Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Poszukiwanie pracy, rozmowy kwalifikacyjne, zatrudnienie

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Bonus napisał:

Ale bez przesady... Tak wysoka pensja, moim zdaniem się nie musi należeć.

 

wiesz, zależy co znaczy dla innych wysoka pensja. Porównaj to z dochodami piłkarzy, którzy mają duże pensje i inne przywileje. Każdy mógł iść na polityka i zarabiać tyle ile oni, a nie mieć ból tyłka teraz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To też zależy od podejścia ludzi do kasy.

Dla jednych, dobra pensja to zawsze będzie mało pieniędzy, bo będą zawsze oczekiwali: dużo, dużo i dużo...

Zawsze dla takich to będzie mało.

A dla innych, dobra pensja wystarcza. To zależy, czy ludzie podchodzą skromnie do takich spraw. Jeżeli są wysokie oczekiwania, to dla takich ludzi zawsze będzie mało.

 

Podam prosty przykład: ktoś zarabia np. osiem tysięcy miesięcznie i to są spore pieniądze, z których można oszczędzać, można uzbierać na zakup samochodu, mieszkania, ale ktoś powie, że "nie, to jest dla mnie za mało, ja muszę zarabiać dwadzieścia tysięcy miesięcznie".

Czyli, tu już w grę wchodzi pazerność ludzka... Tacy ludzie nie widzą tej granicy, "że już dosyć", tylko pragną jeszcze więcej.

 

Zrozumiałe jest to, że czasy są drogie, wszystko drożeje, że potrzeba więcej tych pieniędzy, ale są jakieś granice i umiar...

Nie na wszystko ludzi musi być stać i warto by się z tym pogodzić.

A żyjemy w dużej konsumpcji, w kapitalizmie, który nakłania ludzi, mentalnie, psychologicznie do tego, by: posiadać jak najwięcej i kupować jak najwięcej.

Za czasów komunistycznych tego nie było.

Wolny rynek był mocno ograniczony, a nawet prawie w ogóle go w Polsce nie było.

Nie było potrzeby zdobywania dużej ilości pieniędzy, gdyż, RYNEK w tamtym okresie nie oferował prawie niczego, bo w sklepach brakowało towaru, a , państwo zapewniało pracownikom, którzy pracowali podstawowe rzeczy do życia.

Pieniądz w tamtych czasach nie miał dużego znaczenia, bo to się wiązało z innym rynkiem, jaki był, z tym, że nie było kapitalizmu.

 

Ale te czasy to już przeszłość i nigdy one nie wrócą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Bonus napisał:

Czyli, tu już w grę wchodzi pazerność ludzka... Tacy ludzie nie widzą tej granicy, "że już dosyć", tylko pragną jeszcze więcej.

Czemu pazerność? Może ktoś ma na utrzymaniu 5 dzieci i chce im zapewnić wszystko co najlepsze. Oceniasz ludzi przez pryzmat kasy... wspołczuje

 

20 minut temu, Bonus napisał:

Nie na wszystko ludzi musi być stać i warto by się z tym pogodzić

Dlaczego? Skoro całe życie pracował ktoś na sukces i jego celem jest życie w luksusie to co w tym złego? Zazdrość? 

 

20 minut temu, Bonus napisał:

Za czasów komunistycznych tego nie było

Wiesz, za czasów króla Jagiełły nie było internetu... czy było wtedy lepiej ? Może w sumie niektórzy nie mieli takiej swobody wypowiedzi... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Illi napisał:

Czemu pazerność? Może ktoś ma na utrzymaniu 5 dzieci i chce im zapewnić wszystko co najlepsze. Oceniasz ludzi przez pryzmat kasy... wspołczuje

 

Dlaczego? Skoro całe życie pracował ktoś na sukces i jego celem jest życie w luksusie to co w tym złego? Zazdrość? 

 

Wiesz, za czasów króla Jagiełły nie było internetu... czy było wtedy lepiej ? Może w sumie niektórzy nie mieli takiej swobody wypowiedzi... 

Ale nie zrozumiałaś mnie, koleżanko.

