Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Poszukiwanie pracy, rozmowy kwalifikacyjne, zatrudnienie

Rekomendowane odpowiedzi

7 minut temu, Wirginia Zachodnia napisał:

Myślę, żeby zająć się opieką nad chorymi. Ludzie starzy i chorzy, nie wywołują we mnie obrzydzenia. 

To chyba rzadkość, bo większość ludzi jednak odstraszają, powinnaś może uderzyć w tym kierunku bo to branża przyszłości i teraźniejszości też. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.01.2020 o 08:24, carlosbueno napisał:

Twoi rodzice mają chyba nad tobą za dużą kontrolę, no ale może chcą żebyś dokładał się do budżetu domowego skoro u nich mieszkasz. A nie myślałeś żeby pójść do pracy jako ochroniarz, stróż, tam trudno se nie poradzić, jest tylko nudno i słabo pracą, chyba że zrobisz pozwolenie na broń to wtedy można przyzwoicie zarobić np pilnując jednostek wojskowych, a praca polega np. na  chodzeniu po lesie. 

Matka to chyba martwi się o moją finansową przyszłość, a ojciec chciałby mnie nie widzieć w domu (najlepiej wcale) no i chce żebym się dokładał, ale nie do budżetu domowego, lecz ogólnie do podatków, uważa, że moje fizyczne problemy zdrowotne to kara "jakiejś wyższej siły" za to, że nie jestem czynnym podatnikiem.

Rozważam portiera/stróża, ale wolałbym na obiekcie biurowym, tak jak kiedyś przez chwilę pracowałem. Oferty są głównie na obiekty przemysłowe i handlowe, z tym się jeszcze wstrzymuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.02.2020 o 09:59, mark123 napisał:

a ojciec chciałby mnie nie widzieć w domu (najlepiej wcale) no i chce żebym się dokładał, ale nie do budżetu domowego, lecz ogólnie do podatków, uważa, że moje fizyczne problemy zdrowotne to kara "jakiejś wyższej siły" za to, że nie jestem czynnym podatnikiem.

Wybacz, ale większej bzdury dawno nie słyszałam. Co ma piernik do wiatraka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lilith napisał:

Wybacz, ale większej bzdury dawno nie słyszałam. Co ma piernik do wiatraka?

Ale co? Co mają do siebie: mój ojciec, moje fizyczne problemy zdrowotne, moje poszukiwanie pracy i moje niebycie czynnym podatnikiem? Jeśli to, to wybacz, ale nie mam nerwów, by to wyjaśniać i mam tego wszystkiego dość

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie pieniądze same pracują jestem już 300 % do przodu

Screenshot_2020-02-26-21-07-50-886_com.darknet.bvw.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojciec chciał, żebym nie pracowała, ja byłam posłuszna, bo jestem religijna, wiadomo że nie chciałam się kłócić jak to jego dom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.02.2020 o 13:14, alone05 napisał:

Ojciec chciał, żebym nie pracowała, ja byłam posłuszna, bo jestem religijna, wiadomo że nie chciałam się kłócić jak to jego dom.

A co Ty byś chciała?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.02.2020 o 14:34, mark123 napisał:

Ale co? Co mają do siebie: mój ojciec, moje fizyczne problemy zdrowotne, moje poszukiwanie pracy i moje niebycie czynnym podatnikiem? Jeśli to, to wybacz, ale nie mam nerwów, by to wyjaśniać i mam tego wszystkiego dość

Co ma do rzeczy fakt, że nie jesteś czynnym podatnikiem do Twoich problemów zdrowotnych? Przecież Twoje problemy nie wywodzą się z tego, że nie jesteś czynnym podatnikiem. To żadna kara siły wyższej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech długa rekrutacja do jednej firmy jak na ministra, a na koniec dnia mimo mojego bogatego doświadczenia, wiedzy z branży itp zaproponowali mi grosze 😕 a najgorsze jest to że musze to przyjąć, bo mnie tak ciśnie, że ostatnio mam problem nawet napisać list motywacyjny na starym laptopie,(po 8-10 latach potrzebny nowy a nie znowu łatać go), a i samochód niedługo mi się rozpadnie 😕

Taki wewnętrzny sprzeciw bo mnie okłamali, zgadzali się na moje warunki które podałem a teraz na sam koniec podali kwotę 40 procent niższą i musze łykać to jak pelikan :((( połowa tego co zarabiałem 5 lat temu, a ceny kilkanaście procent wyższe :((( Mam nadzieję że robiąc tam znajdę coś lepszego i bedę mieć lepsza pozycję do negocjacji.

