Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Wpadłem na genialny pomysł. Przyśniło wam się coś absurdalnego, śmiesznego, mądrego? Opiszcie to tutaj!

Ja miałem dzis ostro absurdalny sen.

Śniło mi się że poszedłem do psychiatry, wchodze do tego gabinetu a tam po turecku siedzi dwóch lekarzy na podłodze. Mają przed sobą takie bębny czy tarabany i uderzają takim kijem nawzajem w swoje bębenki :D Tzn lekarz w bębenek tego drugiego i vice wersa.

Patrze tak a oni - A pana bębenek gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wpadłem na genialny pomysł. Przyśniło wam się coś absurdalnego, śmiesznego, mądrego? Opiszcie to tutaj!

Ja miałem dzis ostro absurdalny sen.

Śniło mi się że poszedłem do psychiatry, wchodze do tego gabinetu a tam po turecku siedzi dwóch lekarzy na podłodze. Mają przed sobą takie bębny czy tarabany i uderzają takim kijem nawzajem w swoje bębenki :D Tzn lekarz w bębenek tego drugiego i vice wersa.

Patrze tak a oni - A pana bębenek gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wpadłem na genialny pomysł. Przyśniło wam się coś absurdalnego, śmiesznego, mądrego? Opiszcie to tutaj!

Ja miałem dzis ostro absurdalny sen.

Śniło mi się że poszedłem do psychiatry, wchodze do tego gabinetu a tam po turecku siedzi dwóch lekarzy na podłodze. Mają przed sobą takie bębny czy tarabany i uderzają takim kijem nawzajem w swoje bębenki :D Tzn lekarz w bębenek tego drugiego i vice wersa.

Patrze tak a oni - A pana bębenek gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam kilka lat temu taki sen,że stałam na balkonie i patrzałam przed siebie. Nagle niebo się zachmurzyło a w oddali szedł wieeeelki biały miś i niszczył miasto :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mi się dziś śniły psy sąsiadów.Wchodziły do mojego domu. Ochrzaniałam sąsiadów że te psy pozagryzały mi koty, a jeden przyszedł bez łapki.Sąsiedzi mnie oleli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Śniło mi się że poszedłem do psychiatry, wchodze do tego gabinetu a tam po turecku siedzi dwóch lekarzy na podłodze. Mają przed sobą takie bębny czy tarabany i uderzają takim kijem nawzajem w swoje bębenki :D Tzn lekarz w bębenek tego drugiego i vice wersa.

Patrze tak a oni - A pana bębenek gdzie?

zaniemoglam :mrgreen:

ostatnio rejestruje wiecej niz 2 sny jednej nocy, co jest dla mnie szokiem

wszystkie równie dziwne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wojna mi się dziś śniła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie jakieś dziwne stwory,które pożerały ludzi :roll:

za dużo horrorów ostatnio oglądam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie dzisiaj, po raz kolejny, obudził ogromny lęk. Dziwna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka dni temu śniło mi się, że byłem w biurze, był normalny dzień w biurze, aż nagle przyszła godżilla i zaczęła niszczyć biurowiec zaczynając od okna w toalecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

miałem dzisiaj sen z rodzaju lęków wysokości. próbowałem przejść przez chybotliwą kładkę z cegły jakieś 10 metrów na ulicą zawieszoną, nie dałem rady ale zawrócić nie mogłem bo z tyłu się okazało że była jeszcze bardziej chybotliwa ścieżka na wysokich wąskich słupach. się w końcu dohuśtałem do drzewa rosnącego na wąskim wysokim murze (??) i się do niego przylepiłem bo już nie było gdzie uciekać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dysponuję dzikim arsenałem swoich snów. Ostatnimi czasy, co lepsze kwiatki spisuję sobie. Znajoma rysowniczka zaproponowała, żebym je wszystkie opisała, a ona zrobi do tego ilustracje. Rzecz jasna chodzi bardziej o konwencję horroru, bo koszmary mam naprawdę z górnej półki lękowej. Swoją drogą, nie raz, nie dwa, nie dziesięć zdarzało mi się budzić z krzykiem w środku nocy - na temat snów czytałam pierdyliard artykułów i jako najlepszy polecić mogę ten z lipcowego numeru Charakterów.

 

A jakie sny?

No, dajmy na to, ja, dzieciak lat może z 10 śniłam o tym, że prowadzę autobus z jakąś garstką ludzi, a żeby było lepiej, moją karocę goni... dinozaur. W dodatku na małej osiedlowej uliczce, z blokami 4-piętrowymi, w których za drzwiami od klatki jest winda.

