Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Tolerancja

Rekomendowane odpowiedzi

No właśnie,jak to jest Waszym zdaniem z tolerancją?Mam wrażenie,że niektórzy chcą myśleć,że są tolerancyjni,przekonują co do tego innych i siebie,ale tak naprawdę poruszają się w sferze braku akceptacji dla "inności",nowości.Jak to jest Waszym zdaniem?Spotkaliście się z brakiem tolerancji?Jeśli tak,to w jakiej sytuacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To temat rzeka. Samą tolerancję podzieliłbym na dojrzałą i niedojrzałą. Niedojrzała charakteryzuje się uwielbieniem dla odmienności i przekonaniem, że nietolerancyjny/rasistą może być jedynie biały, heterokseksualny mężczyzna. Wielu ludzi o takim podejściu, uważających się wcześniej za tolerancyjnych, mówiło, że stało się rasistami np. po wizycie w Wielkiej Brytanii. Tolerancja dojrzała to moim zdaniem takie podejście do odmienności, że póki pieniądze się zgadzają i ktoś nie narzuca mi swoich poglądów, to nie będę uważał go za gorszego ze względu na istniejącą między nami różnicę w kolorze skóry, wyznaniu czy orientacji seksualnej. Co się tyczy odmienności kulturowej itd. - ksenofobia jest niewskazana, ostrożność zawsze, również w kontaktach z osobnikami, od których się nie różnimy. Moim mottem przewodnim dyskusji na temat tolerancji i dyskryminacji jest 'Rasizm nie jest rasistą'.

 

Oczywiście ograniczyłem się jedynie do dość zdawkowego opisania tematu, bez uwzględnienia wielu pobocznych zjawisk jak ageizm czy dyskriminacja ze względu na płeć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo często spotykam się z brakiem tolerancji ze strony mężczyzn z mojego otoczenia (głównie ojciec, chłopak) wobec homoseksualnych mężczyzn. Nigdy chyba nie zrozumiem czemu im to aż tak przeszkadza i odrzuca ich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotkałem się z brakiem tolerancji głównie ze strony rodziny. Rodzice za bardzo nie tolerują osób z zaburzeniami psychicznymi, emocjonalnymi (obydwoje), osób o innej kulturze (szczególnie matka) a przede wszystkim osób z nietypowymi preferencjami i orientacją seksualną (szczególnie ojciec). Babcia nie toleruje także osób leworęcznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warunkiem tolerancji jest to że coś przeszkadza. Tzn. na przykład tylko rasista może być tolerancyjny wobec innych ras i tylko homofob może być tolerancyjny wobec homoseksualistów.

 

Osobiście jestem bardzo tolerancyjnym człowiekiem, bo nie lubię bardzo wiele rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tolerancja dojrzała to moim zdaniem takie podejście do odmienności, że póki pieniądze się zgadzają
Rozwiniesz,bo to można różnie rozumieć?
Nigdy chyba nie zrozumiem czemu im to aż tak przeszkadza i odrzuca ich.
Też tego do końca nie rozumiem.Ale najbardziej ręce mi opadają,kiedy słyszę,że "homoseksualizm absolutnie nie",ale kiedy pada pytanie o to jak postrzegają parę dwóch kobiet(chodzi mi tutaj głównie o mężczyzn),to zazwyczaj pojawia się odpowiedź"a tak,to owszem-dwie kobitki jak najbardziej" :?
Babcia nie toleruje także osób leworęcznych.
Tak,u starszych ludzie często się z tym spotykam.Dla nich leworęczność jest jak jakiś defekt,który trzeba naprawić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też tego do końca nie rozumiem.Ale najbardziej ręce mi opadają,kiedy słyszę,że "homoseksualizm absolutnie nie",ale kiedy pada pytanie o to jak postrzegają parę dwóch kobiet(chodzi mi tutaj głównie o mężczyzn),to zazwyczaj pojawia się odpowiedź"a tak,to owszem-dwie kobitki jak najbardziej"

