Skocz do zawartości
Nerwica.com

czy moje zachowanie jest normalne ?


Gość oohwowlovely

Rekomendowane odpowiedzi

jestem w zwiazku od ponad dwoch tygodni i mam wrazenie ,ze moje zachowanie jest nienormalne.

Gdy jest u mnie M to jest spoko, siedzimy sobie, ale po paru godzinach zaczyna mi sie on nudzic i kaze mu jechac do domu. Potem jak pojedzie, to za 5 minut tesknie za nim i chce mi sie do niego. Potrafie się urazic na niego o byle co, ale potem zaraz mu wybaczam i go przepraszam ,ze sie obrazam. Jestem o niego zazdrosna troche, nie chorobliwie ale tak troche. Ma jechac do Niemiec na wakacjach. Jak sobie pomysle o tym, to mnie cos trafia. Czasami wydaje mi sie,ze go w ogole nie kocham, ale jak zalozmy widze jak jakas dziewczyna do niego podwala, to nagle wlacza mi sie milosc i jestem zazdrosna. Dziwne to jest.. poczytalam troche o borderline i idealnie ten opis pasuje do mnie. Boje sie ,ze mam zaburzenie osobowosci. Co o tym myslicie? czy moje zachowanie jest kwestia tego, ze kiedys paniecznie balam sie bliskosci, zaangazowanie, zwiazku a teraz boje sie odrzucenia?

 

jeszcze dodam, ze czasem mysle, ze moglabym byc z kims lepszym,albo ze lepiej byloby mi samej, a czasem mysle, ze jest on idealny facetem dla mnie. taka mieszanka emocji, mysli

 

-- 30 kwi 2013, 19:37 --

 

gdy on jest ze mna to czuje sie pewna , mam zapewnione poczucie bezpieczenstwa. Gdy go nie ma, to zaczynam wpadac w panike. Czasami mysle sobie" o jak to fajnie jest z nim , ale on jes suoer" a za godzine "Boze jak on mnie wkurza" . Caly czas prawi mi komplementy, mnie to wnerwia , ale jak nie powie mi komplementu, to robi mi sie przykro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widzę przyszłości dla tego związku, początek to jest czas zauroczenia i nie powinno być takich rozmyślań.

 

ale i tak tragedii nie ma, ja tylko czekałem aż pójdę od mojej byłej, a jak z nią czas spędzałem to dostawałem szału i alkoholu się musiałem napić.

 

Twoje zachowanie nie jest specjalnie unikalne dużo dziewczyn to ma więc jest normalne, ale bardzo słabe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale on nie odczuwa tego w moim zachowaniu. To sie dzieje u mnie , w myslach, uczuciach. Przy nim zachowuje sie normalnie. Watpie,zebym z innym chlopakiem inaczej sie zachowywala. Pytalam sie kolezanek, to tak samo reaguja w roznych sytuacjach. Jemu jest dobrze ze mna, caly czas chce przyjezdzac i w ogole, tylko ja w sobie mam jakas dziwna niepewnosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oohwowlovely, Ja wiem, że jemu jest dobrze, nie widzę przyszłości dla związku, który skończy się z Twojej inicjatywy, zabawka Ci się znudzi lub znajdziesz lepszą i tyle.

 

Wiem, że różne inne dziewczyny też tak mają dlatego napisałem, że to normalne, ale słabe.

 

 

Dobrze, że nie wszystkie kobiety takie są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moje zachowanie to schemat : jak do mnie pisze, spotykamy sie, to czuje sie bezpieczna i tak jakby nie staram sie, zachowuje lekki dystans. A gdy on np. nie odpisze mi na sms albo widze go rozmawiajacego z inna dziewczyna, czuje sie zagrozona, trace bezpieczenstwo i wtedy jestem zazdrosna i zaczynam sie starac

 

-- 30 kwi 2013, 20:31 --

 

ale ja sie tak nie chce zachowywac....

 

-- 30 kwi 2013, 20:37 --

 

kurcze, z mojego posta moglo wyniknac w sumie, ze sie nim bawie

ale tak nie jest, mi zalezy na nim. jestem w nim zakochana. tylko czasami zastanawiam sie, czy jestem :D bo tak jakby trace pewnosc, jak mnie wkurzy.

Nie bawie sie nim, traktuje ten zwiazek powaznie.

 

-- 30 kwi 2013, 20:38 --

 

ciezko mi wytlumaczyc jak ta cala sytuacja wyglada. mam mętlik w glowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oohwowlovely, należy Ci się uznanie za szczerość, większość dziewczyn wypiera się tego schematu który jest stary jak świat, nawet zwróć uwagę na niektóre tańce towarzyskie, które zawierają ten motyw, kobieta odchodzi od faceta ten podąża za nią za chwilę role się zmieniają i kobieta idzie za facetem...

