrzy się efektów)

Wg tego określenia znajduje się już dawno poza drogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znalazłam na to odpowiedź - pójść do lekarza. Jeśli inaczej się nie da, inne sposoby się nie sprawdzają i ciągnie się to przez kilka miesięcy, to znaczy, że jednak potrzebna jest interwencja z zewnątrz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Lilith ,,, przez ---

--- ponad 5 lat szukania odpowiedzi i w końcu błysło , , , to dobrze i w sumie tak mocno nieidealnie , tak mocno medycznie , fizykalnie ,,, a miało być duchowo i nirwanistycznie (-; 

 specjalnie dla Ciebie , lata 80 , kiedy wąchało sie jeszcze klej i wierzyło w wiecznie gładkie dupcie (-;

 https://www.youtube.com/watch?v=enxS811z5aQ

 słowem prymitywna psychodelia w ataku 

 

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tak cały czas, chyba ze mną jest coś nie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mnie pomaga uciekanie do swojej pustelni...daje wytchnienie i wyciszenie. Bywają chwile, że nie mogę wytrzymać naporu świata zewnętrznego na moją osobę...najbardziej "dokuczają" mi inni ludzie. Jestem zmęczona wspólnym przebywaniem i ciągłą obecnością. Tak wielu ludzi cierpi na samotność a ja ją pożądam...nie jestem samotna ale tak naprawdę sama zamknięta w swoim świecie z roku na rok coraz bardziej. Czytam swoje dawne wypociny forumowe i widzę, że zanika we mnie spotaniczność i swoboda wypowiedzi tak jakby moje wnętrze mnie pochłaniało...coraz i coraz bardziej. 

 

Edytowane przez Lunaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sama nie wiem jak sobie z tym radzić.

Niby uciekanie w samotność, jest dobre, ale z czasem wykańcza też psychicznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lunaaa zatem wniosek jest prosty - ucieczka do samotni Ci nie służy tylko pogarsza sprawę. A jakaś alternatywa?

@Regina Sofiato samo pytanie, co powyżej: widzisz jakąś alternatywę do uciekania w samotność?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×