 

Bardziej hardcorowe to flaki na wierzchu, ale tego wam oszczędzę.

 

W ogóle nie wiem czemu, w większości snów prześladują mnie windy. Chyba najgorszy sen z windą w roli głównej miałam dawno temu, kiedy nie mogłam wydostać się z budynku, a windy jeździły na jakieś piętra w stylu 70+.

 

O, albo ostatnio śniło mi się, że już wstałam, że robię coś w domu, wszystko ideolo odwzorowane, tak jak jest w rzeczywistości. No i w którymś momencie cyk w mózgu, że halo, to sen, budzę się, wstaję, robię rzeczy w pokoju. Znów śnię. Kilka razy próbowałam się w tym śnie obudzić. Kilka razy widziałam ze swojej perspektywy jak otwieram oczy - nie poza ciałem, nie widziałam siebie leżącej w łóżku. Wszystko przez pryzmat jakby działo się to na serio. Za którymś razem dopiero wybudziłam się tak już rzeczywiście.

 

A mnie jakieś dziwne stwory,które pożerały ludzi

za dużo horrorów ostatnio oglądam.

Oglądam masę horrorów, ale bezpośrednio po seansie w całym ogromie dziwnych nękających mnie snów, może ze dwa razy miałam coś, co można było powiązać z filmem obejrzanym wieczorem.

 

Śnimy codziennie, ale w większosci wypadków nawet nie pamiętamy o czym.

 

ostatnio rejestruje wiecej niz 2 sny jednej nocy, co jest dla mnie szokiem

wszystkie równie dziwne.

Czyli musi Ci się śnić w fazie, kiedy jesteś na czuwaniu :)

 

A wiecie, kiedy wiem, że zasypiam? Taka ciekawostka trochę. Jeszcze kontaktuję, mam tryb czuwania, ale mocno kontaktujący - nie mam problemu z otwarciem oczu, słyszę co się dzieje w okolicy. Ale zasypiam zawsze wtedy, gdy słyszę muzykę w głowie. Totalnie nie kontroluję playlisty, którą mózg mi zapodaje, ot lecą jakieś melodyjki, znane lub mniej (w większości wypadków odpływam już wtedy, więc nie rozpoznaję "piosenek"). Wtedy wiem, że za chwilę będę zgonem :)

 

Mam nadzieję, że ktoś przebrnie przez te moje wypociny :) Nie jest de facto o samym śnie, ot taki sobie elaborat nie wiem o czym, w nagrodę za cierpliwość wklejam kota przemierzającego kosmos na syntezatorze

 

tumblr_mgmy07CzUS1ryuudgo1_500.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardziej hardcorowe to flaki na wierzchu, ale tego wam oszczędzę.

Najbardziej hardkorowego snu jaki miałem to nie mam odwagi opowiedziec nawet, ale pamietam jeden ze straszniejszych jak leżałem w jakimś domu w łóżku i przyszedł koleś w samym płaszczu z twarzy podobny do brodatego toma hanksa. Chciał mnie zabić siekierą i rzygał larwami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym snem o flakach akurat jakieś urocze panie pielęgniarki z tymi śmiesznymi kapelusikami na głowach i czerwonym krzyżem posadziły mnie w ciemnym pokoju na krześle i kazały oglądać jakiś makabryczny film :) Później mnie tak wyleczyły, że rozcięły mi bebzol. A ja w białym kitlu jakimś byłam.

 

Tak mnie to wtedy przeraziło, że oczy jak 5 zeta i zamiana w wyrze z chłopem, żeby od ściany spać. Taka sytuacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No, dajmy na to, ja, dzieciak lat może z 10 śniłam o tym, że prowadzę autobus z jakąś garstką ludzi, a żeby było lepiej, moją karocę goni... dinozaur. W dodatku na małej osiedlowej uliczce, z blokami 4-piętrowymi, w których za drzwiami od klatki jest winda.

Mi też się kiedyś śniło, że prowadzę autobus i wjechałam nim w jakiś dom.

Pamiętam, że kiedyś mi się śniło, że mnie chcą pożreć smoki, które latały w koło mojego domu.

W te wakacje dość często mi się śni, że takiego jednego kolegę z mojej klasy uderzam w twarz lub okładam czymś po głowie.

