Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Asceza- hedonizm

Rekomendowane odpowiedzi

Które podejście jest Wam bliższe w codziennym życiu? Wyrzekacie się pewnych rzeczy, "umartwiacie", ograniczacie przyjemność do minimum, dyscyplinujecie się wewnętrznie, czy żyjecie pełnią życia, staracie się czerpać z niego jak najwięcej przyjemności, za wszelką cenę unikacie cierpienia i bólu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja głównie dążę do spokoju w świadomości, pełnią życia nie żyję, staram się mieć jak najmniej pragnień oraz unikać cierpienia i bólu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

taak... "Asceta dosłownie to nie o mnie. Za leżenie nikt do nieba mnie nie wciągnie" :P

 

Wyrzekacie się pewnych rzeczy, "umartwiacie", ograniczacie przyjemność do minimum, dyscyplinujecie się wewnętrznie
kiedyś tak. miały na to wpływ katolickie poglądy.

 

teraz chciałbym umieć być hedonistą... wbrew pozorom to nie takie łatwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej jestem hedonistką, nie lubie sie w niczym ograniczac, czasami jestem jak rozpieszczone dziecko. Zreszta traktuje dogadzanie sobie jako rekompensate za wszystkie cierpienia, które mnie spotkały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hedonizm i unikanie bólu

to u mnie normalne tylko żeby niewinne osoby nie cierpiały na tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyną moją hedonistyczną cechą jest lenistwo i unikanie pracy ale hedonista powinien czerpać z tego radość a ja nie czerpię, bliżej mi do ascety umartwiającego się który w sumie też nic nie robi ale zwykle ma jakiś cel duchowy w tym a ja nawet tego nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, czy jest coś co postrzegasz pozytywnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, czy jest coś co postrzegasz pozytywnie?

chyba nie, szukanie minusów to moja specjalność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, czy jest coś co postrzegasz pozytywnie?

chyba nie, szukanie minusów to moja specjalność.

Moja też.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, czy jest coś co postrzegasz pozytywnie?

chyba nie, szukanie minusów to moja specjalność.

Moja też.

Gdybyś nie miała męża to bym mógł się z tobą ożenić tak zgodni jesteśmy w postrzeganiu siebie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybyś nie miała męża to bym mógł się z tobą ożenić tak zgodni jesteśmy w postrzeganiu siebie. ;)

Może i zgodni, ale zupełnie nie dojrzali do stworzenia normalnej, zdrowej relacji. Wyobrażasz sobie jakie byłyby dzieci z takiego związku? Emocjonalne kaleki. Gorsze od nas. A już na pewno ode mnie.

A tak w ogóle to sama jestem póki co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam o dzieciach nie myślę, zresztą przy mnie na pewno by Ci samoocena wzrosła bo byś se pomyślała jednak najgorsza to ja nie jestem ;) w porównaniu do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja tam o dzieciach nie myślę, zresztą przy mnie na pewno by Ci samoocena wzrosła bo byś se pomyślała jednak najgorsza to ja nie jestem ;) w porównaniu do mnie.

Ja na myśl o dzieciach dostaję wysypki ze strachu.

Nie znasz mnie na tyle. Już gorszego debila niedostosowanego do życia ode mnie na tym świecie nie ma. Wierz mi.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siostrawiatru, e tam, masz pracę , jesteś ładna i jeździsz na motocyklu, cud nie kobieta. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
siostrawiatru, e tam, masz pracę , jesteś ładna i jeździsz na motocyklu, cud nie kobieta. ;)

Nawet mnie nie denerwuj. Tępa jestem jak cholera. Ty chociaż inteligentny jesteś. A ja głupia jak.. już sama nie wiem jak co. :? W ogóle jak myślę o sobie to mnie szlag trafia.

Za to jak czytam Twoje wypowiedzi na forum to jestem pod wrażeniem jak wiele masz do powiedzenia i jak mądre to wszystko. Serio. Więc skończ gadać głupoty na swój temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

siostrawiatru,

Oj siostra, siostra. Nie jesteś głupia tylko stale to sobie powtarzasz, tak samo jak carlos sobie powtarza jak mantrę, że jest beznadziejny. Ja sobie znowuż wmawiam kompleksy związane z wyglądem. Tak to wygląda obiektywnie patrząc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety ja mądry tylko w gadce jestem, a żyć nie potrafię. No ale nieźle zofftopiliśmy ten wątek, ja w każdym bądź razem Cie lubię i nie uważam za głupią( na tym forum zresztą głupich nie ma, no może poza paroma facetami których tu już nie ma)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja na myśl o dzieciach dostaję wysypki ze strachu.
tak jak i ja :/

