Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Poszukiwanie pracy, rozmowy kwalifikacyjne, zatrudnienie

Rekomendowane odpowiedzi

W związku z tym, że wielu z Nas ma problem z kontaktami z ludźmi, ze zmotywowaniem się do tego, by poszukać pracy, panicznie boi się rozmów kwalifikacyjnych, tego, czy do danej pracy się "nadaje", proponuję spróbować podzielić się doświadczeniami. Może to komuś w jakiś sposób pomoże. Jak sobie radzicie ze stresem podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Jak poszukujecie pracy? Czy w ogóle jej szukacie? Jaki wpływ na to mają Wasze problemy i czy dajecie radę je przezwyciężyć? Czy ciężko było/jest Wam się zaaklimatyzować w nowym miejscu zatrudnienia? Jakie macie obawy w związku z pracą, jej poszukiwaniem i ewentualnym zatrudnieniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja psycholog kiedyś mi zadawała pytania, dlaczego nie szukam pracy.Dziś już wie,że do niczego się nie nadaję i dała sobie spokój.A ja mam pytanie, czy przyszły pracodawca może zadawać pytania dotyczące orientacji seksualnej,wiary,poglądów politycznych ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Orientacja seksualna...no, no!

 

Ja nie poszukuje pracy przez Urząd Pracy, bo tam chodzi tysiące ludzi i szukają tej pracy latami. W dzisiejszych czasach, bez odpowiednich znajomości, nie dostanie się dobrej pracy albo żadnej pracy.

Ja i tak pracuję dorywczo i to po znajomości, a płacone mam nie dużo. Do tego jeszcze nie zawsze ta praca jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do urzędu pracy nie chodzi się po prace tylko po to aby być ubezpieczonym. A co do pracy to jest jej sporo ale w sprzedaży, telemarketingu, jako przedstawiciel handlowy i innych kwaziakwizycjach oczywiście umowa zlecenie i zarobki uzależnione od sprzedaży. Czyli praca dla obrotnych, wygadanych, ambitnych itd czyli nie dla mnie. Jak ktoś ma fach w ręku to też pracę znajdzie bez problemu a największym problemem polskiego bezrobocia( zresztą nie tylko polskiego) są sami bezrobotni, którzy unikają pracy bo za głodowe pensje nie opłaca się legalnie pracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do urzędu pracy nie chodzi się po prace tylko po to aby być ubezpieczonym.

Dokładnie. W urzędach mają wielki bałagan a system jest tak skonstruowany że pracodawcy ciężko jest znaleźć pracownika. Np. firma szuka sobie kogoś tak? Pasuje im żeby ta osoba była z tego lub sąsiedniego województwa. Więc wysyłają ofertę do wszystkich kilkudziesięciu PUPów na tym terenie tak?

NIE. Zgodnie z prawem mogą wysłać tylko do jednego z nich. I potem się ludzie dziwią że w urzędach nie ma ofert.

Już nie wspomnę o tym że co ciekawsze oferty są załatwiane dla znajomych urzędników a nie ludzi z ulicy, no ale w polsce to norma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla ludzi mających dobre studia, zawsze jest więcej pracy, bo wykształcenie ma duże znaczenie. Chociaż też nie do końca, bo ważne są też inne zalety, cechy, jakie są potrzebne w danej pracy.

Od osobowości też to zależy, od charakteru, ale też nie do końca. Jeżeli ma się wykształcenie w jakimś kierunku, ma się już jakieś doświadczenie z poprzedniej pracy, to jest duża szansa na taką pracę. Bo może też być tak, że ktoś ma dobre studia, ale w pracy się nie sprawdzi i mu podziękują. No chyba że będzie miał tam dobre znajomości, wtedy może mu się w pracy udać. Ja nie posiadam żadnych znajomości w takich kręgach, więc nie mam szans na normalną i dobrą pracę.

Zresztą, ja na wczasach integracyjnych miałem zajęcia z doradcami zawodowymi, rozmawiałem z nimi i tak łatwo nie jest. Teoretycznie, każdy doradca zawodowy mówi pięknie "o znalezieniu pracy", a praktycznie to jest trudne. Podobnie jest z założeniem własnej działalności, o której też była mowa na zajęciach w Krakowie, gdzie byłem.

Łatwo się o tym mówi, ale w rzeczywistości to są trudności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dzisiejszych czasach, bez odpowiednich znajomości, nie dostanie się dobrej pracy albo żadnej pracy.

