Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Szantaż emocjonalny

Rekomendowane odpowiedzi

Na czym Waszym zdaniem polega i jak sobie z nim radzić? Granie na cudzych emocjach jest niestety dość powszechne. Niektórzy robią to nieświadomie, inni z premedytacją stosują tę metodę, ponieważ wiedzą, że w ten sposób postawią na swoim. Co robicie, kiedy ktoś próbuje w ten sposób coś na Was wymusić? Rozpoznajecie to w ogóle? Poddajecie się temu, czy próbujecie stawiać opór? Kto zachowuje się względem Was w ten sposób?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem osobą znerwicowaną, wypełnioną żalem, goryczą i agresją. Szantaż emocjonalny chyba znam nad wyraz dobrze. Początkowo to ja byłam szantażystką, teraz role się odwróciły i mój były chłopak stosuje tą formę wobec mnie. Zaczęło się od tego, że znalazłam w necie jakieś jego fotki z innymi laskami. Zdenerwowałam się, bo nigdzie razem nie wychodziliśmy, a on prezentował się z obcymi dziewczynami. Wynalazłam również jakieś jego konta na portalach randkowych, co doprowadziło mnie do szału. Szczytem natomiast okazała się być niejaka Monika O., z Gdańska, ponieważ dotarły mnie słuchy, że pisał z nią tak dla zabicia czasu. Sprawdziłam dziewczynę i faktycznie - miałam rację. Tłumaczył się ostro, płakał, przepraszał, a ja uwierzyłam, że on po prostu odpisał jej na 1 wiadomość i napisał nie jak do gorącej pani z neta, ale starej koleżanki, którą poznał przez internet. To wszystko jednak nie pozostało bez odpowiedzi z mojej strony. Stałam się zaborcza, nieufna i taka oschła... Kochałam go naprawdę, ale aktywował się we mnie nieznany lęk, strach... Nie chciałam go stracić, więc surowo zaczęłam zakazywać wychodzenia z domu kiedy się ściemni, rozmowy z jakąkolwiek dziewczyną, kazałam usunąć fb i wszystkie portale społecznościowe. Innymi słowy zatrułam mu życie. Jak nie było go obok i nie odpisywał na sms-a przez dłużej niż godz, od razu do niego dzwoniłam, nie raz wyzywałam, mówiłam że zerwę, jeśli takie rzeczy będą się powtarzać. Starał się, bardzo, ale nie umiałam tego dostrzec, widziałam tylko jego wady i to co zrobił mi złego. W ten sposób zatruwałam mu zycie przez ponad rok. Nie chciałam taka być, za każdym razem obiecywalam sobie, że więcej tego nie zrobię, nie będę krzyczeć, ale nie umiałam... Po głowie chodzily mi te zdjęcia z tymi panienkami, kontakt z dziewczyną z portalu randkowego. Przez to wszystko praktycznie rozpadł się nasz związek. Obecnie chcemy go odbudować, staramy się, spotykamy, gadamy, ale teraz to on czasem pisze mi coś w rodzaju "nie wiem czy to ma sens" albo "nie wiem czy umiem ci to wybaczyć". Takie coś brzmi dla mnie może nie jak szantaż, ale jak wygląda mi na zabawę moją psychiką. Z jednej strony wybiega planami w przyszłość -"jak przyjadę do cb...", całuje mnie na spotkaniach, przytula, bierze za rękę, a potem pisze że przez ten pocałunek chciał tylko sprawdzić czy coś czuje do mnie jeszcze, ale że sam nie wie... na kolejnym spotkaniu to samo i potem znów... Mówi, że przyjeżdża specjalnie dla mnie, bo wie, że mnie to cieszy, ale jemu nie daje to radości, apotem jak się żegnamy, mówi że było fajnie i zawsze fajnie jest mnie widzieć... Wiem, że on różne rzeczy mówi, jest niesłowny i zawsze było tak, że najpierw coś mówił, a potem rzucał słowa na wiatr, ale sama nie wiem jak jest teraz. Kocham go bardzo i nie chcę inwestować w uczucie, które mnie kiedyś zniszczy. Dla mnie 2 lata związku to sporo, zdążyłam go pokochać aż tak, że chciałam zatrzymać dla siebie i bardzo bałam się go stracić... i chyba przez to tracę... Dla mnie właśnie to oznacza psychiczny szantaż...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co robicie, kiedy ktoś próbuje w ten sposób coś na Was wymusić? Rozpoznajecie to w ogóle? Poddajecie się temu, czy próbujecie stawiać opór? Kto zachowuje się względem Was w ten sposób?