 

W dniu 4.03.2020 o 11:54, Lilith napisał:

Co ma do rzeczy fakt, że nie jesteś czynnym podatnikiem do Twoich problemów zdrowotnych? Przecież Twoje problemy nie wywodzą się z tego, że nie jesteś czynnym podatnikiem. To żadna kara siły wyższej. 

Widocznie mamy do czynienie z kimś zabobonnym, kto tak sądzi i pewnie każe "ogarnąć się i iść pobiegać, robotę se znaleźć" a jak znam życie to pewnie sam się problemów swojej pociechy przyczynia 😕. Mój stary, który niszczy nas też najwięcej do powiedzenia ma na temat psychiatrów, leków itp a sam potrzebuje ich jeszcze bardziej, zaczynają się powoli jego starcze urojenia...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.03.2020 o 11:54, Lilith napisał:

Co ma do rzeczy fakt, że nie jesteś czynnym podatnikiem do Twoich problemów zdrowotnych? Przecież Twoje problemy nie wywodzą się z tego, że nie jesteś czynnym podatnikiem. To żadna kara siły wyższej. 

Ojciec od chlania ma już tak zniszczony mózg, że tego nie zrozumie i tyle w temacie

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Walter napisał:

Ech długa rekrutacja do jednej firmy jak na ministra, a na koniec dnia mimo mojego bogatego doświadczenia, wiedzy z branży itp zaproponowali mi grosze 😕 a najgorsze jest to że musze to przyjąć, bo mnie tak ciśnie, że ostatnio mam problem nawet napisać list motywacyjny na starym laptopie,(po 8-10 latach potrzebny nowy a nie znowu łatać go), a i samochód niedługo mi się rozpadnie 😕

A ja słyszę tylko że nie można znaleźć ludzi do pracy, oczywiście głównie fizycznej i że pracodawcy nie mogą bardziej rozkręcać biznesu bo nie ma ludzi do pracy a zamówienia np w budowlance są na 3 lata wprzód i jeszcze 90% klientów się odmawia.   U mnie w  pracy nawet do pracy biurowej teraz szukają chętnych, ale to praca 6 dni w tygodniu po 10 h choć  oficjalnie etat za minimum. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, carlosbueno napisał:

  U mnie w  pracy nawet do pracy biurowej teraz szukają chętnych, ale to praca 6 dni w tygodniu po 10 h choć  oficjalnie etat za minimum. 

No to sobie sam odpowiedziałeś dla czego szukają i nie znajdują... a potem taki ktoś od Janusza się zwalnia albo ma wypadek/choruje i dostaje ochłapy, a w banku patrzą z politowaniem i dowalają wyższe opłaty, bo nie wpływa 2500 wypłaty, tylko 1800.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Ponurak napisał:

To niech sami pracują na tych swoich super warunkach. Ciągle chodzi o to by pracę wykonać dużo i perfekt tylko zapłacić perfekt nie ma komu. Szukają osób z nożem na gardle lub frajerów. 

Idąc tym tropem to i ja bym szukał, jakby zrobił za mnie robotę za 500zł.

Tak samo szukam mieszkania za 50 tyś w mieście na prawach powiatu, oraz pracy za 15 tyś zł bez doświadczenia, ale szukam, oj szukam!

Ku*estwem jest ciągać kogoś po 3 rozmowach (+ 2 telefoniczne) przekładac spotkania, a potem zaproponować 2/3 obiecanej wcześniej kwoty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Walter napisał:

No to sobie sam odpowiedziałeś dla czego szukają i nie znajdują... a potem taki ktoś od Janusza się zwalnia albo ma wypadek/choruje i dostaje ochłapy, a w banku patrzą z politowaniem i dowalają wyższe opłaty, bo nie wpływa 2500 wypłaty, tylko 1800.

Niby tak, ale w mojej okolicy praca w pełni legalna to jest tylko w budżetówce albo np w sieciach sklepów, czy jakiś międzynarodowych firmach a w małych czy średnich firmach są 2 i 3-cie wypłaty pod stołem. Nawet nikt się na to nie oburza, taka jest rzeczywistość. W firmie której pracuje unikają przez to podatków na kilka  milionów rocznie.    A jak myślicie czemu rząd  ma zamiar tak drastycznie podnieść płace minimalną, wie o tym co się dzieje a przez jej podnoszenie chce aby więcej do niego trafiło,   choć i tak pewnie pracodawcy znajda jakiś sposób aby to obejść i zaczną zatrudniać np na fikcyjne pół etatu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba schować do kieszeni ambicje i wygórowane potrzeby.To nie jest nic złego praca przy kasie,lub przy obieraniu cebuli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, carlosbueno napisał:

