Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Ocena psychoanalizy

Rekomendowane odpowiedzi

Spotkałam się z wieloma wypowiedziami, które krytykują psychoanalizę, zastosowanie teorii Freuda. Zakładam ten temat, żeby spróbować obiektywnie przyjrzeć się samej teorii i pozwolić wypowiedzieć się zarówno zwolennikom jak i przeciwnikom owej teorii. A zatem:

Jakie są słabe strony teorii psychoanalitycznej?

Jakie są mocne strony psychoanalizy?

Jakie jest Wasze zdanie na temat rozwinięć psychoanalizy, nurtów wywodzących się z psychoanalizy?

Kiedy psychoanaliza może zaszkodzić a kiedy pomóc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pytanie czy chodzi dokładnie o poglądy Freuda, bo to przecież historia i to już oceniona. Jego teorie to właściwie hipotezy zbudowane w oparciu o grupkę kobiet, którym zapewne nigdy nie pomógł i w żaden sposób nie wyleczył. Niektórzy twierdzą, że wyparcie, powrót do przeszłości, rola nieświadomości itp. to pomysły które zaczerpnął z lektury Nietzschego. Jak naprawdę było, któż wie, grunt że dał innym przysłowiowego kopa i po nim powstały kolejne nurty terapii, już bardziej normalne w których nie tłumaczono większości problemów teorią libidalną. Niewątpliwie zasługi ma, do dziś mówi się o świadomości/przedświadomości/nieświadomości, id/ego/superego czy mechanizmach obronnych. No i przyjemnie się go czyta.

Sama psychoanaliza stosowana przez Freuda raczej nie ma mocnych stron, bo nijak nie leczyła, choć zapewne pozwalała się wygadać. Czy teraz ktoś stosuje czystą psychoanalizę to nie wiem, wolę nie sprawdzać. Ale bardzo dużo nurtów bazuje na psychoanalizie, czasem są to bliższe powiązania czasem bardzo dalekie, każdy bierze sobie co sensowniejsze kąski i słusznie. Do czystej psychoanalizy nie ma co wracać, bo to byłoby absurdalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardziej chodzi mi o nurty bazujące na psychoanalizie, które są współcześnie stosowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hm, z tych bazujących na psychoanalizie to chyba najbardziej znana jest psychodynamiczna, może jeszcze teoria relacji z obiektem? Tylko one z czystą teorią psychoanalityczną nie mają już tak dużo wspólnego. Na pewno wielkim szczęściem jest to, że zmieniła się relacja pacjent-terapeuta, bo nie chciałabym być pacjentką Freuda. Wszystko ewoluowało, teraz trudno znaleźć nurt który choć troszkę nie korzysta z jego teorii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy mi właśnie na ocenie terapii psychodynamicznej. Wielu uważa ją za brednie, które nie mają niczego wspólnego z leczeniem. Zastanawia mnie, skąd ich podejście, ponieważ ja sama korzystam z tej terapii i widzę efekty. Zastanawiam się, jakie braki ludzie dostrzegają w tym nurcie i dlaczego ma on tylu przeciwników?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tu na forum chyba nikt nie pisał, że to brednie czy coś mnie ominęło?

 

Czemu to nie wiem, może dlatego że długo trwa a niektórzy są niecierpliwi, a może dlatego, że ludzie często nie wiedzą z czym terapia "się je" i spodziewają się porady, prostej odpowiedzi na pytania. Albo nie wiem, ktoś widzi że to pochodzi od psychoanalizy i sobie myśli że to dalej jest, jak na filmach, leżenie na kozetce i opowiadanie swoich snów. Chyba było coś kiedyś o przesadnym i niepotrzebnym grzebaniu w przeszłości, co faktycznie może się tak z boku wydawać bezsensem. Ale to zwykle opinia kogoś, kto jeszcze w życiu nie grzebał, po fakcie często okazuje się że jednak warto.

Inna sprawa, że nie każdemu ten nurt pasuje, ale o tym jest w innym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

abraxas, kiedyś właśnie na forum czytałam, że ktoś uznał terapię w nurcie psychodynamicznym za brednie. Nie pamiętam jednak dokładnie, gdzie to było, bo sporo jest tematów o terapii. Niemniej jednak zarzuty zazwyczaj skupiają się wokół długości i skupienia na przeszłości. No i oczywiście padł też argument, że Freudowskie teorie to pseudopsychologia, która nie ma żadnych potwierdzeń w badaniach, zatem nurty, które się na niej opierają są traktowane niekiedy bardzo podobnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, a jak długo uczestniczysz w tej terapii?

Ja niestety przez ponad trzy lata chodziłem na tą terapię a efektów żadnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, z końcem października minie dwa lata. I pierwsze efekty zauważyłam dopiero po roku. Im dłużej chodzę na terapię, tym jest lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, super, że Ci się poprawia. Też może kiedyś spróbuję jeszcze raz, tylko raczej już chyba nie psychodynamiczną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Fajnie jak czasem można się wygadać, powiedzieć co leży na sercu. A tak przeważnie jest na terapii. Nie pamiętam, żebym czytał jakieś książki czysto psychoanalityczne, ale w sumie może to być fajne. Fascynowałem się trochę tematem w liceum, liznąłem trochę teorii. Chciałoby się czymś wytłumaczyć te wszystkie dziwne ludzkie zachowania. Dla mnie to wszystko okej, zawsze to jakaś próba zrozumienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście jestem zdania, że w różnych etapach mogą nam pomóc różne terapie. Ja np. w życiu bym nie zaczęła od psychoanalizy. Nie dałabym rady, nie byłam po prostu na to gotowa. Nie wykluczam jednak, że po poznawczo-behawioralnej i psychoanalizy trochę by się przydało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, jeśli masz problem, żeby się otworzyć i czujesz, że nie wytrwasz do momentu, kiedy mogłoby to nastąpić, to zdecydowanie polecam inny nurt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do mnie psychoanaliza jakoś nigdy nie przemawiała. Trudno mi zgodzić się z tym, że człowiek jest istotą sterowaną tylko i wyłącznie popędami, a nasze motywacje są tak naprawdę nieświadome. Poza tym sądzę, że przedstawiciele tego nurtu za bardzo koncentrują się na przeszłości, a przede wszystkim na przebiegu procesu socjalizacji, po to aby znaleźć źródła aktualnych problemów pacjentów. Słabą stroną jest także niedocenianie wpływu procesów poznawczych na zachowania człowieka. Dużo bliższa od koncepcji psychodynamicznej jest mi koncepcja poznawcza, aczkolwiek ona też nie jest idealna;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rabung i Leichsenring dokonali meta-analizy danych odnośnie terapii psychodynamicznej, która pokazała rzekomą wyższość tej terapii nad terapiami krótkotrwałymi. Jednakże Bhar, Coyne, Beck, Thombs, Pignotti, Bassel i Jewett wykazali wiele błędów metodologicznych w tej meta-analizie i zaprzeczyli jakoby dane z tamtej meta-analizy rzeczywiście wskazywały na tak dużą skuteczność psychodynamicznej.

 

Co do tła terapii psychodynamicznej, to zgodzę się z wcześniejszymi postami - Freud był hochsztaplerem, który fałszował wyniki swych 'terapii' i swoje koncepcje tworzył w bardzo nieempiryczny, nienaukowy sposób, często zapożyczając koncepcje filozofów, choćby Nietzschego, czy opierając się na własnej introspekcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×