A w najdziwniejszym i chyba najstraszniejszym śnie jaki miałam najpierw po cmentarzu a później po szkole goniła mnie przydrożna kapliczka uzbrojona w kolorowe wstążki, którymi chciała mnie wciągnąć do środka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A w najdziwniejszym i chyba najstraszniejszym śnie jaki miałam najpierw po cmentarzu a później po szkole goniła mnie przydrożna kapliczka uzbrojona w kolorowe wstążki, którymi chciała mnie wciągnąć do środka.

Sorry, ale to brzmi fantastycznie :mrgreen: Wstążki z kapliczki... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moich obecnych snach często występują: dom mojej babci; moi rodzice; góry; sytuacje, w których gdzieś błądzę; sytuacje, w których jeżdżę windą.

Kilka lat temu często były sny, w których skaczę w przepaść, żeby się obudzić lub zabić (w zależności od tego, czy byłem świadomy, że śnię)

 

O, albo ostatnio śniło mi się, że już wstałam, że robię coś w domu, wszystko ideolo odwzorowane, tak jak jest w rzeczywistości. No i w którymś momencie cyk w mózgu, że halo, to sen, budzę się, wstaję, robię rzeczy w pokoju. Znów śnię. Kilka razy próbowałam się w tym śnie obudzić. Kilka razy widziałam ze swojej perspektywy jak otwieram oczy - nie poza ciałem, nie widziałam siebie leżącej w łóżku. Wszystko przez pryzmat jakby działo się to na serio. Za którymś razem dopiero wybudziłam się tak już rzeczywiście.

To są fałszywe przebudzenia, miewałem je wiele razy w dzieciństwie, obecnie nie.

 

Ale zasypiam zawsze wtedy, gdy słyszę muzykę w głowie. Totalnie nie kontroluję playlisty, którą mózg mi zapodaje, ot lecą jakieś melodyjki, znane lub mniej (w większości wypadków odpływam już wtedy, więc nie rozpoznaję "piosenek"). Wtedy wiem, że za chwilę będę zgonem :)

Mnie w ciągu dnia często "gra" muzyka w głowie, a gdy się kładę, to się szybko uspokaja.

 

Pamiętam, że kiedyś mi się śniło, że mnie chcą pożreć smoki, które latały w koło mojego domu.

Mnie się kiedyś śniło (ale bardzo dawno temu), że po domu mojej babci latały jakieś czaszki i chciały mnie atakować, a głowa mojej babci była od góry jakaś spłaszczona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się kiedyś zawsze śniło , ze latam a jakaś postać w czarnym ubraniu chciała złapać mnie za nogi .Teraz już nie zasnę , gdy mam odkryte nogi , muszę

je zawsze przykrywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio często doświadczam dziwnej snów, ponieważ dy mi się coś śni to ja to wykonuję i mam tego świadomość. Np. śniło mi się,że zrywam wiśnie i się przebudziłam i mam ręce w górze,albo,że coś maluje i moje ręce to wykonują. Dziwne trochę. Też tak macie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak nie mam , lecz moja koleżanka dawno temu , wiesz nawet rozmawiała z kimś po francusku , gdyż jej się śniło , ze była w Paryżu, lub biegała i otwierała drzwi, bo jej się śniło , ze jej maż wrócił..Dziwne te Nasze sny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie też bardzo dziwne. To coś na zasadzie lunatykowania,ale nie do końca. Może w tedy po prostu człowiek nie jest w fazie paraliżu sennego i dla tego wykonuje te czynności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie często śnił się dzwoniący telefon i w momencie przebudzenia faktycznie dzwonił. To takie wrzucanie do snów elementów rzeczywistości. Albo sen o tym, że ktoś pukał (i chęć sprawdzenia, czy nie mamy gościa za drzwiami na serio). Powszechne podczas spania są nagłe zrywy mięśni, kiedy np. śni nam się, że przed kimś uciekamy albo we śnie potykamy się o schodek i nasza noga robi z automatu taki zryw, jakbyśmy naprawdę zahaczyli o schody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rebelia

 

Oj z tymi zrywami masz racje, ostatnio mi się śniło , ze mi spada szklanka , miałam taki zryw reki , ze mną cala rzuciło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w nocy bardzo rzadko mam zrywy. Częściej mam zrywy, gdy przysypiam w ciągu dnia, czasem jadąc w autobusie lub będąc na wykładzie podczas przysypiania mam zryw, w którym prawie podskoczę, a potem się wstydzę, bo na pewno przynajmniej część osób zauważa mój zryw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×