Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Czy altruizm istnieje?

Rekomendowane odpowiedzi

Jak w temacie. Czy istnieje coś takiego jak altruizm, czy zawsze w Naszym działaniu są gdzieś skrywane pobudki egoistyczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej są gdzieś na samym dnie pobudki egoistyczne . Wyjątkiem jest Miłość rodziców do dziecka , szczególnie matki do dziecka ( nie wyrodnej matki ,- matki zbrodniarki )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę, że problem nie istnieje. Bo wszystko jest jakoś połączone i trudno wyodrębnić siebie z otoczenia tak, żeby korzyść dla kogoś nie była korzyścią dla nas. Kochaj bliźniego jak siebie samego, się mówi. Nie bardziej, ani mniej. Stąd pewne dążenie do równowagi.

Z kolei cierpiętnicza filozofia, ja robię coś dla innych, a nie dla siebie jest też nie w porządku, bo traktuje się siebie wg osobnych kryteriów niż innych. Dlaczego się tak traktuje? Bo coś się ma nie po kolei :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że istnieje altruizm, ale u podstawy ma egoizm. To jest zachowanie wykształtowane przez ewolucję. Altruizm to swego rodzaju inwestycja. Ja pomogę tobie = zwiększam tym samym szansę na to że kiedyś ty pomożesz mnie. Nie ma się co rozpisywać, temat wystarczająco dobrze wyjaśnił Dawkins w "Bogu urojonym".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze w altruizmie możemy się doszukiwać drugiego dna, ktoś będzie tłumaczył je karmą, ktoś chęcią sprawienia sobie samemu przyjemności jaką dają działania na korzyść innych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i jestem naiwna, ale ja uważam, że altruizm istnieje. Wydaje mi się, że istnieją ludzie, którzy potrafią być bezinteresownymi, potrafią pomóc, nie oczekując niczego w zamian. Często kiedy o tym mówię, słyszę kontrargument, że ma to pobudki egoistyczne, bo może ten ktoś nie oczekuje czegoś materialnego, ale robi to np. aby samemu poczuć się lepiej. Fakt, są ludzie, którzy świadomie pomagają innym, żeby potem czuć się lepiej, żeby usłyszeć dobre słowo czy może nawet, żeby wzrosło zainteresowanie jego osobą, bo przecież jaki on jest dobry i pomocny. Ale ja znam ludzi, którzy pomagają i mimo że faktycznie czują się z tym dobrze/lepiej, to nie myślą o tym. Jest to tak jakby nieświadomy zysk i dla mnie taki człowiek jest już altruistą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Teoretycznie rzecz biorąc, jeśli ktoś dobrze się czuje pomagając, to właściwie pomaga bo nagrodą jest dobre samopoczucie (jak to mówią klikerowcy, klik-smakołyk ;) ). Więc czystym bezinteresownym altruistą nie jest, robi to dla siebie, co z tego że nieświadomie.

Jak dla mnie altruizm z założenia podszyty jest czerpaniem korzyści dla siebie - przyjemność, podbudowanie ego, poczucie bycia potrzebnym, cokolwiek. Ale komu to przeszkadza jak korzyści są obopólne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie dyskusja powinna się rozpocząć od konkretnej i dokładnej definicji altruizmu. Ja uważam za altruistyczne pomaganie innym nie oczekując w zamian nawet słowa dziękuję, nawet jeśli nieświadomie dzięki temu się lepiej czujemy. Ale dla mnie ważne jest słowo nieświadomie. Bo jeśli ktoś pomaga tylko po to, aby się lepiej poczuć, to ok, niech pomaga dalej, ale to wg mnie nie jest już altruizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dowkins niczego nie wyjasnia...on pisze w kontekscie i do kontekstu sie odnosil. Teiści czasem mówią że gdyby nie

przykazania to bylibyśmy zli i niemoralni...Oczywiście miał racje wskazując na mechanizm bilogiczny..ale tu chodziło o coś troche innego

 

