Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Jak można bronić się, gdy ktoś atakuje? Jak można chronić siebie w kontaktach z innymi? Jak można walczyć o własne granice, prawa? Macie jakieś pomysły? Sprawdzone sposoby? Czy faktycznie najlepszą obroną jest atak? A może wycofanie się? W jaki sposób bronicie siebie w trudnych dla Was sytuacjach? Wyznajecie zasadę oko za oko, czy może nadstaw drugi policzek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith oczy za oko zęby za ząb bo inaczej Cię rozszarpią na strzępy trzeba z grubej rury

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Najlpeszą obroną jest bycie sprytniejszym od przeciwnika. :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie potrafiłem się bronić. Gdy ktoś ma mówiąc ogólnie złe zamiary wobec mnie, to po prostu stoję i nic nie robię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jest się osobą nadwrażliwą co jest niemal równoznaczne z zaburzeniami psychicznymi,

to jedyna metoda to lekkie znieczulanie sie niewielkimi dawkami antydepresantow/benzodiazepin,

szczegolnie benzodiazepiny warto nosic ze sobą w portfelu ze 2-3 tabletki w razie takich sytuacji.

Druga rzecz to edukacja psychologiczna, spróbujcie wizualizowac sobie takie sytuacje w glowie,

oraz analizowac to co sie moze zdarzyc - ale to już temat rzeka i nie chce sie rozpisywac...

niestety osoby ktore nie zazywaja zadnych lekow, sa szczegolnie narazone na takie ataki, poniewaz sa totalnie bezbronne, organizm reaguje wtedy

metodą "walcz albo uciekaj" - niestety adrenalina uderza w mózg i człowiek wrażliwy ucieka

i spotyka go potem afekt - że nie potrafił się obronić, że jest słaby... depresja się pogłębia itd.

 

75% chemii + 25% specjalnej terapii = 80% szansy na poprawę ;)

"Życie to nie tylko atak, ale i uniki".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że kluczem w bronieniu siebie jest mowa ciała, komunikacja niewerbalna. Trudno zniechęcić kogoś do ataku na siebie, jeśli np. mówi się łamiącym, cichym głosikiem, ze spuszczoną głową, przy unikaniu kontaktu wzrokowego i jeszcze garbiąc się. :roll:

Z kolei mowa ciała jest chyba silnie powiązana z poczuciem własnej wartości. Znacznie łatwiej jest podnieść głowę i 'zmrozić' wzrokiem potencjalnego napastnika, gdy wierzy się w siebie, gdy wierzy się w sukces swoich działań. ;)

Wtedy można już wybierać: czy atakować, czy bronić się asertywnie, czy też może sprytem chronić siebie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że kluczem w bronieniu siebie jest mowa ciała, komunikacja niewerbalna. Trudno zniechęcić kogoś do ataku na siebie, jeśli np. mówi się łamiącym, cichym głosikiem, ze spuszczoną głową, przy unikaniu kontaktu wzrokowego i jeszcze garbiąc się. :roll:

Z kolei mowa ciała jest chyba silnie powiązana z poczuciem własnej wartości. Znacznie łatwiej jest podnieść głowę i 'zmrozić' wzrokiem potencjalnego napastnika, gdy wierzy się w siebie, gdy wierzy się w sukces swoich działań. ;)

Wtedy można już wybierać: czy atakować, czy bronić się asertywnie, czy też może sprytem chronić siebie. :D

Ja od dziecka gdy z kimś rozmawiam, to mówię cichym głosem, unikam patrzenia się na twarz i czasem spuszczam głowę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, dlatego warto z tym powalczyć na terapii. Wiem, że się powtarzam, jednak liczę na to, że w końcu dasz się na nią namówić. :D Na pewno nie będzie łatwo, ale sukces będzie bezcenny! :great: Wygrana w totka się nie umywa do tego! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak można bronić się, gdy ktoś atakuje? Jak można chronić siebie w kontaktach z innymi? Jak można walczyć o własne granice, prawa? Macie jakieś pomysły? Sprawdzone sposoby? Czy faktycznie najlepszą obroną jest atak? A może wycofanie się? W jaki sposób bronicie siebie w trudnych dla Was sytuacjach? Wyznajecie zasadę oko za oko, czy może nadstaw drugi policzek?

