Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Poszukiwanie pracy, rozmowy kwalifikacyjne, zatrudnienie

Rekomendowane odpowiedzi

Moja koleżanka Marzena, lat około 40 ma salon fryzjerski.Jedno osobowy, nikogo nie zatrudnia a powód jest prosty.Za duże koszty pracy trzeba nie tylko płacić pensję, ale i ZUS inne tego typu opłaty.I jak tu zatrudniać pracowników, kiedy są tak duże koszty pracy?

 

A jeżeli o mnie chodzi, to nie mam pracy nie z powodów politycznych.Powodem jest to,że ma rentę z powodów umysłowych i psychicznych.

 

Akurat w Polsce koszty pracy należą do najniższych w UE. A pracy nie ma i nie będzie, bo praktycznie nie mamy już dużych zakładów przemysłowych, które zatrudniały po kilka a nawet kilkanaście tysięcy ludzi, ani żadnych inwestycji w przemysł na wielką skalę, a zamiast nich montownie należące do zagranicznych koncernów. Nie sposób zbudować dobrobytu na małych rodzinnych firemkach usługowych, one z natury rzeczy nie potrzebują tylu pracowników. Poza tym żyjemy w systemie, w którym liczy się jak największy zysk wypracowany jak najtańszym kosztem, a nie zaspokajanie ludzkich potrzeb. Stąd też plaga śmieciówek, ponieważ są po prostu tańsze i nie wiążą pracownika z miejscem pracy długoterminowo. Bo po co komu zbędny pracownik poza sezonem bądź jeżeli po prostu kontrahent "pracodawcy" nie przedłuży kontraktu na dostawy danego produktu? Po co w takiej sytuacji niepotrzebni pracownicy? Dlatego też rzeczy martwe, tzw. środki trwałe, tzn. maszyny, nieruchomości itp. są dla firm ważniejsze niż ludzie w nich zatrudniani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz się zwierze i to tak od samego serducha :D Kiedyś marzyłem o pracy w zoo.Jak wiecie zoologia to moje hobby.I pracy wśród lwów, bocianów czy też waranów była by moja wymarzona.Druga praca o której marzę to być krytykiem literackim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz wszystkim rządzi pieniądz.

Ludzie biedni, mający pracę za gówniane pieniądze bądź tacy, którzy jej nie mają i jakoś tam żyją, są traktowani gorzej, od tych, mających dużo pieniędzy.

Oczywiście, tu nie można generalizować, bo różni są ludzie, ale można spojrzeć na różne przedsiębiorstwa, firmy, zakłady, gdzie każdy przedsiębiorca, właściciel, dąży do dużego zarobku i jemu chodzi o to, żeby jego działalność była jak najwyżej, a inne działalności się nie liczą.

Przecież słyszy się teraz o różnych przekrętach w firmach, o nieuczciwości przedsiębiorców, o niszczeniu innych działalności. A niestety, duże pieniądze potrafią przewracać w głowie i dzieje się tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamy kapitalizm, to system dla sprytnych, pięknych i mądrych.Nie jesteś piękny,bystry,energiczny nie ma dla ciebie życia w kapitalizmie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale kto się dzisiaj z kimś liczy? Każdy dba o swoje. Jak Ty czegoś nie masz, nie stać Cię na nic, bo żyjesz biednie, nie masz możliwości na lepszą prace i nie masz żadnej pomocy, znikąd, to czy innych to obchodzi? Przejmą się tym?

Jak tego nie masz i nie możesz żyć normalnie, bo nie stać Cię na wygodne życie, to tylko Twój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie działania ostatecznie prowadzą do rewolucji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można teraz wszystko kupić, co się chce, tylko żeby były na to pieniądze.

A czasy teraz się zmaterializowały, dlatego ze społeczeństwem nie jest dobrze. Każdy chce mieć jakieś korzyści z czegoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy ktoś z Was wykonuje, bądź wykonywał zawód zgodny ze swoim wykształceniem?

Czy któreś z Was, mam pracę, która jest jednocześnie jego hobby, lub po prostu bardzo go satysfakcjonuje?

 

Pytam z czystej ciekawości, ponieważ, w swoim życiu spotkałem ledwie kilka takich osób, większość jednak nie lubi swojej pracy, marudzi na nią często i chodzi z czystego przymusu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy ktoś z Was wykonuje, bądź wykonywał zawód zgodny ze swoim wykształceniem?

Czy któreś z Was, mam pracę, która jest jednocześnie jego hobby, lub po prostu bardzo go satysfakcjonuje?

