Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Jakie macie zasady? Kierujecie się nimi w życiu, przestrzegacie ich? Czy jesteście w stanie w pewnych sytuacjach naginać swoje zasady, czy raczej sztywno się ich trzymacie? Kto wpoił Wam zasady, którymi się kierujecie i czy Waszym zdaniem było to korzystne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam jedną, twardą zasadę: nigdy nie próbować narkotyków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam parę, od "nie chodzić z pijanymi kobietami do łóżka, przynajmniej pierwszy raz" po "nie bić ludzi młotkiem, nawet jeśli wkurzają". ;-) Czy przestrzegam? Staram się, aczkolwiek nie jestem zwolenniczką ślepego, bezrefleksyjnego przestrzegania czegokolwiek. Ogólnie staram się jednak kierować własnym wewnętrznym głosem w danym momencie, konkretnej sytuacji, bo czasami takim przestrzeganiem zasad można narobić więcej problemów niż pożytku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

by nie krzywdzić dla własnego kaprysu

ale można w zemście -a raczej lepsze słowo karze

i obronie własnego zdrowia/mienia/ życia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
by nie krzywdzić dla własnego kaprysu

ale można w zemście -a raczej lepsze słowo karze

i obronie własnego zdrowia/mienia/ życia

Masz bardzo dobre zasady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje "żelazne" zasady niezależne od wszelkich warunków są takie:

 

-Nie biorę żadnych używek poza komputerem, który jest moim "narkotykiem", hłech

-nie uprawiam seksu z byle kim, a właściwie z nikim (NIE z powodów religijnych, tylko najróżniejszych innych)

I może jeszcze jakieś, ale nie pamiętam.

 

A reszta zasad jest w miarę plastyczna, bo, jak już Vian opisała, wiele zależy od okoliczności, wiele sytuacji trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasady, naskrobię coś więc.

-nie tylko brać ale też coś dać od siebie (np. tu na forum, nie tylko prosić o pomoc, ale też się postarać komuś pomóc)

-też w drugą stronę to może działać

 

-traktuj innych jak siebie, a siebie jak innych; żyj tak jakbyś chciał, żeby było powszechnym zwyczajem

-nie oszukuj się, nie wpadaj w nadmierną ilość zjawisk ochronnych psychiki, typu: wyparcie, przeniesienie, itd.

 

-trzeźwy styl życia, wszelkie używki mogą dać niezły efekt, ale chwilowy, a potem trzeba jakoś wrócić do codzienności

 

-kieruj się rozumem, wiara się przydaje, ale nie może być irracjonalna

-staraj się być spontaniczny, żeby życie nie przeżyło się samo, jak wie się jak będzie wyglądać przyszłość, to człowiek już nie jest we własnym życiu potrzebny

-ucz się, rozwijaj, żebyś pod koniec życia nie żałował zmarnowanych okazji

-rozważ wszelkie możliwości, żeby nie było niemiłych niespodzianek (m. in. chodzi o sprawy wiary i pokrewne)

 

-żyj i pozwól żyć innym

-nie wstydź się tego kim jesteś, masz prawo do negatywnych emocji i zjawisk, bo białe istnieje dzięki czarnemu. Może z wyboru nie postanawiam nikogo krzywdzić, ale też zdarza mi się denerwować itd. Wtedy nie popadam w poczucie winy, bo wiem, że człowiek już taki jest, że nie można się spodziewać po nim samego dobrego i nie nazywam tego jakimś grzechem

 

-myśl samodzielnie

-nie idź na skróty, nie cheatuj w życiu, bo życie to nie gra, którą można przejść na kodach.

 

 

 

No i z tego wynika rozliczna ilość mniejszych zasad, mogłem parę pominąć, ale to co wymieniłem to taka moja mała konstytucja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zasady to jest bardzo dobra rzecz dopóki nie stają się więzieniem. ja ze swojego więzienia próbuje się powolutku wyrwać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Są rzeczy, których nie zrobię ale wynika to z mojego charakteru a nie postanowień. Nie mam zasad w stylu myśl tak i tak, traktuj innych tak i tak, nie pij przed południem bla bla bla ;)

Żeby nie tłuc faceta patelnią, nie chlastać ludzi maczetą, nie wykręcać łapki kotu czy nie sypiać z kim popadnie nie potrzebne są mi wytyczne postępowania. Po prostu nie zrobię czegoś co wzbudza we mnie niechęć i nie muszę pilnować czy naruszę swój kodeks. Z drugiej strony nie umiałabym sobie odmawiać zrobienia czegoś co sprawiłoby mi przyjemność, podniosło samopoczucie w imię jakiejś wymyślonej przeze mnie zasady "bo ja tak nie robię".