 

Najlepszy sposób? Wyciągnąć pistolet i strzelić agresorowi w głowę. Niestety w Polsce nie ma łatwego dostępu do broni. Ja jestem w tym względzie upośledzony. Od małego zabraniano mi się bronić, to ja byłem winny temu, że mnie ktoś zaczepia, potem ściągałem według mojej rodziny na siebie wszystkie pobicia i próby okradzenia mnie, no a potem jak sam stałem się katem (ulgi to nie dało mi żadnej), to wystopowałem dopiero, jak kolega miał z mojego powodu kłopoty z prawem. Do dzisiaj nie wiem jak się bronić, robię się chamski w sytuacji bez przemocy fizycznej, w sytuacji, gdzie coś mi grozi to dąże do tego, żeby trafić czymś jak najwięcej razy w głowę przeciwnika, ale na szczęście już tak dawno nie miałem. Chciałbym być w tych sprawach normalny, nawet pracowałem nad tym kiedyś na terapii, ale to już chyba tak zostanie, zrobili ze mnie w domu ofiarę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Myślę, że kluczem w bronieniu siebie jest mowa ciała, komunikacja niewerbalna. Trudno zniechęcić kogoś do ataku na siebie, jeśli np. mówi się łamiącym, cichym głosikiem, ze spuszczoną głową, przy unikaniu kontaktu wzrokowego i jeszcze garbiąc się. :roll:

Z kolei mowa ciała jest chyba silnie powiązana z poczuciem własnej wartości. Znacznie łatwiej jest podnieść głowę i 'zmrozić' wzrokiem potencjalnego napastnika, gdy wierzy się w siebie, gdy wierzy się w sukces swoich działań. ;)

Wtedy można już wybierać: czy atakować, czy bronić się asertywnie, czy też może sprytem chronić siebie. :D

Ja od dziecka gdy z kimś rozmawiam, to mówię cichym głosem, unikam patrzenia się na twarz i czasem spuszczam głowę.

Czujesz się dobrze z taką postawa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak można bronić się, gdy ktoś atakuje?

 

Na necie znajdziesz różne instrrukcje. Np. jak wygrać z kleszczem ;P

 

9133_jak-bronic-sie-przed-kleszczem.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czujesz się dobrze z taką postawa?

Nie bardzo, ale staram się unikać rozmawiania z kimś, żeby nie było takiej postawy. Jedynie co, to czasem spuszczam głowę, gdy przechodzę koło przede wszystkim młodych ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, :lol::mrgreen:

 

Gods Top 10, czasami takim dość agresywnym spojrzeniem i postawą ciała można jeszcze bardziej rozzłościć napastnika, więc trzeba starać się wyczuć, który sposób będzie lepszy. Chyba czasami dobrze też jest się wycofać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy faktycznie najlepszą obroną jest atak? A może wycofanie się?

ani jedno ani drugie...raczej jasne i wyrazne [postawienie granic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby ktoś był typowo agresywny wobec mnie, to bym chyba... narobił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, w przypadku osoby, którą można wywalić z życia. Jeśli np. jest to osoba, z którą trzeba pracować, to sprawa wygląda trochę inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Candy14, w przypadku osoby, którą można wywalić z życia. Jeśli np. jest to osoba, z którą trzeba pracować, to sprawa wygląda trochę inaczej...
dobre pytanie. trzeba się nauczyć asertywności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nefertari, w takim wypadku trzeba obmyslic jakies konsekwencje nie przestrzegania Twoich granic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, tylko jakie, jeśli powiedzmy pracuje się z daną osobą na równorzędnym stanowisku? Oczywiście, w chwili obecnej nie mam takiej sytuacji, ale kilka lat temu miałam. Dziewczyna doprowadzała mnie do szewskiej pasji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nefertari, to wywala sie taka osobe ze swojego zycia

:great: i po kłopocie.

 

-- 10 sie 2013, 20:47 --

 

Ale tak na poważnie, tak jak napisała Kasia, nie zawsze jest to możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nie dasz rady pokonac wroga to sie z nim zaprzyjaznij .. moze pojscie na piwo i wyjasnienie sobie co boli daloby jakis efekt

 

-- 10 sie 2013, 21:49 --

 

MIalam w pracy taka niestrawna dyrektorke przez jakis czas... doszlo do tego ze kiedy ona wchodzila do pokoju nauczycielskiego to cale przebywajace tam grono wstawalo i wychodzilo bez slowa :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MIalam w pracy taka niestrawna dyrektorke przez jakis czas... doszlo do tego ze kiedy ona wchodzila do pokoju nauczycielskiego to cale przebywajace tam grono wstawalo i wychodzilo bez slowa :twisted:
:shock: masakra jakaś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×