Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Kompleksy

Rekomendowane odpowiedzi

Wszyscy mają kompleksy, ale nie wszyscy potrafią sobie z nimi radzić. Jakie Wy macie kompleksy i jak sobie z nimi radzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku właśnie kompleksy były głównym katalizatorem późniejszych zaburzeń psychicznych. Ciekawe jest to, że uporanie się z nimi mogłoby w dużym stopniu przyczynić się do rozwiązania kwestii zdrowotnych. Najgorzej jeśli kompleksy powstają na bazie własnych zaniedbań, wtedy możemy obwiniać wyłącznie siebie, a świadomość tego nie sprzyja pogodzeniem się nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy mają kompleksy,

Nie zgodze sie z tym... wszyscy maja cos co sie im w nich nie podoba ale niekoniecznie jest to kompleks.

Jakie Wy macie kompleksy i jak sobie z nimi radzicie?

Nie lubie mojej postawy ciala .. garbie sie. Zostalo mi z czasu kiedy urosly mi cycki i brat mnie za nie lapal.. staralam sie je schowac do srodka. Niewiele z tym robie bo za duzo siedze zgarbiona przy kompie

Jest jeszcze pare rzeczy ktore mi sie w sobie nie podobaja ( np. nos)ale wiem , ze bym go nie zmienila bo wtedy to nie bylabym ja. Akceptuje moje niedoskonalosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wszyscy maja cos co sie im w nich nie podoba
Może inaczej- wszyscy mają coś, co im się w sobie nie podoba i głównie określają to jako kompleks. Co nie znaczy, że jest to prawidłowym określeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompleksy są jak pasożyty - nie karmione, zdychają. U mnie się to sprawdziło. Gdy przestałem przywiązywać przesadną uwagę do tego, jak wyglądam (przestałem je 'odżywiać' swoją uwagą), większość kompleksów 'pozdychała z głodu'. :P

Może stąd można wysnuć wniosek, że kompleks, to deficyt uwagi, który podświadomość stara się skompensować poprzez podsuwanie czegoś, co człowiek uczyni centrum własnej uwagi? 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, jestem Polka i nie mam z tego powodu kompleksow

Gods Top 10, :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam kompleksów całą kolekcję, chociaż ostatnio trochę zaczynam sobie z nimi radzić.

W sumie to jest ich kilka grup:

1) wynikające z nerwicowego pędu do perfekcjonizmu - nie jestem idealna, nie robię czegoś idealnie -> buch, kompleksy

2) wyniesione z domu - czyli kilka takich rzeczy, które ktoś mi kiedyś wmówił, że powinnam sobą reprezentować, a nie reprezentuję

3) wyniesione z poprzednich związków (a zwłaszcza jednego) - na punkcie swojej figury (facet mi wiecznie narzekał, że za gruba jestem) i na punkcie nieruchawości (przychodziłam do akademika po 10 godzinach zajęć na obu kierunkach, padałam na pysk, a on mi jęczał, że jestem zdechła, leniwa, a on by chciał coś ze mną porobić)

4) masowe kompleksy kulturowe - czyli takie, że nie wyglądam jak babeczka na bilbordzie, nie jestem perfekcyjną panią domu, moje ciasta nie wyglądają jak z okładki "Moje gotowanie", a mi nie chce się prasować ciuchów :D

 

Nawymieniałam tego od cholery, ale jak już pisałam trochę się z nimi już ogarniam.

W sumie to fajnie wyszło, bo równolegle ja zaczęłam w sobie widzieć więcej pozytywów i zaczęłam dostawać pozytywne sygnały z zewnątrz. Te ostatnie mnie tym bardziej zmotywowały i do pracy nad sobą i do poprawy postrzegania siebie i tak trochę się to nakręciło.

Żebym tylko kiedyś nie przesadziła w drugą stronę :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
detektywmonk, jestem Polka i nie mam z tego powodu kompleksow

Gods Top 10, :great:

No ja też nie Candy :smile: ale wiesz mi są ludzi, którzy przeklinają ten dzień, kiedy się w Polsce urodzili.Są tacy, co biadolą,czemu ja się nie urodziłem w Szwecji albo w Belgii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czemu ja się nie urodziłem w Szwecji albo w Belgii.

