Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Prawo i jego egzekwowanie

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedy w rozmowie z kimś pada słowo "prawo",to wywołuje to lekki uśmiech drugiej strony.Bardzo wiele osób miało do czynienia z prawem,z przedstawicielami prawa i niestety,ale nie może powiedzieć,że spełnili oni ich oczekiwania i pomogli.System jest wyjątkowo zbiurokratyzowany,reakcje zbyt wolne.Wiele spraw pozostało nierozstrzygniętych,a na wiele w ogóle nie było reakcji.Ktoś zgłasza jakąś sprawę,ale niestety-jest ona zamiatana pod dywan.A nawet jeśli już zapada wyrok,to ciężko jest wyegzekwować zawarte w nim postanowienia.

Spotkaliście się już z tym?Co sądzicie na temat prawa w Naszym kraju?Jest wystarczające?Jak odbieracie przedstawicieli prawa?Czujecie,że prawo Was chroni czy może raczej daje powód do niepokoju?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam troszkę inne doświadczenia... zostałam ukarana niesłusznie. Dlatego też mój stosunek do prawa, policji etc... jest taki jaki jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mój stosunek do policji też jest ... jaki jest..

ale do straży miejskiej.... to już mam niecenzuralny stosunek. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojego doświadczenia wynika, że policja zazwyczaj jest w pobliżu, gdy popełniam drobny występek (wtedy reaguje), a gdy mi działa się krzywda, to policja stała i się patrzyła, w jednym przypadku, w dwóch innych była całkiem bezradna po fakcie. Dlatego też poza wypadkami drogowymi trzymam się od tej organizacji z daleka.

 

Sądy to natomiast teatr kilku aktorów i pieniądza, tragikomedia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojciec miał sprawę o znęcanie się nade mną i co głupia grzywna za to i to na państwo

czyli na złodziei z sejmu a dla mnie nawet kula w łeb to dla niego za mało. :evil:

Jak ja tego kraju nienawidzę. :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedy w rozmowie z kimś pada słowo "prawo",to wywołuje to lekki uśmiech drugiej strony.Bardzo wiele osób miało do czynienia z prawem,z przedstawicielami prawa i niestety,ale nie może powiedzieć,że spełnili oni ich oczekiwania i pomogli.System jest wyjątkowo zbiurokratyzowany,reakcje zbyt wolne.Wiele spraw pozostało nierozstrzygniętych,a na wiele w ogóle nie było reakcji.Ktoś zgłasza jakąś sprawę,ale niestety-jest ona zamiatana pod dywan.A nawet jeśli już zapada wyrok,to ciężko jest wyegzekwować zawarte w nim postanowienia.

Spotkaliście się już z tym?Co sądzicie na temat prawa w Naszym kraju?Jest wystarczające?Jak odbieracie przedstawicieli prawa?Czujecie,że prawo Was chroni czy może raczej daje powód do niepokoju?

jest prawo.niema sprawiedliwości.znasz pewnie powiedzenie:zamordujesz kilku ludzi-jesteś seryjnym mordercą.zamordujesz kilka milionów ludzi-jesteś bohaterem/zdobywcą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę,że nie ja jedna mam niezbyt przychylne nastawienie do instytucji,które powinny egzekwować prawo.Może nie jest aż tak negatywny,ale przepełniony nieufnością i brakiem wiary w to,że staną na wysokości zadania.Zastanawiam się czy jest to wina systemu,czy nieodpowiednich ludzi na danych stanowiskach...?A może i jednego i drugiego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

winna jest biedota i złe rządzenie tym krajem.w tym kraju rządzą bandyci dlatego pójdziesz siedzieć jak w obronie własnej uszkodzisz gnoja.w USA natomiast masz prawo zastrzelić/walnąć siekierą w łeb każdego kto przejdzie przez twój las/twoją plażę bez twojej zgody.a ten postrzelony/porąbany napastnik/włóczęga jest szczególnie potępiany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

"Komornik zajął konto niewłaściwej osoby identyfikując ją tylko na podstawie imienia i nazwiska. W efekcie bogu ducha winna, chora na raka kobieta straciła oszczędności życia, które trzymała w banku. W sumie prawie 30 tys. złotych. Komornik nie przyznaje się do winy"

"Kobieta szybko namierzyła komornika, który z obu kont zajął prawie 30 tys. zł. Próbowała tłumaczyć, że musiało dojść do pomyłki. Komornik jednak upierał się przy swoim. - Nie chciał wierzyć, powiedział, że doskonale wiem o co chodzi, bo przysłał do mnie pisma. Tylko że on przysyłał te pisma na ulice, na której ja nie mieszkam - wspomina pani Danuta. Informowana była rzeczywista dłużniczka o tym samym nazwisku i imieniu."

"Pani Danuta złożyła do sądu skargę na komornika. Ten nie dopatrzył się błędów w jego pracy i sugeruje założenie sprawy cywilnej. Nie wspominając jednak, skąd pani Danuta miałaby wziąć pieniądze na adwokata.

 

Zdesperowana kobieta złożyła doniesienie do sochaczewskiej prokuratury. W odpowiedzi usłyszała, że jej szkoda nie przekroczyła wysokości progu przewidzianego przepisami."

 

Źródło

http://www.tvn24.pl/komornik-zabral-oszczednosci-zycia-chorej-kobiecie-przez-bledny-pesel,301800,s.html

 

Szanować prawo?

To jakiś żart chyba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lilith, Kiedyś mój już ex małzonek... miał swoje fazy (bylismy wtedy w czasie rozwodu).