 

W dzisiejszych czasach dla ludzi nigdy dosyć pieniędzy.

Bo to jest związane z konsumpcją, z tym że się ludziom z każdej strony oferuje dobra, usługi, bo są reklamy, które mają za zadanie wpływać psychologicznie na ludzi, żeby ich nakłaniać na jak największą ilość kupowania różnych dóbr.

Nie każdy ma rodzinę na utrzymaniu i niektórzy są bez rodzin, samotni.

Poza tym, w przypadku rodzin, rząd skierował 500 plus dla rodzin, a na piątkę dzieci, to już mało nie jest.

Za to podatnicy płacą, również ci, którzy mają rodziny i z tych samych również podatków, z części podatków otrzymują 500 zł.

 

Nie powiesz mi, ze to jest za mało kasy? A zauważ, że rząd skierował też PROGRAM dla zamożnych, którzy i tak mają dobre zarobki i tam nie ma potrzeby kierowania środków z programu.

Bo biedni na to muszą więcej oddawać, żeby jeszcze więcej dawać bogatym.

 

Widzisz tu jakąś równość?

 

Proste, rodzice zarabiający dobrze, którzy spokojnie są w stanie utrzymywać rodzinę nie mają potrzeby jeszcze pobierania 500 plus od państwa.

Bo, program ten powinien być skierowany tylko do rodzin biednych, w których pieniędzy jest mało i ich brakuje.

A nie do bogatych rodzin.

 

Popatrz na takie rodziny, a samotnych, gdzie nigdy nie będzie ich stać na lepsze życie, bo nie mają na to pieniędzy?

Z takimi oczekiwaniami, jakie mają niektórzy ludzie, to by musieli zarabiać miliony, bo się nie zadowolą zarobkami, rzędu: dwudziesty tysięcy złotych, co jest kpiną dla mnie.

Ja, gdybym nawet tylko pięć tysięcy miesięcznie zarabiał, to by mi więcej nie wystarczyło, bo to byłaby kasa i tak dla mnie za duża.

No ale to zależy od podejścia do pieniędzy.

Ludzie samotni, którzy są sami, bez rodziny nie potrzebują aż takich dużych zarobków, gdyż utrzymują tylko samych siebie, a na to się wydaje mniej pieniędzy, niż w sytuacji utrzymania rodziny.

No i, samotni nie mają prawa do żadnych, społecznych programów rządowych, bo im się nie należy. Muszą żyć z tego, co sami zarabiają.

A w rodzinach nie dość, że mogą pracować, to jeszcze mają prawo do świadczeń z programów rządowych.

A nawet i nie pracujący rodzice też, za darmo mogą otrzymywać 500 plus i 300 plus, gdzie inny podatnicy muszą na takich rodziców więcej z podatków oddawać.

 

Ja nikogo nie oceniałem bezpodstawnie i wolę, żeby nie było mi to zarzucane.

Ja oceniam tylko sytuacje, jaka panuje wśród myślenia i oczekiwań ludzi, co do pieniędzy.

Bardziej tak, ogólnie, bo nie znam oczywiście sytuacji prywatnej u ludzi.

 

Mam prawo przekazywać swoje myśli i zdanie na forum, jak każdy forumowicz.

Nigdy nie oceniam bezpodstawnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Bonus napisał:

Poza tym, w przypadku rodzin, rząd skierował 500 plus dla rodzin, a na piątkę dzieci, to już mało nie jest.

wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka? nie mówię tutaj już nawet o jakiś droższych pasjach, które dziecko chciałoby rozwijać. to 500 zł pomaga, ale to jest igła w stogu siana. 

 

13 minut temu, Bonus napisał:

Nie powiesz mi, ze to jest za mało kasy?

Tak, uważam że to mało. 2500 plus pensja jednego z rodziców 5k. mamy 7,5k czyli na osobę wychodzi po 1500 na osobę. Nie uważam, żeby to było jakoś super dużo. Przepraszam, ale za taką kwotę nie byłabym w stanie nic odłożyć mając tyle na miesiąc. 