 

a Ty carlos jednak umiesz flirtować i podrywać laski ;) nawet na to kto jest bardziej beznadziejny da się podrywać xd no proszę :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jestem ascetą.jestem sprawny fizycznie a nie korzystam z tego.nie przyjmuję zaproszeń,nie bawię się,nie chodzę na dyskoteki,nie balanguję,nie przytulam się do nikogo,nie gram w piłkę,nie świńtuszę,nie chodzę na koncerty,nie patrzę innym w oczy,nie nawiązuję rozmów,eliminuję siebie w obawie przed odrzuceniem,nie chodzę do kina,do teatru,nie uprawiam seksu,nie szukam partnera ani kolegów ani przyjaciela,nie używam kosmetyków,nie modeluje sobie fryzury,nie psikam się perfumami,nie noszę modnych ciuchów,swoje rozmowy i kontakt interpersonalny ograniczam tylko do pisania w internecie,pobiłem rekord guinessea w byciu samotnym.jestem czystym człowiekiem.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, czy jest coś co postrzegasz pozytywnie?

chyba nie, szukanie minusów to moja specjalność.

Ja zaś "króluję" w lenistwie i tchórzostwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja jestem ascetą.jestem sprawny fizycznie a nie korzystam z tego.nie przyjmuję zaproszeń,nie bawię się,nie chodzę na dyskoteki,nie balanguję,nie przytulam się do nikogo,nie gram w piłkę,nie świńtuszę,nie chodzę na koncerty,nie patrzę innym w oczy,nie nawiązuję rozmów,eliminuję siebie w obawie przed odrzuceniem,nie chodzę do kina,do teatru,nie uprawiam seksu,nie szukam partnera ani kolegów ani przyjaciela,swoje rozmowy i kontakt interpersonalny ograniczam tylko do pisania w internecie,pobiłem rekord guinessea w byciu samotnym.jestem czystym człowiekiem.

A reszta ludi to brudasy? ja na szczęście jestem co najwyżej lekko okurzony bo w dużej mierze praktykuje to co Ty ale nie jestem z tego dumny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie hedonizm.

 

Jak byłam całkiem małym dzieciakiem lubiłam najsmaczniejsze kąski zostawiać sobie na koniec, tylko od czasu do czasu zdarzało mi się, że ktoś podchodził, mówił "o, już nie jesz?" i chaps! zjadał mi ten oszczędzany, najsmaczniejszy kąsek. Więc zmieniłam filozofię i jeśli mam okazję chapnąć teraz coś pysznego, to się dwa razy nie zastanawiam i nie wnikam, czy będzie jakieś później, bo może się okazać, że nie.

 

Z tymi ascetycznymi filozofiami jest tak samo - ludzie ciułają coś, rezygnują z czegoś, odkładają coś na później w imię Wyższych Celów. Co za różnica, czy to jest cel duchowy, czy może ktoś się zaharowuje bo emerytura, bo kredyty, bo inwestycje, bo myślą przyszłościowo. Ja nie myślę przyszłościowo. Ja mam to życie co mam, teraz, w tym momencie i nie wiem, jaką i ile tej przyszłości będę mieć.

 

Ludzie, jedzcie, pijcie, kochajcie się, wyrażajcie tak jak lubicie i nie myślcie za dużo, bo to tylko sprawia problemy. Umiarkowanie jest zdecydowanie przereklamowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja jestem ascetą.jestem sprawny fizycznie a nie korzystam z tego.nie przyjmuję zaproszeń,nie bawię się,nie chodzę na dyskoteki,nie balanguję,nie przytulam się do nikogo,nie gram w piłkę,nie świńtuszę,nie chodzę na koncerty,nie patrzę innym w oczy,nie nawiązuję rozmów,eliminuję siebie w obawie przed odrzuceniem,nie chodzę do kina,do teatru,nie uprawiam seksu,nie szukam partnera ani kolegów ani przyjaciela,swoje rozmowy i kontakt interpersonalny ograniczam tylko do pisania w internecie,pobiłem rekord guinessea w byciu samotnym.jestem czystym człowiekiem.

A reszta ludi to brudasy? ja na szczęście jestem co najwyżej lekko okurzony bo w dużej mierze praktykuje to co Ty ale nie jestem z tego dumny.

reszta ludzi to brudasy sumienne.łajdaczą się na potęgę,bawią się niczym małe dzieci i się z tym afiszują.w porównaniu ze mną zachowują się jak małpy które wrzeszczą, publicznie się masturbują lub uzupełniają bakterie w przewodzie pokarmowym

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×