Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kolejna nowa


ZaburzonaJa

Rekomendowane odpowiedzi

Calineczka1990, no najlepiej na spokojnie porozmawiać o tym z lekarzem.

freda, bardzo dziękuję! Również życzę wszystkiego dobrego! Ja brałam setaloft i sedam. (na depresję i ataki lęku)

ona87, witam Cię serdecznie!

vifi witam Cię! Przeszłam terapię w sumie ponad 3-letnią u dwóch psychologów. Głównie pod kątem ed, nie było w ogóle tematu nerwicy, bo wcześniej zupełnie nie wiązałam moich objawów z tą chorobą.

Amelia83, właśnie Mushroom to zauważył, a ja nie wiedziałam o co chodzi :P teraz już doskonale widzę :P

 

w poniedziałek zaczynam nowy semestr na uczelni, a już stresuję się, że będzie ciężko, że nie dam rady, że nie zaliczę egzaminów ect. Zawsze martwię się na zapas :( Myślę, że czas poważnie podejść do sprawy i zapisać się do psychiatry- dla własnego komfortu życiowego, bo życie z moimi objawami jest ogromnie męczące :((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calineczka1990, no najlepiej na spokojnie porozmawiać o tym z lekarzem.

freda, bardzo dziękuję! Również życzę wszystkiego dobrego! Ja brałam setaloft i sedam. (na depresję i ataki lęku)

ona87, witam Cię serdecznie!

vifi witam Cię! Przeszłam terapię w sumie ponad 3-letnią u dwóch psychologów. Głównie pod kątem ed, nie było w ogóle tematu nerwicy, bo wcześniej zupełnie nie wiązałam moich objawów z tą chorobą.

Amelia83, właśnie Mushroom to zauważył, a ja nie wiedziałam o co chodzi :P teraz już doskonale widzę :P

 

w poniedziałek zaczynam nowy semestr na uczelni, a już stresuję się, że będzie ciężko, że nie dam rady, że nie zaliczę egzaminów ect. Zawsze martwię się na zapas :( Myślę, że czas poważnie podejść do sprawy i zapisać się do psychiatry- dla własnego komfortu życiowego, bo życie z moimi objawami jest ogromnie męczące :((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pastaonfire, fizycznie jestem zdrowa od ponad 4 lat. Psychicznie wciąż to we mnie w jakiś sposób siedzi, mam lepsze i gorsze momenty. Wciąż jestem na diecie, ale nazwijmy to "zdrowszej" :) Za to ta zdrowsza dieta nie przynosi właściwie efektów, bo mam poważne problemy hormonalne, które nie pozwalają mi tak łatwo schudnąc. To jest jedna z przyczyn mojej nawracającej okresowo depresji. Bardzo przejmuję się swoim wyglądem i nie akceptuję go, ale po kilkuletniej psychoterapii już nie jestem skłonna do tak drastycznych kroków jak kiedyś aby ważyć mniej.

 

Mój narzeczony ma kotka, którego traktujemy jak człowieka. Jest moim oczkiem w głowie (przelewam na niego mój obudzony od kilku lat instynkt macierzyńsi :P )

 

Dziś miałam naprawdę dobry dzień. Miła odmiana!

 

-- 11 kwi 2013, 13:35 --

 