Dokładnie... Może mężczyźni mają jakiś ukryty lęk przed niemęskością objawiającą się przez męski homoseksualizm? Np mojego ojca i faceta geje choćby w telewizji na filmie wręcz odrażają i aż ich odrzuca. Mój ojciec dosłownie nie może na to patrzeć, bo jak sam mówi bierze go na wymioty. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem gejem i nie podoba mi się ta cała idea tolerancji. Dlaczego niby mam być tolerowany? Wszystko ze mną w porządku, a moje życie nie kręci się wokół gejostwa. 'Toleruję Cię' ma negatywny wydźwięk jak dla mnie, bo to tak jakby ktoś sugerował, że coś jest ze mną nie tak, ale 'ok, nie mam nic przeciwko'. Serio? Śmieszne :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DelRey25, myślę,że właśnie wszystko rozbija się o indywidualne postrzeganie "tolerancji".I często to hasło jest wlaśnie wypaczane.Może mieć ona negatywny wydźwięk,ale wcale nie musi.Każdy medal ma dwie strony.Tolerancja nie musi od razu oznaczać postrzegania czegoś jako wady,usterki,choroby,która będzie przyjmowana do wiadomości z przymrużeniem oka na zasadzie"no dobra niech będzie".Przynajmniej ja nie postrzegam w ten sposób tolerancji.Dla mnie jest to bardziej coś naturalnego,po prostu odnoszenie się do drugiej strony jak do człowieka,takiego samego jak wszyscy,istoty tak samo wartościowej jak wszyscy inni,której należy się szacunek,poszanowanie praw i wszelkie inne rzeczy,które należą się wszystkim ludziom.Dla mnie tolerancja nie oznacza,że "toleruję" cudzą"inność".Dla mnie po prostu tej 'inności"nie ma.Wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy ma takie same prawa,nie ma w nim nic"nienormalnego".W znaczeniu,które Ty podałeś,bardziej widać przejawy dyskryminacji,nieufności i hmmm nie obrażając nikogo-ciemnogrodu niż tolerancji.To jest tylko pozorna tolerancja,kategoryzowanie,segregowanie ludzi na "takich jak ja lub innych".To są podziały,które nie mają tak naprawdę nic wspólnego z tolerancją...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla nich leworęczność jest jak jakiś defekt,który trzeba naprawić...

I moja babcia zrobiła to skutecznie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też tego do końca nie rozumiem.Ale najbardziej ręce mi opadają,kiedy słyszę,że "homoseksualizm absolutnie nie",ale kiedy pada pytanie o to jak postrzegają parę dwóch kobiet(chodzi mi tutaj głównie o mężczyzn),to zazwyczaj pojawia się odpowiedź"a tak,to owszem-dwie kobitki jak najbardziej"

Dokładnie... Może mężczyźni mają jakiś ukryty lęk przed niemęskością objawiającą się przez męski homoseksualizm? Np mojego ojca i faceta geje choćby w telewizji na filmie wręcz odrażają i aż ich odrzuca. Mój ojciec dosłownie nie może na to patrzeć, bo jak sam mówi bierze go na wymioty. :mrgreen:

 

Ostatnio dość aktualny temat...

Od paru dni w pracy słyszę głównie od mężczyzn (kobiet trochę mniej) takie teksty na temat i homoseksualistów i p.Grodzkiej, że ręce opadają. Takie bluzgi i co to by oni nie zrobili z tymi wszystkimi...

Nie wiem, nie mam w zwyczaju napadać na kogoś kogo nawet nie znam tylko dlatego, że wygląda inaczej, mówi inaczej, żyje inaczej.

Jeden mój wykładowca na początku zajęć zadał nam pytanie "dlaczego pies szczeka?" "bo się boi". Coś w tym jest :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DelRey25 ,

jesteś gejem , w porządku . To Twoje osobiste upodobanie i orientacja.