 

Niestety, to prawda. Mozna sobie wysylac setki CV i szukac miesiacami, a bez plecow i znajomosci gowno sie dostanie a nie prace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak się pracuje, to pracy trzeba pilnować i ją szanować. Bo jakieś błędy, nieodpowiednie zachowanie i pracodawca może wyrzucić z pracy.

A co do wykształcenia, to myślę, że nie tylko studia się liczą. Może być wykształcenie zawodowe, ale jest dobry zawód i też można dostać w swoim kierunku dobrą pracę. Ale to zależy już od dobrego wykształcenia i umiejętności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do prostych prac typu sprzątanie, zbieranie śmieci , sprzedawca, kasjer też jest trochę ofert, ale np ja w mojej okolicy bym się wstydził to robić, bo znajomi by mi mówili że się marnuje, po co kończyłem studia i ogólnie mnie by to przerażało. Ale gdzieś daleko bym mógł to robić tylko że musiałbym się wyprowadzić z domu, wynająć mieszkanie i się utrzymać z tych marnych pieniędzy. A tak w ogóle to lubię szukać se wymówek usprawiedliwiających moje lenistwo. ;)

 

Dla ludzi mających dobre studia, zawsze jest więcej pracy, bo wykształcenie ma duże znaczenie.
akurat poziom wykształcenia ma drugorzędne znaczenie, bardziej liczy się kierunek i umiejętności np ktoś z doktoratem z nauk humanistycznych ma mniejsze szansę na pracę niż ktoś z chodliwych wykształceniem zawodowym i papierami na elektryka, ślusarza, hydraulika itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale za: sprzątanie, zamiatanie, to nie płacą dobrych pieniędzy. Z takich pieniędzy ciężko się utrzymać w tych czasach.

Ja obecnie mam taką pracę, że więcej w tą pracę wkładam swojego wysiłku, a nie mam z tego nic. To, co zarobię, nie wystarcza nawet na to, żeby kupić sobie jakieś porządne ubranie, czy pójść do restauracji. Nic się nie zyskuje z takiej pracy, ani dobrych pieniędzy, ani emerytury na starość.

Bo jest to praca dorywcza, bez żadnej umowy. Umowę mogę mieć, ale nie opłacałoby się to pracodawcy, ani mnie. Dlatego pracodawca (a jest to znajomy), woli zatrudniać bez umowy, na innych warunkach. Ale teraz tak wszędzie jest, bo na Rynku Pracy, nie jest dobrze.

 

-- 08 cze 2013, 11:31 --

 

A poza tym, dzięki mojej Cioci, mam załatwiony taki zasiłek, comiesięczny, który mam już na stałe. Nie jest to duża kwota, ale stała. Gdybym pracował legalnie w pracy, musieliby zabrać ten zasiłek, który mam, bo nie może tak być, że: mam pracę "na umowę" i jeszcze pobieram sobie zasiłek.

Ale mogę pracować nielegalnie, czyli dorywczo. Tylko to też zależy od tego, jaką bym dostał pracę i za jaką pensję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może ja z innej beczki...

 

Mnie strasznie irytują na rozmowach kwalif. pytania, które są uznawane za typowe podczas takich rozmów, jak np. co zamierza pani robić za 5 lat albo dlaczego chce pani tu pracować... i trochę źle się czuję ściemniając i mówiąc, że to praca moich marzeń. Czuję się niewiarygodna, zawsze obawiam się, że to będzie po mnie widać. A i zawsze staram się uśmiechać... takie granie energicznej i pogodnej osoby na takich rozmowach to dla mnie masakra, ale właśnie dzięki pojmowaniu takich rozmów, jak grę niemal aktorską chyba jakoś daję radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam jedną rozmowę z ogłoszenia tester gier.

Zadawali pytania o ulubionej grze, filmie itp, bardzo miło się rozmawiało do czasu aż sobie uświadomiłem, że przecież będe musiał codziennie rozmawiać z ludzmi.

Zaciąłem się, zacząłem się pocić, dukałem jakieś słowa, aż w końcu stwierdzili, że dzięki za teraz i zadzwonimy.

Do tej pory czekam na telefon, a rozmowa była w zimie :/

Mogło być tak fajnie...