Powróciłam, bo nie daję sobie rady.... Moja fobia na punkcie pasożytów mnie wykańcza. Widzę wszędzie zagrożenie- w aurobusach, w sklepach i mieszkaniu (mam 3 współlokatorów- co jeśli ktoś z nich będzie miał owsiki?)... Wciąż czytam o owsikach, wydaje mi się, że mam objawy (jak pomyślę, że je mam to nagle boli mnie brzuch, czuję swędzenie)... Chce mi się płakać, dziś już trzymałam telefon w ręce żeby umówić się na jutro do lekarza po tableki na pasożyty, bo wciąż mam wrażenie, że je mam. Nie mogę spać, nie mogę przestać o tym myśleć. Jestem na tyle porąbana, że po wizycie w toalecie oglądam kał (wiem, obrzydliwe) żeby doszukać się owsików. Nigdy ich nie znalazłam, ale czytałam, że nie muszą być wcale tam obecne a i tak się je ma. W związku z tym uważam, że je mam.... Staram się myśleć racjonalnie- nie widziałam ich, nie mam symptomów, a wciąż drżę na samą myśl, że ktoś mógłby we mnie "mieszkać". Boję się spotkań z dziećmi, bo one często nie myją rąk i mają owsiki- mam lęk, że się zarażę... nie zjem nic czym częstuje mnie dziecko z ręki ;/ Nawet jak w stolcu nie widzę tych owsików to i tak sobie wmawiam, że tam są. Wykańcza mnie to :((

 

Proszę, nie śmiejcie się ze mnie- mówię całkiem poważnie. Gdyby okazało się, że mam pasożyty to chyba bym wypiła domestos albo coś podobnego żeby się ich pozbyć, bo nie mogłabym funkcjonować z myślą, że one we mnie są ;//

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pastaonfire, fizycznie jestem zdrowa od ponad 4 lat. Psychicznie wciąż to we mnie w jakiś sposób siedzi, mam lepsze i gorsze momenty. Wciąż jestem na diecie, ale nazwijmy to "zdrowszej" :) Za to ta zdrowsza dieta nie przynosi właściwie efektów, bo mam poważne problemy hormonalne, które nie pozwalają mi tak łatwo schudnąc. To jest jedna z przyczyn mojej nawracającej okresowo depresji. Bardzo przejmuję się swoim wyglądem i nie akceptuję go, ale po kilkuletniej psychoterapii już nie jestem skłonna do tak drastycznych kroków jak kiedyś aby ważyć mniej.

 

Mój narzeczony ma kotka, którego traktujemy jak człowieka. Jest moim oczkiem w głowie (przelewam na niego mój obudzony od kilku lat instynkt macierzyńsi :P )

 

Dziś miałam naprawdę dobry dzień. Miła odmiana!

 

-- 11 kwi 2013, 13:35 --

 

Powróciłam, bo nie daję sobie rady.... Moja fobia na punkcie pasożytów mnie wykańcza. Widzę wszędzie zagrożenie- w aurobusach, w sklepach i mieszkaniu (mam 3 współlokatorów- co jeśli ktoś z nich będzie miał owsiki?)... Wciąż czytam o owsikach, wydaje mi się, że mam objawy (jak pomyślę, że je mam to nagle boli mnie brzuch, czuję swędzenie)... Chce mi się płakać, dziś już trzymałam telefon w ręce żeby umówić się na jutro do lekarza po tableki na pasożyty, bo wciąż mam wrażenie, że je mam. Nie mogę spać, nie mogę przestać o tym myśleć. Jestem na tyle porąbana, że po wizycie w toalecie oglądam kał (wiem, obrzydliwe) żeby doszukać się owsików. Nigdy ich nie znalazłam, ale czytałam, że nie muszą być wcale tam obecne a i tak się je ma. W związku z tym uważam, że je mam.... Staram się myśleć racjonalnie- nie widziałam ich, nie mam symptomów, a wciąż drżę na samą myśl, że ktoś mógłby we mnie "mieszkać". Boję się spotkań z dziećmi, bo one często nie myją rąk i mają owsiki- mam lęk, że się zarażę... nie zjem nic czym częstuje mnie dziecko z ręki ;/ Nawet jak w stolcu nie widzę tych owsików to i tak sobie wmawiam, że tam są. Wykańcza mnie to :((

 

Proszę, nie śmiejcie się ze mnie- mówię całkiem poważnie. Gdyby okazało się, że mam pasożyty to chyba bym wypiła domestos albo coś podobnego żeby się ich pozbyć, bo nie mogłabym funkcjonować z myślą, że one we mnie są ;//

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×