Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Korzyści z choroby

Rekomendowane odpowiedzi

Wielokrotnie poruszona została kwestia, dlaczego niektórzy nie szukają pomocy, nie chcą walczyć z chorobą. Padła kwestia korzyści, które mogą czerpać pozostając w takim a nie innym stanie. Jak myślicie, jakie korzyści można mieć trzymając się kurczowo swoich zaburzeń, pozostając w roli osoby chorej i czy jest to aż tak silne, że dana osoba nie będzie szukać pomocy? Czy korzyści z choroby mogą być większe niż korzyści z powrotu do zdrowia? Jak myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, a ja myślę, że jednak korzyści są. Niekoniecznie materialne, ale choćby takie, że osoba chora często ma zainteresowanie otoczenia, bliscy się Nią zajmują, interesują, nie musi pracować i tak dalej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak Lilciu a ile tu jest takich co ich rodzina w najlepszym wypadku zostawia?

detektywmonk tu-w Polsce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, wielu. Ale niektórzy jednak mają opiekę, mają przyjaciół, którzy są praktycznie na każde zawołanie. Spora część ma osoby, które jednak troszczą się o nie, przejawiają zainteresowanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korzyści-

- traktowanie z taryfą ulgową, pobłażanie, zwolnienie z części obowiązków i zobowiązań;

- skupienie uwagi bliskich i otoczenia na swojej osobie, poczucie ważności i wyjątkowości;

- zależność finansowa od innych osób(w tym kontekście jako zaleta, a nie wada), brak potrzeby podjęcia zatrudnienia;

- świadczenia rentowe, pielęgnacyjne, socjalne;

- utożsamianie się ze swoim zaburzeniem może paradoksalnie dawać iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak Lilciu a ile tu jest takich co ich rodzina w najlepszym wypadku zostawia?

detektywmonk tu-w Polsce

No to masz rację, u nas najlepiej chorego zamknąć i ludziom nie pokazywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to ja z niczego z tych nie korzystam

no może zwolnienia z wf-u były a teraz może zaświadczenie lekarskie jak dam to w akademiku miał będę

pokój jednoosobowy :mhm:

ale to tak mało że i tak mi się należy za to wszystko

a zwolnienie to i po znajomości można

zdrowi ludzie znajomi zwolnienia sępili

nootropy też dostawali na receptę :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, no fakt, to też jest korzyść ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
utożsamianie się ze swoim zaburzeniem może paradoksalnie dawać iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa

 

Dokładnie ;)

Ja mam czasem wrażenie, że zaburzenia znam lepiej od normalnego funkcjonowania i jest mi w nich bezpieczniej.

Plus samemu przed sobą można się wytłumaczyć, że zrobiliśmy to i to, bo jesteśmy zaburzeni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki chorobie mam rentę i nie muszę się martwic o pracę.

gdyby jeszcze ta praca była ,,, ale skoro nawet zdrowi jej nie mają, można doić nieudolne Państwo , barbarzyńskie i tuskowe, bo co innego ,,, zdychać jedynie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie widzę żadnych korzyści. Latka lecą, choroba jak była tak jest. Nie wiem z czego tu sie cieszyć, ze jest sie na garnuszku swoich bliskich :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie widzę żadnych korzyści. Latka lecą,

ja jakoś się usamodzielniłem od starych , w sumie to dzięki ogarnietej Żonie i mieszkaniu z Nią z dala od mamusi i tatusii.

Z choroby nie ma żadnej korzyści , korzyści są ze zdrowia ,a najlepiej końskiego zdrowia. Wtedy damy radę i krokodylom nilowym i demonom w ciemnościach i baby jagom z dziećiństwa i ADHD , a nerwica będzie tylkko pustym slowem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, dla mnie ta kasa ze świadczeń jest tak niska więc na miejscu detektywamonka już teraz szukałabym pracy. Jego mam wiecznie żyć nie będzie. Z takim stopniem niepełnosprawności nawet do najgorszej roboty go wezmą bo ma ta rentę. Nawet nad zdrowymi ma ta przewagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie praca na legalu ODPADA! Zaraz by mnie specjaliści z ZUS-u za dupę , na ponowna komisję i,,, zabrali rentę.Mam nawet 2 stopień niepełnosprawności i 17 lat pracy , więc świadczenie z ZUS nie najgorsze .