 

Albo w Niemczech :mrgreen:

Takich chyba znam najwięcej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, bo Polaqcy sa do biadolenie i narzekania stworzeni ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, ja bym chciał się w Niemczech urodzić, lepszy start i ogólnie kilka poziomów wyżej niż tutaj. O narodowość mi nie chodzi, słabo się czuję Polakiem, więc mi to jakoś nie ciąży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, co za problem wyjechac do Niemczech i tam robic kariere?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, żaden. Miałem na myśli to, że rodząc się w jakimś bogatszym kraju masz cały czas lepsze warunki do rozwoju, lepszą opiekę zdrowotną, wyższy poziom edukacji itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki fajny temat, a jak zwykle wychodzi dyskusja społeczno-polityczna :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu temat jest w dziale socjologia. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, niby tak .... ale jaka satysfakcja ze sie cos osiagnelo jak wszystko jest proste ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, nie wiem czy mam rację, ale to mi trochę trąci takim myśleniem moich rodziców czy dziadków "że myśmy mieli tak ciężko, to ty też powinieneś mieć ciężko, żebyś zobaczył jak to jest", a ja wychodzę z założenia, że każde następne pokolenia powinny mieć łatwiej i tak było w istocie od II wojny aż do pokolenia dzisiajszych 20 latków, którzy mają pod górkę. Przecież oni tam nie leżą i na nich nie leci z nieba w takich Niemczech. Weź jeszcze pod uwagę to, że z im wyższego pułapu wystartujesz, tym przeciętnie wyżej zajdziesz. A satysfakcja? Powinna pojawiać się regularnie co miesiąc na koncie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, ja tez uwazam, ze moje dziecko powinno miec lepiej niz ja ..chociaz ja nie moge narzekac. radze sobie finansowo bardzo dobrze. Moje dziecko wyjechalo z Polski i tez daje rade. Co do startu mlodych teraz... przeraza mnie to, ze oni chca zarobic ale nie chca pracowac a jak juz pracuja to zachowuja sie jakby byli tam za kare. No hello... nic za darmo sie nie dostaje. Wiesz jak ciezko dostac kompetentnego pracownika ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompleksy są też z powodu wyglądu fizycznego, urody.Ile kobiet,każdego dnia staję przed lustrem i narzeka.A to tu fałdka,a to tu pryszcz wyskoczył.A u nas na osiedlu mieszka,taka pani Jolanta ma 53 lata.Z każdym się pokłóciła,mało kto ją lubi.Kobieta waży ze 100 kilo,żadnych nie ma kompleksów obala się w staniku na balkonie,swej tuszy wcale się nie wstydzi.To się nazywa brak kompleksów.

 

W Bibliotece pracuję taka sympatyczna pani Ania, ma ona 52 lata.Niska ,blondynka.Ani chuda, ani gruba.Często nakłada, obcisłe bluzki, lub duże dekolty.No, bo cycki ma niezłe. I to też brak kompleksów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz jak ciezko dostac kompetentnego pracownika ?
Pewnie tak ciężko, jak ciężko dostać pracę u rozsądnego pracodawcy. :P

Zgadzam się, że roszczenia niektórych pracowników (nie tylko młodych), są absurdalne. Ale i niektórzy pracodawcy nie zasypują gruszek w popiele... i jak już zaczną fantazjować z wymaganiami do pracy za jak najniższą pensję, to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hans, ja tez uwazam, ze moje dziecko powinno miec lepiej niz ja ..chociaz ja nie moge narzekac. radze sobie finansowo bardzo dobrze. Moje dziecko wyjechalo z Polski i tez daje rade. Co do startu mlodych teraz... przeraza mnie to, ze oni chca zarobic ale nie chca pracowac a jak juz pracuja to zachowuja sie jakby byli tam za kare. No hello... nic za darmo sie nie dostaje. Wiesz jak ciezko dostac kompetentnego pracownika ?

Bo praca w większości przypadków jest tak jakby za karę, trzeba jakoś na życie zarobić, a większość prac przyjemna nie jest jest męcząca fizycznie, psychicznie, albo przeraźliwie nudna. Praca w fabryce przy taśmie, na wysypisku śmieci, przy kasie, sprzątanie i wiele innych prac chyba dla nikogo nie są przyjemne, ale ktoś to musi robić i jakoś zarabiać i jak ktoś może uniknąć takiej pracy to unika.

Ja tam tęsknie do czasów komuny tam każdy ją miał, pracownika szanowano bo o zastępstwo było ciężko, a w wielu pracach można było pościemniać a nie jak dziś wymagają żebyś robił jak koń. Komuno wróć.

 

-- 13 sie 2013, 14:05 --

 

Zawsze można oczywiście wyjechać do bardziej cywilizowanych krajów niż Polska ale tam można nieźle odczuć kompleks Polaka, człowieka od roboty do której inni się nie garną. Zresztą ja uważany byłem tam za zakałę polskości bo Polaków uważa się tam za pracowitych, bystrych i wszystko potrafiących a ja jestem tego zaprzeczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompleksów mi nie brakuje, główny to niewiedza w wielu dziedzinach. Nie sądzę, by w moim wieku udało mi się wyrównać pewne braki, choć staram się, ale to już "głowa nie ta" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×