Tak to jest jak się za dużo myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie dostałem pracy poprzez rozmowę kwalifikacyjną, chyba że jakieś pytania przez telefon odnośnie doświadczenia, znajomości języka za to uznać.

A tak to po znajomości albo dlatego że na gwałt potrzebowali gdzieś pracowników mnie przyjmowali, no ale ja nigdy nie pracowałem w profesjonalnej firmie, jakimś wymagającym czegoś zawodzie i tam rozmów kwalifikacyjnych nie ma. Najbardziej mnie wkurza że niektórzy pracodawcy chcą listów motywacyjnych np do jakiś tzw prostych prac z góry takie coś odrzucam , zresztą nie mam motywacji do niczego a do pisania takich listów tym bardziej a całe te rozmowy kwalifikacyjne, cv, listy to jakaś ściemniacza błazenada w której zwyciężają często najwięksi kłamcy. Akurat w tym aspekcie chętnie cofnął bym się do czasów PRL gdzie były przydziały pracy i wiecznie cierpiący na brak pracowników pracodawcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzymajcie kciuki za mnie, bo mi się szykuje proces rekrutacyjny i gdybym się dostał, byłaby to praca moich marzeń, tylko CV na język Goethego muszę przełożyć. Co prawda nie bardzo wierzę w powodzenie, ale szansa matematyczna jest zawsze. :D

 

Najśmiejsznej wspominam rekrutację do firmy prowadzącej akwizycję, jak się zaczałem domyślać w trakcie o co chodzi, to trochę zacząłem sobie używać, bo akwizytorów nie lubię, no ale mnie wywalili i powiedzieli, że w McDonaldzie są przyjęcia. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaję mi się,że rozmowa kwalifikacyjna zależy, od tego gdzie chcemy pracować.Inaczej wygląda rozmowa z osobą ubiegającą się o pracę psychologa,inaczej z górnikiem, a jeszcze inaczej z policjantem.Problem z urzędami pracy,są takie że one są w 100 % państwowe,pracownicy dostają pensję i się nie starają.Lepiej,założyć prywatne urzędy, może ci by się lepiej starali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i o tym właśnie mówiłem.Mniej urzędników, więcej szansy na pracę.Może bezrobocie nie spadanie to 2% bo w tą nie wierzę, ale nich wyniesie choćby te 7 -10 ? już byłby sukces.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A założenie i prowadzenie własnej działalności, to nie jest łatwa sprawa, jak się czasem wydaje.

Trzeba mieć coś w głowie, znać się na czymś, umieć coś.

No i trzeba poszukać sobie wspólników do pracy, bo nikt nie da rady sam pracować, jeśli pracy jest dużo. I też trzeba mieć zaufanych ludzi, na których można polegać, żeby nie mieć przez nieodpowiedzialnych ludzi problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
To może ja z innej beczki...

 

Mnie strasznie irytują na rozmowach kwalif. pytania, które są uznawane za typowe podczas takich rozmów, jak np. co zamierza pani robić za 5 lat albo dlaczego chce pani tu pracować... i trochę źle się czuję ściemniając i mówiąc, że to praca moich marzeń.

Nienawidzę tego typu pytań, niestety padały chyba na każdej rozmowie, którą miałem. Odpowiadam zgodnie z prawdą. Na pierwsze, że nie ma sensu mieć tak dalekosiężnych planów skoro jestem bezrobotny, a bez jakiegokolwiek stałego źródła dochodu, wszelkie plany pozostaję w sferze nierealnych do spełnienia marzeń. Na drugie, że po prostu dla kasy i dlatego, że posiadam umiejętności, które są wymagane do danej pracy. Chociaż na spotkaniu rekrutacyjnym, dotyczącym, pracy w firmie, w której jestem obecnie zatrudniony dodałem jeszcze kwestię stabilizacji (to fabryka leków, a wiadomo, że ludzie się bez nich nie obejdą i ich spożycie wzrasta z roku na rok), o którą bardzo ciężko w wielu firmach (ze względu na sezonowość i sytuację ekonomiczną). Tak na marginesie to ostatnia rozmowa kwalifikacyjna, była najdłuższa, bardzo szczegółowa i mocno wyczerpująca. Dzięsiątki pytań dot. osobowości, historii pracy i opinii o nich, zainteresowań, umiejętności plus kilka prostych testów. Kobitka maglowała mnie trochę ponad godzinę, a to dopiero był pierwszy etap, bo druga rozmowa miała się odbyć bezpośrednio w firmie.