Co do altruizmu to wydaje mi sie że może istnieć... jednak nie jako czynność. Niektórzy ludzie wznoszą sie w samorozwoju na pewien poziom, na którym interesują ich głównie idee. Nie interesują sie nowym samochodem, czy innymi tego typu sprawami, tylko interesuje ich człowiek jako całość, czy wspólnota...dostrzegają i rzeczywiście kierują sie w swoim życiu wartościami większymi niż oni, ich zycie...są w pewnym sensie fanatykami własnym ideii

Np Ghandi... Miał jakis własny system wartości, który jest cięzki do zrozumienia dla przecietnego człowieka. Wielbił pokój i brak agresji...do tego stopnia że podczas zamieszek radził ludziom żeby pozwalali sie zabijać...niejako jego wartości to bylo cos więcej niż życie ludzkie..jednak to wlasnie on wydaje mi sie byl zdolny do altruizmu

 

Czym innym jest altruizm europejsko nowoczesny...że ktoś pojedzie budowac studnie do afryki, albo taki kaplanski altruizm...tutaj wydaje mi sie że ładnie punktuje i obnaza tego typu postawy pan J Urban

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Oczywiście że istnieje altruizm, ale u podstawy ma egoizm.
Tak.
Ja pomogę tobie = zwiększam tym samym szansę na to że kiedyś ty pomożesz mnie. Nie ma się co rozpisywać, temat wystarczająco dobrze wyjaśnił Dawkins w "Bogu urojonym".
Nie, nie, nie... nie obchodzi mnie czy "ty" mi w zamian pomożesz, pomaganie samo w sobie jest dla mnie nagrodą, a Dawkins mimo, że mądry to nie wie wszystkiego i nie wszystko co mówi jest prawdą absolutną.
Jest to tak jakby nieświadomy zysk i dla mnie taki człowiek jest już altruistą.
To chyba właśnie działa w ten sposób.

 

...chociaż, jakby przyjrzeć się jeszcze z innej strony to tak na prawdę ktoś w kogo naturze leży chęć pomocy innym i tak nie potrafi inaczej, to nie jest żadna kalkulacja tylko spontaniczne działanie, które objawia się altruizmem. A egoizm, który jest pod tym zachowaniem 'ukryty' jest podobny do "egoizmu" kiedy idąc przez lat zauważy się krzak z malinami, automatycznie zerwie i zje jedną. Więc chyba sam sobie zaprzeczyłem, bo wyszło na to, że egoizmu tam nie ma.

 

:shock: Kto to? ;P -> niosaca_radosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dowkins niczego nie wyjasnia...on pisze w kontekscie i do kontekstu sie odnosil. Teiści czasem mówią że gdyby nie

przykazania to bylibyśmy zli i niemoralni...Oczywiście miał racje wskazując na mechanizm bilogiczny..ale tu chodziło o coś troche innego

Kurde, któryś już raz... Dawkins a nie Dowkins...

 

Pisał w odniesieniu do innej sytuacji ale mechanizm altruizmu wyjaśnił, tu nie chodzi oz żadne kwestie religijne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... może wyjasnił może nie. Mu sie wydaje że to zrobił, albo tobie bo ja nie pamietam co on dokladnie tam o tym pisał...ale z tego co kojarzę to podszedł do sprawy od najprostrzej strony... przecież juz zwierzeta w stadach współpracują, czy jaskiniowcy...ale przecież on tego nie wyajśnił, bo tego nie da sie wyjaśnić patrząc na bilogię...Chyba sam dostrzegasz różnicę między pomoca komuś a byciem kimś jak świety Franciszek ...Dawkins niczego nie wyjasnił, oprócz tych najprostrzysz zachowań charakteryzujących także zwierzęta....no tak mi sie wydaje. Olał psychologie, filozofie, duchowość...co on mógł wyjasnić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... może wyjasnił może nie. Mu sie wydaje że to zrobił, albo tobie bo ja nie pamietam co on dokladnie tam o tym pisał...ale z tego co kojarzę to podszedł do sprawy od najprostrzej strony... przecież juz zwierzeta w stadach współpracują, czy jaskiniowcy...ale przecież on tego nie wyajśnił, bo tego nie da sie wyjaśnić patrząc na bilogię...Chyba sam dostrzegasz różnicę między pomoca komuś a byciem kimś jak świety Franciszek ...Dawkins niczego nie wyjasnił, oprócz tych najprostrzysz zachowań charakteryzujących także zwierzęta....no tak mi sie wydaje. Olał psychologie, filozofie, duchowość...co on mógł wyjasnić?

