Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Łączenie różnych form psychoterapii

Rekomendowane odpowiedzi

Co sądzicie na temat eklektyzmu w psychoterapii? Czy Waszym zdaniem łączenie różnych podejść w psychoterapii jest czymś korzystnym dla pacjenta? Czy korzystanie "po trochu" z każdego nurtu, dostosowywanie elementów różnych psychoterapii w zależności od indywidualnego przypadku może być korzystniejsze dla pacjenta niż sztywne trzymanie się ram danego nurtu? Czy zapożyczanie różnych technik terapeutycznych i tworzenie kombinacji ma szansę powodzenia? Czy próba integracji nurtów nie jest zbyt skomplikowana? Zapraszam do dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem zdecydowanie na tak. Każdy pacjent przecież jest inny, jeden ma zaburzenia osobowości, jeden zaburzenia odżywiania, a jeszcze inny schizofrenię. Nawet patrząc bardziej szczegółowo, nie ma dwóch takich samych osób chorujących przykładowo na anoreksję. Każdy z nas jest wypadkową różnych zdarzeń i emocji z przeszłości i każdy w inny sposób będzie reagował na tą samą "taktykę". Wg mnie labilność terapeuty to klucz do sukcesu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niosaca_radosc, ja również popieram elastyczność terapeuty pod względem dobierania metod z różnych nurtów. Niektórzy jednak twierdzą, że z takiego miksu nie wyniknie nic korzystnego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moja była terapeutka powiedziała, że przyszłością terapii jest właśnie integracja różnych podejść. Łączyła ona podejścia nastawione na osobę, poznawczo - behawioralne, egzystencjalne i ericksonowskie. Obecnie też uszczeszczam na eklektyczną terapię (egzystencjalną, Gestalt, psychodynamiczną i systemową). Nie będę ukrywał, że najbliżej mi do terapii humanistycznych, szczególnie egzystencjalizmu, na co wpływ miały między innymi świetne książki Yaloma. Niestety ten nurt terapeutyczny nie jest zbyt popularny, w każdym razie we Wrocławiu. Dość powiedzieć, że ma go niestety w terapii integratywnej (łączenie 7 głównych kierunków psychoterapeutych).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.07.2013 o 08:48, Gość napisał:

Moja była terapeutka powiedziała, że przyszłością terapii jest właśnie integracja różnych podejść.

Mimo, że temat sprzed lat, to nadal aktualny. W pełni się zgadzam z powyższym zdaniem. A jeszcze lepszym byłoby dostosowanie terapii i integracji podejść do danego pacjenta, bo w końcu psychoterapia jest dla pacjenta, a nie pacjent dla psychoterapii. Jak uważacie - jest to możliwe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Duża Mi
8 godzin temu, Lilith napisał:

A jeszcze lepszym byłoby dostosowanie terapii i integracji podejść do danego pacjenta, bo w końcu psychoterapia jest dla pacjenta, a nie pacjent dla psychoterapii. Jak uważacie - jest to możliwe?

Teoretycznie jest możliwe, ale trudno powiedzieć, na jaką skalę można by to wdrożyć w praktyce. Wymagałoby to zwiększenia świadomości niektórych terapeutów odnośnie skuteczności poszczególnych podejść i nurtów oraz podnoszenia kwalifikacji tak, by mogły być one wykorzystywane i łączone w rzetelny sposób, z korzyścią dla pacjentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Duża Mi napisał:

oraz podnoszenia kwalifikacji tak, by mogły być one wykorzystywane i łączone w rzetelny sposób, z korzyścią dla pacjentów.

o to to! Myślę, że to tutaj jest pies pogrzebany. No i pytanie- czy po drugiej stronie byłoby wystarczająco dużo chęci na taką unifikację?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Heledore w sensie po stronie pacjentów  czy po stronie terapeutów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Duża Mi napisał:

Teoretycznie jest możliwe, ale trudno powiedzieć, na jaką skalę można by to wdrożyć w praktyce. Wymagałoby to zwiększenia świadomości niektórych terapeutów odnośnie skuteczności poszczególnych podejść i nurtów oraz podnoszenia kwalifikacji tak, by mogły być one wykorzystywane i łączone w rzetelny sposób, z korzyścią dla pacjentów.

Przyznam szczerze, że jestem do tego sceptycznie nastawiona, ponieważ terapeuci lubią się "zafiksowywać" na jednym podejściu i nie są chętni, żeby to zmieniać.

8 godzin temu, Heledore napisał:

No i pytanie- czy po drugiej stronie byłoby wystarczająco dużo chęci na taką unifikację?

Chęci to jedno, ale musiałyby zmienić się kursy psychoterapeutyczne na takie, które przeprowadzają terapeutę nie tylko przez jedno podejście, ale uczą eklektyczności i dopasowania się do pacjenta a nie na odwrót.