Wydzwaniał, groził, że się zabije... Kiedys po takich groźbach powiadomiłam jego mame... bo martwiłam się jak o każdego innego bym się martwiła. I ona do niego pojechała. Na chwile się skończyło. I znowu kiedyś zadzwonił, że własnie się zabije i zostawia włączoną rozmowę ze mną abym słyszała wszystko co się dzieje...Nie bede tu opisywac ze szczegółami bo watek nie o tym. Rozłączyłam się. Jednak sumienie nie dawało mi spokoju. Dzwoniłam setki razy ale nie odbierał. Zadzwoniłam na policję, żeby się zapytać co zrobić. No i miły pan powiedział, że jak jest takie podejrzenie i zgłaszam to to oni wysyłaja tam radiowóz i karetkę... no i wysłali. Po jakimś czasie dostałam wezwanie na komisariat jako podejrzana o bezuzasadnione wezwanie policji :roll:

Wiem, że napewno ten debil przyłozył się jakos do tego (sam pracuje w tej instytucji...) Ale do sedna... Była rozprawa w sądzie dostałam grzywne. Normalnie szok... to k**** ja nie wzywałam ich bo popełnił samobójstwo tylko się bałam, że to zrobi... w końcu od tego są m.in. I wtedy sobie powiedziała, że dużo wody w Wiśle musi upłynąć zanim przekonam się do prawa i policji. A wezwać juz ich chyba nigdy nie wezwę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wymiar sprawiedliwości to farsa, w tym ciemnogrodzie funkcjonuje wymiar prawa - nierówny dla wszystkich. Uczestniczyłem w sprawie, w której prokurator nie posiadał CIENIA dowodu, co wiecej nie posiadał nawet POSZLAK. zostałem pomówiony przez totalnie niewiarygodne osoby o czym otwarcie mówili prokuratorzy. Na spotkaniu z adwokatem po jednym jakże treściwym i obrazowym zdaniu pierwszy raz poważnie zacząłem zastanawiam się nad opuszczeniem granic tego kraju do kresu moich lub jego dni, a mianowicie zdanie brzmiało 'Prokuratura i Sąd nie lubią uniewinnień, ponieważ podważa to ich autorytet, mimo braku dowodów jakiś wyroku musimy wziąć'

 

TO JEST KU.RWA ABSURDALNE MIEJSCE, TEN KRAJ POWINIEN BYĆ PRZESTROGA DLA RESZTY EUROPY. SODOMOM I GOMORĄ, FIKCYJNYM MIASTEM KTÓRE POKAŻE RESZCZANIE ŚWIATA JAK NIE ŻYC. JE.BAĆ PRAWO I KAŻDEGO PRZEDSTAWICIELA TEGO PODMIOTU.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym kraju przez te Nasze "prawo" nie mogę mieć pasji i przespanej nocy...

 

W każdej chwili mogą mi wpaść uzbrojeni po zęby funkcjonariusze. :(

 

Na szczęście nic nie mam zabronionego w domu, ale...już sobie ładnie nagrabiłem, także z dnia na dzień mogę mieć niezapowiedzianą wizytę o 6:00.

 

Raz już mi wpadli, przez co nie wychodziłem przez kilka miesięcy z domu (miałem wtedy lat 16).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem twojego podejścia. narzekasz na to, że z tego co w poście piszesz miałeś rzeczy zabronione według ciebie przestrzeganie prawa jest złe :!::?:

to chyba dobrze, że prawo jest egzekwowane :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widocznie nie masz prawdziwej pasji...

 

Ja niestety mam pasję, tzn. teraz zainteresowanie TEORETYCZNE - czyli czytanie książek o pirotechnice, materiałach wybuchowych, bojowych środkach chemicznych, etc...

 

Nawet głupie zakupienie książki pt. "Chemia i Technologia Materiałów Wybuchowych" jest ścigane, i można spodziewać się porannych odwiedzin.

 

Na szczęście nie posiadam rzeczy zabronionych i podlegających pod ustawę... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu cię zaskoczę - mam pasję. Tylko nie stwarzam nią zagrożenia dla innych :roll: Może jeszcze trzymałeś jakieś bomby czy materiały wybuchowe w domu? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że nic z tych rzeczy nie trzymałem w domu... :) Pasja czysto teoretyczna.

 

Z resztą - miałem najazd na chatę, przesłuchania, etc... Sprawę umorzyli i tyle. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co myślicie o równości wobec prawa? Czy Waszym zdaniem, jest to przestrzegane?

 

Nie. Nie od dzis wiadomo, ze sa rowni i rowniejsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co myślicie o równości wobec prawa? Czy Waszym zdaniem, jest to przestrzegane?

 

Nie. Nie od dzis wiadomo, ze sa rowni i rowniejsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prawo polskie jest wtedy jak onie walczymy.wtedy nawet przy7padki ktore wydaja sie beznadziejne zostaja ukarane.wymaga to duzo samozaparcia odwagi i konsekwenego dazenia do celu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prawo polskie jest wtedy jak onie walczymy.wtedy nawet przy7padki ktore wydaja sie beznadziejne zostaja ukarane.wymaga to duzo samozaparcia odwagi i konsekwenego dazenia do celu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio sama na wlasnej skórze się przekonałam, że prawo jest tylko na papierze i tak naprawdę, kiedy człowiek próbuje wyegzekwować to, co mu się w myśl przepisów nalezy, trafi na bandę biurokratów, którzy odsyłają od drzwi do drzwi i ścianę :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×