Mnie jednak zbiera na wymioty( najszczerzej mówiąc) jak widzę dwóch facetów współżyjących ze sobą. Ty oczywiście możesz być dobrym ,uczciwym,sprawiedliwym godnym szacunku człowiekiem,ale to co robisz( w kwestii seksualnej) budzi we mnie obrzydzenie. I nie żebym w sobie to rozbudzał czy jak , tylko to bardzo jakieś takie głęboko naturalne jak dwóch facetów ze sobą.Nie zrozum mnie żle że ja tu napadam na Ciebie lub zionę do Ciebie nienawiścią . Nic z tych rzeczy! O nie!

Bo wiesz , gbyby mój jedyny Syn akurat wdepnął kiedys w takie bagienko( WYPLUĆ!!!) , to jakbym się zachował?Zaraz odpowiem. Tolerancja ? Acha? dzisiaj to oznacza , że wszystkim wszystko wolno ,a reszta ma dawac przyzwolenie i jeszcze się uśmiechać , bo jak nie to "mowa nienawiści".

Wracając do Syna , powiedział bym mu swoje zdanie , co myślę o tym, i nigdy nie zgodził bym się na taki związek , nie pobłogosławił go , a jego ewentualnego partnera nie wpuścił bym w progi swego domu. I przede wszystkim modlił bym się za Syna. Tak bym postąpił.

Powiedz mi DelRey25 człowiek rodzi się gejem , czy się nim staje już po urodzeniu?Pytam z ciekawości?

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DelRey25, dla mnie tolerancja to jest po prostu przeciwieństwo postrzegania kogoś jako wadliwego "bo jest inny ode mnie". A ludzie często mają w zwyczaju, gdy widzą, że ktoś jest inny od nich samych, widzieć w tym wadliwość tego kogoś. Cała idea tolerancji sprowadza się do braku postrzegania czyjejś inności od swojej własnej jako wady/wybrakowania. Tyle.

 

Kalebx3, a czy zdarza Ci się myśleć/mówić, że geje nie powinni istnieć, żeby ich powystrzelać (tekst mojego ojca), itp? Pytam, bo mnie ciekawi czy u Ciebie obrzydzenie do kwestii seksualnych łączy się z homofobią (nie jest to żadna choroba, tylko "pakiet przekonań").

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, a czy zdarza Ci się myśleć/mówić, że geje nie powinni istnieć, żeby ich powystrzelać (tekst mojego ojca), itp?

Black swanABSOLUTNIE NIE!!!

Przecież to są ludzie jak ja i ty . A takie teksty ( jak Twojego Taty) to już zahacza mi o wojujący faszyzm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, moja ciekawość jest zaspokojona. ;)

 

A mojemu ojcu daleko do faszystów, ich nienawidzi mocniej od gejów, zresztą on wielu "grup" nienawidzi. Naprawdę nikogo by nie powystrzelał, lecz lubi tak gadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój ojciec mi kiedyś powiedział, że jakbym ja był homo czy bi, to by dał mi oklep. Tak się akurat składa, że mam problem z określeniem orientacji i preferencji seksualnych, ale ojciec o tym nie wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DelRey25 ,

jesteś gejem , w porządku . To Twoje osobiste upodobanie i orientacja.

Mnie jednak zbiera na wymioty( najszczerzej mówiąc) jak widzę dwóch facetów współżyjących ze sobą. Ty oczywiście możesz być dobrym ,uczciwym,sprawiedliwym godnym szacunku człowiekiem,ale to co robisz( w kwestii seksualnej) budzi we mnie obrzydzenie. I nie żebym w sobie to rozbudzał czy jak , tylko to bardzo jakieś takie głęboko naturalne jak dwóch facetów ze sobą.Nie zrozum mnie żle że ja tu napadam na Ciebie lub zionę do Ciebie nienawiścią . Nic z tych rzeczy! O nie!

Bo wiesz , gbyby mój jedyny Syn akurat wdepnął kiedys w takie bagienko( WYPLUĆ!!!) , to jakbym się zachował?Zaraz odpowiem. Tolerancja ? Acha? dzisiaj to oznacza , że wszystkim wszystko wolno ,a reszta ma dawac przyzwolenie i jeszcze się uśmiechać , bo jak nie to "mowa nienawiści".

