Skocz do zawartości
Nerwica.com

Borderline a zaburzenia o podłożu neurologicznym.


Rekomendowane odpowiedzi

Witam was, przekopałam cały internet w poszukiwaniu odpowiedzi na me zmartwienie i niczego nie znalazłam. Tak tak planuję się wybrać do neurologa ale w moim mieście terminy oczekiwania są nienormalne a po ostatnich wydatkach na psychiatrów i leki jestem spłukana i nie mogę sobie pozwolić na prywatne wizyty, ale do rzeczy.

 

Od lipca zaszłego roku do czerwca obecnego brałam wenlaflaxynę w dawce 150 mg. Oczywiście najpierw powoli wchodziłam na tą dawkę a później schodziłam. W konsultacji z psychiatrą miałam ją odstawić gdyż, nie mam aktualnie depresji i nie chcę się faszerować, poza tym od jakiś 4 miesięcy trochę zapijam a jak wiadomo mieszanie leków z alko raczej nie jest niczym pozytywnym. Więc w trakcie brania wenli gdy czasem zdarzyło mi się nie wziąć dawki a nie daj Boże jak jeszcze dzień wcześniej coś wypiłam to łapały mnie takie dziwne uczucia mrowienia w głowie, gdzieś pomiędzy uszami, coś jak czkawka w głowie , wzdrygnięcie ciężko to opisać, ten stan trwał ułamki sekundy i powtarzał się co kilka kilkanaście minut. Jak brałam regularnie leki nie przytrafialo mi się nic takiego jednak odkąd nie biorę czyli jakieś 3 tygodnie prześladuje mnie to co drugi trzeci dzień. Nie jest to nic bolesnego jest jednak bardzo dyskomfortowe, przez to również nie mogę się skupić na pracy i innych czynnościach. No i wcale mi to nie pomaga ogranicznyć alkoholu bo nie dość że muszę zapijać moje wahania nastroju i pustkę to jeszcze teraz zapijam to coś bo po alkoholu nie zwracam na to aż takiej uwagi. W przeszłości taki stan miałam tylko raz 3 lata temu przez kilka dni jak byłam skrajnie wyczerpana nerwowo. Więc reasumując mój bełkot chciałam się zapytać czy może ktoś z was mający borderline bądź inne zaburzenie osobowości ma coś podobnego do tego "dziwnego stanu" który mnie ostatnio nawiedza.

 

Pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja biorę paroksetynę, jak odstawiałam to miałam takie strzykanie w głowie, takie momentalne, jakby jakieś zdjęcie się cykało, i wydawało mi się że jakby wzrok przez ten ułamek sekundy się jakoś zamazywał... ciężko to opisać. Ale jak zdarzy mi się wypić piwko czy dwa przy paro, to nie mam tego. Tylko jak odstawiałam. Myślę że o tym samym mówisz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wam bardzo faktycznie w temacie o wenli ludzie wspominają o przeróżnych prądach przy odstawieniu albo zaczynaniu leczenia. Trochę mnie to uspokoiło bo cieżko mi było sformuować to dziwne uczucie choćby w wyszukiwarce google. Ciekawe jest to że ratowałam się już dawkami rzędu 10-20 mg i przechodziło ale lepiej się zawziąć i przecierpieć te kilka tygodni niż brać i brać i brać. W każdym razie dzięki za pomoc ;)

 

ania_taka

z tym cykaniem zdjęcia to chyba najbardziej trafne ubranie w słowa tego stanu, bardzo nieprzyjemne a jeszcze gorszy jest fakt, że nie da się dokładnie wytłumaczyć jak się to "coś" odczuwa. Ja już wpisywałam w necie wszystko co mi do głowy przyszło : wzdrygnięcia, dreszcz w głowie, prąd w czaszce, reset mózgu i wiele wiele jeszcze bardziej karkołomnych określeń :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Borderline, na pewno mówimy o tym samym :) także głowa do góry, to przejściowy skutek odstawiania. A jeżeli dajesz radę bez leków to te "zdjęcia" też przetrzymasz :) ja jestem znowu na lekach więc tego nie mam obecnie, ale ten stan znam dokładnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×