 

15 minut temu, Bonus napisał:

Bo, program ten powinien być skierowany tylko do rodzin biednych, w których pieniędzy jest mało i ich brakuje.

 A nie do bogatych rodzin.

Dlaczego zarabiając dobrze, mam finansować inne rodziny? w czym moje dziecko jest gorsze od tamtych? poza tym, jeżeli rodzina jest w trudnej sytuacji, to dostaje bardzo często różne inne zapomogi i świadczenia. 

18 minut temu, Bonus napisał:

Z takimi oczekiwaniami, jakie mają niektórzy ludzie, to by musieli zarabiać miliony, bo się nie zadowolą zarobkami, rzędu: dwudziesty tysięcy złotych, co jest kpiną dla mnie.

okej, to jest Twoje zdanie. Są ludzie dla których 20k będzie niewystarczające- i mają do tego pełne prawo. Jeżeli tylko są wstanie znaleźć pracę w której pracodawca jest w stanie tyle zapłacić, to co w tym złego? 

 

20 minut temu, Bonus napisał:

No i, samotni nie mają prawa do żadnych, społecznych programów rządowych, bo im się nie należy

Ależ mają prawo... wystarczy poszukać. Tylko idąc do pracy z reguły od razu przekraczasz dochód na osobę, dlatego mało kto z tego korzysta. Jednak lepiej iść do pracy niż dostawać kilka stów i się z tego utrzymać. 

 

 

Więc Kolego, trochę się gubisz w swoich wypowiedziach. Mniejsza o to. Masz swoje poglądy, masz do tego prawo. Też mam prawo wypowiedzieć się w jaki sposób Cię postrzegam na podstawie Twoich postów. Jesteś monotematyczny, wszystko się kręci wokół pieniędzy dla Ciebie. Każdy wątek sprowadzasz do tematu zasobów finansowych. Może warto się zastanowić dlaczego? Nigdy nie miałam żadnych problemów finansowych, pieniądze dla mnie to jedyny dodatek. Są ważne, ale wiem że to tylko rzecz nabyta. Są ważniejsze rzeczy w życiu niż te materialne. Może dlatego nigdy się nie dogadamy. EOT. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Illi napisał:

wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka? nie mówię tutaj już nawet o jakiś droższych pasjach, które dziecko chciałoby rozwijać. to 500 zł pomaga, ale to jest igła w stogu siana. 

 

Tak, uważam że to mało. 2500 plus pensja jednego z rodziców 5k. mamy 7,5k czyli na osobę wychodzi po 1500 na osobę. Nie uważam, żeby to było jakoś super dużo. Przepraszam, ale za taką kwotę nie byłabym w stanie nic odłożyć mając tyle na miesiąc. 

 

Dlaczego zarabiając dobrze, mam finansować inne rodziny? w czym moje dziecko jest gorsze od tamtych? poza tym, jeżeli rodzina jest w trudnej sytuacji, to dostaje bardzo często różne inne zapomogi i świadczenia. 

okej, to jest Twoje zdanie. Są ludzie dla których 20k będzie niewystarczające- i mają do tego pełne prawo. Jeżeli tylko są wstanie znaleźć pracę w której pracodawca jest w stanie tyle zapłacić, to co w tym złego? 

 

Ależ mają prawo... wystarczy poszukać. Tylko idąc do pracy z reguły od razu przekraczasz dochód na osobę, dlatego mało kto z tego korzysta. Jednak lepiej iść do pracy niż dostawać kilka stów i się z tego utrzymać. 

 

 

Więc Kolego, trochę się gubisz w swoich wypowiedziach. Mniejsza o to. Masz swoje poglądy, masz do tego prawo. Też mam prawo wypowiedzieć się w jaki sposób Cię postrzegam na podstawie Twoich postów. Jesteś monotematyczny, wszystko się kręci wokół pieniędzy dla Ciebie. Każdy wątek sprowadzasz do tematu zasobów finansowych. Może warto się zastanowić dlaczego? Nigdy nie miałam żadnych problemów finansowych, pieniądze dla mnie to jedyny dodatek. Są ważne, ale wiem że to tylko rzecz nabyta. Są ważniejsze rzeczy w życiu niż te materialne. Może dlatego nigdy się nie dogadamy. EOT. 