 

Na pewno nie ja, zresztą ja właściwie żadnego realnego zawodu nie mam. ;) Praca to przymus a nie żadne hobby i mało kto z przyjemnością chadza do pracy. Choć z drugiej strony większość nie wyobraża sobie życia bez pracy mimo że za nią nie przepada.

 

Praca będąca też hobby to luksus i może dotyczyć paru procent ludzi, zresztą nawet jak się lubi jakąś pracę ale wykonuje ją się wiele lat w dzień w dzień to może człowiek jej mieć dosyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie będę szukał pracy, gdzie jest rozmowa kwalifikacyjna, bo takiej nie mam szans przejść. Bez rozmowy kwalifikacyjnej może mnie przyjmą, ale mogą mnie szybko wyrzucić, bo w zasadzie nic nie umiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy któreś z Was, mam pracę, która jest jednocześnie jego hobby, lub po prostu bardzo go satysfakcjonuje?

 

Ja mam taką pracę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Łapa

A można wiedzieć, czym się zajmujesz? Trudno było Ci znaleźć taką pracę, długo szukałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy ktoś z Was wykonuje, bądź wykonywał zawód zgodny ze swoim wykształceniem?

Czy któreś z Was, mam pracę, która jest jednocześnie jego hobby, lub po prostu bardzo go satysfakcjonuje?

 

Pytam z czystej ciekawości, ponieważ, w swoim życiu spotkałem ledwie kilka takich osób, większość jednak nie lubi swojej pracy, marudzi na nią często i chodzi z czystego przymusu.

 

Ja jestem geodetą, skończyłem technikum a teraz kończę studia ale nie mam uprawnień do samodzielnego wykonywania zawodu, mam przepracowane już jakieś 8 lat w zawodzie. Teraz nie pracuję od 4 miesięcy, myślałem żeby robi coś innego ale czas mija a ja nie wiem co więc chyba będę próbował znaleźc znów w geodezji. Praca nie jest zła jeśli dobrze się trafi, to znaczy fajny zespół i dobrą pensję, ale to głównie w dużych firmach a one teraz cienko przędą. Ale znowu w dużej firmie wciąż robi się to samo bo jest duży projekt. W mniejszych firmach jest ciekawsze praca bo w miarę różnorodna ale obecnie bardzo nisko płatna.

Chyba, że ma się uprawnienia ale nie wiem czy jestem w stanie je zrobic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

lukk79

 

A lubisz pracować jako geodeta? Podoba Ci się to?

Ciekawy jestem co rozumiesz przez bardzo nisko płatną pracę. Chyba nawet najniższe stawki w tym zawodzie znacznie przekraczają stawki przeciętne obywatela. Mogę się mylić oczywiście, ale pamiętam rodziców mojego kolegi z podstawówki, którzy oboje byli (są pewnie jeszcze) geodetami. Zawsze byli uważanie za bardzo dobrze sytuowaną rodzinę w okolicy. On z resztą poszedł w ich ślady i wiedzie mu się bardzo dobrze, chodź na pewno rodzice znający dobrze branżę pomogli mu rozwinąć skrzydła.

 

 

detektywmonk

I jak myślisz, jest jakaś szansa że ujrzysz się w którymś z tych zawodów, czy to tylko marzenia bez szans na realizację?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrząc wstecz na te 8 lat - lubiłem i podobało mi się. Tylko, że ja nigdy nie czułem się geodetą z prawdziwego zdarzenia, owszem, przez ostatnie 4 lata kiedy dostałem do prowadzenia samodzielnie projekty nie zawaliłem poważnie żadnej roboty ale też nie potrafiłem się do końca zaangażować, wycisnąć z tego zawodu wszystkiego co możliwe. I w tym sensie uważam, że nie jestem takim z krwi i kości geodetą jak niektórzy, których poznałem w swoim życiu (i byli to faktycznie ludzie starsi, ci młodsi bardziej przypominali mnie - jakby nie mieli do tego powołania). Ale nie raz czułem też wielką radość z wykonywania tego zawodu, ogromną satysfakcję nie raz. I z jednej strony trochę za tym tęsknię a z drugiej mam niechęć - jak to wytłumaczyć?

Znowu jakby dochodzi do głosu specyficzny rodzaj zaburzenia psychicznego bo kiedy chcę oddać czemuś serce to mi się niedobrze robi.

