Skocz do zawartości
Nerwica.com

Trochę mojej poezji i tłumaczenie


Gość Anna Maria

Rekomendowane odpowiedzi

Wiersz o prostytucji

Zimny łyk zatracenia

 

Przełykam brud

 

Wbijam miecz

 

Rzeczą staję się

 

Do twych sług

 

 

 

….a

 

jutro będę Ewą…

 

najczystrzą z cnot

 

Skruszoną

 

Cierpiniem oczyszczoną

 

 

 

Jutro Ewą mam się stać

 

Nagości zarzucić płaszcz

 

Przejść przez zimne mury miast

 

 

 

Dzisiaj jestem sobą

 

Jutro będę Ewą

 

 

Wiersz o molestowaniu

 

Laleczka z porcelany

Rozbiję się zlękniona

Nagłym dotykiem przestraszona

Ma półce pośród innych

Samotna patrzy stęskniona

I marzy skrycie

za ciepłym dotykiem

Kurz osiada na bladej twarzytce

Brudna z cień umyka

W sieci pająka cichutko szlocha

 

Wiersz o wypaczeniu przez traumy i o tym jak bardzo chcę być taka jak wszyscy

Jestem drzewem

Choć skrzywionym

Duma karze

utrzymać zieleń

Wiatrem targana

Milczenie się okrywam

Pragnę w topić w drzewa dookoła

Choć krótko

Dumnie rosnąć

Pod zmienną

kopułą nieba

 

Wiersz o samookaleczeniach

 

W mgłę przemieniam się

Srebrnej nici kłąb

Przecinam ostrzem sznur

Rozsypuje się potokiem łez

Róża szlachetnieje w blasku krwi

 

Wiersz kiepski ale napisany po tym jak myślałam że wyzdrowiałam i z rezygnowałam z terapii. Czułam się jak Ikar który poleciał za wysoko. Z racji powrotu na terapię popełniłam wiersz

 

Siła

podrywy nadziei

Słowa

zbyt małe by ogarnąć strach

Niechęć

złamane skrzydło

Powracam jako okaleczony ptak

Wolność

przestrzeń nierzeczywista

 

 

Wiersz napisany gdy dostawałam ataku furii na widok bliskich.

 

Kamień nie szlifowany

Nie odkryty żyję

i pęka

Słowami wzgardy kuty

Diamentowe wnętrze uśpione

W teatrze gniewnym

Kamień gardzony

Diament niedostrzeżony

Dotknięty czasem przeminie

Zniknie

w czeluściach odległych

Bezpowrotnie zginie

 

-- 31 lip 2013, 01:07 --

 

Jeszcze jeden wiersz o molestowaniu

 

Dziecko słońca

 

ciepłem lód roztopi

 

Dziecko słońca

 

Uśmiechem niebo maluje

 

po burzliwej nocy

 

Dziecko słońca

 

O nic nie prosi

 

Dziecko słońca

 

Bez skarg że boli

 

gdy nóż wbijał do woli

 

Dziecko słońca

 

Najjaśniejsze pośród twardych planet

 

Dziecko słońca

 

Tak oczywiste i nie ważne

 

Dziecko słońca

 

Księżycem się stało

 

 

A ten wiersz z okresu kiedy przepłakiwałam całe popołudnia aż do nocy, dzień w dzień przez dwa lata. Wiersz jakby proroczy bo właśnie łez zabrakło.

 

Liczę samotność

srebnych kropli deszczem

Jedna

Druga

Jak dzień

rok

życie

Zbieram do pudełka

na zaś

jak zabraknie

kropli

ukojenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia, lubię poezję. Czasem jak mam chwilę sam ze sobą, to w głowie układam różne kompozycje na temat tego co czuję.

Ale mam jedną słabość, wiem jaki ładunek emocji niesie za sobą metafora, porównanie i cała ta ekipa.

Kiedyś wykrwawiałem się w wymyślonych przez siebie wierszach. Chciałem coś z siebie wyrzucić. To były wiersze w stylu polskich poetów tragicznych, Stachura, Wojaczek itd. Turpizm, ból w najczystszej postaci.

 

Nie wiem na jakim poziomie wolności jesteś ty, jest jakaś wolność?

 

Powiedz szczerze, bo jeśli nie, to nie zatopię się w tym. Znam ludzki ból i nie chcę cierpieć razem z tobą. Cierp w samotności, bo samotność przynosi ciszę, a cisza pokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze skojarzenie po przeczytaniu Twoich wierszy.

 

"Tabletki ze słów"

 

Kogo nie boli,

ten nie pisze wierszy,

bo po co?

Wiersze piszą ci,

których boli,

tak jakby mogły one

zmienić cokolwiek...

Wiersze piszą ci,

których zawiodły

wszystkie

przeciwbólowe

środki...

A więc wiersze

to dla nich

uśmierzające

tabletki ze słów.

 

~Jan Rybowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja po wierszach kasiątka zawsze patrzę w lustro i uświadamiam sobie, że ja potrafię mechanicznie rymować,

a kasiątko potrafi przelewać prawdziwe uczucia na papier. I tego kasiątku zazdroszczę. Tej szczerości uczuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ech trochę te wiersze rozumiem i łezka mi stanęła, pewnie dlatego, że teraz jest mi źle i się tym dobiłam, ale wolę popłakać niż się pociąć

 

-- 31 lip 2013, 20:04 --

 

Ostatnio nic nie piszę

Ja też... Jakoś nie lubię pisać o złych rzeczach Wolę zapisywać natomiast każdą dobrą rzecz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×