Ok, to jak już wchodzimy w taką dyskusję, na taki temat, to teraz znowu ja.

 

Wiem, że utrzymanie nawet jednego dziecka jest teraz drogie, bo dzieci mają potrzeby, trzeba zapewnić edukację, wyżywienie i rozrywki.

To jest oczywiste.

I zgadzam się, że w sytuacji, kiedy pracuje gdzieś tylko jedno z rodziców, bo np. wychowują tylko matki lub sami ojcowie, ale też jest oboje rodziców, ale pracuje tylko jeden rodzic.

Wtedy, w sytuacji najniższej pensji, to rzeczywiście nie dałoby rady utrzymać żadnej rodziny.

Ale zawsze tak było, jeszcze przed 500 plus i 300 plus, że każda rodzina mogła liczyć na inne świadczenia od państwa.

Rodziny nie zostawały bez żadnej pomocy.

Już lepiej, kiedy to oboje rodziców pracuje, razem zarabiają i wtedy mają więcej pieniędzy.

Ale to też jest kwestia zarobków.

Zależy, ile zarabiają w pracy rodzice? Nawet jedno z rodziców może mieć dobrą prace, za dobre pieniądze i spokojnie może utrzymać rodzinę.

Są różne zarobki przez rodziców.

Ja nadal będę się upierał i uważał, iż 500 plus, 300 plus powinno być skierowane tylko do rodzin biednych, a nie do zamożnych.

Jakoś przed "rządowymi programami" w Polsce utrzymywało się rodziny i jakoś było dobrze? I właśnie, jest też i zawsze była inna forma pomocy dla rodzin, bez programów rządowych.

Bez, 500 plus w rodzinach też jakoś żyli i utrzymywali dzieci. A tak, to przekazywanie, dodatkowo 500 plus, 300 plus dla zamożnych rodzin jest nie adekwatne z tego względu, że to po pierwsze obciąża jeszcze budżet państwa, który musi na to wydawać dziesiątki miliardów złotych ( i też trzeba wziąć pod uwagę, że budżet wydaje jeszcze więcej na pierwsze dziecko, co tylko podnosi podatki pracującym ).

Po drugie, dlaczego biedni, samotni, którzy też są podatnikami muszą oddawać więcej dla zamożnych rodzin?

To jest równe według Ciebie? Otóż, nie, samotni, a nawet już rodzice nie wychowujący nie mają prawa do takich świadczeń, jakie przekazuje rząd.

Nikt, samotny, bez rodziny nie dostanie żadnego 500 plus.

Nie każdemu też, kto nie ma rodziny i żyje sam coś przysługuje od państwa. Bez podstaw nikt nikomu nie wypłaci pieniędzy.

Na jakieś, zapomogi, zasiłki to mogą liczyć ludzie, którzy spełniają pewne warunki.

Żeby dostać zasiłek dla bezrobotnych, to muszą być lata pracy ( z tego co wiem to najniżej rok czasu normalnej pracy ).

Czyli, ktoś musi przedstawić dokumenty, świadectwo pracy, żeby mógł liczyć na zasiłek dla bezrobotnych, a i tak tylko na parę lat, czasowo.

Zasiłku takiego też przez całe życie nie wypłacają, tylko do określonego terminu.

Żeby ktoś mógł liczyć na inną formę pomocy, to też musi coś spełniać, żeby otrzymać. I to są bardzo niskie świadczenia, w tym kraju z których nikt normalnie by nie wyżył.

Na pewno to nie jest, jak w przypadku 500 plus. I prawdą jest, że są ( w przepisach kryteria dochodowe ), które mówią o tym, iż: jeżeli ktoś pracuje lub otrzymuje jakąś rentę, emeryturę i to przekroczy próg dochodowy, nawet o parę marnych groszy, to już nie przysługują inne świadczenia.