 

Zauważyliście, że to teraz pacjent szuka nurtu? Uważam, że tak nie powinno być. Terapeuta, jeśli ma komuś pomóc, to nie powinien korzystać tylko z jednego podejścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@na_leśnik po stronie terapeutów. To w końcu oni musieliby włożyć w to wszystko dużo więcej pracy.

3 godziny temu, Lilith napisał:

Chęci to jedno, ale musiałyby zmienić się kursy psychoterapeutyczne na takie, które przeprowadzają terapeutę nie tylko przez jedno podejście, ale uczą eklektyczności i dopasowania się do pacjenta a nie na odwrót.

Ano właśnie- a której uczelni chciałoby się przeznaczać na taki kurs aż taką ilość pieniędzy? Podejrzewam, że z tego względu stałoby się to dla nich zupełnie nieopłacalne. Albo cena kursu wzrosłaby to poziomu zaporowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lilith napisał:

Zauważyliście, że to teraz pacjent szuka nurtu? Uważam, że tak nie powinno być. Terapeuta, jeśli ma komuś pomóc, to nie powinien korzystać tylko z jednego podejścia.

Są już nurty łączące różne szkoły, np. terapia schematów. I weszło w nią dużo psychoterapeutów poznawczo behawioralnych. Myślę, że najbardziej "sztywna" jest analiza i nie zgodzę się co do tego żeby to terapeuta dopasowywał nurt. Nie ma opcji, żeby terapeuci odnajdywali się we wszystkim i dobrze się w tym czuli.

Myślę, że każdy przynajmniej w minimalnym zakresie zdaje sobie sprawę z tego co mu w funkcjonowaniu przeszkadza i wybranie odpowiedniego nurtu nie powinno być problemem. Sęk w tym, że ludzie często nie mają świadomości, że jest wybór, że terapia terapii nie jest równa. I ktoś kto oczekuje aktywnego terapeuty trafia na "mumię", a potem się zniechęca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Duża Mi
51 minut temu, Disappear napisał:

Sęk w tym, że ludzie często nie mają świadomości, że jest wybór, że terapia terapii nie jest równa.

Świadomość to jedno - ludzie nie zawsze mają ten wybór, bo na przykład mogą podjąć terapię jedynie na NFZ albo mają do niej ograniczony dostęp w małych miastach, a wtedy biorą to co jest. Gdy potrzebujesz szybkiej pomocy, a masz male możliwości, to nurt jest ostatnim nad czym się zastanawiasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Disappear napisał:

Sęk w tym, że ludzie często nie mają świadomości, że jest wybór, że terapia terapii nie jest równa. I ktoś kto oczekuje aktywnego terapeuty trafia na "mumię", a potem się zniechęca.

Dokładnie to, co napisała @Duża Mi - niektórzy nie mają wyboru. Muszą się zgodzić to, co oferuje NFZ. I w tym jest problem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To akurat wiem i wiele razy pisałam, że psychoterapia na nfz to w dużej części kpina. Raz, że wybór żaden, dwa często spotkania są np. raz, dwa razy w miesiącu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Disappear dokładnie tak miałam, dlatego zrezygnowałam z terapii, mimo że bardzo by mi się przydała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@z o.o. wiem, pamiętam Twoje wpisy. Te o tym, że można odłożyć na konsolę również ;)

Namawiałabym Cię jednak, żebyś potraktowała inwestycję w terapię jako inwestycję w siebie. Tym bardziej, że nie raz zaznaczałaś że terapia jest Ci potrzebna. Z tego co kojarzę to możesz wybierać w Warszawie i wybór masz spory jeżeli chodzi o nurty i terapeutów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie potrzebuję psychiatry i nie wiem, czy czekać dwa tygodnie na wizytę na nfz, czy wydać te 150 zł na prywatną. Jestem skolowana. 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli to pilne to idź prywatnie. Aczkolwiek dwa tyg czekania na termin u psychiatry to nie jest długo. Kiedyś próbowałam się dostać na nfz to pol roku kazali mi czekać. Finalnie na dobre wyszło bo zdecydowałam się iść prywatnie i trafiłam na psychiatre która leży mi pod każdym względem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Disappear napisał:

To akurat wiem i wiele razy pisałam, że psychoterapia na nfz to w dużej części kpina. Raz, że wybór żaden, dwa często spotkania są np. raz, dwa razy w miesiącu.

Zależy. Ja miałam regularną terapię najpierw raz później dwa razy w tygodniu. I to na NFZ. Na kompetencje swojej ex terapeutki nie narzekałam. Ale to było kilka lat temu, więc jak jest dzisiaj, to pewnie się przekonam.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lilith napisał:

Zależy. Ja miałam regularną terapię najpierw raz później dwa razy w tygodniu. I to na NFZ. Na kompetencje swojej ex terapeutki nie narzekałam. Ale to było kilka lat temu, więc jak jest dzisiaj, to pewnie się przekonam.