Niby tak, ale w mojej okolicy praca w pełni legalna to jest tylko w budżetówce albo np w sieciach sklepów, czy jakiś międzynarodowych firmach a w małych czy średnich firmach są 2 i 3-cie wypłaty pod stołem. Nawet nikt się na to nie oburza, taka jest rzeczywistość. W firmie której pracuje unikają przez to podatków na kilka  milionów rocznie.    A jak myślicie czemu rząd  ma zamiar tak drastycznie podnieść płace minimalną, wie o tym co się dzieje a przez jej podnoszenie chce aby więcej do niego trafiło,   choć i tak pewnie pracodawcy znajda jakiś sposób aby to obejść i zaczną zatrudniać np na fikcyjne pół etatu. 

Cóż, jeszcze pół biedy, gdy te oszczędności trafiają do pracownika i coś z tego ściemniania ma i gdy pensja sumaryczna jest dobra(+ nie liczy na emeryturę) i można coś odłożyć. Ja tylko raz pracowałem w firmie gdzie koledzy starsi stażem brali 1700-2000zł na konto na papierze, a potem szef wołał do gabinetu z kopertą na conajmniej drugie tyle.

W sumie praca na działalności gospodarczej to podobna patologia, albo nawet gorsza, mi zaproponowali raz np albo 2150 na UP albo działalność tak że mimo braku ulgi dla nowej firmy zostawało ponad 3k, ale w praktyce anbsolutnie wymaganao ode mnie tego samego, choć jak szefo dał bony na Wielkanoc i "dodatkowy dzień urlopu" to tylko tym na UP i był kwas ;) śmiszne to było bo w zależności od sytuacji jak pasowało to byłem pracownik, a jak nie to firma :P jak czas pracy i standardy higieny praca to odczep sie boś przedsiebiorca, a jak obecność na zebraniu to pracownik :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Walter napisał:

Cóż, jeszcze pół biedy, gdy te oszczędności trafiają do pracownika i coś z tego ściemniania ma i gdy pensja sumaryczna jest dobra(+ nie liczy na emeryturę) i można coś odłożyć. Ja tylko raz pracowałem w firmie gdzie koledzy starsi stażem brali 1700-2000zł na konto na papierze, a potem szef wołał do gabinetu z kopertą na conajmniej drugie tyle.

Tu też chodzi o to że prawdziwa ilość przepracowanych godzin jest nie zgodna z prawem pracy i de facto nie ma innej opcji jak tzw płacenie pod stołem. Ja np w lutym oficjalnie przepracowałem 136h bo miałem 3 dni urlopu, a faktycznie byłem w pracy 232 godziny a są i tacy co ponad 300 mieli i ich prawdziwe zarobki są 3-4 razy wyższe od tego co zarabiają oficjalnie. Przy regulaminowej liczbie godzin nigdy by tyle nie zarobili, a wielu jest złych jak np mają tylko 200 godzin w miesiącu. Także na rękę to jest nie tylko pracodawcom ale tez wielu pracownikom, którzy choć zarobić na tzw europejskim poziomie tylko de facto często to są ponad 2 etaty. A Ukraińcy to już przebija wszystkie normy, często pracują po 13- 14 h 7 dni w tygodniu i przy stawce 12 zł/h wyciągają miesięcznie 5 tysięcy, czy tyle ile u nich zarobią w rok, tylko jak długo można tak pracować. 

    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brat mój zarobił w Topaz.Kupil tablet do rysowania, jutro będę malował lalkę Annabelle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i popracowane, załapałem się na tymczasową pracę i przez koronę wszyscy na zieloną trawkę...cholera teraz to będe szukał już byle czego, aby tylko umowa o pracę... :(  do tego zaraz skoczą ceny i będziemy cienko śpiewać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
37 minut temu, Walter napisał:

No i popracowane, załapałem się na tymczasową pracę i przez koronę wszyscy na zieloną trawkę...cholera teraz to będe szukał już byle czego, aby tylko umowa o pracę... :(  do tego zaraz skoczą ceny i będziemy cienko śpiewać

Nic nie mów... Nadchodzący kryzys gospodarczy spędza mi sen z powiek do tego stopnia, że nawet z silną ergofobią szukam pracy w środku pandemii.

