Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Wstyd

Rekomendowane odpowiedzi

Nieodłączny towarzysz wielu z tutejszych Użytkowników. A mnie ciekawi, czego się wstydzicie i czy ten wstyd faktycznie jest adekwatny do sytuacji? Jak bardzo wstyd jest Was w stanie ograniczać, paraliżować? Na ile upośledza Waszą samoocenę i co można z nim zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja odkąd pamiętam czuję wstyd w sytuacjach:

- gdy jakieś dziecko albo nastolatek na mnie patrzy;

- gdy ktoś coś do mnie mówi;

- gdy ja coś do kogoś mówię;

- gdy jestem w nowym miejscu;

- gdy efekt zrobienia czegoś przeze mnie będzie gorszy, niż sobie wcześniej założyłem

- gdy siedzę przy ludziach w niektórych pozycjach (mimo, że są to normalne pozycje)

- gdy mam użyć zwrotu grzecznościowego

 

Kiedyś, gdy chodziłem do poradni psychologiczno-pedagogicznej, to jakieś badanie wykazało, że jestem bardzo silnie wstydliwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, czy ten wstyd jest adekwatny do sytuacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi to najbardziej wstyd że żyję, bo raczej nie powinienem tego robić dla świata i rodziny, tylko gdzieś gnić pod ziemią tam gdzie jest miejsce dla takich jak ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, czy ten wstyd jest adekwatny do sytuacji?

Nie bardzo rozumiem w jakim sensie adekwatny. Nie umiem zrozumieć tego pytania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, czy jest odpowiedni dla danej sytuacji? Czy obiektywnie rzecz biorąc, powinieneś się az tak wstydzić w danych sytuacjach, czy może jest to zdecydowanie zbyt intensywna reakcja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, czy ten wstyd jest adekwatny do sytuacji?

Nie bardzo rozumiem w jakim sensie adekwatny. Nie umiem zrozumieć tego pytania.

Adekwatny wstyd to jak nago byś łaził po ulicy, albo nie potrafił robić prostych rzeczy typu jazda na rowerze, zawiązanie sznurówek( ja mam z tym problemy), albo by się inni dowiedzieli że seksu nie uprawiałeś nigdy( mega wstyd).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, czy jest odpowiedni dla danej sytuacji? Czy obiektywnie rzecz biorąc, powinieneś się az tak wstydzić w danych sytuacjach, czy może jest to zdecydowanie zbyt intensywna reakcja?

Raczej nie, tylko to moja nieprawidłowa reakcja.

Jestem mało rozumny, nawet słowo "adekwatny" musiałem zobaczyć w słowniku, by się bardziej przekonać, co oznacza; ale i tak nie potrafiłem odpowiednio zrozumieć tamtego pytania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, nie szkodzi. Każdy ma prawo czegoś nie zrozumieć i dlatego ważne, żeby dopytywać ;) W takim razie, skoro już wiesz, że to reakcja nieprawidłowa, to teraz warto się zastanowić, dlaczego się pojawia? Czego tak naprawdę się wstydzisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jest akurat moja działka...ja mam kłopot nie tyle ze wstydem co z toksycznym wstydem...tak to sie ostatnio nazywa. To już nie jest tak że sie człowiek wstydzi konkretnych rzeczy, sytuacji...to jest tak że człowiek jest wstydem...Ja sie wstydzę wszystkiego w astronomicznej skali. To tak jakby powiedziec że mam skórę na twarzy rekach, to tak samo jak by powiedzieć że jestem i reaguje wstydem...gdzies jestem, ktoś spojrzy ... Każda emocja jest zastępowana wstydem. Zaczynasz sie śmiać?...od razu wstyd. Denerwujesz sie? Wstyd..Rozmowa o seksie? Wstyd...i nie mówię o reakcji wstydu. Mówię o przejaskrawionej reakcji na kosmiczną skalę. Tak jakby wstyd był juz autonomiczny i wyskakiwał sam i do tego przyjmował ogromne rozmiary...Mogę powiedzieć że moje reakcje wstydu były na tyle silnie dezorganizujące osobowość, psychikę że pojawiły się myśli paranoidalne...Po prostu nie mogłem zrozumieć jak jest możliwe odczuwanie czegoś tak monstrualnego w tak śmiesznych nieadekwatnych sytuacjach...i trochę się posypało...To się nazywa internalizacja. Jeśli jakies uczucie podlega internalizacji to staje sie częścią charakteru a nie ulotną emocją

http://www.google.pl/books?hl=pl&lr=&id=YZFEzl4SuU4C&oi=fnd&pg=PR7&dq=toxic+guilt+shame&ots=sjhGge2Jvo&sig=V0vD28XM2qglpVPlrj2YAQs8hew&redir_esc=y#v=onepage&q=toxic%20guilt%20shame&f=false

Tu jest link do książki

 

Tutaj jest mowa właśnie o wstydzie. Od 1:13:30 ...U mnie każdy przejaw jakiejkolwiek egzystencji jest obarczony wstydem. Będę najgłupszy=wstyd. Bede najmądrzejszy=wstyd. Jestem brzydki=wstyd. Jestem ładny=wstyd...to juz nie ma żadnego sensu..tutaj zostaje juz tylko wstyd i nic więcej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja się wstydzę,wtedy gdy ktoś mnie za coś chwali.