 

Tak, znam osoby które na nfz mają odpowiednią ilość spotkań i nawet niektórym pasuje terapeuta czy terapeutka. Ale to nie jest normą. Dla mnie relacja w terapii jest kluczowa, przy terminach oczekiwania na nfz i losowym doborze terapeuty można tej "dobrej" relacji szukać w nieskończoność.

Terapia prywatnie to jest duże obciążenie finansowe, ale na prawdę warto do tego podejść jak do inwestycji w siebie. Często płacimy za studia czy szkolenia doskonalące nas w jakiejś dziedzinie tyle że bez poukładania siebie, to wszystko bywa że idzie na marne. Trochę żałuję, że w moim życiu tyle czasu "dawałam radę", bo teraz jestem na takim etapie na jakim powinnam być dawno temu. I tego czasu który mi uciekł nie odzyskam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Disappear napisał:

Terapia prywatnie to jest duże obciążenie finansowe, ale na prawdę warto do tego podejść jak do inwestycji w siebie. Często płacimy za studia czy szkolenia doskonalące nas w jakiejś dziedzinie tyle że bez poukładania siebie, to wszystko bywa że idzie na marne. Trochę żałuję, że w moim życiu tyle czasu "dawałam radę", bo teraz jestem na takim etapie na jakim powinnam być dawno temu. I tego czasu który mi uciekł nie odzyskam.

Z jednej strony Cię rozumiem, ale z drugiej...wolę zainwestować w leki i psychiatrę, bo powiem szczerze, że w chwili obecnej w końcu czuję, że żyję. Po prawie 3 latach terapii nie mogłam tego powiedzieć. A terapeutkę miałam dobrą i pomogła mi się uporać z dużą ilością spraw. Tylko co z tego jak okazało się to nietrwałe i zawsze było to cholerne obciążenie? Musiałabym chodzić jeszcze x lat, żeby dojść do takiego poziomu odczuwania jak w tej chwili. Owszem, są gorsze dni, ale wyglądają inaczej. Zwyczajnie inaczej. W końcu czuję siebie - taką, która się nie boi wiecznie wszystkiego i wszystkich. Inaczej - lęk jest na poziomie, który mnie nie blokuje. Aż tak bardzo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Lilith napisał:

Z jednej strony Cię rozumiem, ale z drugiej...wolę zainwestować w leki i psychiatrę, bo powiem szczerze, że w chwili obecnej w końcu czuję, że żyję. Po prawie 3 latach terapii nie mogłam tego powiedzieć. A terapeutkę miałam dobrą i pomogła mi się uporać z dużą ilością spraw. Tylko co z tego jak okazało się to nietrwałe i zawsze było to cholerne obciążenie? Musiałabym chodzić jeszcze x lat, żeby dojść do takiego poziomu odczuwania jak w tej chwili. Owszem, są gorsze dni, ale wyglądają inaczej. Zwyczajnie inaczej. W końcu czuję siebie - taką, która się nie boi wiecznie wszystkiego i wszystkich. Inaczej - lęk jest na poziomie, który mnie nie blokuje. Aż tak bardzo. 

Jasne, jeżeli czujesz że leki Ci pomagają. U mnie farmakoterapia nie sprawdza się zupełnie. Mogę odstawić leki z dnia na dzień po kilku miesiącach brania i nie odczuwam żadnych skutków ubocznych. Myślę, że to nie jest dziwne skoro wcześniej nie odczuwałam w ogóle żadnego ich działania.

Tylko każdy jest inny, każdy ma inny problem więc trzeba najpierw ze sobą pogadać w zakresie czego najbardziej nam potrzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Disappear napisał:

Tylko każdy jest inny, każdy ma inny problem więc trzeba najpierw ze sobą pogadać w zakresie czego najbardziej nam potrzeba.

Przez dłuuugie lata broniłam się przed farmakoterapią. Wszystkie moje poprzednie próby były zwyczajnie nieudane, leczenie przynosiło więcej szkody niż pożytku. Poczułam ulgę przy psychoterapii. Ale tak jak napisałam - porównując to do stanu obecnego, to jednak dobrze dobrane leki zrobiły, co miały zrobić. Psychoterapii jednak nie neguję. Wręcz przeciwnie - sama chcę na nią pójść, żeby wzmocnić efekt leków i w końcu żyć w pełni. Zobaczymy, co z tego wyjdzie właśnie na nfz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nie neguję farmakoterapii, bo znam wiele osób które tylko dzięki niej funkcjonują.

U mnie się po prostu nie sprawdza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.03.2019 o 13:00, Disappear napisał:

A ja nie neguję farmakoterapii, bo znam wiele osób które tylko dzięki niej funkcjonują.

U mnie się po prostu nie sprawdza.

Rozumiem. Wszystko zależy od człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×