Uee..? Cooo..? Widzę że wspominasz duchowość, czyli pewnie wierzący jesteś, czyli dyskusja nie ma sensu bo obaj mamy inne punkty widzenia :) Ja już swój wypowiedziałem, debat takich jak taka która zaraz by mogła wyniknąć były tysiące - więc ja robię "abandon thread" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Olał psychologie, filozofie, duchowość...co on mógł wyjasnić?
Często tak robi. Zacząłem czytać z ciekawości jego "Boga urojonego", jako ateista od kilku lat i po 50 stronach zrezygnowałem rozczarowany, jego spostrzeżenia to poruszanie się po samej powierzchni, do mnie nie trafił, bo na moje pytania nie odpowiedział.
Uee..? Cooo..? Widzę że wspominasz duchowość
Duchowość to niekoniecznie religia i wiara, tylko inne spojrzenie na rzeczywistość, które zakłada możliwość, że to wszystko nie jest do końca tak "mechaniczne" jak uważają co niektórzy, ale mnie też się nie chce dyskutować na ten temat. Who cares...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

deader

 

:shock::shock::shock: zupełnie nie czaje. Duchowośc nie jest jednoznaczna z wiarą w Boga..a nawet jeśli to nie ty miasz ją oceniać i brac pod uwage tylko Dawkins, jeśli coś jak piszesz wyjasnia...tylko że on nie napisał książki o altruizmie ...poza tym zachowałeś sie troche :smile: no jakbym był w najlepszym razie trendowaty, a tylko pisze że Dawkins nie wyjaśnił altruizmu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
deader

 

:shock::shock::shock: zupełnie nie czaje. Duchowośc nie jest jednoznaczna z wiarą w Boga..a nawet jeśli to nie ty miasz ją oceniać i brac pod uwage tylko Dawkins, jeśli coś jak piszesz wyjasnia...tylko że on nie napisał książki o altruizmie ...poza tym zachowałeś sie troche :smile: no jakbym był w najlepszym razie trendowaty, a tylko pisze że Dawkins nie wyjaśnił altruizmu...

Nie no, o żaden trąd cię nie posądzam ;) I nie piszę że napisał ksiażkę o altruiźmie, po prostu w ksiazce na inny temat wyjaśnił przy okazji jego zasady, mechanikę, powstanie - moim zdaniem wyjaśnił bardzo dobrze i byśmy prowadzili niepotrzebną wymianę zdań żeby udowodnić swoją rację - po co skoro i tak się nawzajem nie przekonamy? :D A w duchowość żadną też nie wierzę więc też jałowa dyskusja by była :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Często tak robi. Zacząłem czytać z ciekawości jego "Boga urojonego", jako ateista od kilku lat i po 50 stronach zrezygnowałem rozczarowany, jego spostrzeżenia to poruszanie się po samej powierzchni, do mnie nie trafił, bo na moje pytania nie odpowiedział.

 

To juz troche offtop, ale masz racje. No ale z drugiej strony on sie skoncentrował chyba właśnie na tych najjaskrawszych, najpospolistszych sprawach które z jednej strony łatwo wypunktować i podważyć, z drugiej wielu ludzi nadal w nie wierzy...ja osobiście nie miałem problemów z przeczytaniem...w końcu sama książka też juz pare lat temu napisana i przynajmniej w PL jakiś tam wydarzeniem była

 

-- 21 lip 2013, 20:02 --

 

po co skoro i tak się nawzajem nie przekonamy? :D A w duchowość żadną też nie wierzę więc też jałowa dyskusja by była :)

 