Płaca jak mi się zdaje plasuje się obecnie jakoś między 1300-1500 zł na rękę, to chyba taki standard. Można zarobić też 2000 i więcej, i to jest na pewno dobra pensja. Trzeba dodać, że praca jest dość wymagająca pod względem odpowiedzialności, trzeba mieć dużo uwagi i pilnować się cały czas żeby nie popełnić błędu wyliczeniowego, poza tym kwestia oddawania papierów do urzędu co jest bardzo upierdliwe czasem i potrafi wytrącić z równowagi. Może to mnie tak męczyło pod koniec już, nie wiem, właściwie cały czas robi się podobne rzeczy i trzeba to naprawdę lubić żeby to robić. Myślę, że wiele osób które się zetknęło z tym zawodem docenia go. Mnie było już czasem niedobrze od robienia tego, kląłem że po raz kolejny te głupie papiery, nic odkrywczego, nic nowego. Kiedy pojawiał się nowy projekt to oprócz obawy i strachu była też ciekawość, kiedy do tego ma się fajnego współpracownika w zespole to jest naprawdę fajnie.

Jeszcze bym coś napisał o mojej nerwicy ale sam już nie wiem jak i czy pisać.

Kiedyś geodezja była inna, to był prestiż! ;) sam nie wiem, męczą mnie chyba te czasy i wolałbym w ogóle nie pracować, chociaż lubię i szanuję pracę. ale te czasy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
I z jednej strony trochę za tym tęsknię a z drugiej mam niechęć - jak to wytłumaczyć?

Ano tak, że znasz dobre i złe strony swego zawodu, pamiętasz zarówno chwile satysfakcji jak i znudzenia, więc bilans jest taki, że jednych rzeczy Ci brak, a drugie powodują niechęć. Przynajmniej ja tak to widzę.

Znowu jakby dochodzi do głosu specyficzny rodzaj zaburzenia psychicznego bo kiedy chcę oddać czemuś serce to mi się niedobrze robi.

Nie wiem jak to zinterpretować. Musiałbyś popytać kogoś kompetentnego, albo z podobnymi doświadczeniami.

Płaca jak mi się zdaje plasuje się obecnie jakoś między 1300-1500 zł na rękę, to chyba taki standard. Można zarobić też 2000 i więcej, i to jest na pewno dobra pensja.

No to faktycznie bardzo nisko jak na ten zawód, jeśli chodzi o ten standard. Spodziewałem się dużo większych kwot.

Jeszcze bym coś napisał o mojej nerwicy ale sam już nie wiem jak i czy pisać.

Są odpowiednie działy i wątki, więc pisz jeśli czujesz potrzebę.

męczą mnie chyba te czasy i wolałbym w ogóle nie pracować,

No ba, mnie też męczą i do roboty nie chce mi się łazić, a mimo to prosiłem ostatnio o nadgodziny, żeby mieć więcej na ruchy, bo bez kwitu to mogę sobie wszystkie plany spuścić w kiblu. Zamiast iść już spać, bo muszę wstać 4.15, to gadam tutaj z Tobą na forum :D .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kładź się chłopie, ja już też nie mam siły pisać :)

a jak sypiasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ła, pospałem :D

lukk79

Sypiam dobrze, chodź w ostatnim miesiącu, dość krótko jak na swoje standardy, ale to przez taką jedną. Poprawi się z czasem, myślę. Czas rabotać. :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brrr, nienawidze rozmów kwalifikacyjnych :? mam wtedy wrażenie, że kogos o cos prosze, a tego nie cierpię :evil: mam wrazenie ze pracodawcy oczekuja tez swoistego wyścigu o miejsce pracy, jak przestanie sie być w pozycji petenta, to czują sie urażeni :lol: jedna pani mnie nie zatrudniła, bo jak stwierdziła " nie czuje sie przy mnie komfortowo " :shock::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem rozmowy do tej pory tylko w branży geodezyjnej, a tam to inaczej chyba wygląda, to znaczy pytają czy znasz się na tym i na tym, ten i ten program itp. i nie oczekują zbytniej prezentacji swojej osoby. Ale wiadomo, że jakoś trzeba się pokazać ale w branży technicznej/rzemieślniczej to inaczej.

bittersweet, a Ty gdzie miałaś rozmowy kwalifikacyjne?

 

rotten soul, jeśli to odczytasz to - życzę przyjemnej pracy, i spokojnej 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lukk79, ja się przebranżawiałam juz 3 razy i miałam juz tyle roznej masci rozmów, ze nie zlicze. W ciagu 15 lat zmieniałam miejsce pracy juz 9 razy jak obliczyłam, teraz czekam na 10 :evil: zrobię w kazdym razie wszystko, żeby nie pracowac w Polsce, bo tu nie ma imo warunków do godnego zarobkowania.

 

A propos filmiku Cynicznego Brutala i jego konkursu na najgłupsze pytanie :

"niech pani powie cos smiesznego" albo "do którego kościoła Pani chodzi na msze " O.o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×