Wracając do Syna , powiedział bym mu swoje zdanie , co myślę o tym, i nigdy nie zgodził bym się na taki związek , nie pobłogosławił go , a jego ewentualnego partnera nie wpuścił bym w progi swego domu. I przede wszystkim modlił bym się za Syna. Tak bym postąpił.

Powiedz mi DelRey25 człowiek rodzi się gejem , czy się nim staje już po urodzeniu?Pytam z ciekawości?

Pozdro.

 

 

Witam.

 

Absolutnie nie odebrałem Twojej wypowiedzi jako atak. Po to jesteśmy tutaj na forum, by w miarę kulturalnie podyskutować. Tak jak pisałem, nie czuję potrzeby bycia tolerowanym, chodzić z pawim piórkiem w dupie po ulicach i udawać, że 'walczę' o jakieś prawa kiedy wiem, że to w środowisku gejowskim jest największa nietolerancja i dyskryminacja siebie nawzajem. Nie chodzi mi o to czy ktoś się puszcza na prawo i lewo, bo gówno mi do tego, ale całe to środowisko śmierdzi zepsutym jajem. Ja się czuję dobrze ze swoimi preferencjami. Piszę preferencjami, bo tutaj właśnie chcę odpowiedzieć na Twoje pytanie. Ja nie wierzę do końca w teorię o orientacjach seksualnych. Moim zdaniem jest to sprawa bardzo indywidualna i chodzi tutaj raczej o preferencje. Ja wolę być z facetem. Z seksu z kobietą czerpałem jakąś tam przyjemność, ale to nie było to. Nie twierdzę też, że kiedyś mi się nie odmieni i nie założę rodziny. I teraz pewnie pomyślicie, że jestem bi, bo najlepiej wrzucić kogoś do jakiegoś worka... Znam WIELU facetów, którzy byli przykładnymi ojcami i mężami, a nagle im się odmieniło. Dwóch moich znajomych było w takiej sytuacji, że w wieku 33/38 lat nagle zaczęli ich interesować faceci, kiedy nigdy wcześniej żadnych fantazji z mężczyznami nie mieli. Będąc w szpitalu psychiatrycznym w 2006 roku poznałem mężczyznę w wieku bodajże 29lat, który targnął się na swoje życie, bo nagle mu się odmieniło. Facet był zaręczony ze swoją dziewczyną, planowali ślub, ale tak się zdarzyło, że spotkał na swojej drodze innego faceta z którym połączyła go przyjaźń, a później uczucie. Czy zmieniła mu się orientacja? Nie sądzę, bo nadal twierdził, że nie wyobraża sobie życia bez swojej przyszłej żony, ale z drugiej strony na chwilę obecną wolał być z owym facetem. Trzeba po prostu być w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu i trafić na odpowiednią osobę. I wszystko może się zdarzyć. Podsumowując, chodzi tutaj o preferencje. Wielu facetów często myśli jak by to było z innym facetem tylko się do tego nie przyznają, bo to godzi w ich męskość i jest niebezpieczne dla światopoglądu jaki sobie zbudowali przez ileśtam lat życia. Identycznie jest z kobietami. Tak samo "100%" geje, w których nie wierzę, ale poznałem kilku takich, którzy otwarcie przyznali, że jeśli trafiliby na odpowiednią kobietę to czemu nie. Nie wszystko sprowadza się do seksu i trzeba o tym pamiętać. Czasami fascynacja fizyczna przychodzi po jakimś czasie, tak samo jak w znajomościach kobieta/mężczyzna.