 

Ciekawe, dlaczego w 500 plus i w 300 plus nie ma żadnego progu dochodowego i bez względu na dochody z pracy, można otrzymywać w rodzinach te świadczenia?

 

Czy to jest równe według Ciebie, koleżanko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że koleżanka Moderator sama mnie ocenia niewłaściwie, ale mi zarzuca, że to ja "oceniam niewłaściwie"?

Ja już nie mam na to wpływu, że postrzega Ona moje posty, jak postrzega.

Każdy tu ma prawo ( jak sama zresztą to stwierdziła ) do własnych wypowiedzi, jakie by one nie były.

 

Nigdy, pieniądze nie były, nie są i nie będą dla mnie najważniejsze, i to jest szczera wypowiedz.

 

Pieniądze są tylko "narzędziem", ale nie są wszystkim i nigdy nie będą.

 

Pieniądze można ( ile by ich nie było ) wydać na różne rzeczy i już ich nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Bonus sorry, ale nic Ci do tego ile kto zarabia i jak dla mnie przemawia przez Ciebie tylko zazdrość, bo ktoś może z zasiłków, może z 500+, a może za swoją ciężką pracę ma duży dochód. 

Nie podobają Ci się zarobki? Załóż własną firmę, zatrudnij pracowników i zobaczymy ilu chętnych będziesz miał dając im odpowiednie wg Ciebie pensje.

Koszty życia drożeją i będą drożeć - tego nie zmienisz. Tak samo jak nie zmienisz zasad przyznawania zasiłków, zapomóg, 500+ itp. itd.

I fakt, czasami może trzeba być cwanym, żeby się dobrze ustawić, ale nikt drugiej osobie nie zabrania takiego samego cwaniactwa.

Jak jesteś w czymś dobry, wyrabiasz sobie markę i znasz swoją wartość masz prawo oczekiwać wynagrodzenia adekwatnego do swoich umiejętności.

Ale Tobie widzę najłatwiej przychodzi ocenianie czyichś zarobków samemu żyjąc z zasiłku. Jakbyś chociaż trochę poruszał się po rynku pracy, a nie wypowiadał się przez pryzmat jedynej firmy w której byłeś - wtedy co innego, ale aktualnie Ty nie masz bladego pojęcia o tym. Czysta teoria, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Bonus napisał:

Pieniądz w tamtych czasach nie miał dużego znaczenia, bo to się wiązało z innym rynkiem, jaki był, z tym, że nie było kapitalizmu.

Polski pieniądz może nie ale marki i dolary jak najbardziej, marynarze czy osoby pracujące za granicą na kontraktach opływały wtedy w luksusach bo mieli pensję w zagranicznych walutach.  Ciągle odnosisz się do tych czasów a widzę że masz o nich  bardzo mgliste pojęcie, zresztą o współczesnych niewiele większe bo ciągle wałkujesz to że ktoś tam zarabia za dużo a ktoś za mało i że to nie sprawiedliwe.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bonus napisał:

igdy, pieniądze nie były, nie są i nie będą dla mnie najważniejsze, i to jest szczera wypowiedz.

To czemu ciągle o nich piszesz? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, acherontia styx napisał:

@Bonus sorry, ale nic Ci do tego ile kto zarabia i jak dla mnie przemawia przez Ciebie tylko zazdrość, bo ktoś może z zasiłków, może z 500+, a może za swoją ciężką pracę ma duży dochód. 

Nie podobają Ci się zarobki? Załóż własną firmę, zatrudnij pracowników i zobaczymy ilu chętnych będziesz miał dając im odpowiednie wg Ciebie pensje.

Koszty życia drożeją i będą drożeć - tego nie zmienisz. Tak samo jak nie zmienisz zasad przyznawania zasiłków, zapomóg, 500+ itp. itd.

I fakt, czasami może trzeba być cwanym, żeby się dobrze ustawić, ale nikt drugiej osobie nie zabrania takiego samego cwaniactwa.

Jak jesteś w czymś dobry, wyrabiasz sobie markę i znasz swoją wartość masz prawo oczekiwać wynagrodzenia adekwatnego do swoich umiejętności.