 

Poradźcie proszę. Czy na rozmowie kwalifikacyjnej do prac, gdzie nie ma żadnych wymagań (sklep) mogę być poproszona o przedstawienie dokumentacji (świadectwo pracy, referencje) z poprzednich prac? Innymi słowy - czy mogę do bólu naściemniać w moim żałosnym CV i jest duże ryzyko, że pracodawca nie łyknie? Czy lepiej załatać długotrwałe bezrobocie wyjazdem zagramanicę? 

Edytowane przez bezniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, bezniczego napisał:

Nic nie mów... Nadchodzący kryzys gospodarczy spędza mi sen z powiek do tego stopnia, że nawet z silną ergofobią szukam pracy w środku pandemii.

 

Poradźcie proszę. Czy na rozmowie kwalifikacyjnej do prac, gdzie nie ma żadnych wymagań (sklep) mogę być poproszona o przedstawienie dokumentacji (świadectwo pracy, referencje) z poprzednich prac? Innymi słowy - czy mogę do bólu naściemniać w moim żałosnym CV i jest duże ryzyko, że pracodawca nie łyknie? Czy lepiej załatać długotrwałe bezrobocie wyjazdem zagramanicę? 

Najlepiej trochę tego trochę tego ;) w sumie to zawsze mogłaś pracować na śmieciówce, a świadectwa pracy to proszą ale po podpisaniu umowy do ustalenia urlopu itp. Referencje to na stanowiskach specjalistycznych, z dużą odpowiedzialnością a w sklepie to najwyżej sprawdza cie dzień dwa i jak nie podołasz to out. Jak na przedstawiciela handlowego z doświadczeniem do dobrej firmy szedłem to była mowa o referencjach ale to raczej by sprawdzić moją reakcję i tylk oraz donosiłem referencje ale firma okazała się niepoważna i grała na czas.

Nie wpisz tylko że robiłaś coś czego nie robiłaś, że umiesz coś czego nie umiesz; praca fizyczna za granicądobry pomysł ale miej baardzo dobrą bajeczkę, bo jeszcze ktoś poprosi cię o zrobienie tego samego co tam i będzie kwas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję @Walter, bardzo mi pomogłeś. Zawsze wpisuję w CV tylko prace, które już wykonywałam i mam jakieś pojęcie o tym. Jedyną różnicą jest czas trwania tych prac, np z pracy dwumiesięcznej zrobiłam trzyletnią. Niestety od zawsze moje CV to była wielka ściema i musiałam się dobrze przygotowywać, żeby wypadało przekonywująco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, bezniczego napisał:

Dziękuję @Walter, bardzo mi pomogłeś. Zawsze wpisuję w CV tylko prace, które już wykonywałam i mam jakieś pojęcie o tym. Jedyną różnicą jest czas trwania tych prac, np z pracy dwumiesięcznej zrobiłam trzyletnią. Niestety od zawsze moje CV to była wielka ściema i musiałam się dobrze przygotowywać, żeby wypadało przekonywująco.

No z dwóch miesięcy zrobić trzy lata to trochę ryzykownie, no chyba że to jakaś prosta praca fizyczna, powtarzalna, typu na taśmie, bo między osobą która pracuje gdzieś 2 miesiące a 3 lata jest ogromna różnica kwalifikacji i doświadczenia, ten pierwszy ledwo ogarnia w tym czasie pracę na kasie w sklepie a drugi np mógłby być odpowiedzialny za cały sklep, bo wie już dużo. Ja robiłem raczej tak, że z pracy gdzie pracowałem 3 miesiące na śmieciówce i rok na UoP robiłem dwa lata, bo nikt nie mógł zweryfikować długości trwania śmieciówki, a o przyniesienie umowy raczej nie mają prawa prosić (co ich obchodzi kto ile płaci). Gdy ze słabej firmy poszedłem do lepszej, renomowanej na lepsze stanowisko i nie dałem rady i poleciałem po 8-9 miesiącach, to napisałem że zastępstwo i podjąłem ryzyko pracy na czas określony bo liczyłem że utrzymam się w lepszej firmie. Na moją korzyść działały też jakieś duże zmiany w firmie, bo nie było wtedy do kogo zadzwonić i zapytać o mnie (np wiedziałem że kierownik się zmienił).

Praca za granicą dobra opcja, ale lepiej żeby nie zagięli cie na totalnej nieznajomości języka, albo np pracując 3 lata w rolnictwie w Niemczech nie wiedziałabyś nic o hodowli szparagów ;)

 

Koniec końców najważniejsze czy w pracy będziesz potrzebna, bo jak będą cięcia przez coronę to znajdą kij, a jak się histoia nie poskłada ale będziesz zasuwać za miske ryżu to nikt sobie głowy nie będzie zawracać, bo nie będzie czasu taczki załadować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×