 

Jedyne z czym się nie zgadzam to leczenie takich ludzi. Preferencji nie da się wyleczyć. Moim zdaniem to wolny wybór i piszę to ja, ktoś kto w sumie od najmłodszych lat wiedział, że podobają mu się faceci, ale tak jak mówiłem, bywałem z kobietami i też było ok. Po prostu na chwilę obecną preferuję facetów, bo z nimi, a szczególnie z moim partnerem jest zajebiście :smile: "Geje" jeśli już to niech leczą się na zaburzenia osobowości, bo czasami mam wrażenie, że to jedna wielka kupa narcyzów, borderów i histrioników. I na tym koniec :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej DelRey25 ,

wiesz piszesz tu takie rzeczy od których włos mi się na głowie jeży. Ja również żyję na tym świecie 42 lata ( nie wiem ile Ty) i nie spotkałem się nigdy z takim ekstremalnym przypadkiem/adkami. Gość spotyka kolesia ,i tak od razu przyjaźń? Przecież to musi potrwać , przetrwać niejedną próbę itd. potem rodzi się u niego uczucie . U tego drugiego też musi się coś zaiskrzyć, nieprawdaż? Nie uważasz że w tym przypadku podobne przyciąga podobne bo przecież statystycznie niewielka jast na ogół szansa aby para-alahomo( trudno mi takiego człowieka określić , wybacz) spotkał drugiego takiego samego ludka.

Piszesz ,że w środowisku gejowskim panuje nietolerancja i dyskryminacja siebie nawzajem. I tu żeś mnie bardzo zaskoczył . Myślałem,że w jedności siła i wszyscy zwarci w jednym szeregu. A tu niestety , zawiść jaka , czy zazdrość , mógłbyś mi to bardziej wyjaśnić dlaczego tak jest? Bo raczej zdaje mi ,że nie powinno tak być.

Inna sprawa ,to to ,że ja jestem głęboko wierzącym katolikiem i moje przekonania wypływają z wiary i nauki Kościoła. A Bóg ( może wiesz ) każe kochać ,ale nie popierać tego typu zboczeństwa.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tolerancja dojrzała to moim zdaniem takie podejście do odmienności, że póki pieniądze się zgadzają
Rozwiniesz,bo to można różnie rozumieć?

 

W moim zdaniu była jeszcze druga jego część, połączona spójnikiem "i". Chodziło mi o tę myśl, którą rozwinęłaś w jednym ze swoich późniejszych postów, a konkretnie:

 

Dla mnie jest to bardziej coś naturalnego,po prostu odnoszenie się do drugiej strony jak do człowieka,takiego samego jak wszyscy,istoty tak samo wartościowej jak wszyscy inni,której należy się szacunek,poszanowanie praw i wszelkie inne rzeczy,które należą się wszystkim ludziom.Dla mnie tolerancja nie oznacza,że "toleruję" cudzą"inność".Dla mnie po prostu tej 'inności"nie ma.Wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy ma takie same prawa,nie ma w nim nic"nienormalnego".

 

Dlatego też zaakcentowałem, że wolę rozróżniać ludzi na mi przyjaznych, obojętnych i wrogich wobec mnie. Przy spełnieniu kilku prostych zasad wszystko będzie w porządku, bez oglądania się na odmienność wyglądu itd.

 

Skoro jesteśmy przy inności, czy nie uważasz, że jednakowy świat byłby zwyczajnie nudny? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem gejem i nie podoba mi się ta cała idea tolerancji. Dlaczego niby mam być tolerowany? Wszystko ze mną w porządku, a moje życie nie kręci się wokół gejostwa. 'Toleruję Cię' ma negatywny wydźwięk jak dla mnie, bo to tak jakby ktoś sugerował, że coś jest ze mną nie tak, ale 'ok, nie mam nic przeciwko'. Serio? Śmieszne :D