Ale Tobie widzę najłatwiej przychodzi ocenianie czyichś zarobków samemu żyjąc z zasiłku. Jakbyś chociaż trochę poruszał się po rynku pracy, a nie wypowiadał się przez pryzmat jedynej firmy w której byłeś - wtedy co innego, ale aktualnie Ty nie masz bladego pojęcia o tym. Czysta teoria, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

I właśnie.

Nigdy mnie nie interesowały zarobki innych.

Nie zaglądałem nikomu do kieszeni. Mnie takie sprawy nie interesują, bo jest to prywatna sprawa ludzi.

 

I przestań takie głupoty opowiadać, bo mnie się krytykuje, że ja oceniam niewłaściwie, ale Ty np. też starasz się oceniać mnie niewłaściwie.

Niech każdy popatrzy na siebie najpierw, a nie od razu na innych.

 

Ja się tylko udzielam w temacie, i to tyle.

 

Ja, jak na razie nikogo tu nie krytykowałem za czyjeś posty i robił tego nie będę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Bonus napisał:

Nigdy mnie nie interesowały zarobki innych.

Nie zaglądałem nikomu do kieszeni. Mnie takie sprawy nie interesują, bo jest to prywatna sprawa ludzi.

Chwila chwila, a co to było z 2 strony wstecz o politykach, pielęgniarkach pobierających wymazy na COVID, że 30 zł by im wystarczyło, 500+ dla rodziców pracujących na dzieci.... mam wymieniać dalej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, acherontia styx napisał:

Chwila chwila, a co to było z 2 strony wstecz o politykach, pielęgniarkach pobierających wymazy na COVID, że 30 zł by im wystarczyło, 500+ dla rodziców pracujących na dzieci.... mam wymieniać dalej?

Dziewczyno, cóż ja mam Tobie tutaj tłumaczyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Bonus napisał:

Dziewczyno, cóż ja mam Tobie tutaj tłumaczyć...

Mi nic nie musisz tłumaczyć. Jesteś najgłośniej krzyczącym w tym wątku o pieniądze. I to jest fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Bonus napisał:

Ok, to jak już wchodzimy w taką dyskusję, na taki temat, to teraz znowu ja.

Nie, ja skończyłam juz rozmowę na ten temat. Masz swoje poglądy, których nie zmienisz. W kółko pisanie o tym samym dla mnie nie ma sensu. 

 

6 godzin temu, Bonus napisał:

Myślę, że koleżanka Moderator sama mnie ocenia niewłaściwie, ale mi zarzuca, że to ja "oceniam niewłaściwie"?

Napisałam jak Cie postrzegam na podstawie Twoich postów. Nie oceniam Cię jaki jestes, tylko informuje jaki jest mój odbiór Ciebie w oparciu o to co piszesz. Zwróć uwagę, że już kilka osób zauważyła że zawsze wszystko sprowadzasz do pieniędzy. Zastanów się tylko nad tym. 

I w żadnym momencie nie zarzuciłam że oceniasz niewłaściwie. Próbowałam Ci pokazać, że ludzie mają prawo oczekiwać odpowiednie nagrody za swoją pracę. 

To zostawiam Ci do przemyślenia i rozmowę uważam za zakończoną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bonus

 

W jednym na pewno masz rację

Powinno być kryterium dochodowe na 500 i 300 plus

 

Z jakiej racji np

Bogaty adwokat ma otrzymać 500 plus na dziecko? Tak samo jak ubogi rolnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja uważam że 500+ powinni otrzymać pracujące mamy bądź taty. 

Tu już nie istotne zarobki ważne by była umowa o prace bądź zlecenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.10.2020 o 19:42, Bonus napisał:

Dziewczyno, cóż ja mam Tobie tutaj tłumaczyć...

Ot hipokryzja. Jak latająca chorągiewka. Mówisz jedno by za chwilę powiedzieć coś zupełnie odwrotnego i zaprzeczyć samemu sobie. Nikomu nic nie musisz tłumaczyć. Wszyscy widzą, że Twoje posty kręcą się wokół pieniędzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie.

