Skocz do zawartości
Nerwica.com

tu po raz pierwszy...


marfa

Rekomendowane odpowiedzi

cześć...

początek będzie raczej tendencyjny:

właściwie nie wiem dlaczego sie tu zalogowałam...chyba po prostu już nie daje sama rady...boje sie samej siebie...

nie wiem nawet od czego zacząć,bo generalnie posypało mi się wszystko: w domu źle (to co matka mi robi można chyba nazwać przemocą psychiczną)-trwa to od dawna,ale już chyba nie umiem się przed tym bronić,o życiu uczuciowym szkoda gadać,uczelnia-też ostatnimi czasy nie tak jak powinno być,do tego władowałam się chyba w bulimię...coraz ciężej mi rano wstać z łóżka i wyjść...

i choć w sumie nie powinnam tak padać,bo dookoła mnie są ludzie których mogę nazwać przyjaciółmi,wiem że troszczą się o mnie i martwią to jednak to wcale nie przynosi pocieszenia...nic go nie przynosi...a tylko codziennie zmagam się z myślami o samobójstwie-te też są obecne w mojej głowie od dawna,ale nigdy chyba jeszcze nie były tak intensywne i tak realne...

to tak chyba o mnie w skrócie;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj marfia a co do twojego postu odrzuć jak najdalej zle myśli, wiesz doskonale o czym myślę ;) Nikt na świecie nie jest wart, ani jedna osoba by tak mocno siebie zadręczać złymi myślami. Najprawdopodobnie zbyt wielu dalo Ci odczuć byś uwierzyla im ,że to oni są tacy świetni. A więc nie, nie to wlasnie Ty jesteś najcenniejsza w świecie. Postaraj odnaleść samą siebie, dostrzec jak już wiele osiągnelaś. Studiujesz. Popatrz jak daleko dochodzisz i nie zmarnuj tego wszystkiego, gdyż to twoja przyszłość. Nie dawaj nikomu tej satysfakcji nigdy, przenigdy,że to oni mieli rację. Nic nawet im nie mów, nie udawadniaj im, nie warto, szkoda energii. Tą energię gromadż dla siebie. A będziesz jej potrzebowała. Wpadaj na forum uzyskasz jej bardzo wiele, poznasz wielu ludzi którzy pomogą Ci w trudnych chwilach. Nie będziesz sama. Masz tu wielu przyjaciół. Być może jeszcze tego nie odczuwasz, ale oni tu są z tobą i będą. Pisz kochana, pisz, wyrzucaj z siebie wszystko, a będzisz stopniowo odczuwać ulgę. A z czasem będzie Ci lekko. Naturalnie wszystko wymaga czasu. Coś na ten temat wiem ;) Pa. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wam wszystkim za odzew...a Tobie Wiatr dziekuję szczególnie,za słowa wsparcia-co prawda ciężko póki co w to wszystko uwierzyć,tzn że jakoś się to poukłada i że jeszcze może być dobrze,ale może uda się znaleźć gdzieś kiedyś punkt zaczepienia i energię...oby jak najszybciej...jeszcze raz DZIĘKUJĘ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć marfa,czytam twój opisa jak bym czytała o sobie...wiem co czujesz...ja zrobiłam pierwsze kroki i poszłam do lekarza,dostałam tabletki lekkie zobaczymy co bedzie z tego;/wydaje mi sie leki same nie pomoga trzeba czegos wiecej..czegos z nas samych...trzeba chciec czegos bardzo mocno..małymi krokami mozna dojśc do wszystkiego...tez mam wokoło osoby mi bliskie ale jak ktos nie jest w naszej sytuacji nie zrozumie i nie berdzo mógł pomóc...najlepij rozmawiac z kims kto moze nam doradzic pomóc....jak masz jakies pytania to napisz:)...pozdrawiam ciepło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×