Jeśli jest to fizycznie możliwe, to taka osoba przestaje dla mnie istnieć(urywam z nią kontakt i nie tracę na nią cennego czasu). Jeśli natomiast jest to osoba z rodziny, czy pracodawca( gdy nie mam możliwości na zmianę miejsca pracy), wówczas w zależności od sytuacji i osobowości tej osoby albo odpłacam tym samym z podwójną siłą, albo całkowicie ignoruję robiąc dalej swoje. Nie jestem marionetką, aby pozwolić komukolwiek( bez względu na wiek, czy status społeczny) na tak egoistyczną i perfidną zabawę moim kosztem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

podejrzewam, że Założycielka tematu przeczytała "Szantaż emocjonalny" Susan Frazier. i pragnęłaby uczulić wszelkich wrażliwców na to zjawisko, więc zacytuję z książki:

"ludzie w twoim życiu nieustannie grożą,że zerwą z tobą ,jeśliniezrobisztego,czegochcą ;

mówią ci lub sugerują ,że będą zaniedbywać siebie,obowiązki,zrobią sobie

krzywdę lub popadną w depresję,jeśli nie zrobisz tego,czego chcą ;

zawsze chcą więcej,niezależnie od tego,ile im dajesz;

zazwycza jignoruj ącz ydeprecjonujątwojeuczuciaipragnienia;

wieleciobiecują,alespełnienietyc hobietnicuzależniająodtwegoza ­

chowania i rzadko ich dotrzymują;

obsypują cię wyrazami aprobaty,kiedy im ulegasz,

a dezaprobaty,kiedy nie chcesz ulec"

 

Jest to problem w sytuacjach społecznych, książkę warto przeczytać,

zwłaszcza młodzi ludzie powinni poznać te mechanizmy z książki, bo inaczej poznają je na własnej skórze.

A jak się przed tym bronić to temat szeroki. Jako mało uspołeczniony mam małe doświadczenie z byciem szantażowanym emocjonalnie. Po próbie zmuszenia mnie do czegoś niezgodnego ze mną zrywam kontakt. Stąd moje małe uspołecznienie.

Ciekawe kiedy ludzie zrozumieją, że ich zdanie się liczy, że lepiej narazić się na krytykę ze strony znajomych, rodziny, współpracowników, niż dać się zmanipulować a potem pluć sobie w brodę? .

 

-- 24 sie 2013, 23:21 --

 

podejrzewam, że Założycielka tematu przeczytała "Szantaż emocjonalny" Susan Frazier. i pragnęłaby uczulić wszelkich wrażliwców na to zjawisko, więc zacytuję z książki:

"ludzie w twoim życiu nieustannie grożą,że zerwą z tobą ,jeśli nie zrobisz tego,czego chcą ;

mówią ci lub sugerują ,że będą zaniedbywać siebie,obowiązki,zrobią sobie

krzywdę lub popadną w depresję,jeśli nie zrobisz tego,czego chcą ;

zawsze chcą więcej,niezależnie od tego,ile im dajesz;

zazwyczaj ignorują czy deprecjonują twoje uczucia i pragnienia;

wiele ci obiecują,ale spełnienie tych obietnic uzależniają od twego

zachowania i rzadko ich dotrzymują; obsypują cię wyrazami aprobaty

,kiedy im ulegasz, a dezaprobaty,kiedy nie chcesz ulec"

 

Jest to problem w sytuacjach społecznych, książkę warto przeczytać,

zwłaszcza młodzi ludzie powinni poznać te mechanizmy z książki, bo inaczej poznają je na własnej skórze.