Czuję się niewiarygodna, zawsze obawiam się, że to będzie po mnie widać. A i zawsze staram się uśmiechać... takie granie energicznej i pogodnej osoby na takich rozmowach to dla mnie masakra, ale właśnie dzięki pojmowaniu takich rozmów, jak grę niemal aktorską chyba jakoś daję radę.

Też zawsze ma podobne obawy, ale trochę się już wyćwiczyłem. Miły uśmiech, patrzenie prosto w oczy szczególnie podczas odpowiedzi, płynność w mowie (bez pauz typu yyy... i długiego zastanawiania się) są bardzo istotne, oczywiście nie bardziej jak same odpowiedzi. Grunt, że się udało (chociaż pierwszy telefon od nich był rozczarowujący, bo powiedzieli że nie są zainteresowani, na szczęście po 2 tygodniach zmienili zdanie :D ) i myślę że zakotwiczę tu na dłuższy czas. Chodź jeden ważny problem mam na razie z głowy.

Wszystkim Wam bezrobotnym życzę powodzenia i wytrwałości, bo dobrze wiem jak morale spada, po kilku nieudanych próbach.

Nigdy nie dostałem pracy poprzez rozmowę kwalifikacyjną,

Ja znowuż nigdy nie dostałem pracy inną drogą niż rozmowa kwalifikacyjna, no może z wyjątkiem stażu absolwenckiego, ale to nic dziwnego, w końcu darmowy pracownik to łakomy kąsek dla pracodawcy.

Najbardziej mnie wkurza że niektórzy pracodawcy chcą listów motywacyjnych...

Tak listy motywacyjne to czysty idiotyzm jak dla mnie. Wiadomo, że większość zawartości albo jest zmyślona albo bardzo podkolorowana. Nie wiem po kiego grzyba potrzebne jest to pracodawcom. Chociaż zauważyłem, że w ostatnich latach straciły mocno na popularności i powoli od tego odchodzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł o prowokacji dr hab. Tyrowicz, której ofiarami były PUPy: http://www.polityka.pl/rynek/1543031,1,bezrobotni-nie-znajda-pracy-w-posredniaku.read

Prawda jest tak że urzędy pracy udają że szukają pracy( mi przez około 2 lata nigdy nic nie zaproponowali) tak samo jak większość zarejestrowanych tam bezrobotnych. Urzędy pracy to czysta biurokratyczna machina której istnienie jest bezcelowe taniej by było z góry wszystkim polskim obywatelom zapewnić ubezpieczenia zdrowotne niż płacić za utrzymanie tylu niepotrzebnych urzędników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja koleżanka Marzena, lat około 40 ma salon fryzjerski.Jedno osobowy, nikogo nie zatrudnia a powód jest prosty.Za duże koszty pracy trzeba nie tylko płacić pensję, ale i ZUS inne tego typu opłaty.I jak tu zatrudniać pracowników, kiedy są tak duże koszty pracy?

 

A jeżeli o mnie chodzi, to nie mam pracy nie z powodów politycznych.Powodem jest to,że ma rentę z powodów umysłowych i psychicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A przecież jest wielu "chętnych" ludzi do pracy. Ale jest też wielu takich, którym pracować się nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat w sam raz dla mnie. Właśnie czekam na telefon od firmy w której mogłabym zacząć nowe życie (nie tylko od strony finansowej). Jednak tracę powoli nadzieję. Może ewentualnie jeszcze w poniedziałek, a potem to już marne szanse, że oddzwonią. Czuję, że moim brakiem komunikatywnośći "załatwiłam" sprawę :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moja koleżanka Marzena, lat około 40 ma salon fryzjerski.Jedno osobowy, nikogo nie zatrudnia a powód jest prosty.Za duże koszty pracy trzeba nie tylko płacić pensję, ale i ZUS inne tego typu opłaty.I jak tu zatrudniać pracowników, kiedy są tak duże koszty pracy?

 

A jeżeli o mnie chodzi, to nie mam pracy nie z powodów politycznych.Powodem jest to,że ma rentę z powodów umysłowych i psychicznych.

 

A mnie ostatnio wkurzyli na rozmowie w sprawie pracy bo pytają się czy ma pan grupę inwalidzką ? bo w pierwszej kolejności przyjmujemy osoby z grupą.Niestety jestem zdrowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×