Ja wspominam w temacie o pieniądzach, ale to nie pieniądze są najważniejsze.

 

Myślę, że jestem źle odbierany? No ale nie mam na to wpływu.

 

A teraz do tematu.

 

Tutaj, jeżeli chodzi o program 500 plus i 300 plus dla rodzin, to powinny być takie same progi dochodowe, jak w innych świadczeniach, bo jest to nierówne...

Ale tutaj chodzi tylko o to, by rząd PiS się cały czas utrzymywał u władzy, dlatego skierował te świadczenia dla wszystkich rodzin, bo to "rodziny" głównie popierały ten rząd.

 

Jak: równość to równość i albo niech rząd to przemyśli i niech wprowadzi KRYTERIA DOCHODOWE w 500 plus i 300 plus, albo niech zniesie w ogóle kryteria dla wszystkich świadczeń.

 

Bo widać, że rząd ten nierówno traktuje ludzi w Polsce, i to od samego początku swoich rządów.

 

Na to wskazywał Robert Biedroń i wytykał to temu rządowi, że: rządzi nierówno w Polsce.

 

A ludzie jeszcze popierają taki rząd?

 

No i nie powinno też być tak, by 500 plus i 300 plus kierowano dla rodzin, w których rodzice nie pracują, bo oni nie są podatnikami, a za darmo dostają pieniądze, na które inni pracują i muszą oddawać.

 

To też jest nierówne.

 

No ale można się z tym zgadzać albo nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bonus napisał:

A teraz do tematu

No to właśnie nie jest tematem tego wątku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bonus napisał:

No i nie powinno też być tak, by 500 plus i 300 plus kierowano dla rodzin, w których rodzice nie pracują, bo oni nie są podatnikami, a za darmo dostają pieniądze, na które inni pracują i muszą oddawać.

 

Z tego co pisałeś ty też pobierasz pieniądze a nie pracujesz więc myślę, że powinieneś mieć inne zdanie w tej kwestii,  ze to najbiedniejszym się należą dodatki a nie takim  na przykład co mają wysokie dochody i stać ich na wszystko.

6 godzin temu, Bonus napisał:

Ale tutaj chodzi tylko o to, by rząd PiS się cały czas utrzymywał u władzy, dlatego skierował te świadczenia dla wszystkich rodzin, bo to "rodziny" głównie popierały ten rząd.

Pieniądze dostały dzieci i rodzice powinni je przeznaczyć dla nich. Na ich potrzeby...ja przeznaczam je na korepetycje na przykład i  inne rzeczy. Zreszta na początku wszystkie dzieci nie dostawały...w tej chwili tak jest. Mojemu synowi było przykro, że wówczas mu się nie należało i pamiętam jak dziś jak mnie zapytał: czy on to jest kot czy pies? Taka była jego reakcja...

 

Co do równości?

Nigdy wszyscy nie będą równi wg mnie bo nie jest to możliwe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bonus napisał:

A teraz do tematu.

Tematem jest praca, jej poszukiwanie itp. a Ty w swoich postach przerabiasz go na temat Pieniądze, zarobki, zasiłki, zapomogi etc. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Linnea napisał:

Z tego co pisałeś ty też pobierasz pieniądze a nie pracujesz więc myślę, że powinieneś mieć inne zdanie w tej kwestii

Zauważyłem że na tym forum 500 plus najbardziej krytykują ci co sami pobierają renty czy inne świadczenia socjalne, generalnie nie pracują, ja jakoś nie psioczę na to 500 plus choć od państwa jeszcze grosza nie otrzymałem.    "Zróbcie sobie" dzieci to te 500 plus dostaniecie i wtedy to nie będzie powód do narzekań😊 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Linnea napisał:

Z tego co pisałeś ty też pobierasz pieniądze a nie pracujesz więc myślę, że powinieneś mieć inne zdanie w tej kwestii,  ze to najbiedniejszym się należą dodatki a nie takim  na przykład co mają wysokie dochody i stać ich na wszystko.