 

no jak są momenty takie, że on dozuje swoje zainteresowanie Tobą, to może się pośpieszyłem z oceną i są szanse dla tego związku, bo jakby dawał całego siebie to koniec już by chyba nastąpił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na dzien dzisiejszy nie wyobrazam sobie,zebym mogla byc z kims innym. gdzie ja znajde drugiego takiego, ktory bedzie przymruzal oczy na moje fochy i bedzie mial taka cierpliwosc do mnie :D

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to czyli moje zachowanie nie jest wynikiem jakiegos zaburzenia osobowosci?

 

nie to raczej rozdźwięk między idealistycznym pojmowaniem świata a prawdziwym.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na dzien dzisiejszy nie wyobrazam sobie,zebym mogla byc z kims innym. gdzie ja znajde drugiego takiego, ktory bedzie przymruzal oczy na moje fochy i bedzie mial taka cierpliwosc do mnie :D

 

-- 30 kwi 2013, 20:45 --

 

[/quote to czy z tym zaburzeniem osobowosci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oohwowlovely, wielu takich znajdziesz, co będą znosić fochy i będą mieli cierpliwość do Ciebie, będą prawili komplementy, ale to nie jest to co kobiety pociąga w facetach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o Jezu to troche wstydliwy temat :D no to lubie w nim to, ze jest opiekunczy, czuly, wrazliwy, zabawny, spokojny w porownaniu do mnie, delikatny, caly czas mnie glaszcze i bawi sie moimi wlosami,co uwielbiam :D bardzo sie stara, zawsze mi kupuje czekolady, bo wie, ze lubie :D, jest uroczy. nie pali przy mnie fajek, bo wie ,ze nie lubie tego, jak prowadzi samochodem, to jedna reka trzyma kierownicy, druga trzyma mnie za reke, wspiera mnie, wie o mnie wszystko, o moim tacie alkoholiku i o mojej nerwicy, mimo to nie zmienil zdania o mnie , itp itd takie male rzeczy, ale uwiodl mnie tym :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

staram sie. mowie do niego pieszczotliwie, przytulam sie do niego, nigdy sie nie moge z nim pozegnac, gadami godzinami na kamerce, pomagam mu w matmie , wiadomo,ze ja mu czekolad kupowac nie bede i nie bede latac za nim z kurtka , bo zimno. :D

 

-- 30 kwi 2013, 21:08 --

 

oohwowlovely, super facet :) nie schrzań tego swoimi jazdami

 

wiem, teraz zaczne sie jeszcze bardziej starac. Tylko ze on chce sie bardzo czesto spotykac a ja serio nie moge, bo sie ucze do matury, na ktora on ma wywalone. Spotykam sie z nim 5 razy w tygodniu, to jest i tak duzo..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No on jest zabujany w Tobie na maksa :D

Nie myśl za dużo, jak ma sie potoczyć tak się potoczy, korzystaj i tyle.

Powiedz mu, że do matury co dwa dni się będziecie spotykać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale ja tez jestem zakochana w nim, tylko ze czasami tak jakby trace pewnosc, co do tego uczucia. ALe na mysl o tym, ze mialabym z nim nie byc, to cos mnie trafia. Musze go zaczac doceniac, zeby nie bylo za pozno...

jeszcze kocham w nim to,ze sie bawi z moim kotem i psem :D

 

-- 30 kwi 2013, 21:24 --

 

ja chyba na niego nie zasluguje, on jest dla mnie za dobry :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogolnie to jest tak, ja z nim chodzilam przez 3 lata do jednej klasy do liceum. Pisalismy tak o, co tam w szkole itp( bo on czesto do szkoly nie chodzil i sie pytal co zadane. z matmy mial problemy , to zapytal mnie o pomoc, zaczelismy gadac na skype ze 3 godziny dziennie , ja mu pomagalam z ta matma, zaczela sie przyjazn, ja zaczelam sie mu zwierzac, on mi. Poszlismy razem na impreze, on mi wyznal milosc, dalam mu szanse. Oto cala historia :D

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oohwowlovely, ok no sytuacja jest przejrzysta czyli, tak więc nie zastanawiaj się a rób jak czujesz, nie analizuj swojego zach. aż tak, widać tu pewien wpływ nn.

 

to nie do końca jest zboczenie, raczej pożądanie, bo chyba nie myślałaś, że on zakochał się w Tobie bo mu pomagasz z matematyki?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×