A jak się przed tym bronić to temat szeroki. Jako mało uspołeczniony mam małe doświadczenie z byciem szantażowanym emocjonalnie. Po próbie zmuszenia mnie do czegoś niezgodnego ze mną zrywam kontakt. Stąd moje małe uspołecznienie.

Ciekawe kiedy ludzie zrozumieją, że ich zdanie się liczy, że lepiej narazić się na krytykę ze strony znajomych, rodziny, współpracowników, niż dać się zmanipulować a potem pluć sobie w brodę? .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nomorewords43, nie, nie przeczytałam tej książki, aczkolwiek w wolnej chwili pewnie spróbuję ją odszukać. Ja doświadczyłam szantażu emocjonalnego i to nie jeden raz. Na początku granie na moich emocjach działało, ale z czasem zaczęłam rozpoznawać to, że ktoś próbuje wykorzystać moje emocje do własnych celów. Nie zawsze mi się udaje to rozpoznać, nie zakładam również, że każdorazowo, jeśli ktoś odwołuje się do moich emocji, chce mnie zmanipulować. Ciężko jest rozróżnić, co jest szantażem, a co nie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przecież nie wklejałbym 2 razy tego samego tekstu, gdyby nie było literówek, a literówki były,

bo robiłem copy-paste z pdf'u A skoro ja mam to w pdf, to każdy może mieć. Każdy powinien mieć.

 

Szantaż emocjonalny jest jak haczyk , który po połknięciu rani 2 razy. Raz przy wbijaniu,

gdy nadzialiśmy się na szantaż i żałujemy tego, do czego nas nakłoniono kierując żal / złość na szantażystę.

I drugi raz , gdy po rozszyfrowaniu sytuacji wyjmujemy haczyk szantażu z duszy

i jesteśmy wściekli sami na siebie, że daliśmy się zrobić takim prostym schematycznym zagraniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
(..), ale na forum czesto zdarza mi sie czytac jak bliskie osoby stosuja szantaz

Możesz rozwinąć ?;>.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy szantaż emocjonalny to "broń" kobiet używana wobec mężczyzn... Zmuszają często do czegoś czego by nie zrobili....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rysio-59 czemu bawisz się w archeologa?

A ad rem, ciekawy artykuł, przeczytałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze znam tego typu szantaż. Przyznam że na początku jak mnie ktoś tak wrkęcał to czułem wyrzuty sumienia (ale nie umiałem ich racjonalnie wytłumaczyć) dopiero po kilku razach takiego wykorzystywania mnie doszedłem do wniosku, że coś jest nie w porządku i zacząłem zdawać sobie z tego sprawę. Najczęściej szantaż emocjonalny spotykam w relacjach damsko-męskich, kobiety z którymi mam/miałem do czyniania uwielbiają tę formę perswazji, ale ja już na nią nie reaguję, uodporniłem się na to. Całe szczęscie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mi się kojarz ze świadomym, albo czasem i nie, wzbudzaniem w drugim człowieku poczucia winy. Często osoby w ten sposób działające robią to z automatu, bez udziału woli ..skupione są na celu a technika działania przychodzi jakby sama

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najczęściej szantaż emocjonalny spotykam w relacjach damsko-męskich, kobiety z którymi mam/miałem do czyniania uwielbiają tę formę perswazji, ale ja już na nią nie reaguję, uodporniłem się na to.
Tutaj się zgodzę. Często obserwowałam, jak taki szantaż jest stosowany nie tylko wobec mężczyzn, ale również wobec innych kobiet, czy nawet własnych dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szantaż emocjonalny to chyba wymuszenie na kimś czegoś poprzez "zagranie" na jego emocjach.

Na mnie nikt nie stosował szantażu emocjonalnego, ja kiedyś stosowałem w pewnym przypadku szantaż emocjonalny o trochę kompulsyjnym charakterze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×