 

Co do zasad to dotyczą przyziemnych spraw takich jak:

- nie drzeć gęby jak ktoś inny mówi

- nie kiziać się z facetem przy znajomych

- nie pić z ludźmi, których nie znam

- nie robić wiochy swoją niezdarnością :D

et cetera et cetera

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyna z moich zasad, co do których nigdy nie miałam wątpliwości, że jest słuszna:

Choć padasz na twarz, umyj przed snem twarz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

refren, sluszna zasada.. niezmywany makijaz bardzo niszczy skore

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zasady, do których zazwyczaj się stosuję:

 

- staraj się unikać sytuacji stresowych i wysiłku

- słuchaj się ludzi, pod których w danym momencie podlegasz

- bądź spokojny, grzeczny

- jeśli chcesz coś zrobić, pytaj o pozwolenie

- staraj się nie okazywać emocji (szczególnie nie okazuj złości)

- dostosowuj się do zasad panujących w miejscu, w którym jesteś

- nie przeklinaj

- nie krzywdź innych

- wśród ludzi staraj się nie zwracać na siebie uwagi

- nie próbuj żadnych używek za wyjątkiem kofeiny

 

Część moich zasad także trochę odnosi się do innych. Czasami bardzo wkurza mnie, gdy ktoś w mojej obecności trochę przeklnie, nie do końca stosuje się do zasad panujących w danym miejscu, nie zachowuje się spokojnie, nie słucha się przełożonych.

 

Kto wpoił Wam zasady, którymi się kierujecie i czy Waszym zdaniem było to korzystne?

Do większości z tych zasad stosuję się odkąd pamiętam. Część zasad wpoili mi może rodzice, a część może sam sobie wpoiłem. Część zasad jest dla mnie korzystnych, a część nie bardzo, ale jakoś i tak się stosuję do nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moje zasady, do których zazwyczaj się stosuję:

 

- staraj się unikać sytuacji stresowych i wysiłku

- słuchaj się ludzi, pod których w danym momencie podlegasz

- bądź spokojny, grzeczny

- jeśli chcesz coś zrobić, pytaj o pozwolenie

- staraj się nie okazywać emocji (szczególnie nie okazuj złości)

- dostosowuj się do zasad panujących w miejscu, w którym jesteś

- nie przeklinaj

- nie krzywdź innych

- wśród ludzi staraj się nie zwracać na siebie uwagi

- nie próbuj żadnych używek za wyjątkiem kofeiny

Część moich zasad także trochę odnosi się do innych. Czasami bardzo wkurza mnie, gdy ktoś w mojej obecności trochę przeklnie, nie do końca stosuje się do zasad panujących w danym miejscu, nie zachowuje się spokojnie, nie słucha się przełożonych.

 

Kto wpoił Wam zasady, którymi się kierujecie i czy Waszym zdaniem było to korzystne?

Do większości z tych zasad stosuję się odkąd pamiętam. Część zasad wpoili mi może rodzice, a część może sam sobie wpoiłem. Część zasad jest dla mnie korzystnych, a część nie bardzo, ale jakoś i tak się stosuję do nich.

ukosem zaznaczyłem to co powinno się robić a w skrajnych sytuacjach niekoniecznie

np nie krzywdź a gdy trzeba się bronić?

pogrubione to w czym przesadzasz moim zdaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moje zasady, do których zazwyczaj się stosuję:

 

- staraj się unikać sytuacji stresowych i wysiłku

- słuchaj się ludzi, pod których w danym momencie podlegasz

- bądź spokojny, grzeczny

- jeśli chcesz coś zrobić, pytaj o pozwolenie

- staraj się nie okazywać emocji (szczególnie nie okazuj złości)

- dostosowuj się do zasad panujących w miejscu, w którym jesteś

- nie przeklinaj

- nie krzywdź innych

- wśród ludzi staraj się nie zwracać na siebie uwagi

- nie próbuj żadnych używek za wyjątkiem kofeiny

Część moich zasad także trochę odnosi się do innych. Czasami bardzo wkurza mnie, gdy ktoś w mojej obecności trochę przeklnie, nie do końca stosuje się do zasad panujących w danym miejscu, nie zachowuje się spokojnie, nie słucha się przełożonych.