Popieram. To nie dotyczy tylko homoseksualistów. Szczerze to co mnie obchodzi kto z kim i jak uprawia seks? Może mnie razić ostentacyjność nazwijmy to uczuć ale u hetero również. Nie ma ze ktoś jest inny to gorszy. Inny to zwyczajnie inny i już. Jak ja lubię lody czekoladowe to ten co lubi truskawkowe jest gorszy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skoro jesteśmy przy inności, czy nie uważasz, że jednakowy świat byłby zwyczajnie nudny?
Jasne,że byłby nudny.Warto jednak podkreślić,że "inność"w znaczeniu niejednakowego świata,mówi o czymś zupełnie innym.Nie dzieli ludzi "na lepszych i gorszych"tylko uznaje fakt,że się między sobą różnią.Ta odmienność nie jest kategorią wartościującą,nie tworzy podziałów.Jest jedynie naturalną różnicą między osobnikami tego samego gatunku.Niektórzy jednak widząc różnice np.w kolorze skóry,w swojej głowie tworzą podział na"lepszych i gorszych","innych i takich samych".To jest błąd rozumienia różnic w obrębie danego gatunku.Wszyscy,mimo odmienności przecież jesteśmy ludźmi,prawda?To tak,jakby kategoryzować rasy kotów i uznawać,że przykładowo rasa perska jest "lepsza" niż syjamska,uznawać koty syjamskie za "nienormalne" i nie przyjmować do wiadomości,że i jedna i druga to przedstawiciele tego samego gatunku.Próba wartościowania którejś z ras,jest po prostu bez sensu,bo różnice wynikają z uwarunkowań środowiskowych,genetycznych i innych i nie mają nic wspólnego z "lepszymi"czy "gorszymi".Kot pozostanie kotem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podzielam Twój pogląd.

 

Co natomiast sądzisz o wartościowaniu idei, którymi kierują się cywilizacje? I jak w tym ujęciu wypada człowiek, żyjący w kręgu jakieś określonej kultury? Czy można wyróżnić lepsze i gorsze, a co za tym idzie co zrobić z ludźmi, którzy legitymuzują dane idee? Czy są to osoby skrzywdzone, jeśli żyją w nieciekawych czasach, rządzeni przez dyktatora, zmuszani do czynów, których w innych okolicznościach by nie popełnili. Jak do tego ma się wolna wola?

 

Chciałbym też wyjaśnić, że bardziej szukam w tej materii niż znajduję. To grząski grunt antropologii kulturowej, o której nie wiem tyle ile bym chciał. Dlatego mam masę pytań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, idea,to całkiem inny twór.Idea jest w dużej mierze zależna od okoliczności,tego,co ma miejsce w danym czasie,otaczającej rzeczywistości,potrzeby chwili,zmian.W danym momencie idea może wydawać się sluszna i szczytna,ale z biegiem czasu zostanie oceniona inaczej.Okoliczności ulegają zmianie,zmieniają się poglądy,postrzeganie świata i tym samym idee tracą na wartości.Idee są wartościowane i oceniane między innymi ze względu na konsekwencje,które wywołały.Trzeba też pamiętać,że ludzie potrafią wypaczyć idee i nawet z najbardziej szczytnej zrobić kompletne dno,coś morderczego i uwłaczającego ludzkiej godności.Myślę,że idee same w sobie nie są złe.To ludzie wykorzystują je w sposób,który krzywdzi innych.

Czy można wyróżnić lepsze i gorsze, a co za tym idzie co zrobić z ludźmi, którzy legitymuzują dane idee? Czy są to osoby skrzywdzone, jeśli żyją w nieciekawych czasach, rządzeni przez dyktatora, zmuszani do czynów, których w innych okolicznościach by nie popełnili. Jak do tego ma się wolna wola?
Niewątpliwie idee,które zostały wypaczone,zastosowane przeciwko części ludzi,stały się pretekstem,by krzywdzić innych,są oceniane negatywnie.Czy można wyróżnić lepsze i gorsze idee?No właśnie-a od czego miałaby zależeć ocena?Często się mówi,że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Coś,co dla mnie byłoby ideą dobrą,pozytywną,dla kogoś innego mogłoby być czymś nie do pomyślenia.Przykładowo terroryści.Oni o coś walczą,mają jakąś ideę.Oceniane jest to jednak w sposób negatywny,ponieważ niesie za sobą ofiary.Ale...wystarczy zerknąć do historii.Co robili Polacy,kiedy walczyli o niepodległość kraju?Czy nie uciekali się do zamachów,w których również ginęli niewinni ludzie?Czy nie nazywali się wówczas"Bojownikami o Wolność"a na ich cześć nie układano pieśni?A no właśnie...a dla Okupantów byli po prostu terrorystami.I jak tu teraz wyznaczyć środek ciężkości...?Jak ocenić ideę?