Dostaje Prawko i mam Plan ,jadę przez całe Polskie Wybrzeżę na hel ,śpię pod namiotem i pierdzę w oparcie fotela . Tym teraz żyję , a na chleb i Paroksetynę daje mi Kochane Państwo . Woda w strumyku , więc nie umrę z pragnienia . Dedektyw też nie zginie ,,,,promocja na puszki w Biedronce 30% , jaki dobrobyt :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, ale Ty masz żonę wnioskuje, ze ona ma pieniądze. Detektyw zostanie całkiem sam z 600 zł ? Sam przyznaj czy on wyżyje jak do pracy nie pojdzie. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, ale Ty masz żonę wnioskuje, ze ona ma pieniądze. Detektyw zostanie całkiem sam z 600 zł ? Sam przyznaj czy on wyżyje jak do pracy nie pojdzie.

 

Potem odpiszę , bo teraz muszę iśc z dzieckiem i zoną na Plac Zabaw . Ot jeszcze jedno z atrakcji 43 latka . A ta jeszcze mysli o drugim . Taki byłby ( ale nie będzie0 50 letni dziadzia z wóżkiem,,, :lol: ja pierdycze! Bbska szajba bez prochów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Detektyw zostanie całkiem sam z 600 zł ? Sam przyznaj czy on wyżyje jak do pracy nie pojdzie.

 

jak pójdzie pod Kościół z beretem to da radę. :lol:8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

korzyści z choroby...można by sarkastycznie rzec:

człowiek chory to człowiek mądry bo wie że w każdej chwili zejdzie mu wątroba,dostanie cukrzycy,złamie ręke,ulegnie skomplikowanej i poważnej kontuzji wymagającej bardzo długiego,inwazyjnego i spartańskiego leczenia więc jest wyjątkowo uważny i ostrożny.

chory nie musi lecieć na wakacje i się bawić bo tam by się przemęczył lub doznał poważnej kontuzji albo tamtejsze wydarzenia i mnóstwo bodzców wpłynełyby silnie na pamięc i psychikę powodując róznorakie psychozy i zwidy,możbna wkręcić sobie film,apetyt rosnie w miarę jedzenia.

choremu nie grozi zachorowanie na jakąś chorobę weneryczną,chory nie dostanie w pysk od zazdrosnego chłopaka/męża.

obłożnie chory nie musi wstawać do toalety,nie potrzebuje rąk ani nóg-zawsze przyjdzie personel i zrobi sztuczne karmienie przez nos,założy cewnik i pampersa,przywiąże do łóżka więc nie grozi wypadnięcie.choremu nie grozi zalizanie i zagłaskanie na śmierć przez rodziców i rodzeństwo,ciotki kuzynów,babcie itp. bo to by spowodowało totalne ogłupienie,egocentryzm i totalny brak samodzielności i odpowiedzialności.

chory nie musi ćwiczyć,nie musi się uczyć,nie musi na wolności walczyć o każdą złotówkę.

chory nie musi patrzeć i peszyć się osobami które przychodzą do jego domu(odwiedzają) i nie musi zachodzić w głowę co do nich powiedzieć.

chory nie musi przyjmować zaproszeń na które by daleko od domu się udawał,nie musi spędzac nocy poza domem,spożywać alkoholu,ciastek czy co by tam wciskali.nie musi wsiadać do czyjegos samochodu który nóż wywiezie w las.

chory nie musi uczyc się języków.chory nie musi podróżować bo to może zaburzyc jego orientację w terenie i by marnie zginoł.

chory może opowiedzieć innym z przekonaniem i szczegółami co czuje jak to jest złamać nogę,dac się wykastrować,jak boli chora wątroba,jak to jest byc cukrzykiem,co czuję się po przerwaqniu rdzenia kręgowego,jak to jest nie widzieć i że inne zmysły się udoskonalają,jak się czuje po lobotomii,jak to jest spędzić pół swojego życia w pełnej izolacji,zrobić swoje zdjęcia RTG,MRI jako fotokubki mające rozśmieszyć innych i zrobic z choroby cos śmiesznego zamiast zamieścić na facefooku swoje lub swoich przyjaciół zdjęcia,jak to jest być zacewnikowanym,co czuje się po appendektomii i narkozie,co się dzieje kiedy igła wbije się w kość czy piła przetnie kończynę,co się dzieje z tyłkiem kiedy sie dostaje po kilka zastrzyków dziennie przez wiele lat,co się czuje kiedy totalnie ukręci się staw skokowy żeby móc dogłębnie uświadomić i otworzyć oczy tym głupim zdrowym których nic nigdy nie boli, którzy tego nie rozumieją,tym którzy się bawią na wakacjach za granicą,łażą po górach z ciężkimi plecakami,szaleją na nartach nie mówiąc o codziennym sexie i przesadnym przywiązaniu ich rodzin i partnerów.widocznie nie ma tego złego co by na dobre wyjśc nie mogło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swoje podle zachowanie mozna tlumaczyc zaburzeniami albo choroba... wiec po co cos z tym robic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×