 

Kto wpoił Wam zasady, którymi się kierujecie i czy Waszym zdaniem było to korzystne?

Do większości z tych zasad stosuję się odkąd pamiętam. Część zasad wpoili mi może rodzice, a część może sam sobie wpoiłem. Część zasad jest dla mnie korzystnych, a część nie bardzo, ale jakoś i tak się stosuję do nich.

ukosem zaznaczyłem to co powinno się robić a w skrajnych sytuacjach niekoniecznie

np nie krzywdź a gdy trzeba się bronić?

pogrubione to w czym przesadzasz moim zdaniem

Co do bronienia się, to nie umiem bronić; co do reszty, to wiem, że może niektóre moje zasady nie są do końca odpowiednie, ale jakoś "kusi", by się do nich stosować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, zdiagnozował Cię ktoś wreszcie?

Nie. Tylko, co do neurologa chodziłem jakiś czas temu. U psychologa na razie nie byłem, bo to by mogło być duże zachwianie mojego poczucia stabilności, a na razie jakoś bardziej ciągnie mnie, by pozostać w poczuciu stabilności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moje zasady, do których zazwyczaj się stosuję:

 

- staraj się unikać sytuacji stresowych i wysiłku

- słuchaj się ludzi, pod których w danym momencie podlegasz

- bądź spokojny, grzeczny

- jeśli chcesz coś zrobić, pytaj o pozwolenie

- staraj się nie okazywać emocji (szczególnie nie okazuj złości)

- dostosowuj się do zasad panujących w miejscu, w którym jesteś

- nie przeklinaj

- nie krzywdź innych

- wśród ludzi staraj się nie zwracać na siebie uwagi

- nie próbuj żadnych używek za wyjątkiem kofeiny

 

Zupełnie przeciwstawne są te zasady w kilku punktach do zasad monka2000 i, szczerze mówiąc, bardziej do mnie trafiają te drugie:

 

Zasady, naskrobię coś więc.

-nie tylko brać ale też coś dać od siebie (np. tu na forum, nie tylko prosić o pomoc, ale też się postarać komuś pomóc)

-też w drugą stronę to może działać

 

-traktuj innych jak siebie, a siebie jak innych; żyj tak jakbyś chciał, żeby było powszechnym zwyczajem

-nie oszukuj się, nie wpadaj w nadmierną ilość zjawisk ochronnych psychiki, typu: wyparcie, przeniesienie, itd.

 

-trzeźwy styl życia, wszelkie używki mogą dać niezły efekt, ale chwilowy, a potem trzeba jakoś wrócić do codzienności

 

-kieruj się rozumem, wiara się przydaje, ale nie może być irracjonalna

-staraj się być spontaniczny, żeby życie nie przeżyło się samo, jak wie się jak będzie wyglądać przyszłość, to człowiek już nie jest we własnym życiu potrzebny

-ucz się, rozwijaj, żebyś pod koniec życia nie żałował zmarnowanych okazji

-rozważ wszelkie możliwości, żeby nie było niemiłych niespodzianek (m. in. chodzi o sprawy wiary i pokrewne)

 

-żyj i pozwól żyć innym

-nie wstydź się tego kim jesteś, masz prawo do negatywnych emocji i zjawisk, bo białe istnieje dzięki czarnemu. Może z wyboru nie postanawiam nikogo krzywdzić, ale też zdarza mi się denerwować itd. Wtedy nie popadam w poczucie winy, bo wiem, że człowiek już taki jest, że nie można się spodziewać po nim samego dobrego i nie nazywam tego jakimś grzechem

 

-myśl samodzielnie

-nie idź na skróty, nie cheatuj w życiu, bo życie to nie gra, którą można przejść na kodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×