Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak postrzegamy innych ludzi i otoczenie?

Rekomendowane odpowiedzi

Oczywiście, tylko mówię, do czego prowadzi taka postawa spoleczna bezkrytycznej tolerancji. Wtedy nawet sądy i wszelkie instancje tracą swoją wartość wymiaru sprawiedliwości :roll: ale nie mówię, by od razu dokonywać samosądów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mikro., ale nie wolno nam samym wymierzac sprawiedliwosci

Więc kto ma wymierzać sprawiedliwość, skoro sądy przestały być uczciwe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
wszystkie? strasznie generalizujesz

Wszystkie nie. Ale skoro niektóre nie są uczciwe to nie możemy liczyć na 100% sprawiedliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaka masz gwarancje ze Twoja ocena sytuacji jest uczciwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A jaka masz gwarancje ze Twoja ocena sytuacji jest uczciwa?

Nie mam żadnej gwarancji, kieruję się tym co mi podpowiada sumienie i zdrowy rozsądek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jezeli nie masz zdrowego rozsadku a widzisz sytuacje poprzez swoje zaburzenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
a jezeli nie masz zdrowego rozsadku a widzisz sytuacje poprzez swoje zaburzenia?

A jest tak? Trudno mi dopuścić taką możliwość, ale jeśli to prawda, to wtedy wszystkie moje osądy okazują się błędne. Ale aż tak źle raczej ze mną nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, nawet jeżeli Twój osąd sytuacji jest poprawny, to oznacza tylko że jesteś w stanie określić fakty - to co zaszło. Natomiast sama interpretacja tych faktów, czyli "dopasowanie" adekwatnej kary do czynu sprawcy to kwestia społecznego konwenansu (prawa) lub - w przypadku samosądu - sumienia wymierzającego sprawiedliwość. A jesteś w stanie w jakikolwiek miarodajny sposób określić - nie wiem jak to określić... - "poprawność" tego, co Twoje sumienie ci podpowiada? I jeszcze do tego przekonać resztę społeczeństwa, że masz pod tym względem rację?

Poza tym co z osądami innych osób, będących świadkami danej zbrodni? Jednemu sumienie podpowie, że np.ojciec który po pijaku skatował dziecko zasługuje na grzywnę, inny pomyśli o więzieniu a jeszcze inny by sprawcę końmi rozszarpał. Wszystkie te oceny będą wynikały z różnych doświadczeń i systemów wartości tych osób, wobec tego którą wybrać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jednemu sumienie podpowie, że np.ojciec który po pijaku skatował dziecko zasługuje na grzywnę, inny pomyśli o więzieniu a jeszcze inny by sprawcę końmi rozszarpał. Wszystkie te oceny będą wynikały z różnych doświadczeń i systemów wartości tych osób, wobec tego którą wybrać?

W tym wypadku kara jest oczywista - szubienica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, że tak zacytuję wszelkiej maści testy szkolne: "Odpowiedź uzasadnij." ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marcin20.04, że tak zacytuję wszelkiej maści testy szkolne: "Odpowiedź uzasadnij." ;)

Jeśli ktoś zakatował własne dziecko, to znaczy że jest osobą która nie nadaje się do życia w społeczeństwie, dlatego też taka osoba powinna zostać usunięta ze społeczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli ktoś zakatował własne dziecko, to znaczy że jest osobą która nie nadaje się do życia w społeczeństwie, dlatego też taka osoba powinna zostać usunięta ze społeczeństwa.

 

A kwestia choroby alkoholowej? Kontekstu społecznego?

W ten sposób na szubienicę można by wysyłać nie tylko agresywnych ojców, ale wszystkie jednostki w jakiś sposób do społeczeństwa niedostosowane, np. upośledzonych czy długotrwale bezrobotnych.

 

Czyli uzasadnienie żadne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jeśli ktoś zakatował własne dziecko, to znaczy że jest osobą która nie nadaje się do życia w społeczeństwie, dlatego też taka osoba powinna zostać usunięta ze społeczeństwa.

 

A kwestia choroby alkoholowej? Kontekstu społecznego?