Ok to niech będzie, że nie wiemy... co do duchowości. Jest to raczej bogactwo ludzkich przeżyć wewnętrznych i stosunku do rzeczywistości...a nie wiara że Maria była dziewicą, a anioł ma 30 piór na skrzydle... Jeśłi nie "wierzysz" w duchowość to chyba coś nie pyka, bo jestem przekonany sam Dawkins uważa ją za odwieczny wazny aspekt naszego istnienia duchowośćto nie religia, a już na pewno nie wiara w religijne dogmaty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśłi nie "wierzysz" w duchowość to chyba coś nie pyka, bo jestem przekonany sam Dawkins uważa ją za odwieczny wazny aspekt naszego istnienia duchowośćto nie religia, a już na pewno nie wiara w religijne dogmaty

Dlaczego "nie pyka"? Dawkins to żaden mój guru, nie muszę się z nim zgadzać we wszystkim co pisze. Ja tylko wspomniałem że dobrze opisał mechanizmy i ewolucyjną genezę altruizmu. Moim zdaniem wcale nie powierzchownie, bardzo celnie, zgadzam się z tym co o niej napisał - i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z egoizmem się rodzimy, altruizmu się trzeba nauczyć. Nie każdemu się udaje.

 

-- 21 lip 2013, 22:11 --

 

Altruizm, czyli działanie na korzyść innych, może mieć dwie przyczyny - można to robić, żeby poprawić własne samopoczucie i motywacją może być pragnienie dobra dla innych. To drugie z pewnością jest trudniejsze do osiągnięcia i rzadziej występuje, ale też jest według mnie bardziej wartościowe i daje lepsze efekty - na przykład ktoś, kto się poświęca pomocy innym nie kierując się zachciankami własnego ego, będzie bardziej stabilny i efektywny w tej pracy, ale może dobrze, że istnieje też pierwszy rodzaj altruizmu - bo dzięki niemu też ktoś potrzebujący może skorzystać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no sry, "nie pyka" bo to tak jakbyś napisał że nie istnieje 1/4 rzeczywistości, tak jakbyś napisał że nie istnieje dzwięk ...nawet nie jestem w stanie zrozumiec co masz na myśli. Ale zakładam że to wynik podejścia czysto neuronalno-chemiczno-mechanistycznego...

 

Jeszcze co do altruizmu jak to opisał refren drugiego typu...mam z nim bardzo spory problem. w zasadzie to nie lubię niektórych takich ludzi..."dobrych" właśnie w taki sposób...w taki jednokierunkowy i taki oczywisty. Nie że robią coś złego, tylko chodzi mi o samych ludzi... Księża np: jaką do Afryki siedzą tam ileś tam lat, są "dobrzy" robią co trzeba...ale wielu z nich jest jednocześnie rasistami i szanują tych którzy szanują ich kapłaństwo i którzy ich kapłaństwo doceniają...oczywiście nie wszyscy...ale to jest generalnie charakterystyka wielu księży... Generalnie cała ta Afryka jest takim miejscem na takie rzeczy...a dla mnie są one mocno niejednoznaczne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Według mnie altruizm istnieje, ale tylko jako wyraz w słowniku. W życiu go jakoś nie stwierdziłem, ani u siebie, ani u innych ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zujzuj, ale skąd wiesz, że są rasistami, znasz jakiegoś księdza z Afryki?

 

Wydaje mi się, że wielu ludzi się nie zgadza z nauką Kk i dlatego podważają wszelkie dobre rzeczy, jakie robią związani z nim ludzie, dla mnie to, co ostatnio czytam o matce Teresie z Kalkuty w artykułach na portalach internetowych, to jest absolutne dno, jeśli ludzie na tej podstawie sobie wyrabiają opinię, to smutne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce mi się wnikać w logiczne aspekty sprawy. Ale chyba wiecie ile różnych rzeczy można wymyślić. Kto wie czy nie istnieje jakaś taka konstrukcja, gdzie istnieje altruizm. Bądźmy otwarci na rzeczywistość. Może altruizm czeka aż go odkryjemy? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Altruizm , samo slowo jakoś mi nie leży . Zbyt to jakie laicke , nowomodne. Wolalbym słowo Miłosierdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×