Wolna wola-ciekawe zagadnienie,ale dość skomplikowane.Tak naprawdę to,co robimy zależy od wielu czynników.Wolna wola jest bardzo szeroko stosowanym pojęciem,ale nie do końca aż tak bardzo wszystko zależy od wolnej woli.Między innymi można odnieść się do wpływu autorytetów.Czy mamy wybór?Mamy.Ale wielu woli wybrać krzywdzenie innych,wybiera bezwarunkowe podporządkowanie się,ma zaufanie do autorytetu i nie zastanawia się nad konsekwencjami.W dodatku-manipulacja.Wielu potrafi tak pokierować zachowaniem innych,że wierzą Oni w "czystość"danej idei.Uważają,że postępują słusznie.Wielu też nie ma odwagi,żeby się przeciwstawić temu,co uważa za niewłaściwe i wszelkimi sposobami racjonalizuje to,co robi,przykładowo tłumacząc,że"to nie ja wydałem rozkaz-ja tylko wykonałem polecenie".Wielu również wybiera milczące wykonywanie poleceń,by nie narazić się na negatywne konsekwencje.Czy w takich warunkach można od każdego człowieka oczekiwać,że odmówi,ponieważ jest to złe?A co jeśli ma do wyboru własne życie lub śmierć?Co,jeśli za niewykonanie polecenia straci życie?Każdy ma odwagę,żeby wybrać własną śmierć?Niby wolna wola,ale...

Można też "utracić"wolną wolę,kiedy na szali ma się z jednej strony dobro i życie bliskich a z drugiej dobro i życie zupełnie obcych osób.Pozornie wybór może wydawać się prosty,ale jak jest w rzeczywistości?Czy każdy byłby w stanie poświęcić swoich bliskich,by nie skalać sumienia i nie zrobić czegoś,co z moralnego punktu widzenia byłoby złe?Czy mając do wyboru życie własnego dziecka,perspektywę jego cierpień,przyglądania się temu,jak cierpi lub wykonanie polecenia,to czy każdy zdecydowałby się na odmowę zrobienia tego,co jest moralnie niewłaściwe?No właśnie...na tym polega problem z wolną wolą.Nie jest aż taka"wolna"i niezależna,jakbyśmy sobie tego życzyli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze więcej pytań i pewne wnioski. Jeśli pozbieram myśli i napiszę coś co da się przeczytać ze zrozumieniem.

 

Choć może krócej, czy nie uważasz, że wypaczanie idei przez ludzi, nie świadczy o tym, że możemy jedynie zbliżyć się do jakiegoś idealnego tworu, a ci, którym wydaje się, że go osiągają, są przez swój pogląd ograniczeni jeśli nie przyjmują krytyki? Nie zdobędę się na polemikę z Popperem i jego stanowiskiem na temat społeczeństw, ale logika faktów wskazuje na tarcia w kontaktach między ludźmi różnych kultur. Teraz czy za kryterium oceny danej kultury/idei/religi można przyjąć jej agresywność i umniejszanie pozostałym? Czy winny jest niedoskonały system (tworzone przez ludzi) czy jego 'wykonawcy'? A może idea i jej zwolenicy to jedność? Naszej niedoskonałości się nie pozbędziemy jak długo będzie istniał nasz gatunek.

 

Jeszcze odnośnie idei nasuwa mi się taki wniosek, że nawet te, które były skompromitowane od początku, dały jasny przekaz 'nie tędy droga' i też były potrzebne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×