W ten sposób na szubienicę można by wysyłać nie tylko agresywnych ojców, ale wszystkie jednostki w jakiś sposób do społeczeństwa niedostosowane, np. upośledzonych czy długotrwale bezrobotnych.

 

Czyli uzasadnienie żadne.

Chodzi mi o skrajne formy niedostosowania społecznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W ten sposób na szubienicę można by wysyłać nie tylko agresywnych ojców, ale wszystkie jednostki w jakiś sposób do społeczeństwa niedostosowane, np. upośledzonych czy długotrwale bezrobotnych.
fajnie by było bo albo bym musiał znaleźć pracę albo śmierć, wszystko lepsze od stanu obecnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chodzi mi o skrajne formy niedostosowania społecznego.

I tu znów się pojawia problem o którym pisałem 3 posty temu. Kto będzie określał, która forma dostosowania społecznego jest już "skrajna" a która nie? I według jakich kryteriów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Chodzi mi o skrajne formy niedostosowania społecznego.

I tu znów się pojawia problem o którym pisałem 3 posty temu. Kto będzie określał, która forma dostosowania społecznego jest już "skrajna" a która nie? I według jakich kryteriów?

W takim celu powinna zostać wybrana w powszechnych wyborach osoba która by to rozsądzała, według swojego sumienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, obawiam się, że to bardzo szybko mogłoby doprowadzić do nadużyć. Taka osoba miałaby praktycznie władzę jak despotyczny król, jakbym chciał prowadzić lewe interesy w mieście to pierwszą rzeczą o jaką bym się postarał, byłoby umieszczenie na tym stanowisku swojego człowieka i ścięcie za oszustwa podatkowe czy inną pierdołę całej konkurencji :mrgreen: .

 

Poza tym jest jeszcze kwestia ilości przypadków, które taki sędzia musiałby rozpatrywać. Trzeba by ich powołać wielu, a ich wyroki mogłyby być różne (np. jeden by faktycznie wybebeszył sadystycznego ojca-pijaka bo sam miał takie a nie inne doświadczenia w dzieciństwie a drugi skazałby go na karę więzienia). To który z wyroków powinien obowiązywać? Ten, do którego przypadkiem trafiła sprawa? Toż to nie sprawiedliwość tylko loteria w takim razie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

na_leśnik, w takim razie nie ma żadnych szans na sprawiedliwość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, i tu się zgodzę.

Z tym że nie ma szans na IDEALNĄ sprawiedliwość. Każdy tego typu system prawny tworzą ludzie, nie da się zaprowadzić takich rządów w których jednostki cwańsze nie próbowałyby z różnym skutkiem wykorzystać jego zasad dla własnej egoistycznej korzyści. Tacy po prostu jako gatunek jesteśmy.

 

I tutaj wraca pytanie zadane na początku przez Nefertari odnośnie tego jak patrzymy na innych. To wrogowie? Przyjaciele? Obcy?

 

Ja też kiedyś miałem takie idealistyczne założenia odnośnie ludzi, jacy powinni być, jak powinni działać. Ale doszedłem do wniosku (po części dzięki terapii), że mój negatywny obraz społeczeństwa wynika właśnie z tego: nierealnych oczekiwań. Jesteśmy jacy jesteśmy, tego zmienić się nie da.

Teraz tylko pytanie, czy potrafimy to zaakceptować.

Ja próbuję :smile: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Teraz tylko pytanie, czy potrafimy to zaakceptować.

Ja próbuję :smile: .

Ja nie jestem w stanie zaakceptować niedoskonałości przy zaprowadzaniu sprawiedliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, a próbujesz? Czy po prostu nie chcesz jej zaakceptować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Marcin20.04, a próbujesz? Czy po prostu nie chcesz jej zaakceptować?

Nie próbuję i nie chcę. Sprawiedliwość musi być doskonała, dopiero wtedy ją zaakceptuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompletnie nie czaję takiego podejścia. Ale OK. Twoje życie, Twój wybór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Kompletnie nie czaję takiego podejścia. Ale OK. Twoje życie, Twój wybór.

Nie musisz rozumieć, ważne żebym ja rozumiał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×