Pieniądze dostały dzieci i rodzice powinni je przeznaczyć dla nich. Na ich potrzeby...ja przeznaczam je na korepetycje na przykład i  inne rzeczy. Zreszta na początku wszystkie dzieci nie dostawały...w tej chwili tak jest. Mojemu synowi było przykro, że wówczas mu się nie należało i pamiętam jak dziś jak mnie zapytał: czy on to jest kot czy pies? Taka była jego reakcja...

 

Co do równości?

Nigdy wszyscy nie będą równi wg mnie bo nie jest to możliwe...

Tylko wiesz, 500 i 300 plus, a inne świadczenia socjalne, to są dwie, różne rzeczy.

Mi, ani nikomu innemu, kto ma takie zasiłki nikt "lekką ręką" nie dał, tylko trzeba było się postarać o te świadczenia, nachodzić się, z dokumentami i stawać na komisji lekarskiej, co też nie było wcale przyjemnością.

Nikt, łatwo takich pieniędzy nie dostaje, bo ZUS, który przyznaje takie świadczenia, nie jest chętny do wypłacania zasiłków i rent.

Ta instytucja nie chce być finansowo obciążana, dlatego niektórym nic nie przyznaje, mimo że niektórzy ludzie się starają, składają różne dokumenty i stają na komisjach.

Natomiast, 500 i 300 plus rząd przyznaje "jak leci", dla wszystkich rodzin, bez żadnych dokumentów, bez komisji, tylko po złożeniu samego wniosku, co jest łatwe i proste.

Do tego, rząd przyznaje nie swoje pieniądze oczywiście dla bogatych rodzin bez względu na wysokość dochodów, co prowadzi do "nierówności" finansowej.

Ale rząd PiS się tym nie przejmuje, bo daje nie swoje, prywatne, tylko daje publiczne pieniądze wszystkich podatników, to co rządowi zależy?

A ja, i każdy kto ma taki zasiłek nie mogę podjąć pracy na umowie, bo wtedy musiałbym zrezygnować z zasiłku, bez gwarancji i pewności, po utracie pracy, że mi by mi go przywrócili.

Dlatego ludzie, którzy mają takie świadczenie też się boją, bo nikt potem nie zapewni, żeby przywrócili świadczenie, a z pracą też bywa różnie.

Szczególnie teraz w pandemii, gdzie są ograniczenia na rynku pracy i zwolnienia niektórych pracowników.

Ja mogę jedynie pracować dorywczo, za parę złotych, a jak ja sobie zarobię do zasiłku 400 zł. to mi to wystarczy, bo ja mieszkam sam, bez rodziny.

 

I to nie jest też tak, jak pewnie Tobie się wydaje, że ja, mając taki zasiłek ja już nic nie robię?

Ja gdzieś, dorywczo, okresami pracuje, ale za niewielkie pieniądze. Z samej takiej pracy ja bym nie wyżył.

 

Ty wyżyłabyś za 400 zł. tylko przez cały miesiąc, bez żadnych innych dochodów, przy takich cenach i rynku jaki jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Bonus napisał:

Ty wyżyłabyś za 400 zł. tylko przez cały miesiąc, bez żadnych innych dochodów, przy takich cenach i rynku jaki jest?

A czy ktoś Ci każe pracować za 400zł? Nope. Nikt też Ci nie kazał starać się o zasiłek sam chciałeś także nie pieprz mi tu głupot jakie to było nieprzyjemne, bo dla rozrywki czy przyjemności też nikt do pracy nie chodzi. 

 

27 minut temu, Bonus napisał:

Nikt, łatwo takich pieniędzy nie dostaje, bo ZUS, który przyznaje takie świadczenia, nie jest chętny do wypłacania zasiłków i rent.

Ta instytucja nie chce być finansowo obciążana, dlatego niektórym nic nie przyznaje, mimo że niektórzy ludzie się starają, składają różne dokumenty i stają na komisjach.

Nie tylko ZUS chętnie pieniędzy nie rozdaje. Każda instytucja robi to z niechęcią, ba, każdy człowiek. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×