 

mnie też to dotyczy. Zapominam wtedy języka i czuję,że palę cegłę na buzi i nie potrafię temu komuś spojrzeć w oczy i szybko próbuję zmienić temat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

detektywmonk,

A mnie "fajny facet" :-| Jeszcze parę lat życia w samotności, podczas których usłyszę takie komplementy i uznam to za zakamuflowaną obelgę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, nie szkodzi. Każdy ma prawo czegoś nie zrozumieć i dlatego ważne, żeby dopytywać ;) W takim razie, skoro już wiesz, że to reakcja nieprawidłowa, to teraz warto się zastanowić, dlaczego się pojawia? Czego tak naprawdę się wstydzisz?

W przypadku pierwszej sytuacji mam wrażenie, że wyglądam jak niedorobiony życiowo. W drugiej, że wyglądam jakbym w ogóle nie słuchał drugiej osoby. W trzeciej mam odczucie, że może źle coś mówię lub niepotrzebnie. W czwartej nie wiem, jak się powinienem zachować i mam wrażenie, że inni to rozpoznają po mnie. W piątej mam odczucie, że nie wypada zrobić coś ani trochę gorzej, niż się założyło przed rozpoczęciem robienia tego. W szóstej mam odczucie, że mnie wyjątkowo nie wypada przyjmować niektórych pozycji, tylko innym wolno. W ostatniej mam odczucie, że nie wypada mi takich zwrotów stosować.

We wszystkich tych sytuacjach obawiam się też krytyki lub wyśmiania ze strony innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę fajnym facetom się nie mówi że fajny z ciebie facet, tylko w przypadku facetów to mówią chodźmy na piwo albo dziwki, a kobiety które naprawde uwaząją Cie za fajnego jeśli są wolne( to nie jest konieczne), niespokrewnione i w odpowiednim wieku powinny domagać sie za pomocą aluzji spotkania, randki a te odważniejsze seksu to jest prawdziwa fajność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coś w tym jest...to cos jak ciocine teksty "jaki ładny chlopiec"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Naprawdę fajnym facetom się nie mówi że fajny z ciebie facet

O popatrz, to ja zawsze tak mówiłam facetom, których uważałam za fajnych. Chyba nieświadomie paru naubliżałam.

kobiety które naprawde uwaząją Cie za fajnego jeśli są wolne( to nie jest konieczne), niespokrewnione i w odpowiednim wieku powinny domagać sie za pomocą aluzji spotkania, randki a te odważniejsze seksu to jest prawdziwa fajność.

Czyli "prawdziwa fajność" występuje dopiero w przypadku kiedy facet jest zapraszany na randki albo dostaje propozycje seksu? :shock:

A mnie ciekawi, czego się wstydzicie i czy ten wstyd faktycznie jest adekwatny do sytuacji?

Ja się wstydzę za każdym razem jak sobie przypomnę co kiedyś wyprawiałam po alko i innych takich. Albo kiedy wypalę do kogoś z jakąś głupotą w nieodpowiedniej sytuacji (a to mi się często zdarza), narobię sobie siary dziwną reakcją na jakieś wydarzenie... Reasumując - czasem wstydzę się swojego zachowania. Wstyd uzasadniony i jak najbardziej adekwatny do sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak czytam o tym waszym wstydzie to aż sie wzruszam takie to piękne i ożeżwiające ...Raz jak dziewczyna mówiła mi takie troche o podtekście seksualnym teksty to sie zawstydziłem i ona powiedziała że sie zawstydziłem...jak sobie to uświadomiłem to sie poczułem jak najszczęśliwszy koleś na ziemi...że potrafiłem sie normalnie zawstydzić i nawet nie włączyłem paranoi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

carlosbueno,

kobiety które naprawde uwaząją Cie za fajnego jeśli są wolne( to nie jest konieczne), niespokrewnione i w odpowiednim wieku powinny domagać sie za pomocą aluzji spotkania, randki a te odważniejsze seksu to jest prawdziwa fajność.

Otóż to. Wiadomo, że czyny znacznie bardziej się liczą niż słowa, nawet te najmilsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
detektywmonk,

A mnie "fajny facet" :-| Jeszcze parę lat życia w samotności, podczas których usłyszę takie komplementy i uznam to za zakamuflowaną obelgę.

Nie jestem równy, ani fajny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, zdajesz sobie sprawę z tego, że ten wstyd jest irracjonalny? Wszelkie powody do wstydu są przerysowane, wyolbrzymione przez Twoją psychikę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja staram się w swoim mieście chodzić w okularach przeciwsłonecznych, na nikogo nie patrzeć, przemykać niepostrzeżenie żeby mnie nie rozpoznano czasem, bo wstydzę się samego siebie w oczach innych. W innych miastach akurat z tym problemu nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, zdajesz sobie sprawę z tego, że ten wstyd jest irracjonalny? Wszelkie powody do wstydu są przerysowane, wyolbrzymione przez Twoją psychikę...

No może jest irracjonalny. Ale nie wiem, co jest przyczyną irracjonalnej wstydliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, szczerze? Znam Cię osobiście i uważam, że nie masz się czego wstydzić. Ani jeśli chodzi o charakter, ani o wygląd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×